Directed by James "THE KING" Cameron
05-02-2011, 00:44
|
Independence Day(reż. Roland Emmerich)
|
|
Z ryja przypominają szaraki. Gdyby nie te wydłużone łby...:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 05-02-2011, 00:44
Wiesz, z ryja to i murzyn przypomina białasa - gdyby tylko nie ten nos :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 05-02-2011, 02:35
Sam Emmerich w dodatkach mówił, że chciał z jednej strony klasyczne szaraki, a z drugiej coś bardziej egzotycznego (stąd skafander), więc kosmici z ID4 są tak samo "szarakami", jak biały i murzyn tak samo są ludźmi. Swoją drogą - dzięki za dobry przykład z kolorem skóry, ciężko wpaść na trafniejszy.;)
05-02-2011, 21:29
Ogólnie pośmiałem się, chociaż koleś dramatyzuje :)
9;20 - spadłem z krzesła!
loading podpis...
27-02-2011, 12:43
Jak ja nie lubię kolesi udających ADHD, myślących, że to co wyprawiają na ekranie jest śmieszne. Co z tego, że w większości ma rację, skoro zachowuje się jak niedorozwinięty idiota?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 27-02-2011, 19:57
W tym filmiku jest stosunkowo spokojny.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 27-02-2011, 20:40
No, przynajmniej ja oglądam, czasem.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 27-02-2011, 21:51 Mierzwiak napisał(a):Pytałem o tę recenzję na you tube, a nie o Independence Day misiu. Dla mnie oglądanie "Twilight" jest większą stratą czasu niż oglądanie "tej recenzji na you tube", więc... ssij pałkę, MISIU :) 27-02-2011, 21:51
Ale to nie film, więc przytoczyłeś moje słowa totalnie bez sensu.
Co do ssania pałki... spóźniłeś się ; ) 27-02-2011, 21:54
Twoja słowa przytoczyłem jak najbardziej z sensem. Każdy ogląda to, co chce i szanuj gusta innych. Ja szanuję :)
27-02-2011, 21:54
Obejrzałem własnie po raz drugi, po kilkunastoletniej przerwie. Niestety jak to z Emmerichem dość często bywa, trudno, naprawdę trudno to przetrwać. Facet jest taką mniej radykalną wersją Baya, u której część charakterystycznych dla niego elementów jest dużo mniej uwypuklona (np dosadny i żenujący często humor), inne w podobnym stopniu (patos, patos, patos), a niektórych brakuje (imponująca strona wizualna choćby). Z jego filmów najwyżej chyba stawiam Patriotę, poza tym lubię nawet (choć bez przesady) Uniwersalnego żołnierza i od czasu do czasu wracam do Godzilli. Dzień niepodległości niestety wypada zwyczajnie słabo.
Film trwa 140 minut, z czego przez 120 właściwie niewiele się dzieje, a kiedy już się dzieje, to zazwyczaj nie jest to nic, co by specjalnie angażowało, czy przykuwało do ekranu. Niestety efekty specjalne postarzały się w większości mocno, jedynie końcówka na statku matce jako tako się prezentuje, tak więc nie bardzo jest na co czekać przez te długie minuty podczas których nieciekawi bohaterowie nawijają, nawijają i nawijają, podczas gdy ja ziewam i spoglądam na zegarek. Na cholerę np cały wątek pierwszej damy, o której w pewnym momencie dowiadujemy się, że "nie doleciała", potem się znajduje by po chwili i tak umrzeć? W dodatku trudno się jej losem w ogóle przejąć, jak i zresztą losem każdego innego bohatera. W końcówce mamy heroiczne poświęcenie pilota na które reagować mogłem co najwyżej wzruszeniem ramion (bohaterowi Willa Smitha zdaje się udzielać taki nastrój sądząc po jego reakcji na śmierć kumpla - 10 sekund później rzuca już luzackimi cool tekstami). Zero emocji. Gdzie tam tej końcówce do końcówki takiego Armageddonu, filmu, który ogląda się 10 razy lepiej i gdzie każdy niemal kadr to przyjemność dla oczu. Wizualna bieda Dnia niepodległości wręcz razi (szczególnie scena ataku atomowego na statek obcych wyglądająca jak wzięta z taniej produkcji telewizyjnej), w połączeniu z biedą fabularną, brakiem choćby jednego bohatera, którego los by mnie obchodził i ślamazarnym, usypiającym tempem sprawiają, że trudno po skończonym seansie odczuwać jakąkolwiek satysfakcję. Nie ma tu nic, co by sprawiało bym miał ochotę po ten film jeszcze sięgnąć. 3/10, głównie za pierwsze 40 minut kiedy wydawało się jeszcze że film się rozkręca i że później powinno być lepiej. Niestety, rozkręcał się w zasadzie do końca i się nie rozkręcił. PS. ponoć ten film też przerabiają na 3D. 18-07-2012, 23:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-07-2012, 00:50 przez Gieferg.)
Przecież filmy nie na Blu są nie do oglądania bez względu na poziom filmu :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 19-07-2012, 10:06 (19-07-2012, 10:03)Predator895 napisał(a): I był sens kupować to na Blu ?? :P Nie było. Mam ten film za darmo :] 19-07-2012, 10:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-07-2012, 10:24 przez Gieferg.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Independence Day: Resurgence (Roland Emmerich) 2016 | Danus | 389 | 70,695 |
22-08-2023, 19:31 Ostatni post: Dr Strangelove |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |