Interstellar (2014)
#1
[Obrazek: Interstellar-1.jpg?__SQUARESPACE_CACHEVE...7787423972]

Najnowszy film Christophera Nolana, zapowiada się nad wyraz smakowicie:

Bohaterami "Interstellar" będą odkrywcy, którzy przenoszą się do innego wymiaru, wykorzystując zakrzywienie w czasoprzestrzeni. Inspiracją do napisania fabuły była teoria fizyka Kipa Thorne'a, który uważa, że nieregularności w czasoprzestrzeni (tzw. wormholes) można wykorzystać do podróży w czasie.

Scenariusz wstępnie już jakiś czas temu napisał Jonathan Nolan i niby reżyserią miał się zająć Steven Spielberg, który jednak ostatnio sporo projektów odrzuca.
I w sumie fajnie, że Christopher Nolan zajmie się tym filmem. I podobnie jak przy przypadku "Inception" i tym razem niesamowicie mi się podoba, że nie mamy żadnej adaptacji, książki, komiksu czy czegoś innego, ale szykuje się nam film S.F. o którym tak naprawdę nie za wiele wiemy.
I bardzo dobrze.

Film ma mieć premierę w Listopadzie 2014 roku. Na razie zbierana jest obsada. Podobno Nolan do głównej roli chce obsadzić Matthew McConaugheya. Ja sam liczę, że i tym razem Nolan podtrzyma tradycję i zatrudni 2/3 obsady, z którą już pracował przy poprzednich filmach.

Czekam na ten film chyba bardziej niż na wszystkie filmy 2013 roku. Tak więc będzie to długie wyczekiwanie, ale wierzę, że otrzymamy świetne kino science fiction.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#2
A ja odwrotnie, liczę, że świeżość pod względem obsady przyda się zarówno widzom jak i samemu Nolanowi zmuszając go po prostu do większego, artystycznego wysiłku. Ciekawa jest ta reaktywacja McConaugheya który w ciągu ostatnich dwóch lat zerwał z wizerunkiem drewnianego lalusia a w ciągu następnych dwóch może stać się naprawdę kasową (Nolan) i nagradzaną (nowy Scorsese, ten film o AIDS) pierwszą ligą Hollywood.

Odpowiedz
#3
(29-03-2013, 18:23)Lawrence napisał(a): Ja sam liczę, że i tym razem Nolan podtrzyma tradycję i zatrudni 2/3 obsady, z którą już pracował przy poprzednich filmach.

Kto chce się założyć, że Michael Caine zagra naukowca, będącego mentorem głównego bohatera? Oczko

Wprawdzie nie miałbym większych zastrzeżeń gdyby Nolan znowu wykorzystał w obsadzie stare znajomości, lubię gdy w kinie kreują się "zwarte ekipy", ale z drugiej strony byłoby ciekawie, gdyby tym razem poszedł w nieco innym kierunku.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#4
Tematyka jest fascynująca i właśnie takiego sci-fi brakuje, o poszukiwaniach, eksploracji, spotkaniu z nieznanym.

Jednak jeśli Nolanowie chcą odzyskać moje zaufanie, nie powinni:
1) Tłumaczyć mi filmu. Niech bohaterowie będą ludźmi, a nie rzecznikami scenarzysty.
2) Pokazywać najlepszego w pierwszej godzinie filmu.
3) Zatrudniać Josepha Gordona Levitta, Marion Cotillard a już zwłaszcza Michaela Caine'a.

Odpowiedz
#5
(29-03-2013, 18:23)Lawrence napisał(a): Inspiracją do napisania fabuły była teoria fizyka Kipa Thorne'a, który uważa, że nieregularności w czasoprzestrzeni (tzw. wormholes) można wykorzystać do podróży w czasie.
Znaczy zamiast statków kosmicznych i nakurwiania się z kosmitami, bohaterowie będą odbywać metafizyczne wojaże do przeszłości by zgłębiać meandry demonów swej przeszłości i stawiać czoła paradoksom?

Odpowiedz
#6
Jeżeli będą mi w tym filmie próbowali tłumaczyć paradkosy podróży w czasie, to ja odpadam. 180 minut filmu, z czego 120 to ekspozycja i tłumaczenie widzowi reguł świata. Jakoś tego nie widzę, ale może w końcu Nolan sie przełamie i zrobi coś innego?

Odpowiedz
#7
Nie jestem z tych co hejterzą Nolana i nie mam zbyt dużo do zarzucenia jego Incepcji ale po zawodzie jakim jest dla mnie TDKR, Chris ma się po czym rehabilitować. Wprawdzie żaden jego film nie spadł jeszcze poniżej dobrego poziomu ale ostatnio tworzy on coraz gorzej, i to nie ze względu na braki w umiejętnościach reżyserskich ale braki w umiejętnościach pisania scenariuszy.

Wolałem aby Nolan zrobił sobie przerwę od blockbusterów sci-fi i wrócił do tańszych kryminałów jakimi zaczynał... cóż. Na Interstellar czekam ale raczej nie będę się tym filmem jarał jak jego poprzednimi projektami. Liczę na solidne kino i wybaczę mu nawet łopatologiczne tłumaczenie (bo póki co rzuca mi się ono w oczy tylko w Incepcji i TDKR) byleby bardziej dopracował scenariusz i świeżo dobrał obsadę (po zaangażowaniu połowy ekipy Incepcji w TDKR nie chce widzieć u niego kolejny raz tych samych twarzy). Stąd cieszy plotka o propozycji dla McConaughey'a.

Odpowiedz
#8
(29-03-2013, 18:34)Mierzwiak napisał(a): 3) Zatrudniać Josepha Gordona Levitta, Marion Cotillard a już zwłaszcza Michaela Caine'a.

Zobaczymy, jakoś w trakcie apogeum szumu medialnego wokół TDKR Hardy i Caine zdradzili, że Nolan robił jakieś przymiarki do obsadzenia ich w swoim kolejnym filmie, ale być może wówczas "miał na tapecie" inny projekt. Zdecydowanie dałbym odpocząć jego dotychczasowej aktorskiej klice i żywię nadzieję, że McConaughey zwiastuje dalsze interesujące wybory względem obsady.

Odpowiedz
#9
Hardy'ego mogę oglądać zawsze i wszędzie, ale reszty w wydaniu nolanowskim mam trochę dość.

Odpowiedz
#10
Ja sam przed informacjami o McConaghey'u mocno liczyłem, aby główną rolę dostać Hardy. Mógłby grać naukowca, który np. rozwiązuje jakieś skomplikowane równania, robiąc jednocześnie brzuszki i pompki. Taki przypakowany profesor.Uśmiech

A co do dalszej ekipy, to ja akurat chętnie zobaczyłbym jeszcze raz Josepha Gordona-Levitta i Michaela Caina. Tak samo jak widziałbym Cilliana Murphy'ego, a jeżeli chodzi o żeńską część obsady to może rzeczywiście dajmy Marion Cotillard odpocząć, ale za to ja chcę jeszcze raz zobaczyć u Nolana Anne Hathaway Uśmiech

I ja naturalnie jestem za tym, aby Nolan dalej kręcił drogie widowiska. Wszak większość reżyserów do tego dąży, więc po co się teraz cofać.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#11
W sensie że kręcenie bezmózgich widowisk za 200 baniek to progres w karierze reżyserskiej Nolana?

Dla jasności, pisząc "bezmózgie" nie mam na myśli tego samego, ekhm, poziomu co np. Transbayers, ale bądźmy szczerzy: to są głupie filmy akcji i nic więcej, bardzo sprytnie zakamuflowane pod płaszczykiem powagi i zasugerowania głębszych treści.

Odpowiedz
#12
Dobrze, że wspomniałeś o Transformbayersach. Gdyż niestety w pewnym sensie i one zdefiniowały blockbuster jako film uogólniając "głupi". Zaś mnie się podoba, że oglądając trylogię Batmana, "Inception" mam potwierdzenie, że mogą być i "niegłupie" blockbustery. I to mi się u Nolana podoba. Oczywiście, że uwielbiam "Memento" i "Presige". Ale ten "Interstellar" też brzmi ciekawie. I czy komuś się podoba czy nie "Inception" i czy też spodoba lub zhejtuje "Interstellar", ale nie można odmówić, że jednak w pewnym sensie Nolan oferuje coś "nowego" "innego" od tego co w dużej mierze wśród blockbusterów otrzymujemy.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#13
Oczywiście z chęcią zasiądę w fotelu kinowym na premierowym pokazie i pewnie będę zadowolony zadowolony z seansu nawet jeśli film powtórzy wszystkie wady TDK, Incepcji i TDKR, bo jak za Nolanem nie przepadam, tak za pierwszym razem, w kinie jego filmy się znakomicie ogląda.

Odpowiedz
#14
Na chwilę obecną nie jestem zainteresowany. Zobaczymy jak się będą prezentować zwiastuny.

Odpowiedz
#15
Zwiastuny do swoich filmów od 2005 roku układa sam Nolan, więc te pewnie będą równie zajebiste co i przy poprzednich jego filmach. Oczko

Odpowiedz
#16
O nawet nie wiedziałem, a więc czyni podobnie jak Cameron. No muszę przyznać, że jego filmy mają świetne zwiastuny jak i kampanie promocyjne.
Tak więc z "Interstellar" będzie ciekawie.Uśmiech
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#17
Ja czekam. Po pierwsze tematyka ma ogromny potencjał, po drugie to Nolan, którego filmy mimo wielu wad jakie się zauważa przy kolejnych seansach, jak już wspomniał simek świetnie się ogląda za pierwszym razem w fotelu kinowym. Zasiądę w kinie na pokazie premierowym z niekłamaną radością i ogromnymi oczekiwaniami.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#18
Były spekulacje, a teraz mamy już pewność, że Matthew McConaughey wystąpi w "Interstellar" i zagra osobę co się zwie Cooper.

http://www.comingsoon.net/news/movienews.php?id=102387

OK, pierwszy aktor jest, teraz tylko trzeba się podjarać resztą obsady Uśmiech
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#19
McConaughey gra więc Coopera Uśmiech Ciekawe czy Bradley zagra kiedyś Matthiew
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#20
Badum tssss
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości