Indiana Jones
(03-12-2022, 23:23)Corn napisał(a): To jest próba naprawienia tego głupiego tekstu z Poszukiwaczy, który od lat męczy fandom

To nie jest wina tekstu, tylko kolejnych części, które najwyraźniej nie potrafiły być spójne względem oryginału :) Poza tym ból dupy o to, że Indy coś tam sobie powiedział mimochodem w jednej z pierwszych scen całej sagi? Bitch, please.

Aha, tak tylko dla przypomnienia napiszę, że 5 będzie kupsztalem niesamowitym :]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Piątka może być sobie kupsztalem najgorszym, po prostu nie czepiałbym się tekstu odwołujacego się do pierwszego filmu serii. Ja tam widzę więcej problemów. To zdanie to najmniejszy z nich.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Piątka będzie bardzo dobra.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
No i o to chodzi :)
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(02-12-2022, 23:22)Dirk napisał(a): Info od reżysera. Oczywiście każdy może je sobie interpretować wedle własnego uznania.


Zabawne, szczególnie kiedy Paramount wycina sceny ze starym Indianą Jonesem z Kronik Młodego :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
To akurat wyciął Lucas przy okazji premiery serialu na DVD, jakieś 15 lat temu.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
A czemu to wycięli i czy oryginalne wersje są gdzieś?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Oryginalne wersje chyba jedynie na VHS-ach z pierwszych emisji. A czemu to wycięli? Bo Lucas przemontował odcinki serialu w filmy telewizyjne. Zostawił tylko starego Indianę w "Tajemnicy Bluesa", bo tam zagrał Ford. Lucas od zawsze chciał stworzyć przygody młodego Indy'ego w takiej formie, tylko telewizja, dla której to kręcili chciała zwykły serial, więc dokręcono te segmentu ze starym Indym. George nigdy ich nie lubił. Więc pozbył się ich chyba nawet jeszcze wcześniej niż przy premierze DVD, bo zdaje się już jak wydano "Kroniki..." na VHS pod koniec lat 90.. :) Akurat tutaj nie ma żadnego spisku i prób wymazania Jonesa.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Tak, najpierw wydali ją VHS pod koniec lat 90. połowę tych filmów (już bez starego Indiego), a potem całość (22 filmu) na DVD bodajże w 2004.

Zreszta już te 4 filmy które wyszły jako kontynuacja serialu pozbawione były tych futurospekcji że starym Jonesem.

Btw niektóre z tych filmów to mega sztosy.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Pamiętam, że był serial. Nawet oglądałem jakieś odcinki.
Ale piszecie, że serial przemianowano teraz na filmy?

Czy rozumiem, że filmy wyszły po serialu.

Nic z niego nie pamiętam i miałem pytać czy to dobre.

Dobra, doczytałem. Niezły pierdolnik :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
"Kroniki młodego Indiany Jonesa" są zupełnie inne od filmów z Fordem. Do tego stopnia, że stawia im się wręcz zarzuty, że młody Indy to nie ten sam bohater co dorosły Jones. Wynika to z tego, że Lucas chciał zrobić serial, który będzie miał spory walor edukacyjny i służyć jako pomoc dydaktyczna w szkole. Dlatego Indy spotyka te wszystkie postacie historyczne i podróżuje po tych wszystkich lokacjach. Co ciekawe, niewiele kręcono tam w studiu. Jak odcinek rozgrywał się w Egipcie, to ekipa naprawdę jechała do Egiptu na zdjęcia. Generowało to straszne koszty i było jedną z przyczyn skasowania serialu i powiązanych z nim produktów (między innymi gry komputerowej, którą realizował twórca "Looma"). 


Muszę sobie ten serial w końcu przypomnieć. W ogóle pamiętam pierwszą emisję, na początku lat dziewięćdziesiątych, z polskim dubbingiem!
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Ja sobie te filmy z Młodym Jonesem odświeżyłem w 2018 jakoś. Niektóre mocno slabuja (głównie te z małym, 10-letnim Indym), ale ogólnie sporo tam było ciekawych historii. Mi np bardzo się podobały przygody Indiego na froncie, czy w Afryce.
Też nie każdemu może przypaść do gustu konwencja, ja wspomniano wyżej, jest to całkiem inny klimat niż w filmach, tutaj postawiono bardzo na tło historyczne. Również główny bohater jest całkiem inna postacią niż w filmach z Fordem. Sean Patrick Flannery gra młodego, jeszcze naiwnego, pelnego ideałów Jonesa. Akcja jego filmów ma miejsce w latach 1916-1922, wiec na dłuuugo przed filmowym Jonesem (1935). Ilość miejsc, które odwiedza, przełomowych wydarzeń, których jest świadkiem i postaci historycznych, które poznaje jest oczywiście mocno naciągana, ale no właśnie taka była konwencja.

PS
Jak już wyżej wspomniano, w "Tajemnice Bluesa" wrzucili futurospekcje z Indym w 1950 granym przez H. Forda ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Co ciekawe, George Hall, który wcielał się w starego Indy'ego w serialu, był wtedy o 4 lata młodszy, niż Harrison Ford jest teraz (a wyglądał na 20 lat starszego).
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Gdyby do animowanego serialu o przygodach Indiany głos podkładał kto inny to też byłoby świętokradztwo? Bo ja jako fan Bonda nie mam nic do recastingu ale obrali inną drogę sami się ograniczając to może chociaż zamiast robić spin offy o postaciach wspomnianych w filmach, które nic dla widza nie znaczą i które po prostu są jakoś tam powiązane z tą serią nie będąc nikim wyjątkowym powinni zamiast tego zrobić serial animowany. To ma większy potencjał.

Odpowiedz
Jakiś czas temu grupka fanów zrobiła nawet coś, co wygląda świetnie. Zajęło im to chyba kilka lat, ale jakby tak sypnąć kasą i zatrudnić więcej osób, mogłoby powstać coś fajnego:
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Chciałem to właśnie podrzucić, ale zostałem pokonany przez problemy techniczne :/
Więc dzięki za wyręczenie, Dirk.
A filmik robi smaka, nie ma co ukrywać. Oczywiście gdyby gotowy produkt miał tak wyglądać, to by się oglądało. Ale przy Disneyu nigdy nie wiadomo - gdyby chcieli rzeczywiście zrobić animowany serial o Jonesie, mogłoby się skończyć na kanciastej animacji CGI, jak w tych różnych serialach ze "Star Wars", a w takiej konwencji nie chciałbym tego nawet widzieć na oczy.

Odpowiedz
Ale ja wiem o tym i cóż z tego. To wygląda za bogato, zbyt ekscytująco, za dobrze i zbyt logiczne by mogło istnieć. Przynajmniej nie muszą się oglądać na staruszków i za sto lat mogą to zrobić.

Odpowiedz
Ja myślę, że prędzej czy później powstanie albo jakiś film/serial animowany, albo zrobią recast (wbrew tym górnolotnym twierdzeniom KK, że nie będą recastować kultowych bohaterów) i polecą z nowymi filmami. To tylko kwestia czasu - jeśli Indy 5 zarobi to krótszego, a jak polegnie w kinach to trochę dłuższego.
Nie zostawią tego, jeśli można choć trochę kasy wycisnąć.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Moje wrazenia po zwiastunie:

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Zapewne to jest bullshit, ale gość mówi, że był na pokazach testowych i dla odmiany twierdzi, że film jest ok i nie ma w nim żadnej z tych kuriozalnych rzeczy, typu wymazanie Indy'ego z historii. Mangold wprawdzie mówił, że nie było pokazów testowych, ale to pojawiło się jakiś czas później. Wrzucam więc dla ciekawych.

Oczywiście spoiler alert.
https://www.reddit.com/r/LeaksAndRumors/comments/zg2r1m/i_was_at_a_test_screening_for_indians_jones_5_and/

@Edit:
John Williams wspomniał podczas koncertu, że film jest gotowy, tylko mają nakręcić jeszcze zakończenie i skomponować pod nie muzykę. I internetowe trolle ruszyły na żer, wyzywając Mangolda, Marshalla i resztę od kłamców. W dzisiejszych czasach trzeba mieć naprawdę twardą dupę jeśli się robi coś dla mas. :) 
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości