Dużo pisze
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 1
Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Nie jest to chyba najlepsza część cyklu (nie przebija jedynki), ale na pewno jest to jeden z najlepszych blockbusterów ostatnich lat. Bawiłem się lepiej, niż na "Avengersach".
Przede wszystkim: film stara się zaskakiwać. Nie mówię tu tylko o niezwykle błyskotliwym plot twiście, ale też o nietypowych dla kina superhero rozwiązaniach stylistycznych. Jest tu też kapitalny powrót do klimatów kina lat 80. i 90. w postaci bohatera dziecięcego towarzyszącego Tony'emu w środkowej części filmu. Świetnie ograny został motyw wewnętrznych demonów głównego bohatera - tak wyświechtany w tego typu filmach. No i ten finał! Tak epickiego starcia z villainem nie widziałem od lat. TDKR może się schować :)
Oczywiście, film ma wady. Tony'emu zdarza się zachowywać się głupio, main villain jest zbyt przerysowany, a jego motywacja jest nieprzekonująca. Wyjątkowo słaba jest scena z samolotem. Podczas kolejnych seansów na pewno zdążę się jeszcze do paru rzeczy przyczepić... Ale nie obniży to raczej mojej oceny filmu: 8-9/10.
Swoją drogą, mała dygresja: trzeci Ajronmen ma sporo wspólnych mianowników ze wspomnianym "The Dark Knight Rises". Jednocześnie jednak jest ze wszech miar lepszy: zarówno jako drugi sequel, jak i jako końcowa część trylogii.
Also: po obejrzeniu filmu bardzo zabawnie się słucha trailerowych cytatów z Mandaryna :) Części z nich próżno w ogóle szukać w filmie:
Swoją drogą: film ucierpiał nieco przez "Avengersów". Wydaje się bowiem nieprawdopodobnym, że na cały pierdolnik, jaki robi Mandaryn, nie zareagował nikt oprócz Tony'ego. Gdzie jest Kapitan Ameryka? Gdzie jest S.H.I.E.L.D.!?
09-05-2013, 05:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2013, 05:29 przez leMur.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,364
Liczba wątków: 9
Cytat:Wydaje się bowiem nieprawdopodobnym, że na cały pierdolnik, jaki robi Mandaryn, nie zareagował nikt oprócz Tony'ego. Gdzie jest Kapitan Ameryka? Gdzie jest S.H.I.E.L.D.!?
SHIELD, Nick Fury, Cpt America i Black Widow mają swoje zadanie, Thor biega po innych światach, Hawkeye się nie liczy, Hulk jest zbyt niebezpieczny, a reszta Avengersów się dopiero tworzy.
To samo można będzie krzyczeć przy Thorze czy nowym Cpt. "Gdzie jest Iron Man i jego armia Iron Manów?".
09-05-2013, 08:50
Dużo pisze
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 1
raven.second napisał(a):SHIELD, Nick Fury, Cpt America i Black Widow mają swoje zadanie (...)
Man, facet regularnie mordował dziesiątki cywilów i planował zamach na PREZYDENTA! Wg filmu terroryzował całą Amerykę, niezależnie od Stanu. Naprawdę mam uwierzyć, że Fury i spółka mieli w tym czasie inne sprawy? :D
Ja nie mówię, że pozostali powinni być koniecznie wciśnięci w ten film, bo powstałoby nam "Avengers 3". Ale scenarzyści powinni chociaż wspomnieć, DLACZEGO Iron Man w tej sytuacji działał sam. I dlaczego nikt z nich nie reaguje, kiedy Tony umiera i nie ma go przez przynajmniej kilka dni.
Po takim rozbudowaniu świata w drugim "Iron Manie" i w "Avengers", brak choćby napomknięcia o pozostałych herosach, to ewidentny błąd i niespójność.
Cytat:Thor biega po innych światach
O Thora nie pytam, tutaj się zgadzam.
Cytat:Hawkeye się nie liczy
Bo...?
Cytat:Hulk jest zbyt niebezpieczny
A czy przypadkiem w Avengersach nie nauczył się kontrolować swoich przemian? Nauczył się. Nie jest już więc niebezpieczny.
Cytat:To samo można będzie krzyczeć przy Thorze czy nowym Cpt. "Gdzie jest Iron Man i jego armia Iron Manów?".
Dokładnie tak! Coś za coś. Chcieliście stworzyć szerokie uniwersum pełne herosów? Super. Ale od teraz powinniście za każdym razem tłumaczyć, czemu tylko jeden z bohaterów walczy ze złem, czemu nie prosi o pomoc reszty. W trzecim "Iron Manie" bardzo to zaniedbano.
09-05-2013, 14:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2013, 14:30 przez leMur.)
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Mimo wszystko dużo w tym prawdy, budowanie tego crossoveru wkrótce sprawi, że powstanie mnóstwo errorów. A jeśli połączą to ze światem X-menów albo Spider-manem? To wszystko będzie nie do ogarnięcia.
Nie widziałem jeszcze IM3, ale jeśli nie wspomniano chociaż o zaangażowaniu S.H.I.E.L.D. to duży error, zarówno względem wcześniejszych filmów, jak i zbliżającego się serialu o tej organizacji.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
09-05-2013, 14:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2013, 14:40 przez EL-Kal.)
Dużo pisze
Liczba postów: 359
Liczba wątków: 1
Cytat:Nie widziałem jeszcze IM3, ale jeśli nie wspomniano chociaż o zaangażowaniu S.H.I.E.L.D. to duży error
S.H.I.E.L.D. wspomniane jest ponoć w jednym momencie: na początku, kiedy Stark przeszukuje ich bazę w celu znalezienia Mandaryna. Jak dla mnie: to zdecydowanie za mało. Zwłaszcza, że przy sytuacji dużo mniejszego kalibru (ataku na Stark Expo w IM2) Fury, Scarlett i spółka bardzo aktywnie pomagali.
09-05-2013, 15:06
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Akurat w I3 podana jest wymówka dlaczego reszta superbohaterów nie jest zaangażowana w tropienie Mandarina (Rhodes tłumaczy to Starkowi w knajpie, na początku filmu). Motyw jest oczywiście naciągany i bardzo ogólnikowy, ale mi w sumie wystarczył. Nie przyczepiałbym się do takich pierdół jak errory związane z corssoverem, pod tym względem logiczność związku przyczynowo-skutkowego w filmach Marvela, może nie wytrzymać.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
09-05-2013, 17:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2013, 17:12 przez Proteus.)
Nadkomisarz
Liczba postów: 218
Liczba wątków: 0
No fajnie w sumie, że wymagacie tego typu wyjaśnień, jesteście świadomymi konsumentami i nie chcecie aby Wam wciskano ciemnotę (odwrotnie do US and A).
Ino pamiętajta ludzie, że nikt nigdy w komiksach nic nie wyjaśniał. A ten film to nie wykład profesora Hawkinga, tylko adaptacja czy też rozwinięcie komiksu.
Spiderman ratował świat, x-meny ratowali świat x-factory ratowały, avengersy i inne punishery, jakoś nikt nigdy tam nie wyjaśniał pytań "a gdzie inni?".
Analogicznie w DC. Jak Doomsday rozwalał Supermana to jakoś mu Justice League nie pomogła :) Jak Bane łamał Batmana to nie widziałem w pobliżu Hala Jordana z emeraldowym pierścieniem ;)
09-05-2013, 18:32
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
(09-05-2013, 18:32)decard napisał(a): Jak Doomsday rozwalał Supermana to jakoś mu Justice League nie pomogła :)
No akurat Justice League aktywnie uczestniczyła w starciu z Doomsday'em, co dla większości z nich zakończyło się krwawo i boleśnie. Krótko mówiąc, zostali zeszmaceni.
(09-05-2013, 18:32)decard napisał(a): Jak Bane łamał Batmana to nie widziałem w pobliżu Hala Jordana z emeraldowym pierścieniem ;)
No ciężko, żeby Hal pojawił się podczas nieplanowanego starcia w posiadłości Wayne'a.;)
09-05-2013, 18:50
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Jak najłatwiej opisać ten film?
A tak już na serio, film jest naprawdę bardzo fajny ale ten twist z prawdziwą tożsamością Mandaryna, mimo iż nie jest aż tak głupi i niesmaczny jak ten z "The Dark Knight Rises", mimo wszystko dosyć mocno psuje odbiór. Trailery sugerowały nam nieco mroczniejszą i poważniejszą produkcję niż pozostałe Marvele i tak było aż do czasu Trevora. Po tym Marvel wszystkich trolluje i mamy lekki oraz zabawny ton do końca filmu. Twist ten mógłby być całkiem znośny, gdyby poprowadzono wątek prawdziwego Mandaryna, czyli Aldricha Killiana w trochę konkretniejszym kierunku. Dać mu jakiś flashback o tym jak np. założył 10 Pierścieni, ogólnie dać mu jakąś konkretniejszą przeszłość (te tatuaże ze smokami mają chyba jakiś większy sens). Liczę trochę na to że jego postać w jakiś magiczny sposób zostanie odratowana w Avengers 2. Ale cała reszta? Bardzo dobra, jest zabawnie, ale bez pajacowania, Historia angażuje, ale jest to bardziej "Tony Stark: The Movie" gdyż samego Iron Mana tam za wiele nie było, ale sądzę że można sobie na to pozwolić, gdyż RDJ jest na tyle charyzmatyczny że potrafi pociągnąć cały film bez latania non-stop w zbroi. Nieco postacie drugoplanowe są zaniedbane, ale nic nad czym można by rozpaczać.
Bardzo fajna produkcja, lepsza niż drugi Iron Man, ale mam już dosyć tych "szokujących" twistów. W większości przypadków są raczej zniesmaczające.
Jak na razie 7-8/10.
09-05-2013, 19:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2013, 19:40 przez Grievous.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Tak jak zostało wspomniane, Rhodes mówi: Mandarin to sprawa polityczna, nie superbohaterska. NIE WIEMY czy Captain America i SHIELD nie próbowali go odnaleźć, choć nie jest to wcale wykluczone (w końcu mają jego kartotekę). Trzeba pamiętać, że w filmie on nie trafia do Mandarina zupełnie przypadkiem (a ten może mieć technologię utrudniającą lokalizację).
A dlaczego Tony nie wezwał Avengers to sprawa cholernie oczywista - ego i PTSD. Tony na dźwięk słowa "Nowy Jork" zaczyna dostawać świra i szaleć, co tu mówić o pojawieniu się kumpli w trykotach. To film, w którym Tony musi sobie udowodnić, że jest w stanie przeżyć w tym - coraz bardziej skomplikowanym - świecie.
Nie chce mi się rozpisywać. To rewelacyjny film! Nie odtwórczy, bardzo ładnie operującymi i mieszający mniejszymi i większymi kliszami. Relacja z dzieciakiem jest świetna:
- "Jest ci zimno? Wiesz skąd to wiem? Bo mamy więź!"
oraz
- "To, że ojciec cię zostawił to nie powód, żeby się zachowywać jak cipka."
:)
Jest humor, jest dramat, i jak to u Shane'a Blacka - bardzo ładnie wyważone, zmiksowane. Nie mam teraz żadnych zarzutów wobec tego filmu. Nie zaskoczyło mnie to, jak dobry jest, ale zaskoczył mnie jaki jest - większość filmu to w sumie sci-fi kryminał, a superbohaterstwo to drug plan. Wspaniale. Tak jak obiecywano: ten film odpowiada na pytanie Rogersa z "Avengers" - "Czym jesteś bez swojej zbroi, Stark?" i robi to bardzo dobrze w tym mocno fantastycznym świecie.
Ciekaw jestem czy są szanse, by Black zabrał się za ewentualną czwórkę, bo Stark to postać po prostu bardzo Blackowska i on to czuje.
Faza druga rozpoczyna się świetnie.
9/10
(09-05-2013, 19:38)Grievous napisał(a): A tak już na serio, film jest naprawdę bardzo fajny ale ten twist z prawdziwą tożsamością Mandaryna, mimo iż nie jest aż tak głupi i niesmaczny jak ten z "The Dark Knight Rises", mimo wszystko dosyć mocno psuje odbiór. Trailery sugerowały nam nieco mroczniejszą i poważniejszą produkcję niż pozostałe Marvele i tak było aż do czasu Trevora. Po tym Marvel wszystkich trolluje i mamy lekki oraz zabawny ton do końca filmu. Twist ten mógłby być całkiem znośny, gdyby poprowadzono wątek prawdziwego Mandaryna, czyli Aldricha Killiana w trochę konkretniejszym kierunku. Dać mu jakiś flashback o tym jak np. założył 10 Pierścieni, ogólnie dać mu jakąś konkretniejszą przeszłość (te tatuaże ze smokami mają chyba jakiś większy sens). Liczę trochę na to że jego postać w jakiś magiczny sposób zostanie odratowana w Avengers 2.
Nie zgadzam się. O ile scena z Trevorem jest nastawiona na jaja wyraźnie to nie zgadzam się zupełnie, że potem ton robi się lżejszy. W końcu zagrożenie ciągle jest.
Zgadzam się natomiast, że chcialbym więcej Mandarina i o ile podoba mi się, co z niego zrobiono to wersja, którą prezentowały zwiastuny wydawała się na tyle interesująca, że chciałbym ją zobaczyć poprowadzoną do końca.
Cytat:Historia angażuje, ale jest to bardziej "Tony Stark: The Movie" gdyż samego Iron Mana tam za wiele nie było
Tak, tylko, że Iron Man to jest Tony Stark. To nie jest jak np z Batmanem czy Supermanem, że ich alter ego bardzo mocno odbiegają od ich bohaterskich osobowości. Tony Stark to Iron Man, Iron Man to Tony Stark. Więc tutaj większa obecność w cywilu i McGyverowanie zupelnie nie przeszkadza. Nie tylko ze względu na RDJ.
09-05-2013, 19:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2013, 19:52 przez Gal Anonim.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Akurat to że Iron Man/Tony Stark to jedność jest właściwie motywem przewodnim tego filmu. I zupełnie to mi nie przeszkadza, chodzi mi raczej o to że wielu osobom zwyczajnie nie pasuje fakt że za mało w tych filmach akcji typowej dla "superhero movie", innymi słowy- zakładać kostium i rozpierducha przez 90% filmu. Mi akurat podejście filmów z "Iron Manem" nie przeszkadza, ba nawet się wyróżnia, ale jest to spowodowane raczej specyfiką postaci Starka.
BTW podobno IM4 ma nie powstać, Stark ma się pojawiać tylko w sequelach Avengers.
09-05-2013, 19:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2013, 20:01 przez Grievous.)
.
Liczba postów: 28,037
Liczba wątków: 62
Warto iść do IMAXA?
09-05-2013, 20:19
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
IMAX ma najlepsze 3D, jasność i kolory. Skoro nie dają możliwości obejrzenia w 2D, IMAX to jedyna możliwość.
09-05-2013, 20:21
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(09-05-2013, 19:59)Grievous napisał(a): BTW podobno IM4 ma nie powstać, Stark ma się pojawiać tylko w sequelach Avengers.
Iron Man 4 powstanie na bank, pytanie tylko czy z Downeyem Jr w roli Starka. Bo problem z kontynuacjami wszystkich Marvela filmów to aktorzy, którzy będą chcieli w koncu zrezygnować z ról albo dostać zbyt wielkie gaże.
(04-05-2013, 14:29)Gieferg napisał(a): Tyler:
O ile mi wiadomo Pearce/Killian w filmie stwierdza "I am the Mandarin".
Mierzwiak - witaj w klubie :)
To nie posiłkuj się więcej informacjami z dupy albo z neta, bo w obu przypadkach dają gówno. :)
Tak, stwierdza, tylko, że jest to wyrwane z kontekstu. A kontekst jest jasny: "Ja stworzyłem Mandarina.". Jest Mandarinem w taki sam sposób jak Walt Disney to Myszka Miki :)
(04-05-2013, 16:42)Gieferg napisał(a): Czytałem już kilka ciekawych fanowskich teorii w wydaniu tych co widzieli, które zdają się zaprzeczać tak kategorycznemu postawieniu sprawy (ale oczywiście nie widząc filmu nie mogę na ten temat nic wiedzieć).
Poniżej przykład fantazjowania na temat Iron Mana 3 oraz przyszłości MCU/phase 2:
[miejsce na teorię z dupy]
Teoria słodka, ale NIC (słownie: NIC) w filmie jej nie potwierdza. Killian nie przejawia żadnego rozdwojenia jaźni, ani niczego takiego. Nawet nie wydaje się być szczególnie szalony (poza byciem chciwym psychopatą, ale to nie taki rodzaj szaleństwa, bo myśli bardzo logicznie i chce po prostu władzy i kasy). Nie ma żadnej "osobowości Mandarina", o której wspomina gość w tej teorii. Mandarin to poprostu postać wykreowana dla mediów, a nie jakiś efekt uboczny szaleństwa. Nie przypominam sobie też nic o tym, że można tym kontrolować umysły, ale może mi umnęło na początku. Tak czy siak, nigdzie indziej potem nie kontroluje umysłu (a w scenie z Pepper w bieliznie nawet powinien dla ratowania swojej dupy). I nie "trevor wasn't acting", jak był aktorem to był acting. Po to Killian wziął aktora, a nie byle żura z podwórka. Mógł wziąć zapijaczonego żura i nie robić mu kosztownej operacji, tylko kontrolować i użyć jak marionetke - a tego nie zrobił. BO NIE MÓGŁ.
Gieferg się głupich teorii naczytał i pisze o filmie bez oglądania :P
(04-05-2013, 20:04)Tyler Durden napisał(a): Zmyślna teoria, ale grubymi nićmi do szyte, chwilami absurdalne w swojej wielowarstwowości i skomplikowaniu, pokładające za wielką wiarę w scenarzystów i produkt nastawiony na koszenie mamony. No ale oczywiście nie mogę ze 100% pewnością stwierdzić, że to bzdury, może to zaś ja niedoceniam kierownictwo Marvela.
Prosty ze mnie facet, nie doszukuję się trzeciego dna we wszystkim. Założyłem więc, że "I am the Mandarin" oznaczało po prostu oczywiste stwierdzenie, że to on tak naprawdę odpowiadał za całą działalność przypisywaną Mandarynowi i wypowiedziane przez niego słowa.
Dokładnie tak. Ale to wcale nie ujmuje filmowi. Black nie jest byle wyrobnikiem. Sęk w tym, że nie idzie zupełnie w stronę tej teorii ze swoim filmem. Aczkolwiek podwaliny pod Masters of Evil mogą być. Wtedy w Avengers 2 mielibyśmy lustrzane odbicie formowania się Avengers.
(02-05-2013, 08:51)Danus napisał(a): Cytat:CGI ponoć słabsze i odczuwa się brak ILM
Kurde, dopiero teraz to zobaczyłem, ze zrezygnowano z ILM. Ja się pytam dlaczego?
Ale w sumie już na trailerach coś mi śmierdziało:)
Pewnie chciano zaoszczędzić na kasie, albo ILM nie miało czasu z powodu Pacific Rim.
Nie czułem zupełnie braku ILM.
09-05-2013, 20:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2013, 21:02 przez Gal Anonim.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Dokładne wyjaśnienie twistu dotyczącego Mandaryna od samego źródła (Kevin Feige i Shane Black).
http://www.comicbookmovie.com/fansites/JoshWildingNewsAndReviews/news/?a=78890
09-05-2013, 22:59
Agent Putina
Liczba postów: 4,414
Liczba wątków: 21
Najlepszy Iron Man. Pod wieloma względami najlepszy film Marvela.
A pierwsze pół godziny rewelacji nie zapowiadało. Ba, do momentu ataku na chałupę Starka było wręcz słabo, a Tony swoim medialnym zagraniem przekroczył granicę między beztroską a kompletnym skretynieniem.
Co ciekawe, najlepszy okazał się akt środkowy - sceny z dzieciakiem są rewelacyjne, a walka z rudą to moja ulubiona sekwencja akcji. W ogóle dobrze, że na tak długo wydobyli Starka z puszki. Film mógłby się nazywać Tony Stark: The Motion Picture.
Świetny czarny charakter, a co do twista - nic nie mogłoby mnie bardziej uradować. Miałem cichą nadzieję, że zrobią coś takiego, ale jednak naprawdę na to nie liczyłem.
Jedno, co mnie naprawdę wkurzyło: Pepper. Paltrow nigdy nie lubiłem, a to co dzieje się w finale... Ech, przypomniały mi się od razu pierwszy i trzeci Batman Nolana. Tego nie powinno się robić swoim złym, panie Black.
A ch... tam, 10-/10. I to pomimo minusów, które zostały przesłonięte przez plusy.
10-05-2013, 00:39
Captain Skullet
Liczba postów: 20,420
Liczba wątków: 128
Cytat:W ogóle dobrze, że na tak długo wydobyli Starka z puszki.
W tej serii chyba nic innego nie robią...
10-05-2013, 01:05
Agent Putina
Liczba postów: 4,414
Liczba wątków: 21
Mam tu na myśli głównie sceny akcji. Bo jak dotąd w serii to był prawie wyłącznie Stark w puszce kontra szeregowcy albo inny koleś w puszce. W trójce akcje z Tonym siedzącym w zbroi stanowią mniejszość.
10-05-2013, 01:17
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(10-05-2013, 01:05)Gieferg napisał(a): Cytat:W ogóle dobrze, że na tak długo wydobyli Starka z puszki.
W tej serii chyba nic innego nie robią...
Nie rozumiem tego posta. Zbyt skomplikowany.
10-05-2013, 01:20
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,566
Liczba wątków: 67
srlsy?
solidny blockbuster, ale ni chuja więcej.
Tak, Shane Black jest jak zawsze luzacki, jak zawsze zabawny i jak zawsze potrafi zaskoczyć (motyw Mandarina u mnie in plus, ale ja nie oglądałem pierdyliarda spotów i innych pierdół). Ale to trochę za mało. Przede wszystkim i wg najgorszym, film odrobinę za bardzo odchodzi od stylistyki IM 1 i 2, tj. w miarę wiarygodną stylistykę zastępuje wyrwaną z innej bajki intrygą żarzący się ludzie, odporni praktycznie na wszystko? naprawdę? NAPRAWDĘ?! , co kompletnie nie pasuje do reszty filmu, który zahacza o dość poważne tony. Z jednej strony mamy więc kilka scen solidnego dramatu, w dodatku mocno poważnego, jak na dzisiejsze kino tego kalibru (plus krew i bezpardonowość bad guya - mocno in plus, już jakiś czas temu widziałem w kinie podobnego chuja, któremu jedynie bym wrąbał), a z drugiej totalnie nierzeczywistą nawalankę i śmichy-chichy (Pepper z drągiem w bikini bliska autoparodii), dodatkowo zakropione potężnymi dziurami scenariuszowymi, wątkami od czapy, które w dodatku nie zostają należycie wykorzystane i wykończone (końcowy montaż jest jak na autora żenujący) i zwykłymi debilizmami. Poza tym, jak na niespełna 2 godziny seansu, film mi się lekko dłużył - skrócić te parę dialogów o niczym, te parę wybuchów po nic i byłoby lepiej. Także trochę zawód (ale czy na pewno? wszak każdy dzisiejszy film komiksowy tuż po premierze otrzymuje ochy i achy oraz statusy arcydzieł), bo po Blacku spodziewałem się jednak więcej konsekwencji. Ale z drugiej pieniędzy na bilet nie żałuję (no dobra, trochę żałuję, bo 3D tu nie ma zupełnie, także kolejna kasa od chuja na cm taśmy), rozrywkowo jest git, parę patentów rządzi, no i humor przedni. Aha, no i ZAJEBISTY, acz miejscami głośny do przesady jest finał z tymi wszystkimi zbrojami (choć pozostawia niedosyt w ich wykorzystaniu Pepper niby ginie, bo Tony nie potrafi jej złapać, mimo że wokół lata w cholerę jego wynalazków - srlsy? ).
7 / 10
10-05-2013, 01:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-05-2013, 01:30 przez Mefisto.)
|