Stały bywalec
Liczba postów: 12,507
Liczba wątków: 29
Moim zdaniem film ten prezentuje inny rodzaj grozy - to wizualizacja lęku tego, że jakieś traumy nie zostaną wzięte na poważne. Gwałt przerażający, bo dokonał nie człowiek, a abstrakcyjna siła (która lubi rocka, bo gdy atakuje, to się rozlega gitarowy riff). I nie ma jak w to uwierzyć, bo dom jest zamknięty na cztery spusty i nawet nastoletni syn weźmie to za zły sen. Główna bohaterka to rozsądna kobieta, która jest w kropce, bo sama wie, że sytuacja jest nietypowa (delikatnie mówiąc) i jak to wyjaśnić, że musi nocować nagle poza domem (mąż jej przyjaciółki uważa, że ja eksmitowano) i sama nie chce być na czyjejś łasce. Sam psychiatra rozsądnie stwierdza, że może to być projekcja nieprzepracowanej traumy z młodości i dlatego krzywo się patrzy, gdy w sprawę angażują się parapsycholodzy (którzy byli świadkami działań bytu).
Świetna gra aktorska, ponieważ musieli zamarkować walkę z niewidzialnym bytem. Podobała mi się postać syna. Jest w fazie nastoletniego buntownika, ale jak trzeba to stanowi oparcie dla matki i małych sióstr i gdy wpadają w panikę to zawsze zachowuje zimną krew. Psycholog, choć szorstki, też widać że chce pomóc pacjentce i miło, że nie bawili się w jakiś romans i jego obu postaci jest czysto zawodowa. I niejako
No i realizacja niewidzialności świetna jak na tamte lata, a zdjęcia też wzmagają uczucie osaczenia i niepokoju, jak większość przechylonych ujęć.
Na ten moment załapuje się do czołówki tegorocznego straszdziernika.
8/10
27-10-2025, 23:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-10-2025, 12:54 przez OGPUEE.)