Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Justice League (2017)
Mierzwiak napisał(a):Eee, coś mi tu nie gra. Film Jenkins nie pasuje do schematu, skoro tak wolałbym...

Film Jenkins nie pasuje do kategorii "Pierwszy sensowny film o..."?
No, skoro tak mówisz.

Odpowiedz
Mierzwiak, wiesz o co mi chodzi :)
Film Jenkins to pierwszy film o Wonder Woman, duża produkcja (sporo się zresztą o tym mówiło przed nim) - nie ujmując serialowi. Jest zresztą nawet robiony na taki "klasyk". Tak jak i nikt nie zabierze pierwszeństwa i znaczenia dla postaci filmom Donnera czy Burtona.
Gdyby chciano na rympał zabrać motyw muzyczny Supsowi i wrócić do Williamsa, albo bezmyślnie wrócić do starego motywu Batmana - to inna sprawa.
Ale podkreślenie i przypomnienie "klasyki" w jednym filmie - gdzie zbierają się bohaterowie - to coś innego.

Burza w szklance wody ;)

Odpowiedz
(06-11-2017, 00:01)Juby napisał(a): Bat-theme Elfmana w uniwersum DC pasuje jak motyw RoboCopa do jego kijowego rimejku.


Po 1 - rimejk nie był kijowy.
Po 2 - Ten motyw jest tam tylko na planszy tytułowej.

(06-11-2017, 00:12)Rozgdz napisał(a): Film Donnera to był "ten" film o Supermanie, film Burtona był "tym" filmem o Batmanie a film Patty Jenkins "tym"filmem o Wonder Woman.

Ale to nie jest zlepek z TAMTYMI filmami a coś nowego, co miało już swoje powtórne wejście.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(06-11-2017, 00:09)Gieferg napisał(a): Znaczy, że Whedon to tępy c*** ? :) (zakładam, że Snyder nie miał nic wspólnego z tą decyzją).

Nie przesadzajmy, ale fakt jest taki, że Whedon nie jest szczególnie utalentowany. To bardzo średni rzemieślnik. Część z jego zmian mogą być okej, ale reszta? Z wycięciem takiego materiału (nie wmowicie mi, że Snyder pozwolił uciać tyle/albo tylko tyle nakrecili) i zatrudnieniem Elfmana na razie ma u mnie sporego minusa i pewnie nie tylko.

Reeves raczej jeśli przeciągnie swoją wizje domyślam się, że nie bedzie nawiazywał do poprzednich filmów, nie da żadnego crossovera a liczbe odniesień do reszty DCEU ograniczy do minimum. Patrząc na jego wypowiedzi, filmy przeczuwam (ale mogę się mylić), że raczej nie bedzie robił nie potrzebnego recyklingu/fanserwisu.
A tym bardziej jak zrobi ten kryminał noir. To gdzie tam ten motyw?

Odpowiedz
(06-11-2017, 00:26)Rozgdz napisał(a): Mierzwiak, wiesz o co mi chodzi :)
Wiem, wiem, po prostu szukałem pretekstu by przypomnieć to cudo.

Wonder Woman!
Wonder Woman!


<3

Odpowiedz
(06-11-2017, 00:35)shamar napisał(a):
(06-11-2017, 00:12)Rozgdz napisał(a): Film Donnera to był "ten" film o Supermanie, film Burtona był "tym" filmem o Batmanie a film Patty Jenkins "tym"filmem o Wonder Woman.

Ale to nie jest zlepek z TAMTYMI filmami a coś nowego, co miało już swoje powtórne  wejście.

No i ? Te rzeczy już się wpisały w DNA fana i widza, są jak przyciski do odpowiednich emocji.
Mi dużo bliżej do MoSa Snydera niż filmu Donnera. Lubię też tą muzykę.
Ale. Czysto hipotetycznie.
Mamy scenkę gdy Liga już pada, Stefan rozbija Momoamana, Wonderkę, Cyborga - już wiadomo że przegrali. Krew, beznadzieja. Herosi padają.
Tymczasem.
W Metropolis z kokonu na statku wypada naga postać. Zdezorientowana, słaba. Dostaje wytłumaczenie. Zrywa się, najpierw pada kilka razy, potem siłą woli - wzbija się, łapie promienie słońca. Muzyka, najpierw ponura i wątpiąca, nabiera mocy i "rozjaśnia się". Superman mknie jak pocisk przez kosmos (jak w MoS) a potem wbija się w atmosferę nad Czarnobylem pędząc na ratunek.
Można użyć muzy z MoSa.
Ale kurde, jakby "trafiło widza" gdyby tu użyto motywu Williamsa :)
Po prostu "klasyczny" Superman na ratunek :D

Odpowiedz
(05-11-2017, 23:41)Gieferg napisał(a):  szkoda, że tak nie płaczecie jak w każdym Bondzie, pomimo rebootów i zmian stylistyki wciąż leci ta sama muzyczka :)

Dla mnie Bondy to przede wszystkim Era Brosnana i Craiga, więc mi się nie gryzie :P
Poza tym, ten bondowski motyw zawsze wydawał mi się bardzo uniwersalny.  A już na pewno bardziej, niż Burtonowski motyw do Batmana, który do filmów takiego Nolana w ogóle by nie pasował. Tym bardziej do Snyderowego uniwersum... którego już ni ma :<

(06-11-2017, 00:01)Kuba napisał(a): I czekam na pełną, nie okrojoną wersje.

Ha, ha, ha, haaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Przestań marzyć. Snyder stracił kontrolę nad tym projektem kilka godzin po tym jak krytycy zmiażdżyli mu "BvS". Żeby poznać "nieokrojoną wersję" ktoś życzliwy musiałby wypuścić do sieci oryginalny scenariusz Terrio. Ten bez poprawek nanoszonych przez Afflecka, Johnsa, Whedona i ch*** wie jeszcze kogo, na planie, czy też w okresie produkcji.

Może kiedyś... Byłoby miło, bo naprawdę jestem ciekawy co tam sobie Snyder wymarzył.  


(06-11-2017, 00:09)Gieferg napisał(a): (...) Whedon to tępy c*** !!

Fixed.

(06-11-2017, 00:12)Rozg  dz napisał(a): Film Donnera to był "ten" film o Supermanie, film Burtona był "tym" filmem o Batmanie a film Patty Jenkins "tym"filmem o Wonder Woman.

Sorry, może ślepy jestem. Taką Gadot i jej WW widzę w "JL", ale Reeve'a i  Keatona to już nie... 


Ps.

Co do Reevesa. Kurczę jak tak dalej będzie szło, to czuję, że się gość ewakuuje w najbliższym czasie   :)
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Stałoby ci się coś gdybyś napisał JEDNĄ odpowiedz na mojego posta bez jakichkolwiek śmieszków, uwag, uszczypliwości, ironizowania czy nabijania się?
To: "Hahahhaha" wiele wniosło do tej wypowiedzi. Czepianie sie co post jest juz wybitnie irytujące a wyobraź sobie interesuje mnie zdanie każdego użytkownika (jakby ktoś wyskoczył z propozycja zablokowania).


Reeves na razie ma wolną reke, pisze skrypt. Jak mu cos tam ruszą to pokaże im srodkowego palca i sobie pójdzie. Po "Ewolucji" i "Wojnie" każde studio przyjmie go z otwartymi ramionami a gość nie pozwoli sobie dyktować warunków. To będzie najwiekszy strzał w stope Warnera od dawna.

Odpowiedz
(06-11-2017, 00:56)Rozgdz napisał(a): Ale kurde, jakby "trafiło widza" gdyby tu użyto motywu Williamsa :)
Po prostu "klasyczny" Superman na ratunek :D
Nie wiem czy by trafiło, skoro nie było okazji zobaczyć Cavilla w roli klasycznego Supermana nie-smutasa. To już w ogóle by się gryzło. Ten Superman nie zasłużył sobie na ten motyw, tak samo jak Batman Afflecka nie zasłużył sobie na motyw Elfmana.

Odpowiedz
(06-11-2017, 00:56)Rozgdz napisał(a): No i ? Te rzeczy już się wpisały w DNA fana i widza, są jak przyciski do odpowiednich emocji.


Ale... To nie jest drugie podejście od tamtego Supermana i tamtego Batmana. Ba, to jest kolejny film z nowej serii w którym te postaci dostały już nowe motywy.

Nie czuję tego kompletnie. Jak wspominałem - rozumiem wykorzystywanie najbardziej znanego motywy przy okazji rimejków ale to nie te przypadki.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(06-11-2017, 00:57)zombie001 napisał(a):
(06-11-2017, 00:12)Rozg dz napisał(a): Film Donnera to był "ten" film o Supermanie, film Burtona był "tym" filmem o Batmanie a film Patty Jenkins "tym"filmem o Wonder Woman.

Sorry, może ślepy jestem. Taką Gadot i jej WW widzę w "JL", ale Reeve'a i  Keatona to już nie... 



Co do Reevesa. Kurczę jak tak dalej będzie szło, to czuję, że się gość ewakuuje w najbliższym czasie   :)

Przyjrzyj się bardziej Batfleckowi. Toż pomijając fizys Aflfecka i Tajemniczą Przeszlość - ta postać jest wzorowana solidnie na postaci z filmu Burtona. Jest też masa scen w BvS -jak Batmobil pedzący korytarzem czy Batwing rozbijający się na schodach. W SS masz Batflecka lądującego w zaułku za Deadshotem.
Czysty Burton :)

Reeves jedyne co powtarza to że ma taką wizję jak Warner  a na postać Batmana taką wizję jak Snyder (choć używa innych słów - dokładnie to mówi).
Nie zdziwię się jeśli okaże się tylko tymczasową "twarzą" projektu filmu o Batmanie.

Dodatek: co do muzyki mi ten pomysł na razie pasuje. Ale.. wszystko się okaże w kinie przecież.
Coś jednak czuję że znowu będą dyskusje :p

Odpowiedz
Reeves powtarza, że w WB zarzucił swoja wizje i WB ją przyjeło bo niby dokładnie to samo chcieli zrobić.
Gośc mówi, że nie nakręci nic co mu narzuca, co nie bedzie jego, stad out scenariusza Afflecka. Wątpie aby faktycznie był "tymczasowy", jak tak to walic WB, gośc ewidentnie jest podekscytowany filmem i ma mase fajnych pomysłow.

Odpowiedz
(05-11-2017, 23:13)Phil napisał(a): Nie. Ma ich tak dużo, jak dużo interpretacji postaci.

Zimmer napisał całkiem udaną muzykę do TDK trilogy, theme Goldenthala też jest całkiem niezły ale na hasło "Batman Theme" gra mi w głowie tylko jeden jedyny słuszny motyw, dlatego właśnie: Batman has ONE THEME.

Zresztą, Superman też.

Odpowiedz
(06-11-2017, 01:12)Rozgdz napisał(a): Przyjrzyj się bardziej Batfleckowi. Toż pomijając fizys Aflfecka i Tajemniczą Przeszlość - ta postać jest wzorowana solidnie na postaci z filmu Burtona. Jest też masa scen w BvS -jak Batmobil pedzący korytarzem czy Batwing rozbijający się na schodach. W SS masz Batflecka lądującego w zaułku za Deadshotem.
Czysty Burton :)
Ta, może od razu napisz że to niczym się od Burtona nie różni bo pojawiły się trzy nawiązania na krzyż o których ja, zakochany w filmach Burtona po uszy, nigdy nie pomyślałem.

Odpowiedz
@Gieferg - ile razy byś nie powtórzył tej aroganckiej wypowiedzi Elfmana, ta nie stanie się prawdą.

Co innego z Supermanem. Jego motywem rzeczywiście jest ten nieśmiertelny theme Williamsa, którego nie utożsamia się jedynie z filmem Donnera, ale z niemal każdą wersją tej postaci na przestrzeni ostatnich 4 dekad (Rough, w Smallville to samo). Mało tego, choć uwielbiam muzykę z MoS to trudno mi w niej znaleźć jakiś motyw tylko dla Supermana (może ta wolna nutka, która się przewija od sceny jego narodzin po ostatnią rozmowę z Lois w BvS), więc gdyby Cavill powrócił w JL w rytm muzyki Supermana to pewnie zalałbym się łzami ze szcześcia.

Z tym, że ja nie chcę żadnego motywu dla superbohaterów, liczyłem na jeden charakterystyczny theme dla całej JL, tak jak to zrobił Silvestri przy Avengersach. Niestety, Elfman skopał sprawę.

Odpowiedz
(06-11-2017, 07:22)Kuba napisał(a): Reeves powtarza, że w WB zarzucił swoja wizje i WB ją przyjeło bo niby dokładnie to samo chcieli zrobić.
Gośc mówi, że nie nakręci nic co mu narzuca, co nie bedzie jego, stad out scenariusza Afflecka. Wątpie aby  faktycznie był "tymczasowy", jak tak to walic WB, gośc ewidentnie jest podekscytowany filmem i ma mase fajnych pomysłow.
Czyli pitu-pitu. Poza tym jakie scenariusze, skoro "Suicide Squad" całkiem solidnie zaspoilerował o czym będzie film o Batmanie ?
(06-11-2017, 08:53)Mierzwiak napisał(a):
(06-11-2017, 01:12)Rozgdz napisał(a): Przyjrzyj się bardziej Batfleckowi. Toż pomijając fizys Aflfecka i Tajemniczą Przeszlość - ta postać jest wzorowana solidnie na postaci z filmu Burtona. Jest też masa scen w BvS -jak Batmobil pedzący korytarzem czy Batwing rozbijający się na schodach. W SS masz Batflecka lądującego w zaułku za Deadshotem.
Czysty Burton :)
Ta, może od razu napisz że to niczym się od Burtona nie różni bo pojawiły się trzy nawiązania na krzyż o których ja, zakochany w filmach Burtona po uszy, nigdy nie pomyślałem.
A to dziwne :) A scena na przyjęciu , gdzie Bruce Wayne rozmawia z piękną kobietą oglądając antyki to była w filmie z 1989 czy 2016 bo mi się myli ? :P

Batman z filmów Burtona to psych. Nie ma nic przeciw związaniu się z zabójczą psychopatką, dręczą Go traumy przeszłości, gdy wkracza do akcji wióry lecą -na bandziorów spada grad kul i rakiet, niektórzy są wysadzani w powietrze (czasem razem z fabrykami), inni giną płonąc żywcem czy spadając z dzwonnic. Doskonale wiadomo czemu jest Batmanem a nie wstąpił do FBI by walczyć z przestępczością (jak by zrobił ktoś normalny). To Najniebezpieczniejszy Facet w Mieście (a nie Joker czy Pingwin) i jak wkracza, to pozamiatane. Jest miejską legendą, bandyci szeptem opowiadają sobie o Nim przerażające historie.

Nie brzmi jakoś... znajomo ? :P

Odpowiedz
Tak w ogóle to theme Goldenthala (what happened with this guy, anyway?!) chyba bardziej by się kleił z atmosferą JL
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(06-11-2017, 09:35)Phil napisał(a): A tańczył z Seliną w filmie z 1992 czy 2012? :O

Cytat:Poza tym jakie scenariusze, skoro "Suicide Squad" całkiem solidnie zaspoilerował o czym będzie film o Batmanie ?

CO?

Wtf? Ze jak?

Odpowiedz
Better? Better.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Lol. Co to w ogóle jest?

EDIT: a, no tak, soundtrack z BvS, zapadający w pamięć, że hej :D

Cytat: Poza tym jakie scenariusze, skoro "Suicide Squad" całkiem solidnie zaspoilerował o czym będzie film o Batmanie ?

Yyy... o czym?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Batman v Superman: Dawn of Justice (2016) Huntersky 3,829 610,612 04-08-2025, 20:56
Ostatni post: shamar
  Wonder Woman (2017) zombie001 787 120,297 29-11-2023, 22:33
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości