http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
06-10-2005, 14:46
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje
|
|
w AP3 szczerze rozśmieszyła mnie tylko scena ze striptizerkami (czy innymi dupami) i jak chwilę potem weszli czyiś rodzice - to jedno warte jest zapamiętania w tym filmie
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 06-10-2005, 14:46
Raport Mniejszości- świetne zdjęcia, akcja i fabuła. Efekty specjalne też niezłe. Wreszcie zobaczyłem antyutopie nie stworzoną na socjalistyczny wzór :D
Jason X- Jason im starszy tym gorszy :( Straszny pomysł z ulepszeniem Jasona, a przeniesienie akcji do SF uważam za błąd. Lepiej by było jakby go ostatecznie zabito. Tak jak "koszmar z ulicy Wiązów" jak i "Piątek 13" swoje złote lata miały i już one nie wrócą :cry:
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
15-10-2005, 19:30
Jason X - wyłączyłem po 20 minutach. Nie wiem jak można z własnej, nieprzymuszonej woli oglądać tę żenadę do końca. Film jest tak zły, że nawet nie jest to śmieszne. Już pomijając "aktorstwo" czy "efekty specjalne" - sam pomysł ubrania dyskotekowych kosmonautów-naukowców-nastolatków w krzykliwe stroje i przeciwstawienie ich Dżejsonowi w konwencji nieudolnie parodystycznej... Nie, to nie to. Głupie pomysły i dziury scenariuszowe znalazły przytulny dom. Szmira i żenada.
15-10-2005, 23:43
Hehe, ja zapamiętałem z tego 'koszmarku' tyle, że każde zabójstwo jakiego dokonywał Jason, miało identyczny przebieg. Kamera pokazywała jednego z bohaterów, następnie Jasona atakującego niby z zaskoczenia, przerażenie na twarzy bohatera, i ciach! ;) I tak kilka razy, bez pomysłu, bez polotu, bez żadnej iskry ;)
"It's alive!"
16-10-2005, 01:15
Ja obejżałem do końca, widać mam coś z masochisty :D
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
16-10-2005, 11:50
Dom woskowych ciał â typowo średni film. Aktorsko nie wypada aż tak źle, dzięki Elishy Cuthbert i Chadowi Michaelowi Murray. O Paris Hilton raczej nie trzeba wspominać. Wiadomo bowiem, że dla niej istnieje praktycznie tylko jeden gatunek.
Nie zabrakło dość sporej porcji strachu, którą nie są wyłącznie sceny "zabaw" ludzkim ciałem. Wykonanie również zasługuje na uznanie. W ogóle cały sympatyczny domek z wosku to kawał solidnej roboty. Największym minusem pozostaje jednak głupota scenariusza. Widz nieustannie ogląda wysiłki bohaterów, którzy robią praktycznie wszystko, aby wpakować się w kłopoty idą jak owce na rzeź. Nie jestem również w pełni zadowolony z zakończenia. Owszem to, że istnieje trzeci było ciekawym pomysłem, ale reszta... Ehhh... Uniknę spoilera. Ogólnie powiem, ze film nie jest ani na wskroś tragicznie zły, ani rewelacyjny. Po prostu jest jak już mówiłem średni. Mimo wszystko warto stracić te niecałe dwie godziny choćby po to, aby zobaczyć panią Cuthbert :)
Obszerne i dobrze napisane Recenzje filmów znajdziesz na Filmowo.net
O filmie na poziomie - Forum filmowe - komentuj i oceniaj filmy! 20-10-2005, 16:52
Nożownik - No ludzie, co za chłam. Syf. Kiła. Totalna. Musiałbym długo myśleć, żeby przypomnieć sobie gorszy film. Nie dość, że się tu nic kupy nie trzyma, to jeszcze historia banalna i głupia, a postaci papierowe. Zdjęcia średnie, akcja nudna. W filmie ogólnie chodzi o to, że byłemu komandosowi, który walczył w Kosowie (wyglądającym bardziej postapokaliptycznie niż miasto z Terminatora 3), szajba odbiła i biega po lesie ćwiartując myśliwych. W pościg za nim rusza były nauczyciel. Czyli Rambo spotyka Ściganego (bo i Tommy Lee Jones tu gra). Niby nic szczególnego, ale kilka debilizmów jest pierwszorzędnych:
- prawdopodobnie najniebezpieczniejszego mordercę w historii przesłuchuje się i przewozi właściwie bez jakichkolwiek zabezpieczeń, tak żeby mógł spokojnie uciec - kiedy już ucieka, gonią go śmigłowce i cała armia policjantów, ale on (stale biegnąc) ma czas żeby zastawić na nich gigantyczne pułapki, których przygotowanie jednej osobie zajęłoby z tydzień, po czym - zatrzymuje się, bierze kawałek złomu, rozpala ognisko z krzaczorów (a padał deszcz) i w tymże ogniu niczem kowal hartuje pokrytą rdzą stal i robi z niej pierwszorzędny nóż (a policja wciąż tuż za nim). W tym czasie jego przeciwnik robi to samo (chyba łatwiej byłoby komuś ukraść nóż?) - dalsza część pościgu toczy się w mieście. I tamże tropiciel tropi. W mieście. Metropolii. Tropi ślady jednego człowieka. Kiedy ludzi są tam miliony, a tysiące z nich w parku. W tymże parku jest świetna scena, kiedy tropiciel gapi się w ślady i idzie ich tropem, aż w końcu parę metrów dalej dochodzi do menela i stwierdza, ze to nie poszukiwany. To wszystko na prostej drodze. Ale podbiec do menela musiał, bo ciężko podnieść wzrok i sprawdzić, kto leży na końcu tropu. - Końcowa walka na noże. Tommy Lee Jones, staruch z parodontozą i lumbago, walczy z maszyną do zabijania, młodym i żwawym Benicio del Toro. Jones ma przebitą nogę. Za chwile dostaje nożem po żebrach, w twarz i przez ramię na wylot. Na dodatek Toro przecina mu ścięgna w dłoniach (ale to nic, bez ścięgien też, jak widać, można się ruszać). I co? I Jones robi z komandosa mielone. Twardy, nie ma co. Doprawdy, tak durnego filmu dawno nie widziałem. Nożownik sprawił, że przez cały wieczór siedziałem osowiały. Bez wyraźnej przyczyny. To pierwszy zły film, który tak na mnie podziałał. 23-10-2005, 19:56
Pitch Black- nic nowego, grupa ludzi otoczona przez krwiożercze bestie, a później okazuje się, że największa bestia jest wsród ludzi. Mimo wszystko film mi się podobał- ciekawe zdjęcia, zwłaszcza podobała mi się gra świateł. Niezłe efekty specjalne, szybka akcja. Podsumowując kotlet schabowy, ale za to podany na srebrej tacy (do złotej trochę mu brakuje :D )
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
24-10-2005, 15:32
Harrego Pottera się starałem na tefałenie. Ale nie wystarałem. Film jest przeraźliwie nudny, fabuła się rwie, a na dodatek to wszystko okraszone jest najgorszym dubbingiem w historii złych dubbingów. Gdybym nie czytał książki (podobała mi się), to pewnie nie wiedziałbym, o co im chodzi. No i pałętający się Hans Gruber... Aż się czeka na Johna "yippie-ki-yay, motherfucker" McClane'a, który zrzuci go z budynku.:P
11-11-2005, 23:08
Szyfry Wojny- John Woo reżyserem filmu wojennego? Wydawało mi się, że to nie dobry pomysł, a jednak udało mu się. Film nie jest może niczym odkrywczym, ale po pierwsze pokazuje zmagania wojsk USA na Pacyfiku (żadkość), po drugie Nicolas Cage, a po trzecie widowiskowość. Jedyne co mi naprawdę przeszkadzało to indianin mówiący przejętym głosem, że pojechał na wojne bronić swojego kraju :wink: Film mało odkrywczy, ale ogląda się z przyjemnością.
13 duchów- tego filmu już z taką przyjemnością się nie ogląda :wink: Takiej bzdury już dawno nie widziałem. Cały czas miałem wrażenie, że twórcy tego filmu chcieli zrobić Pogromców Duchów na poważnie. Jedyna fajna rzecz to wygląd szklanego domu, reszta to dno.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
13-11-2005, 13:02
Final Destination - obejrzalam wczoraj, przez przypadek wlasciwie. Ktos mi powiedzial, ze to swietny pomysl na film. Klamal. Ja bylam pewna, ze to komedia , dopoki jeden z wspologladaczy mnie nie oswiecil, ze jednak nie... Hm.. Wniosek- szkoda czasu...
...I never said it was clever... I just like getting leathered...
17-11-2005, 12:07 Sophie napisał(a):Final Destination - obejrzalam wczoraj, przez przypadek wlasciwie. Ktos mi powiedzial, ze to swietny pomysl na film. Klamal. Ja bylam pewna, ze to komedia , dopoki jeden z wspologladaczy mnie nie oswiecil, ze jednak nie... Hm.. Wniosek- szkoda czasu...A mnie się akurat FD (zarówno 1 jak i 2) całkiem podobają. Pewnie że nie są zbyt ambitne, czy aktorsko porywające, ale mnie zaintrygowały i bardzo jestem ciekaw, co wymyślą w części trzeciej. Poza tym twórcy tych filmów potrafią mnie zaskoczyć sposobami uśmiercania bohaterów i chyba to był dla mnie decydujący bodziec dla zainteresowania (zboczony jestem co nie? :)). 17-11-2005, 14:13
Tylko jeden- wyraźnie wzorowany film na Matrixsie. Na początku jest nieźle, ciekawa fabuła, czrny charakter, który być może wcale nie jest zły, a wręcz przeciwnie robi dobrze, i ciekawy pomysł wyjściowy. Niestety im dalej tym gorzej. Czarny charakter staje się jednolity, a fabuła zamienia się w koszmarny banał. Zostają tylko efektowne walki i niezła muzyka. Zmarnowano dobry pomysł, szkoda...
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
29-11-2005, 15:45
Czołówka (będąca wprowadzeniem do fabuły) tego filmu jest tak niesamowita zarówno pod względem wizualnym jak i merytorycznym, że spodziewałem się znakomitego, kilmatycznego, filmu s.f. A co dostałem? Ciężkiego gniota spod znaku "kop, bij, strzelaj, nie myśl" z drewnianym aktorstwem, plastikowymi dekoracjami i wątkiem romantyczym, który przyprawia o mdłości.
Naprawdę po tym wstępie spodziewałem się czegoś wielkiego, to brzmiało tak patetycznie (szczególnie jeśli polski lektor nie zagłusza oryginalnego)... "There is not one universe. There are many. A Multiverse. We have the technology to travel between universes... but travel is highly restricted and policed. There is not one you. There are many. Each of us exists in present time, in parallel universes. There was balance in the system..."
| Pereant qui ante nos nostra dixerunt |
30-11-2005, 22:46 romeck napisał(a):A mnie się akurat FD (zarówno 1 jak i 2) całkiem podobają. Pewnie że nie są zbyt ambitne, czy aktorsko porywające, ale mnie zaintrygowały i bardzo jestem ciekaw, co wymyślą w części trzeciej. Ten pomysł jest dobry, ale na jeden raz. Druga część to już typowe kino na podstawie szablonu. Zagadką pozostaje jedynie fakt w jaki sposób umrą bohaterowie. Czy to wystarczająco? Dla mnie nie :/
Obszerne i dobrze napisane Recenzje filmów znajdziesz na Filmowo.net
O filmie na poziomie - Forum filmowe - komentuj i oceniaj filmy! 01-12-2005, 22:51
Co masz na mysli twierdzac, ze pomysl jest dobry? Tzn. co tam jest dobrego konkretnie?
...I never said it was clever... I just like getting leathered...
02-12-2005, 12:14 Dusqmad napisał(a):Zagadką pozostaje jedynie fakt w jaki sposób umrą bohaterowie. Czy to wystarczająco? Dla mnie nie :/ ale faktem jest ze umieraja efektownie. Sekwencja na autostradzie wymiata
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.
02-12-2005, 14:21 Sophie napisał(a):Co masz na mysli twierdzac, ze pomysl jest dobry? Tzn. co tam jest dobrego konkretnie? Śpieszę więc z wyjaśnieniami ;). Po pierwsze cała historia potrafi wywołać w widzu strach i sprawnie budować napięcie. Zaletą są także sposoby uśmiercania nastolatków, które bardzo oryginalnie wyglądają na tle scen z licznych slasherów. Jak dla mnie to wystarczy, aby docenić dany pomysł. Zauważyłem zresztą, iz w dzisiejszych czasach stworzenie dobrego horroru to nie bułka z masłem ;).
Obszerne i dobrze napisane Recenzje filmów znajdziesz na Filmowo.net
O filmie na poziomie - Forum filmowe - komentuj i oceniaj filmy! 02-12-2005, 21:14 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Krótka piłka, czyli mini-recenzje | D'mooN | 14,484 | 2,459,574 |
Wczoraj, 12:59 Ostatni post: simek |
|
| ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach | Mierzwiak | 1,248 | 244,675 |
16-05-2026, 11:11 Ostatni post: shamar |
|
| Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach | Craven | 91 | 24,007 |
07-08-2025, 14:13 Ostatni post: shamar |
|
| Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz | military | 77 | 28,277 |
04-03-2017, 00:43 Ostatni post: Juby |
|
| Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków | wika | 3 | 4,464 |
02-12-2013, 19:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Prawdziwy film, czyli istota kina | Bodzio | 22 | 8,757 |
07-08-2011, 20:23 Ostatni post: MauZ |
|
| Starocie filmowe, czyli trochę klasyki | Eorath | 44 | 17,460 |
20-12-2010, 19:03 Ostatni post: szopman |
|
| Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) | Mental | 167 | 31,348 |
26-03-2008, 09:55 Ostatni post: D'mooN |
|
| [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje | 0 | 329 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
||
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 4 gości |