Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Infiltracja - Rewelacyjny film. Remake, ale moim zdaniem przebijający oryginał. Infernal Affairs to oczywiście świetny film, nawet obejrzałem go nim powstało dzieło Scorsese. Azjaci jednak zrobili jeszcze dwie części, które były po prostu przeciętne. Wszystkie jednak stanowią całość i teraz nie jest to już tak dobra i wciągająca opowieść. Infiltracja z kolei to zwarta, świetnie wyreżyserowana i zagrana historia. Film ma świetne tempo, kapitalne sceny strzelanin i bójek oraz bardzo dobrą muzykę (kapitalny motyw główny i piosenki!) Aktorstwo kapitalne. DiCaprio i Damon bardzo wiarygodnie zagrali kretów oraz swoje podwójne życie. Nicholson również świetny (mimika, gdy mówi o szczurze! :smile: ). Wahlberg z kolei zagrał na Oscara, każda z nim scena to cudeńko. 9/10.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Tylko to zakończenie, jakoś mało przekonywujące. Ale ogólnie zgadzam się z wszystkim. 8/10


Odpowiedz
For Keeps? - w końcu przypomniane po latach. Świetnie ciepła, słodko-gorzka opowieść o nagłym dorastaniu, trochę w stylu filmów Hughesa (i choć nieco bardziej poważnie, to jednak równie naiwnie). Bez większych fajerwerków, ale jednak bardzo lubię ten film. 7,5/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Kula w łeb (Dead Bang) - Don Johnson w wersji kinowej, jako policjant prowadzący sprawę zabójstwa innego gliniarza. Szybko okazuje się, że za wszystko odpowiedzialny jest... kościół (!!) neonazistów.
Film podpisał John Frankenheimer, czyli pan od "The Manchurian Candidate" i "Ronina". Niestety, "Kuli w łeb" daleko do poziomu tamtych dzieł. Jest kilka dobrych scen akcji, Johnson bardzo przyzwoity, ale czuć "taniochę" lat 80-tych - a to w zdjęciach, a to w muzyce, nie mówiąc już o przegadanych scenach, które nic nie wnoszą do fabuły. Do tego koszmarny William Forsythe jako agent FBI - postać z innej bajki, przerysowany do granic możliwości, jakby grał w komedii.
Jest jednak scena kultowa - pościg Johnsona za jakimś kolesiem zakończony... puszczeniem pawia przez tego pierwszego, na tego drugiego :grin:
4/10

Odpowiedz
To o ile pamiętam był film telewizyjny.

Odpowiedz
Ip Man - filmik o nauczycielu Bruce'a Lee. Samego Bruce'a w filmie nie ma, ale jeśli Ip Man jest choćby w 50% oparty na faktach (a trudno mu zarzucić poza paroma scenami historyczną niewiarygodność) to nie dziwię się, że Lee tak wymiatał. W roli głównej Donnie Yen, wielu zapewne pamięta go z legendarnego "Hero". Tu po prostu wymiata, walki z jego udziałem są mistrzowskie, pełne przemocy ale jednocześnie poszanowania dla przeciwnika (pierwsze starcie z konkurencyjnym mistrzem jest całkiem zabawne:)). Montaż mordobić stoi na niewiarygodnym poziomie. Wszystko widać jak na tacy, tak się powinno kręcić walki. Fabularnie rewelacji nie ma, ot poznajemy kolejne losy Ip Mana przed wojną i w jej trakcie. Dla osób poszukujących twardzieli przepoconych po kostki to kino raczej nie zadowoli.

7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
tomashec napisał(a):To o ile pamiętam był film telewizyjny.

Wygląda jak telewizyjny, ale jednak kinowy.

Odpowiedz
Navy Seals - co za rozczarowanie. Słabiutki film. Z trzech powodów:

a) kompletnie pozbawiony emocji scenariusz, pełen bohaterów bez wyrazu ani motywacji
b) przedstawienie Fok w sposób przerażająco amatorski. Zero współpracy, jawne łamanie poleceń, walenie na oślep bez przycelowania... Postać Sheena powinna jeszcze przed połową filmu trzy razy zostać wykopana z oddziału i pięciokrotnie zostać osądzona
c) techniczna apokalipsa. Są sceny, w których każdy dzierży taką samą giwerę, ale wszystkie wydają inny odgłos. Sceny akcji są sfilmowane w tak nudny sposób, że trudno byłoby je bardziej spierniczyć. Generalnie film wygląda jakby miał mikroskopijny budżet

Od 60 minuty przelatywałem przez film na fast forward. Nieudana, "lądowa" podróba Top Gun (z muzyką plagiatującą pierwowzór w tragiczny wręcz sposób). Nie sądziłem że to napiszę, ale film z Biehnem i Paxtonem ma u mnie 1/10. Nie wytrwałem do końca.

Odpowiedz
Kurde, miałem spróbować to obejrzeć, ale właśnie mi się odechciało...

A tymczasem:

Duel - debiut Spielberga świetny, klimatyczny, trzymający w napięciu do samego końca. Film o bardzo, ale to bardzo prostej konstrukcji, która jednak w najmniejszym nawet stopniu nie przeszkadza w czerpaniu przyjemności z oglądania.

8/10

Odpowiedz
military napisał(a):Generalnie film wygląda jakby miał mikroskopijny budżet

Aha, wojsko znowu swoje :P
Sorry, ale ten argument akurat nietrafiony - już same sceny ataków, czy finał pokazują, że jednak trochę kaski mieli.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
No właśnie to jest dziwne - niby mieli helikoptery, statki itp., i to wygląda ok pokazywane z daleka, ale kiedy akcja przenosi się na pokład statku, do wnętrz itp., wszystko zaczyna wyglądać jak produkcja Asylum.

Poza tym nie zdzierżę w filmie o Sealach tak nieumiejętnego korzystania z broni, tak mylnie odwzorowanych stosunków w oddziale. Film zapowiadał się świetnie: po pierwszej akcji każdy z sealów zdawał raport - pomyślałem sobie "zajeboza, jakie przywiązanie do szczegółów, pewnie w dalszej części Sheen będzie się musiał gęsto tłumaczyć za swoje wybryki, będzie pokazany wojskowy rygor, będzie napięcie, będą spięcia w drużynie". Ale nie - Sheen przez swoją głupotę łamie rozkaz i doprowadza do śmierci jakiegoś kolesia... i tyle. Nic. Koniec. Żadnego raportu, żadnych tłumaczeń. Nie pojawia się nawet motyw kamery, która była obecna w poprzedniej akcji (co też zrobiło na mnie wrażenie - tego jeszcze nie widziałem). Poza tym komando wykonuje zadania śledczych, ujawnia ściśle tajne informacje i musi się PROSIĆ dziennikarki o współpracę (a powinno to wyglądać tak - "albo nam pomagasz, albo do pierdla na 20 lat za pomaganie wrogowi").

Poza tym film ma brzydkie zdjęcia, plan jest amatorsko oświetlony, muzyka to farsa, efekty dźwiękowe bardziej przypominają Star Wars niż prawdziwy dźwięk wydawany przez broń, niezgodności z prawdziwymi metodami działania Seals tu masa, scena na polu golfowym to obrzydliwy (i niepotrzebny i nieuzadaniony) plagiat z Top Gun... Ja rozumiem, że Biehn i Paxton, a może nawet i Sheen to kultowe nazwiska, ale sama obsada i tematyka filmu nie czyni. Rzecz jest amatorska. Poza tym zatrudnić Paxtona - aktora sprawdzającego się w rolach gadatliwych luzaków - i dać mu trzy linijki tekstu oraz czwartoplanową rolę snajpera - to GRZECH.

A teraz odwrotnie - jakie są twoje argumenty za tym, że film jest dobry? Bo jak czegoś nie lubię, to zawsze jest "e tam, ty znowu swoje, głupoty gadasz" - a jakoś nikt nigdy nie mówi, dlaczego dany film jest jednak dobrym filmem.

Odpowiedz
Matchstick Men - nie spodziewałem się aż tak dobrego filmu. historia dwóch naciągaczy-oszustów, kantujących na potęgę rozmaitych frajerów - począwszy od naiwnych gospodyń domowych, które kupią każdy stolec, byle ładnie wyperfumowany i opakowany, a skończywszy na pazerniakach w markowych garniturach. doskonała kreacja Cage'a, cierpiącego na zespół Tourette'a, objawiający się niekontrolowanymi tikami oraz całym szeregiem innych natręctw. świetna Alison Lohman. zaskakująca końcówka.

9/10

polecam!

Odpowiedz
A Ty mówisz że Scott się skończył :-) A co do filmu - w sumie się zgadzam, fajna podróbka Mameta, chociaż trochę luźniejsza i osadzona w ciut innych klimatach. Dupy mi ten film nie urwał i 9/10 to IMO lekka przesada, ale i tak świetne kino.
A Heista Mameta z Hackmanem widziałeś?
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Death Race - Podobal mi sie ten film. Najlepszy po Mortalu film Andersona. Fajne wyscigi, fajna brutalnosc. Fajne tam maja wiezienia dla bab. Same modelki z jakiegos pieprzonego żurnala.
7/10

Odpowiedz
jarod napisał(a):A Heista Mameta z Hackmanem widziałeś?

Ja widziałem, średniawka. ; )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
12 and holding: Świetny dramat o dorastaniu, radzeniu sobie z tragedią po stracie bliskiej osoby i przyjaźni. Ogląda się naprawdę świetnie, bardzo dobrze zagrany przez młodych aktorów. Nie wiem, co by tu jeszcze napisać... po prostu warto obejrzeć.

8/10

Fantastyczna czwórka 2: Sam nie wiem, co mnie pokusiło, żebym to obejrzał. Złe tu jest prawie wszystko. Od aktorów, przez humor, na efektach kończąc. Zamiast rozbudować wątek Surfera, który jako jedyny miał potencjał do bycia ciekawą postacią, woleli pleść głupoty o ślubie Sue z Reedem (takie są imiona bohaterów?). Gniot, gniot i jeszcze raz gniot.

2/10

Odpowiedz
military napisał(a):Poza tym nie zdzierżę w filmie o Sealach tak nieumiejętnego korzystania z broni, tak mylnie odwzorowanych stosunków w oddziale.

No to inna sprawa, ale pamiętaj, że to jednak produkcja z lat 80 (dokładnie z 1990, ale to jeszcze mentalnie ten sam okres), więc nie dziwota, że film szybko zamienił się w przyjemną rozpierduchę.

Cytat:Poza tym zatrudnić Paxtona - aktora sprawdzającego się w rolach gadatliwych luzaków - i dać mu trzy linijki tekstu oraz czwartoplanową rolę snajpera - to GRZECH.

Ale za to jakiego guna dostał :)

Cytat:A teraz odwrotnie - jakie są twoje argumenty za tym, że film jest dobry? Bo jak czegoś nie lubię, to zawsze jest "e tam, ty znowu swoje, głupoty gadasz" - a jakoś nikt nigdy nie mówi, dlaczego dany film jest jednak dobrym filmem.

Argumenty w temacie o Incepcji dostałeś. Tu ich nie otrzymasz, bo ja wcalę nie twierdzę, że film jest dobry. NS to średniawka, ale na tyle przyjemna i posiadająca tą nutkę nostalgii, że ogląda się przyjemnie i lubię sobie czasem doń wrócić. Tyle.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):NS to średniawka

Zasadniczo tak, ale tak mnie wynudziła, że nie dooglądałem do końca, a każdemu filmowi przy którym nie wytrwam do napisów końcowych z zasady daję 1/10.

Mefisto napisał(a):film szybko zamienił się w przyjemną rozpierduchę.

No właśnie nie do końca, bo tego po filmie oczekiwałem. Takich Expendables, którzy byliby bardziej expendables.:) A tymczasem zamiast akcji dużo tu pierdzielenia, golfa, kolacji z dziewczyną, ślubu (choć ta scena mi się bardzo podobała), dociekania kto i gdzie i jak... No i Sheen tak mnie wkurzał ze myślałem że napluję do koperty i wyślę mu taki fan mail.

Odpowiedz
Poranek Kojota - jasne, że to gorszy film od Chłopaków, ale nie ulega wątpliwości, że Lubaszenko stworzył dwie z trzech najlepszych polskich komedii ostatnich 10 lat (tą trzecią jest Dzień Świra). Doskonała obsada, chwytliwe teksty (Kici kici taś taś! - Do lwa kurwa? Do lwa?), bogata lista cameo skorumpowanych dziadów z PZPN no i zabójcza końcówka z rewelacyjnym Józefowiczem :)

8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Pianistka - dwie godziny smutków głównej bohaterki, która nie potrafi wyprowadzić się od matki, ani chociaż powiedzieć jej "spierdalaj". Film kompletnie do mnie nie trafił, za to aktorsko pierwsza klasa. 6/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,958 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,786 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,194 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,446 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,344 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,696 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,154 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości