Job, czyli ostatnia szara komórka
#1
Job, czyli ostatnia szara komórka

Job, czyli kolejna szara komedia...
Może nazywanie tego filmu "kolejną komedią" nie jest trafne, bo podobnego filmu chyba w polskim kinie nie było. Szyc w jednym z wywiadów powiedział, że jest ma to byc coś w stylu "Pythonów". Po premierze zobaczyłem różne opinie ale nie chciałem ustosunkowywać do tego filmu przed obejrzeniem dlatego właśnie dziś poszedłem do kina zobaczyć co tam stworzył Niewolski.

Coś co łaczy sceny tego filmu z polskimi komediami? Śmieszą rzadko. Mamy pare zabawnych motywów jak przezabawna moim zdaniem scena ze stłuczką, gdzie pewien starszy pan dzwoni "po pomoc". Filmwebowy recenzent stwierdził, że widać niejako inspiracje Kevinem Smithem gdzie dwaj (z trzech) główni bohaterowie rozmawiają o homoseksualizmie Luke'a Skywalkera. Niestety, u Smitha podobne wywody były zwykle długimi dialogami/monologami, przy czym były ciekawsze i dowcipniejsze, a tutaj mamy wymiane dwóch czy trzech zdań i tyle. Szkoda. Ogólnie rzecz biorąc film składa się z serii skeczy, które w większości nie mają żadnego związku z "fabułą" filmu, tu mamy głównych bohaterów - Adiego, Chemika i Pele, a za chwile widzimy scenę rodem z żartów "U lekarza". Właśnie - żarty. W filmie naliczyłem się trzech żartów, które gdzieś czytałem albo ktoś mi opowiedział, przełożonych na język filmu. Nie wszystkie dowcipy bawią tak samo gdy zna się ich zakończenie (scena w ubikacji).

Podsumowując liczyłem, że film będzie znacznie lepszy. Bardzo liczyłem na Szyca, jednak jego rola jest tylko troche wieksza niż rola Agnieszki Włodarczyk, która zagrała w dwóch-trzech scenach. Pare fajnych gagów, "okej" zagrane i dobre od strony technicznej ale ta "zajobista" komedia nie wyróznia się moim zdaniem aż tak bardzo z grona "najlepszych komedii roku". Z drugiej strony - co z tego, pan Niewolski i tak ma gdzieś pochwały oraz krytykę. ;)

PS Podobało mi się nawiązanie do "Symetrii".

Odpowiedz
#2
Ledwie wyszedłem z kina. "JOB" bardzo rozczarowuje. Mnie osobiście ten film nie podobał. Zgadzam się z przedmówcą - jest to seria nie do końca udanych skeczy, fabuła wydaje się tu mało istotna. Naprawdę nie wiem o czym jest ten film. Nie wiadomo do czego zmierza oś fabuły.
Szyc tak jak zauważył Crov to drugi plan, pojawia się czasami, częściej pojawia się jego głos. Nie zdradzę chyba wielkiej tajemnicy, że jest on narratorem tego filmu.
W sumie tu już skończę, gdyż w zasadzie wszystko co chciałbym napisać zrobił Crov (i wyszło mu to na pewno lepiej niż wyszło by mnie). Od siebie tylko dodam, że odradzam pójście do kina.
I have a plan. Heh.
Mein Fuhrer, I can walk!!!

Odpowiedz
#3
komediowy twór dość beznadziejny, ale więcej w recenzji jutro na stronie 8)

Odpowiedz
#4
o dziwo, na JOBa w czasie ostatniego weekendu wybrało się do kina około 55 tysięcy widzów, co jest osiągnięciem dość znaczącym. podczas seansu nie słyszałem jednak spazmatycznego ryku uśmiechniętych debili (co w kinie zdarza się często), ale nawet nie udało mi się wyczuć biesiadnego nastroju. Publiczność śmiała się może ze dwa razy, a i to nieśmiało... Jednym słowem, lipa...

Odpowiedz
#5
recenzja się pojawiła 8)

Odpowiedz
#6
widzialem bez szału po tej "komedii" stracilem wiare w rodzima kinematografie :(

Odpowiedz
#7
Jeśli kiedyś stworzę listę najgorszych filmów ever, TO będzie w pierwszej piątce.

Odpowiedz
#8
Jedyna scena na której się uśmiechnąłem- aluzja do Ediego z tym wózkiem :D
Poza tym fajna czołówka. Reszta gówno.

Odpowiedz
#9
E tam, przesadzacie :)
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#10
Mush Room napisał(a):E tam, przesadzacie :)

Mush Room, bardzo cenię twój gust ale teraz mnie rozwaliłeś ;-)

Odpowiedz
#11
Mush Room napisał(a):E tam, przesadzacie :)
Ten film Ci się podobał?

10 lewatyw z rzędu byłoby zabawniejszym doświadczeniem niż (ponowne) oglądanie tego syfu.

Odpowiedz
#12
Pod wzgledem technicznym film jest OK.
Wybuch biedronki na poczatku tylko nie wiem po co...
No ale to nie zmienia faktu ze tresc tego filmu to stare, do znudzenia wszedzie slyszane dowcipy. Nie bylo doslownie ani jednego gagu ktorego bym nie slyszal juz w dowcipie. Tak wiec po poczatku scenki wiedzialem jaka jest pointa.
A przewidywalnosc tego typu to jeden z grzechow komedii.
Komedia ma byc smieszna, ta nie jest.
1+/6 (plus za strone wizualna)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#13
Większość z tych dowcipów jest śmieszna, ale kiedy się je słyszy, a nie ogląda fatalnie zagrane i jeszcze gorzej wyreżyserowane.

Odpowiedz
#14
Aktorstwo nie bylo jeszcze takie zle. Kulala podstawa czyli scenariusz. Ten film byl po prostu o niczym. A najlepsze komedie maja ciekawa fabule ot Naga Bron (tak wiem ze bez porownania).
Przeciez do najprostrzej historii mozna dopiac tyle smiesznych sytuacji ze poezja. Ale jesli z zalozenia film nie ma nakreslonej historii to juz zle.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#15
Dla mnie cały ten film był potwornie manieryczny: manieryczne aktorstwo (zupełnie jak w pieprzonym sitcomie, gdzie od razu widać kiedy ktoś mówi coś niby zabawnego), manieryczna reżyseria, manieryczne zdjęcia i aż nadto widoczne ego reżyseria i jego pseudointeligencja (patrz: początek filmu). Wchodzenie w dialog z krytykami to trudna sztuka. Nie udało się ani Niewolskiemu, ani Shyamalanowi.

Odpowiedz
#16
picek napisał(a):
Mush Room napisał(a):E tam, przesadzacie :)

Mush Room, bardzo cenię twój gust ale teraz mnie rozwaliłeś ;-)

Nie no nie chodzi o to, że od razu bardzo mi się ten film podobał. Ale taki kaszaniasty, jak twierdzicie, też nie był. Taki do obejrzenia, bez rewelacji. Użyte kawały trochę drażniły, ale co tam. Kilka motywów jest naprawdę niezłych (typiara chcąca zdać prawko siada na tylnym siedzeniu, no kurde poważnie was to nie śmieszyło? Drętwi jesteście :D ). Ja naprawdę nie lubię polskich filmów, ale naprawdę lubię polskie komedie z niewiadomej mi przyczyny. Nawet jeśli oglądam setny raz to samo - to mnie to śmieszy i cholera wie dlaczego :) . A JOB genialny, bardzo dobry, czy nawet dobry nie był, ale taki tragiczny (jak mówicie) też nie.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#17
Mush Room napisał(a):Ale taki kaszaniasty, jak twierdzicie, też nie był.
Czyli mamy przywidzenia :wink:

Odpowiedz
#18
Mush Room napisał(a):(typiara chcąca zdać prawko siada na tylnym siedzeniu, no kurde poważnie was to nie śmieszyło? Drętwi jesteście :D

to było tragiczne!

Odpowiedz
#19
Dyskutując z Wami na ten temat i tak jestem "skazany na śmierć" (heh). A co do gagów - kwestia gustu :) Ja lubię się śmiać z wszystkiego, mnie często łatwo rozbawić, także nie jestem dobrym recenzentem komedii i w tych sprawach nie jestem dość obiektywny :) Ale nadal najlepsza komedia EVER to Naga Broń od 1 do 3 i zdania nie zmienię! :P
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#20
Mush Room napisał(a):Ale nadal najlepsza komedia EVER to Naga Broń od 1 do 3 i zdania nie zmienię! :P
Przynajmniej w tej kwestii Twoje zdanie nie ociera się o rynsztok :twisted:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pętla (2020) - czyli Patryk Vega o aferze podkarpackiej Pelivaron 75 13,157 12-05-2022, 14:14
Ostatni post: Ted
  Ostatnia rodzina Pitero 48 17,198 05-11-2018, 23:03
Ostatni post: brandon_lee
  Utopiec (2018) czyli bardzo udany horror Patryka Vegi! Bradesinarus 1 2,254 12-04-2018, 13:07
Ostatni post: zombie_sidekick
  Ryś, czyli Miś 2 Dr_Strangelove 41 10,584 26-09-2007, 11:50
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości