Interstellar (2014)
Hah, w mojej recenzji zabrakło jednego słowa. Dopiero teraz się zorientowałem. Chodzi mi o "bełkot". To najlepiej wyraża to, co oni tam wszyscy mówią. Przespalem się z tym co na gorąco napisałem o "Interstellarze". Teraz wiem, ze to kupa bredni. Może Nolan chciał nakręcić swój najbardziej ambitny film w życiu (za to plus, za same intencje), ale przez to, ze jest koszmarnym scenarzysta wyszedl mu najbardziej pretensjonalny film w dziejach gatunku.
Maciek Niedźwiedzki, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Sep 2013.

Odpowiedz
Biorę się za recenzję, przespałem się, głowa przestała bolec - ocena idzie oczko niżej, na chłodno słabe 4/10
(06-11-2014, 02:59)Crov napisał(a):
(06-11-2014, 00:42)Arahan napisał(a): 5/10

kur** jestem zły, że to obejrzałem :/
Arahan, wyjątkowo niesmaczne i ogólnie jak czasami doceniam Twoje poczucie humoru, tak tutaj widzę sięgnąłeś wyjątkowo nisko!

PS Zapraszam spowrotem do Urwanego Filmu Język

Oj tam taki psikus Oczko film ma słaaaabe 4 na chwilę obecną Oczko
Janek, dwa razy nie musisz mi mówic Język

Odpowiedz
4/10? Come on... Ten film nie może być aż tak kiepski.

Odpowiedz
Wszyscy się uwzięli na Nolana, Lawrence dostanie zawału.

Odpowiedz
(06-11-2014, 02:23)Rodia napisał(a): Nieuki jebane filmowe, grafomańscy recenzenci z serwisu, którego nikt nie czyta się znaleźli, co nie potrafią docenić prawdziwego artysty.

Filmoznawce jebane
Interstellara nie lubio



Ja mimo wszystko wyrobię sobie własne zdanie w sobotę.

Odpowiedz
(06-11-2014, 09:50)Super8 napisał(a): 4/10? Come on... Ten film nie może być aż tak kiepski.

Ten film jest zły, zlepiony z elementów, które do siebie nie pasują, wygłaszający gromkopierdne naukowe teksty, które bohaterowie sami muszą objaśniac, a mimo to nie wiadomo o co chodzi. Są momenty, które wzruszają, bo co jak co, ale Nolan potrafi grac na emocjach, są sceny, które wywołują gesią skórkę, ale ten film męczy, oglądanie go jest bolesne, a nuda momentami wieje z ekranu i to z siłą burzy pyłowej z filmu. Źle się to ogląda, naprawdę, gdyby nie Matthew, efekty i muzyka to była by kompletna klapa. Nie wierzę temu sukcesu w B.O. za ciężkie, za mało przystępne dla zwyczajnego widza, a jest takie bo jest przekombinowane.

Odpowiedz
Tatarska pieje z zachwytu
Kubrick + Tarkowski + Malick? Z takiej kombinacji będzie u mnie albo bardzo wysoka albo bardzo niska ocena. Obawiam się seansu, ale pójdę na pewno.


Odpowiedz
Dopóki nie przeczytam o porównaniu do Bergmana, Felliniego i Kurosawy to nie idę do kina Oczko

Odpowiedz
(06-11-2014, 10:06)Craven napisał(a): Filmoznawce jebane
Interstellara nie lubio

lol,

no nie zrozumieli filmu, pewnie trzeba go z 5 razy obejrzeć, w tym raz od końca, bo może wtedy ukryty przekaz się objawi Uśmiech

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(06-11-2014, 10:20)krysiron napisał(a): Tatarska pieje z zachwytu
Kubrick + Tarkowski + Malick? Z takiej kombinacji będzie u mnie albo bardzo wysoka albo bardzo niska ocena. Obawiam się seansu, ale pójdę na pewno.

Kubrick i Malick, ok ale Tarkowski? ech, to nie dziwie się, że piszą, że nudne skoro do Tarkowskiego porównanie, to największy nudziarz w dziejach wszechświata, człowiek który ewidentnie minął się z powołaniem i zamiast kręcić filmy powinien pisać wiersze pod wierzbą. Niedzielne kazanie 100 letniego proboszcza jest przy jego filmach niczym Open'er Festival.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Jak dla kogo. Dla mnie zdecydowania najgorszy z tej trójki jest Malick. I to on robi kazania.

A Tarkowskiego choćby za Stalkera uwielbiam (nie nudziłem się ani sekundy przy obu seansach), choć niektóre jego filmy jak Ofiarowanie mnie zawiodły, głównie dlatego, że zaczął się powtarzać.

Niemniej materia naśladownictwa tych trzech panów jest grząska i bardzo łatwo można utonąć jak w bagnie.

Odpowiedz
Recka powinna wisiec na stronie do południa, ostatecznie stanęło na 5/10. Technicznie perełka, muzyka z obrazem tworzą niemal sakralne doświadczenie, Zimmer przypomina Vangelisa. Matthew jest świetny, robot TARS również, drugi raz nie obejrzę, ale 4 to jednak za mało. Rozczarowanie.

Odpowiedz
(06-11-2014, 10:20)krysiron napisał(a): Tatarska pieje z zachwytu
Kubrick + Tarkowski + Malick?

-A nie było tam Zanussiego?
-Nie, nie było tam Zanussiego.
-No nie było Zanussiego, popatrz pan.
-Był, ale nie w pierwszej trójce, panie prezesie!

(sry, musiałem)

Odpowiedz
(06-11-2014, 10:01)raven.second napisał(a): Wszyscy się uwzięli na Nolana, Lawrence dostanie zawału.

Coś czuję, że ten film jest tak słaby, że nawet Lawrence wymięknie.


Odpowiedz
http://film.org.pl/r/recenzje/interstellar-61679/

hejcenie czas zacząc Oczko

Odpowiedz
(06-11-2014, 12:48)Arahan napisał(a): http://film.org.pl/r/recenzje/interstellar-61679/

hejcenie czas zacząc Oczko

Cytat:O matko, tylko w Polsce takie rzeczy. Polaczek-hejter stanął na wysokości zadania, brawo ! Pojęcia Pan nie ma o kinematografii i nie piszę tego jako fan boy Nolan'a tylko jako człowiek, który naprawdę kocha kino.

No, zaczęło się. Dowaliłeś do pieca "Polaczku-hejterze" Język

___

A co do samej recenzji. Nie będę hejcił tego co napisałeś o samym filmie, tylko to jak zostało to napisane. Ja sam nie przepadam za recenzjami, gdzie autor próbuje narzucać coś czytelnikowi i używa liczby mnogiej przy czasownikach np.
"Naturalność z jaką aktor odgrywa swoją rolę sprawia, że autentycznie mu kibicujemy." - ja nikomu nie kibicowałem
"Czujemy wtedy jak dużo jego bohater poświęcił i jak wiele go to kosztuje." - a jeśli nic nie poczułem/poczuliśmy? Itd. takie tam małe czepialstwo z mojej strony :p
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Pisanie w liczbie mnogiej (kibicujemy, wczuwamy się, zostajemy porwani w świat etc.) buduje relację pomiędzy recenzentem, a czytelnikiem. Więc Twoje wywody to zwykły skurcz dupy. Uśmiech Serio.

Odpowiedz
(06-11-2014, 13:40)Super8 napisał(a): Pisanie w liczbie mnogiej (kibicujemy, wczuwamy się, zostajemy porwani w świat etc.) buduje relację pomiędzy recenzentem, a czytelnikiem. Więc Twoje wywody to zwykły skurcz dupy. Uśmiech Serio.

A z jakiego powodu mam mieć niby skurcz dupy? Odp, serio.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Po recenzjach "Interstellar" wnoszę, że po raz kolejny wychodzi jak bardzo jesteśmy zacofani względem Zachodu.

Gardzę wami.

Odpowiedz
Aaaa, co za dno... Przez pierwsze pół godziny jeszcze miałem nadzieję, że wbrew wszelkim oczekiwaniom coś z tego będzie, ale im dalej w las tym gorzej. Na końcówce przysypiałem bardziej niż na tegorocznej Godzilli. Tego się nie da oglądać!

1/10


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości