No nic to, może tylko początek Egiptu taki jest, na zasadzie, że gdzieś Sweet Baby musiało się wyładować.
Swoją drogą ten nowy Indy to jeden z ostatnich projektów, w których brał udział Tony Todd :(
-- Laozi
09-12-2024, 09:16
|
Indiana Jones
|
|
Ale recenzje piszą zjeby, których to całe pedalstwo podnieca, więc akurat embargo w tym przypadku świadczyło, że to ich opinie Microsoft chce przystopować. No i gra sama w sobie jest bardzo dobra. Responsywne sterowanie, miodna walka (oparta na walce wręcz głównie, a ta z reguły ssie w FPSach), fajna eksploracja, zajebista grafika i liczne nagrody za odejście od głównej fabuły. Także nie wiem, po co to embargo było, bo mainstreamowi recenzenci dostali całe pedalstwo, które tak kochają, a to wszystko doprawione naprawdę świetną grą.
No nic to, może tylko początek Egiptu taki jest, na zasadzie, że gdzieś Sweet Baby musiało się wyładować. Swoją drogą ten nowy Indy to jeden z ostatnich projektów, w których brał udział Tony Todd :(
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 09-12-2024, 09:16
Egipt zaliczony. Na szczęście nie ma więcej gejozy ponad to, co opisałem na początku tego aktu. Dalej już znowu jest bardzo dobrze. Dużo miejsca w fabule zostaje poświęconego bad guyom, którzy są świetnie napisani i fenomenalnie zagrani. Sama historia też skręca mocno w rejony Grahama Hancocka, choć oczywiście nikt nie waży się kwestionować oficjalnej wersji, że to Kufu zbudował Wielką Piramidę i Sfinksa, co gryzie się trochę z motywami, które twórcy „dodają” od siebie. No trudno, pierwsze Assassin’s Creed też miały ten problem. Niby były wypisz-wymaluj „Graham Hancock, Zaginione Cywilizacje i Kataklizm Młodszego Dryasu: The Game”, ale jak przychodziło co do czego to Piramidy dalej zbudowali Egipcjanie 5 tysięcy lat temu :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 10-12-2024, 09:02
Ja sobie wczoraj zacząłem grać, śmigam po tym całym Watykanie i bawię się świetnie, dawno mi żadna gierka nie dała tyle radochy :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
10-12-2024, 12:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2024, 12:37 przez slepy51.)
Radocha to dobre słowo. Dawno żadna wysokobudżetowa gra po prostu nie skupiała się na dawaniu radochy. Dziwne czasy :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 10-12-2024, 16:28
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 14-12-2024, 18:56
Kurczę fajnie, że Ford się pojawił, ale już widać, że kondycja zdecydowanie nie ta.
14-12-2024, 22:26
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 18-12-2024, 00:39
Przed chwilą skończyłem fabułę i napiszę krótko - rewelacyjna gra, dużo lepsza od każdego jednego sequela "Poszukiwaczy", a może nawet i najlepsza w całej serii. Jak pisałem, nigdy jakimś wielkim fanem przygód Indiany Jonesa nie byłem ale tutaj przypasiło mi praktycznie wszystko - sama historia, bohaterowie, klimat, no i oczywiście jak to w przypadku gry bywa, też sama rozgrywka, która jest idealnie wyważona - mało strzelania i walki a bardzo dużo przygody i szukania różnych artefaktów, czyli tak jak to w tego typu grze powinno wyglądać (dlatego nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem "Uncharted", bo tam się praktycznie cały czas strzelają a samego klimatu przygody jest tyle co kot napłakał).
Nie wiem co mogę więcej dodać, zaskoczyła mnie na pewno dbałość o szczegóły i serducho, jakie twórcy włożyli w tę produkcję, bo nawet skoro ja to czuję i wyłapuję różnego rodzaju fabularne czy inne smaczki to fani serii powinni być zachwyceni. Nawet takie pierdoły jak walka z jednym ze zwierzęcych bossów - cała podbudowa, znaczenie dla naszego bohatera, odwołanie się do jego lęków itp. Czysta rewelacja. Zdecydowanie najlepsza gra tego roku, w którą grałem i jedna z najlepszych tegorocznych historii w ogóle. Byłby z tego fenomenalny film albo serial.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-12-2024, 21:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2024, 21:47 przez slepy51.) Cytat:(dlatego nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem "Uncharted", bo tam się praktycznie cały czas strzelają a samego klimatu przygody jest tyle co kot napłakał) ![]() Uncharted to jedna z najbardziej przereklamowanych serii gier w jakie grałem. Główny bohater to śmieszek wanna be Indy, który całą grę tylko skacze i strzela, a wszystko bez grama emocji czy poczucia zagrożenia 30-12-2024, 10:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2024, 10:38 przez Corn.)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 05-01-2025, 06:27
Voss jest cudowny, ta scena w kanciapie w Egipcie jak sie chełpi, że Indiana nie kuma tego starożytnego języka, a Indiana wpada na rozwiązanie... to rozczarowanie na twarzy Vossa, umarłem :) Pięknie zagrane. Już nawet nie mówię, że samo to że obecna technika w grach potrafi oddać takie niuanse. Jego relacja z tym oddelegowanym przez Hitlera przydupasem, też świetna.
Ogółem fenomenalna gra, bawię się przednio. Fantastycznie oddany duch filmów i Wielkiej Przygody. Walka na pięści. łopaty, wazony :P zrobiona fenomenalnie, ależ czuć jak te ciosy siadają. Zagadki niezbyt trudne, ale też nie banalne. Akurat na takim poziomie żeby z młodym porozkminiać i mieć satysfakcję z rozwiązania. No i wygląda to przednio, choć PT wyciska ostatnie soki z mojej karty graficznej. 06-01-2025, 14:00
Voss to w mojej opinii zdecydowanie najlepszy złol w historii tej serii, kapitalnie napisana i zagrana i postać. Kiedy trzeba to kawał skurwysyna, ma też dużo momentów komediowych i każdy jeden jest trafiony w punkt, nigdy jednak nie podkopują one jego postaci i nie robią z niego żadnego błazna. W ogóle humor w tej grze jest rewelacyjny, tak ten sytuacyjny jak i w dialogach.
:)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
06-01-2025, 14:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-01-2025, 14:15 przez slepy51.)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
19-03-2025, 02:42
Jak zwykle jestem w niedoczasie do aktualnych wątków na KMF, ale dzisiaj obejrzałem "Artefakt Przeznaczenia" i ... jestem pozytywnie zaskoczony.
Indiana Jones i klimat Wielkiej Przygody, obok Thorgala, Kajko i Kokosza, Goonies, Parku Jurajskiego, Kaczych Opowieści, czy nawet Kopalnie Króla Salomona, to są rzeczy które kształtowały moją wyobraźnię, osobowość, rzekłbym nawet sens życia, bo do dzisiaj uwielbiam odkrywanie różnych tajemnic (np. eksploracje miejskich ruin). Dlatego piszę to z pozycji fana. Artefakt jest momentami toporny, babochłop grający Wombat wkurwiający i irytujący do momentu akcji w Uchu Dionizosa, CGI wali po oczach do obrzygu, ciapatowy gówniarz może tylko buty czyścić Shorty'emu, sporo też tutaj nawiązań i puszczania oka do fanów (zupełnie zbędny dla fabuły Salah), ale sumarycznie to była dobra rzecz, o niebo lepsza od kiczowatych i żenujących Kryształowych Czaszek. Oczywiście nie podobało mi się zrobienie z Jonesa zasuszonego dziadygi żyjącego w depresji jak lump w nowojorskich fawelach i że nikogo na wykładzie nie interesują jego ciekawe wywody (serio? bananowa młodzież tiktokowa w latach 60-tych?), niemniej w dalszej części film rehabilituje się i jakby odżegnuje od tej wizji. Motyw Artefaktu Przeznaczenia mógł zostać lepiej wykorzystany fabularnie, niemniej dobrze się wpisuje w logikę wynalazku, który miał służyć bieżącym potrzebom politycznym Syrakuz. Harrison Ford jest tutaj świetny, na planie miał godną konkurencję w postaci arcymistrza ekranu Mikkelsena, a i tak dźwignął na swoich 80-letnich barkach ten film, i to pomimo tego że jego robotę sabotowała jak mogła Taylor-Bridge. Mads Mikkelsen dostał generyczną postać naziola-naukowca, a i tak wycisnął z tego świetną kreację. Hoybrook sprawdza się w rolach nie myślących za dużo napierdalaczy-napinaczy. Banderas i Toby Jones, klasa sama w sobie, nawet w takich małych rolach. Końcowa akcja i wycieczka w przeszłość, wiadomo przegięta, ale trzyma klimat końcówek z Poszukiwaczy i Krucjaty. Dużym plusem był też brak Szyji Labuca. Naprawdę dobrze się bawiłem i (o zgrozo) zamierzam do tego filmu wracać, tak jak nigdy nie wróciłem do Kryształowych Czaszek. 6/10 30-03-2025, 19:49
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
04-04-2025, 13:21
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
13-04-2025, 17:04 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |