Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,453
Liczba wątków: 67
ja widziałem przed chwilą - koleś sięga ręką do klatki.cięcie(i zamiana na manekin czy inną gumę).koleś wkłada rękę do klaty i wyjmuje z niej serce - nie ma ani kropli krwi, serducho sobie bije, a koleś żyje. Dopiero potem wszystko płonie. W zasadzie najwięcej krwi jest w momencie gdy Indy bije się ze strażnikami. Ale to nie zmienia faktu, że film jest dość mroczny i ma kupę mało sympatycznych widoków (np koleś zabity barbaque, oczka w zupie) :)
a co do nowego, to martwi mnie fakt, że może on osiągnąć poziom dwójki - tzn. nie będzie mrocznie i film zapewne będzie się podobał, ale nie będzie to to samo, co część 1 i 3. Niby każdy Indy ma jakieś mityczne, nadprzyrodzone "bzdury", ale jak widzę taki obrazek
![[Obrazek: indywtfxj8.th.jpg]](http://img216.imageshack.us/img216/3663/indywtfxj8.th.jpg)
to zaczyna mi brakować starych, poczciwych nazistów do bicia :)
05-05-2008, 01:09
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Dokladnie. Fruwajacy CGI-dzikusy-zombie to juz nie Indiana Jones.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
05-05-2008, 06:30
Nowy
Liczba postów: 252
Liczba wątków: 2
Trochę to dziwne jak na "dzikusa", że ma tenisówki, spodnie i koszulę... :roll:
05-05-2008, 07:30
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Hitch napisał(a):W jakimkolwiek kontekscie, twarz nie zostala ZMASAKROWANA.
Może chciałem żeby została zmasakrowana 8)
05-05-2008, 08:11
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Kto by nie chcial :)
Ale zeby nie wyszlo, ze jestes be, za pierwszym razem ta scena wyglada naprawde na brutalna, co swiadczy, ze filmy przedewszystkim trzeba umic krecic, niezaleznie od kategorii, ktora chce sie osiagnac.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
05-05-2008, 13:14
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,453
Liczba wątków: 67
no dobra, to trylogia Indiany Jones odświeżona :)
IJATROTLA - oczywiście bezapelacyjnie cudowny film pod każdym względem - zero zatrzeżeń
IJATTOD - dobrze oglądające się kino, ale jednak nie bawi w takim samym stopniu jak pierwowzór. Mrok mi nie przeszkadzał, ale chyba sama koncepcja voodoo i innego syfu plus uwięzione dzieci plus Indy bawiący się w wyzwoliciela jakoś nie do końca pasuje. Za to finał z mostem wciąż robi wrażenie.
IJATLC - dla wielu najlepszy film serii. Jest kapitalny, ale chyba wolę jedynkę. Trójka jest chwilami zbyt lajtowa i zbyt humorystyczna, a ilość durnot, jakie wpakowano do filmu nie mieści się w glowie (i nie chodzi tu o samolot w tunelu, ale o takie jazdy, jak np Indy przebrany za członka załogi sterowca, który chodzi i grzecznie prosi Niemców o bilet w ich języku, po czym po wywaleniu hitlerowca za burtę mówi rozbrajająco "No ticket" i wszyscy go rozumieją :D ). Niemniej jednak kapitalny duet Connery-Ford plus akcja dają radę chwilami mocniej jak w Arce.
Generalnie jestem gotowy zmierzyć się z częścią 4 - czy będzie powtórką z dwójki, zobaczymy
06-05-2008, 23:46
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Ja również odświeżyłem sobie starą trylogię. Jednogłośnie stwierdzam iż od Poszukiwaczy kolejne części zaliczają stanowczy spadek formy :P. Świątynia zagłady od dawna mnie irytowała, nie lubiłem jej , ma totalnie skopaną fabułę wszystko dzieje sie przez przypadek i to jest najgorsze za dużo komedii i ten dzieciak jeszcze. Skok z pontonem ala GoldenEye blech.Widać że Spielberg zadurzył się w blondyneczce i postanowił raczej z nią komediować aby przebudzić się na fenomenalnym pościgu wagoników i sekwencji z mostem.Niestety to za mało. No i Ostatnia krucjata to już znacznie lepiej ale nie do końca. Obraz w moich oczach raczej nie przetrwał próby czasu. Za dużo tu przypadkowych zapadni w kominkach i ukrytych schodów w podłodze ;] Chociaż wiąże z tymi filmami ogromny sentyment to jednak 2 i 3 odsłonę przygód naszego zwariowanego archeologa zdecydowanie bym sobie na przyszłość odpuścił.
07-05-2008, 00:01
Nowy
Liczba postów: 252
Liczba wątków: 2
"nie przetrwał próby czasu" ? :) Nie, pewnie próbę czasu przetrwają mega-dziadowskie popłuczyny jak Sahara albo inne Skary narodów, w których bohaterowie nie trafiają na klasyczne zapadnie i ukryte schody, bo mają pod ręką elektroniczne gadżety i inne bzdurne rzeczy :-P Akcja rozgrywa się w starym zamczysku, więc pomysły scenarzysty z zapadniami i ukrytymi schodami są jak najbardziej na miejscu ;)
07-05-2008, 09:02
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Skarbów narodów i innego tego rodzaju sraczek tez nie lubię :P
07-05-2008, 10:06
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Indiana Jones and the Temple of Doom - kurde, no, podobało mi się :) Żeby nie było, dostrzegam że ten film jest jednak dość wyraźnym spadkiem w stosunku do Ridersów, ale jednak jako kino przygodowe sprawdza się świetnie, bawiłem się przednio. Jest przygodowo, jest zabawnie, nie można narzekać na nudę.
W zasadzie tylko do jednej rzeczy mógłbym tak naprawdę się przyczepić - fabuła jest wzięta znikąd, ot tak po prostu wylądowali sobie pontonem w rzece (jedna z wielu uroczo absurdalnych scen) i wpadli w sam środek intrygi ze Świątynią Zagłady (nie, drogi miesięczniku "Film", ten film nie nosi tytułu "Świątynia Przeznaczenia").
10-05-2008, 22:35
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
W koncu ktos docenil druga czesc Indiego poza mna :)
High five.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
11-05-2008, 08:10
Nowy
Liczba postów: 252
Liczba wątków: 2
Ja też bardzo lubię :) Definitywna przygoda, akcja pędząca na złamanie karku i magiczny klimat lat 80-ych, którego nie ma już taks "Krucjata". Jednak po kilku(nastu) już oglądnięciach rażą pewne błędy montażowe (na które - powiedzmy - przymyka się oko ;) ). Chodzi tu o scenę bójki Indy'ego z głównym strażnikiem, kiedy to Indy chyba ze 3 albo 4 razy dojeżdża głową na milimetry do kruszarki gruzu, a potem ma jeszcze czas na popatrzenie się i sięgnięcie po zardzewiałą piłę, którą uderza strażnika. Nie wiem jak Spielberg to "przepuścił". Chyba myślał, że widownia się nie skapnie... (bo pewnie przy pierwszym oglądnięciu tak jest).
Druga scena to finał na moście i różne odległości podchodzących Thugów do Jonesa w zależności od ustawienia kamery. Dodatkowo rzucające się w oczy różnice w wysokości mostu i wielkości rzeki pod nią. Raz jest to kilkanaście metrów, raz wielka przepaść, raz widać dosłownie strumyk, raz wielka rzeka :) Pewnie już nie było możliwości skorygowania tego w post-produkcji (zdjęcia na Cejlonie)... Tak czy siak, nie dziwi mnie, że Spielberg dzisiaj z tego filmu zadowolony zbytnio nie jest :-P
11-05-2008, 08:47
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
W sieci jest juz trzeci zwiastun Indiany, ktory - podobnie jak drugi - od poprzednika rozni sie gora dwoma scenami. Nie kumam tej polityki.
11-05-2008, 15:53
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Jakuzzi napisał(a):W sieci jest juz trzeci zwiastun Indiany, ktory - podobnie jak drugi - od poprzednika rozni sie gora dwoma scenami. Nie kumam tej polityki.
Myślę, że to proste. Te zwiastuny sprzedają atrakcyjne sceny tego filmu. Jest ich zapewne mniej więcej tyle, ile już zobaczyliśmy, stąd zwiastuny niewiele się różnią. Ale zawsze nowy zwiastun to dodatkowy hype.
11-05-2008, 16:39
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Czym jest hype? ;)
11-05-2008, 16:54
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Facet na IMDB napisał(a):I caught an advanced screening of the fourth Indiana Jones movie and I say I enjoyed it IMMENSELY!!! Wow, for years now I thought that after "War of The Worlds" Spielberg has lost his touch; not so here. Here he returns to the basic fundamentals of the lost arts of practicality and just plain good old fashioned genuine storytelling (something that's solely lacking in today's CGI-heavy world) helped along by the big guy himself Harrison Ford along with witty and charming Shia LaBeouf as a newcomer to the franchise with George Lucas lending some support to cinematography. Ford is simply amazing as the venerable adventurer with lots of impressive stunt work. Everything is bigger and better than before, the action is of high-caliber, the plot is thorough and exciting with intelligent writing coupled with awesome special effects. But what really surprised me was that it looked like it was filmed in the 1980's; something that's rare in this Digital Age!!! I'm sure those accustomed to digital film-making may be put off, but it actually works really well and gives the film an added dose of nostalgia and sense of wonder that Spielberg brought so successfully in his past films. Not many films can achieve that feat, but I can strongly say that Spielberg has gone out on top and brought back one the most beloved cinematic heroes around for one more time.
Myślicie że naprawdę oglądał?
11-05-2008, 17:32
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Nie ogladal. Spielberg w trakcie krecenia zmienil zdanie co do wygladu filmu. Rzeczywiscie z poczatku wszystko mialo wygladac jak w latach '80, lacznie z celowo zlym matte-painting, ale w czasie krecenia Stefek stwierdzil, ze woli nowego Indiego w cyfrowej jakosci ze wszystkimi wodotryskami.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
11-05-2008, 17:40
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Dzięki za info ;)
11-05-2008, 17:50
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Zdradzę Wam tajemnicę: jak wszystko dobrze pójdzie, na stronie KMFu pojawi się pierwsza (a już na pewno pierwsza porządna) w Polsce recka nowego Jonesa, prosto z Cannes :!:
11-05-2008, 18:07
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Mój imiennik :)
11-05-2008, 18:12
|