O co chodzi z tym Parkerem w IM2?
(13-03-2018, 22:23)Badus napisał(a): Ulubiona scena: No chyba żartujecie - oczywiście, że czołówka z Shoot to Thrill :)
Akurat ten kawałek leci już po czołówce. :P
A najlepsze jest
"F**k You Mr. Stark! F**k You!" na przesłuchaniu. XD
Też wczoraj powtórzyłem. Podobało mi się tak samo jak w kinie i za kolejnymi dwoma (trzema?) razami. Typowy sequel, z masą problemów (dziwnie rosnące "%" zawartości palladu we krwi Tony'ego, słabo poprowadzony - wręcz odbębniony - wątek z nowym pierwiastkiem, czarne charaktery, które są słabszym zagrożeniem dla Starka od niego samego, mało akcji z Iron Manem) oraz brakiem płynności jaka cechuje część pierwszą, ale potrafiąca równie dobrze bawić, głównie za sprawą bohaterów i udanym humorem.
Poza tym, nawet jeśli nie jest to dobry film (dla mnie niezły) to robi bardzo dobrą robotę jako część uniwersum: w odpowiedni sposób wprowadza nowych bohaterów (Fury, Wdowa, młot Thora), poszerza ten świat, kładzie fundamenty pod kulminację pierwszej fazy MCU, dzięki czemu zyskali Avengersi. To na plus. Warner może się tylko uczyć!
Scarlett wygląda obłędnie w cywilu, ale jako Black Widow - po raz pierwszy odłączam się od zachwytów. Ten make up i pokręcone do granic możliwości włosy są nazbyt przerysowane i niepraktyczne. Za bardzo wygląda na modelkę/gwiazdę filmów dla dorosłych, niż na agentkę, która mogłaby lać facetów na gołe pięści.
A na koniec komplement - Vanko i Hammer wcale nie są tacy źli (pun indeed), nie będę ich krytykował. Są słabym zagrożeniem, ale lubię Rourke'a pierdzielącego po rosyjsku i okazjonalnie rzucającego chwytliwymi tekstami, z kolei Hammer rządzi tym, że Rockwell rządzi.