Inglourious Basterds (2009)
#81
Dla mnie QT to niemalże tabula rasa (chyba nawet PF nigdy w całości nie obejrzałem Język), ale pod tym, co napisał Mefisto podpisuje się "obiema ręcyma i nogyma". Oczko W sumie jestem niedługo po seansie i wszystkie wrażenia jeszcze żywo we mnie siedzą (a wrażenia takie, że na sali zostawiłem portfel). Po seansie żałowałem, że się skończył i dziewczyna nie musiała mnie siłą wyciągać z napisów końcowych. Już się nie mogę doczekać kolejnego seansu. A "bonjorno" i "arivederci" w wykonaniu Raine'a będę imitował jeszcze przez kolejny tydzień. Zresztą ta postać to majstersztyk. To, co ten koleś gadał na ekranie, a przede wszystkim JAK gadał... ehh, no jutro idę na pewno jeszcze raz na to. 10/10
22.04.2011

Odpowiedz
#82
Aktor Tarantino: Polacy zawiedli Żydów
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090908/PRZEGLADPRASY/247216531

Odpowiedz
#83
Fuck it. Wygląda jak brzydki brat bliźniak Sarah Silverman. A Polacy, Litwini, Rumuni i Chorwaci to gnidy, bo nie powstrzymali sami Niemców.

PS Dlaczego na zdjęciu przy artykule o Elim Roth jest Zachary Quinto? ;)

Odpowiedz
#84
Co do Quinto - najlepszy komentarz pod tekstem 'Tylko co do tego ma aktor na zdjęciu po prawej?' : ))

Odpowiedz
#85
Mefisto napisał(a):kilka razy wchodzący narrator, co kłóciło się z resztą filmu i nie do końca mnie przekonało;

True, true.

Kapitalny Tarantino, faktycznie jego najlepszy film od czasu PF. Koleś udowodnił że ZABAWA kinem, motywami i nawiązaniami może generować autentyczne emocje. No ludzie, przecież pierwszy rozdział to poziom Leone! Ukradkiem ziewnąłem przy scenie w karczmie oraz gadance właścicielki kina z hitlerowcami, ale to kwestia nastawienia.

Motyw z włoskim .... najzabawniejsza rzecz jaką widziałem w kinie od bardzo dawna. : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#86
Luis Cyfer napisał(a):Aktor Tarantino: Polacy zawiedli Żydów
http://www.dziennikwschod...PRASY/247216531

Eee, a bo to pierwszy raz jeden odbiera drugiego przez stereotyp? Widać, że w panu Rothie pełno goryczy, ale to już jego problem. Druga sprawa, że nie wolno mu odbierać prawa do takich a nie innych odczuć, zwłaszcza że może mieć - i pewnie ma - rację. Wszak nie wszyscy Polacy pomagali Żydom (o tych, którzy POMAGALI Eli Roth łaskawie milczy, no cóż jego rodzina na nich nie trafiła), tak jak nie wszyscy oficerowie NKWD byli potworami w mundurach.

Glut napisał(a):Motyw z włoskim .... najzabawniejsza rzecz jaką widziałem w kinie od bardzo dawna. : )
Dokładnie, jak tylko Aldo się odezwał tym swoim włoskim, widownia dostawała spazmatycznych ataków śmiechu. No i jeszcze ta jakby redneckowka maniera.

Albo: "nie jesteśmy w branży jeńcobiorczej. Szczęśliwy
22.04.2011

Odpowiedz
#87
Moja opinia z wczoraj:

Chyba wyszło arcydzieło.

Trudno powiedzieć co mi się najbardziej podobało, bo wszystkie było na najwyższym poziomie. Czytałem, że ten film był robiony w pośpiechu, aby tylko zdążyć na Cannes, kurde, gdyby wszyscy się spieszyli w takim stylu jak Quentin… Christoph Waltz już może przygotowywać miejsce w swoim domu na Oscara za najlepszą rolę drugoplanową, każda scena z jego udziałem była potęgowana w swojej doskonałości przez jego świetną rolę. Brad Pitt powinien być nominowany, ten jego krzywy wyraz twarzy plus akcent pokazały jak bardzo różni się w tej chwili od siebie samego, innych swoich ról i jak dobrym jest aktorem, trudno było powstrzymać uśmiech na twarzy w chwilach gdy przemawiał. Nie zabrakło oczywiście także fenomenalnych ról kobiecych – Mélanie Laurent… ach nie dość, że prześliczna, to jeszcze grała porządnie, oby ktoś ją nagrodził, Diane Kruger podobnie na świetnym poziomie. Mistrzostwo świata w porywaniu widzów dialogami, świetnymi dialogami, wciągnęły mnie, tak, że czas dość szybko mi przy nich czas zleciał. To, co zawsze u Tarantino mi się podoba to kreację aktorskie, trudno znaleźć jakąkolwiek słabą, to samo z dialogami, idealnie dobrane do miejsca i czasu, no i przyzdobione świetnym czarnym humorem. Dziś jak byłem w kinie, Olsztyn→Helios→12:30 jeden koleś co chwila pompował się z tych dialogów, ja zresztą też, jak się słyszy takie perełki dialogowe jak przemowa Aldo Raine’a o “debecie w postaci stu sklapów” czy choćby “- A on najsłabiej zna włoski, więc będzie jego pomocnikiem. – Ale on w ogóle nie mówi po włosku. – Dlatego powiedziałem, że najsłabiej”, zbyt dużo tego było, aby wymieniać, najlepiej cały scenariusz wkleić. Podobała mi się ta gra w karty, nie znałem jej wcześniej i jak patrzyłem na oficjalne fotki to nie mogłem zajarzyć o co chodzi z tymi kartami na głowach, no i “Jestem albo murzyńskim niewolnikiem albo King Kongiem” Uśmiech Jak bywa u Tarantino, tak i tutaj było dużo dialogów o kinie, no i większość akcji się skupiała wokół budynku kina. Zauważyliście tą świetną pracę kamery? Prawie w każdej scenie kamera robiła coś fajnego – np w pierwszych scenach – zjazd pod podłogę, później np Shosanna poruszająca się po kinie. Na pewno pójdę drugi, a może i trzeci raz. W kinie są żółte napisy do tego filmu i bardzo mi się podobały, choć początkowo byłem sceptycznie do nich nastawiony, w sumie nawet lepsze niż białe w tym właśnie filmie, bo kolorystyk miał taką lekko przyciemnioną. Tak patrzę, że kilku ujęć ze zwiastunów nie było więc może jeszcze jakaś dłuższa wersja na DVD będzie. Czytałem o pomyślę na serial, a raczej mini serial z całości nakręconego materiału, nic tylko czekać i trzymać kciuka za powstanie czegoś takiego, bo chciałbym więcej.

Ocena: 10/10
Demokracja: Bóg, który zawiódł

Odpowiedz
#88
Przy okazji: dojrzał ktoś, co miał żołnierz-ojciec Maksa na swojej karcie? Bo wydawało mi się, że dojrzałem napisane na niej "Pola".

Odpowiedz
#89
Pola Negri.

Odpowiedz
#90
Poważnie? Jee, tak myślałem. :) Polski akcent! Mefisto, gdzie jesteś z tym swoim śmiesznym artykułem?

Odpowiedz
#91
Ronaldinho napisał(a):perełki dialogowe jak przemowa Aldo Raine’a o “debecie w postaci stu sklapów” czy choćby “- A on najsłabiej zna włoski, więc będzie jego pomocnikiem. – Ale on w ogóle nie mówi po włosku. – Dlatego powiedziałem, że najsłabiej”, zbyt dużo tego było, aby wymieniać, najlepiej cały scenariusz wkleić.

Do tego również genialne teksty Aldo o piwnicy Duży uśmiech

Odpowiedz
#92
Crov napisał(a):Poważnie? Jee, tak myślałem. Uśmiech Polski akcent! Mefisto, gdzie jesteś z tym swoim śmiesznym artykułem?

tak wiem - w sumie artykuł jest już w upgradzie, ale raczej Bastards się tam nie znajdą w najbliższej aktualizacji Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#93
Ronaldinho napisał(a):Christoph Waltz już może przygotowywać miejsce w swoim domu na Oscara za najlepszą rolę drugoplanową

Dziwne, ja odniosłem wrażenie, że Waltz był na równi z Pittem na pierwszym planie (poza tym chyba nie daje się w Cannes nagród aktorskich za role drugoplanowe).

A tak w ogóle to film rewelacyjny, najlepsze dzieło (arcydzieło :wink: ) Tarantino od czasów Pulp Fiction. Brawo, Quentin! <ok> 9,5/10

Odpowiedz
#94
Ja za to podpisuję się pod słowami Crova :]. Bawiłem się świetnie, pierwszy rozdział naprawdę potrafi wgnieść w fotel i powoduje, że nie myśli się o niczym innym jak o tym co będzie dalej. Trzyma w napięciu do połowy potem staje się trochę przewidywalny. Na pewno lepszy od Death Proof, który jedyny co miał dobre i w czym lepszy jest od IB to muzyka ale może to też dlatego, że Tarantino chciał zachować klimat i nie psuć tego jakimiś nowszymi kompozycjami. Nie wiem czy lepszy od dylogii Kill Bill - zależy czy komuś się spodobało KB czy też nie. Ale macie po części rację - fajna odskocznia od DP no i najlepszy film od czasów Pulp Fiction (wraz z KB Język) ale wciąż PF i RD będą chyba u mnie wyżej w rankingu. Dobrze, że poszedł w podział na rozdziały bo to charakterystyczne już dla niego no i w końcu było chronologicznie co wcale nie zaszkodziło filmowi. Gra aktorska znakomita, a mowa o Waltzu i Pittcie Uśmiech. No i jeszcze warto byłoby nadmienić, że dialogi były genialne Uśmiech. Wracając do rozdziału pierwszego to ktoś już tu chyba wspomniał o pracy kamery, która bardzo zwróciła na siebie moją uwagę zwłaszcza jak zjechała pod podłogę i podczas dialogu gdzie dynamicznie przeskakiwała na twarze gadających głów.

7/10
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
#95
B2Ka napisał(a):Na pewno lepszy od Death Proof, który jedyny co miał dobre i w czym lepszy jest od IB to muzyka ale może to też dlatego, że Tarantino chciał zachować klimat i nie psuć tego jakimiś nowszymi kompozycjami.

tjah, David Bowie i Billy Preston, to nie są nowsze kompozycje Oczko
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#96
OK, ale są po wojenne. Pisząc nowsze miałem na myśli te powstałe po drugiej wojnie. Potrafisz wskazać jakiś utwór, który powstał w okresie II WŚ lub przed i pasowałby do Basterdów, bo ja niezbyt Oczko.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
#97
zajrzyj do soundtracku - są tam przynajmniej 2 kompozycje z tego okresu Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#98
pseudo-realia IIWŚ spowodowały, że Quentin z konieczności musiał dać se na wstrzymanie z generowaniem durnot. i wyszło to filmowi na zdrowie.

gratuluje panu Tarantino. po dwóch bezsensownych debilizmach w końcu zrobił DOBRE KINO. naprawdę zacne. co prawda, daleko do 'Piesków" czy 'Jackie", ale i tak warto odnotować progres, ba, krok milowy ku lepszemu.

przede wszystkim film ma KLIMAT na takim megawypasie, że od pierwszej sekundy (szeroki kadr: dom, łąka, kolo z siekierą, a w tle laska wiesza pranie) zostałem kupiony.

dialogi: prawda - długie. niekiedy za długie. Quentin już wyraźnie popada w schematyzm. ale to nic - bo wreszcie rozmowy są u niego SENSOWNE i pasują do danej sceny, przynoszą informacje o postaciach, realiach i podnoszą dramatyzm. to się chwali!

bohaterowie: Aldo-Pitt, nazi-łowca żydów Waltz i ponurak Stiglitz - polać im! laski tez zajebiste zaliczyły występy. wszystkie!

najlepsza scena: wiadomo - rozmowa w tawernie przy browarkach, no i rozwalenia łba bejsbolem szkopowi. miód.

najnudniejsza scena: pierwsza cześć gadki Shoshanna (kurde, pięknie brzmiące imię ma dziewczyna) vs Joseph Goebbels vs jego kurwa-tłumaczka vs Zoller. dopiero jak wchodzi plk Hans Landa i zamawia mleko dla laski zaczyna się dziać że hej!

podsumowując: przednia komedia, wypas kino. trzeba zobaczyć.

[Obrazek: inglourious_basterds14.jpg]
to było dobre!

Odpowiedz
#99
Podpisuję się pod słowami kolegi Bartka wszystkimi racicami.

Mental napisał(a):najnudniejsza scena: pierwsza cześć gadki Shoshanna (kurde, pięknie brzmiące imię ma dziewczyna) vs Joseph Goebbels vs jego kurwa-tłumaczka vs Zoller. dopiero jak wchodzi plk Hans Landa i zamawia mleko dla laski zaczyna się dziać że hej!
Scena pierwsza klasa. Jedyna (przynajmniej na ekranie) konfrontacja bad guya z główną (no chyba) bohaterką: ona wie, kim on jest, on o niej nie wie, ona zachowuje kamienną twarz, on jej zamawia mleko, jedzą ciasto (jakże słodko pokazane! aż się wzdrygnęłam, gdy Landa zgasił w śmietanie papieros). Emocje sięgają zenitu.

Swoją drogą, Melanie Laurent jest cudna w berecie, z papierosem i książką w ręku (dobra, wiem, że to nienajlepsza fota):

[Obrazek: beztytuuud.jpg]

W filmie jest bardzo fajne ujęcie jakby z wysokości stołu, widać stosy książek za plecami dziewczyny, generalnie taka Francja że ho-ho!
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
Artemis napisał(a):Podpisuję się pod słowami kolegi Bartka wszystkimi racicami.
Poczekaj aż zmieni zdanie. :P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości