"Jakość" obrazu
#21
Witam wszystkich :shock:

Moje skromne zdanie jest takowe:
Na jakość filmu (kolor i ziarnistość) wpływa najbardziej oświetlenie.
Amerykanie użwają ogromnej ilości swiateł dzięki czemu mogą wsadzić do kamer z zajefajną optyką super nieczuły film. Dzięki temu ziarno(pixel) będą niewidocznie malutkie. W filmie 5th Element do jednej sceny uzyto 2000 lamp 5K, wymagało to sprowadzenia oswietlenia z roznych stanów na ten konkretny dzien zdjęciowy.
Kolor jako taki jest ekwiwalentem natężenia swiatła odbitego od powieżchni nasyconej pigmentem. Czyli im bardziej cos oswietlimy tym bardziej nasycony kolor uzyskamy.

Tak oto amerykanie podążają za światłością :idea:

Odpowiedz
#22
Ostatnio w tv zauważyłem że niektóre seriale są wyświetlane w dziwnym formacie obrazu. Nie jest to pełne 4:3 - obraz ma malutkie czarne pasy u góry i dołu. Jaki to format i czemu wybiera się akurat ten, skoro praktycznie nie ma różnicy między nim a 4:3 ?

Odpowiedz
#23
To chyba będzie 1.78:1. Z tego co wiem wynika to z przerzucenia się na kamery HD.

Odpowiedz
#24
mnie tez w sumie intrygowala ta roznica miedzy filmamy polskimi i amerykanskimi, tylko jakos nie pomyslalem o zalozeniu topica. ale jeszcze jedna kwestia mnie intryguje. czy ktos z was zauwazyl rozniece miedzy jakoscia telewizyjna w europie a w usa? Jak przelacze czasami na takie NBC to od razu wiem ze to amerykanska telewizja. Obraz jet taki jakby mniej osry a kolory sa bardziej nasycone. hmmm.... wszystko jes takie cukierkowe, żelkowe. w europejskiej telewizjy jest wieksza brzytwa.
muzique

Odpowiedz
#25
http://pl.wikipedia.org/wiki/NTSC

http://pl.wikipedia.org/wiki/PAL

Odpowiedz
#26
Przypomniał mi się stary serial "Hotel Zacisze". Ujęcia kręcone we wnętrzach bardzo różniły się od ujęć w plenerze. Po pierwsze faktura obrazu, po drugie inne fazowanie ruchu. Wyszło na to, że ujęcia studyjne robiono na telewizyjnych Betach albo innych ówczesnych wynalazkach video i z przeplotem, a plenery na 16mm bez przeplotu. Stąd te różnice. Obecnie często stosuje się cyfrową symulację taśmy filmowej dzięki kręceniu bez przeplotu, czyli pełnymi klatkami. A poczciwy PAL to nadal dwa półobrazy na jednej klatce, dające efekt "płynniejszego" ruchu, tak charakterystycznego dla video. A dziwna "półpanorama" 1,78:1 w telewizji to efekt użycia kamer HD lub HDV, które kręcą w tym właśnie, lub bardzo zbliżonym formacie.
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#27
Czy te kamery mają coś wspólnego z tymi, ktorymi kręci się np. Sin City? I drugie pytanie - co masz na myśli pisząc "półobrazy"? Czytałem o pal i ntsc (never the same color ;) ), ale takiego wyrażenia nie widziałem.

Odpowiedz
#28
Przeplot polega na tym, że w jednym przebiegu wyświetlana jest co druga linia obrazu (na przemian lecą linie parzyste i nieparzyste). Stąd półobraz.

Odpowiedz
#29
A, no to trzeba pisać że przeplot i już, wszyscy wiedzą co to przeplot. :)

Odpowiedz
#30
military napisał(a):Czy te kamery mają coś wspólnego z tymi, ktorymi kręci się np. Sin City?

Dla wyłącznych potrzeb telewizji konwencjonanej (oprócz tradycyjnej Bety) wystarczy chyba HDV (tutaj musiałby napisać coś ktoś z TVP :) ), które oferuje 1280x720 w trybie progresywnym bez przeplotu, lub 1440 × 1080 z przeplotem. "Sin City" zrobiono w HDTV 1920x1080 na kamerach Sony HDC-F950 z obiektywami Fujinon z zapisem na taśmach HDCAM. Natomiast taki "Superman Returns" został nakręcony kamerą Panavision Genesis, która, w najkrótszych słowach, powstała poprzez dołożenie optyki Panavision do kamery HDTV Sony :) .
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#31
Czyli zasadniczo te kamery różnią się tylko rozdzielczością? To dlaczego Sin City nie wygląda i nie porusza sie jak crap? :)

Odpowiedz
#32
Dodaj do tego najlepsze na świecie szkło i najwyższą z możliwych cenę. Na sam 12-megapikselowy chip CCD pracowałbyś do końca życia :D. Nazwa "cyfrowa kamera filmowa" zobowiązuje.
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#33
A czy ta różnica nie tkwi czasem w ntsc/pal ? W końcu wiadomości z Fox News wyglądają bardziej filmowo niż Fakty. :)

Odpowiedz
#34
Ja byłem zawsze przekonany że te różnice wynikają z lepszej scenografii i oświetlenia w filmach amerykańskich. Przecież oni wszystkie swoje filmy praktycznie kręcą w studiu. Przy okazji tego tematu przypomniało mi się zabawne oświetlenie w filmie Fight Club, które po bliższym przyjrzeniu wyglądało dziwnie to gdy nie zwracało się na nie konkretnej uwagi wpasowywało się w scenę idealnie.



Chodzi konkretnie o tą nienaturalnie oświetloną ścianę na żółto w tle pitta i nortona. Może to mój taki prywatny odjazd ale przyglądając się takim elementom filmu ogląda się go kompletnie inaczej.
Oczywiście taki smaczek to kropla w morzu, ale trzeba przyznać że oświetleniowcy w tego typu filmach odwalają kawał dobrej roboty.

Odpowiedz
#35
military napisał(a):A czy ta różnica nie tkwi czasem w ntsc/pal ? W końcu wiadomości z Fox News wyglądają bardziej filmowo niż Fakty. :)
Raczej nie, ta różnica nie jest aż tak duża. Miałem do czynienia z Silent Hill na dvd w NTSC i nie widziałem różnicy między wersją PAL.

Odpowiedz
#36
demen napisał(a):Chodzi konkretnie o tą nienaturalnie oświetloną ścianę na żółto w tle pitta i nortona.

Może i nienaturalnie, ale jak filmowo. W końcu w filmowych zdjęciach liczy się tylko to co widać. Pitt i Norton musieli mieć za sobą jakieś tło, bo nie grali tej akcji w zepsutym holodecku Enterprise :). A jeśli za nimi miało się coś pojawić, należało to oswietlić. Więcej - im mocniejsze oświetlenie tła, tym bardziej postaci pierwszoplanowe tonęły w mroku, co podkreślało nocny charakter sceny. W końcu nic tak dobrze nie robi filmowej ciemności jak odpowiednio użyte światło, a zdjęcia robił syn autora zdjęć do "Blade Runnera", no i Fincher nie dobiera sobie autorów zdjęć na podstawie zaliczonej pierwszej komunii :).
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#37
z tego co pamiętam, to już kiedyś była rozprawka na temat różnicy pomiędzy zdjęciami w kinie polskim (ta nijakość), a amerykańskim (ta klasa i jakość), tylko nie pamiętam do jakich wniosków doszliśmy :D
Jak na ironię większość tej klasy i jakości tworzą Polacy :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#38
Większość? Idziak, Sekuła, Kamiński vs najgenialniejszy Khondji, Biddle i cała reszta... Polacy to margines, aczkolwiek bardzo wyraźnie zaznaczony. ;)

Odpowiedz
#39
Kamiński jest właściwie amerykańskim operatorem, bo wyjechał z Polski, kiedy chodził do podstawówki. Zamiast tego dodałbym Bartkowiaka, Wolskiego i Edelmana. Poza wszelkimi kategoriami jest Zbigniew Rybczyński :).
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#40
co nie zmienia faktu, że najgenialniejszym operatorem jest Dante Spinotti :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Format obrazu Rafał Tondos 49 12,028 08-10-2026, 22:40
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości