Nowy
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 5
Jako bohater twardziel i dzentelmen- teoretycznie każdej kobitce miękną nogi jak spojrzy- wstrząśnięty - nigdy nie zmieszany. Bohater, symbol.
Oczywiście wszystkie filmy schematyczne do bółu, jeden wielki cyrk, a nie świat gier wywiadowczych, ale się ogląda- ludzie dają kasę więc się kręci.
Podług was , który Bond był debeściak?
ps. Bez najnowszego (wiadomo dlaczego, bo nie wiadomo)
ps2 mam nadzieję iż nikogo nie pominąłem :D
I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched c-beams glitter in the dark near the Tanhauser Gate. All those ... moments will be lost in time, like tears...in rain. Time to die.
17-07-2005, 22:50
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,344
Liczba wątków: 67
o dziwo najbardziej podoba mi się Pierce, który łaczy cechy Connery'ego i Moore'a. Przez długi okres to właśnie Connery był da best, ale ostatnio to się zmieniło (bynajmniej nie pod wpływem ostatniego Bonda). Dalton był spoko, choć trochę za poważny, a Lezbijki w ogóle nie trawię
17-07-2005, 23:10
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
Kiedyś to był zdecydowanie Moore, potem przez jakiś czas bardziej doceniałem Connery'ego ale od kilku już lat zdecydowanie najbardziej lubię Brosnana. Moim zdaniem był to idelany Bond przełomu wieków. Ciekawe jak się sprawdzi w tej roli nowy aktor i czy widzowie go zaakceptują. Czas pokaże...
18-07-2005, 12:24
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Brosnan to Bond idealny. Przystojny, wysportowany, inteligentny i dowcipny. I kiedy wbije się w smoking - te wszystkie cechy widać jak na dłoni.:)
18-07-2005, 12:50
Nowy
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 5
Brosnan jako Bond się nada, ale największą klasę pokazał Moore- chyba jedyny angol na stanie :D -żaden australijczyk , szkot, irlandczyk :) , i jeszcze wporzo był Dalton, ale to chyba tylko dlatego, że Licencja na zabijanie mi się z Bondów najbardziej podoba i jeszcze ten Bond z Sophie Marceu.
O Connerym jako o Bondzie nie ma co mówić- on nawet aktorem nie był dopóki nie osiwiał.
innymi słowy wg mnie Moore rządzi i jestem nieco zaszokowany, że Brosnan go wyprzedził (gdybym wiedział pogoniłbym go z ankiety
:twisted:
I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched c-beams glitter in the dark near the Tanhauser Gate. All those ... moments will be lost in time, like tears...in rain. Time to die.
18-07-2005, 20:07
Nowy
Liczba postów: 78
Liczba wątków: 3
Oddałem głos na Brosnana i wykorzystam te same argumenty co moi przedmówcy.
The Truth Is Out There
18-07-2005, 20:23
Nowy
Liczba postów: 2
Liczba wątków: 0
Ja mam zawsze wielki dylemat - Brosnan - Moore. Brosnan chyba tylko dlatego, ze jest po prostu dzisiejszy i wlasnie dlatego, ze potrafi byc serio, kiesy trzeba(kiedy scenariusz kaze), a u Moor'a zdazylo sie to chyba tylko w Spy Who Loved Me.
Zly, dlaczego akurat Ty zaczales ten temat?
Jestem tu nowy i nie podoboa mi sie jedna kwestia na tym forum. Do kogo mozna napisac?
MoonMax
21-07-2005, 00:27
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Nie jestem wielkim fanem Bonda więc oddaje głos na odtwórce najnowszych i najbardziej widowiskowych części Bonda, bo jeśli chodzi o ten cykl to tylko tym się kieruje. Sam zresztą nie wiem jak to się stało, że to najdłuższy cykl filmów i jeszcze nie umarł śmiercią naturalną (czytaj ludzie nadal chodzą do kin na najnowższe części)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
21-07-2005, 11:45
Nowy
Liczba postów: 2
Liczba wątków: 0
Ciekawe to wszystko, bo na zachodzie w prawie wszystkich ankietach wygrywa Sean. Ostatnio spotkalem sie z zestawieniem tylko dwoch aktorow Moor i Connery i szkot zdeklasowal Roger'a - zmiazdzyl go. Chyba bierze sie to z tego, ze oryginalny Bond byl duzym wydarzeniem jak na tamte czasy i pozniej trudno bylo sie przezwyczaic do zupelnej zmiany stylu.
W sumie dobrze, ze otrzymalismy hybryde w postaci Brosnan'a.
Wiecie, ze tak samo regularnie jak Connery wygrywa rankingi na najlepszego Bond'a, tak samo czesto Moonraker wygrywa jako najgorszy film...
MoonMax
21-07-2005, 17:27
ja powiem krótko - dla mnie Bond to w ogóle shit więc żaden nie jest dobry :twisted: a jeśli chodzi o tych aktorów to najbardziej lubię Connery'ego ale nie z czasów Bonda a raczej z innych filmów.
a co do Bonda - dali by se już spokój z tym serialem :twisted: bo mdłości dostaję jak słyszę: "w kolejnym filmie o przygodach agenta 007 w roli głownej wystapi....", niechby w końcu zginął i będzie spokój...albo i nie, wtedy pewnie go sklonują :roll:
24-07-2005, 01:36
Nowy
Liczba postów: 312
Liczba wątków: 1
Lubie Connerego, ale byłam pewna, ze jest tu faworytem, więc oddałam głos na Daltona. Patrzę i co wiedzę?? :shock: Brosnan? Moore? W dzieciństwie Moore zawsze był obietkem żartów na moim podwórku, ale jak widzę dużo się zmieniło..
cannibalistic humanoid underground dweller
24-07-2005, 11:11
Nowy
Liczba postów: 2,376
Liczba wątków: 12
salad_finger napisał(a):więc oddałam głos na Daltona.
Zastanawiałem się kto jeszcze dopuścił się tego grzechu (oprócz mnie). :D
24-07-2005, 11:34
Nowy
Liczba postów: 312
Liczba wątków: 1
romeck napisał(a):Zastanawiałem się kto jeszcze dopuścił się tego grzechu (oprócz mnie). :D
a to grzech? :roll:
Ciężko byłoby mi przedstaiwać tu jego walory, skoro królami tego topicu są jedni z najbeznadziejniejszych wg mnie aktorów ever...
cannibalistic humanoid underground dweller
24-07-2005, 13:58
Nowy
Liczba postów: 173
Liczba wątków: 4
Connery i Moore, bo po prostu od nich zaczynałem. Brosnan zawsze mi się widział w roli Bonda, ale w odcinków z nim nie oglądałem już z takim zaangażowaniem jak te z Seanem i Rogerem. Więc prosto - sentyment ;)
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro
20-01-2006, 12:56
Nowy
Liczba postów: 202
Liczba wątków: 3
Sean uber alles! :)
19-02-2006, 21:00
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 1
Zdecydowanie Moore... typowy anglik idealnie pasujacy do roli. brosnan to taka "amerykanska" podróbka jak dla mnie.
28-02-2006, 20:57
Sean napewno mistrz
To on wykreował ten wizerunek mimo iż późniejsi odtwórcy równiez mi się podobają (nawet Lazenby) Nie moge oprzeć się wrażeniu że na Pierce'a część oddała głos bo on jest nowszą wersją Bonda. Bardziej odpowiadającą im. A krewm mnie zalewa jesli w jakimś głosowaniu 100% na najlepszy film o Bondzie Die Another Day. Najlepsza piosenka tytułowa Madonna najlepsza dziewczytna Halle Berry jako Jinx Johnson itp.
a zdarzały się takie sytuację że wszystko z DAD na 100%
29-09-2006, 16:49
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Ja tam lubię Connerego, Daltona i Brosnana. Moore w moim odczuciu jest trochę...pedałkowaty ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
29-09-2006, 16:58
Każdy grał Bonda jak chciał.
Dlatego to jest takie fajne Każdy aktor ma swój własny styl.
29-09-2006, 17:26
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 2
Kiedyś stawiałam na Moore'a, a teraz jednak wolę Connery'ego; zimnego, cynicznego, opanowanego, szorstkiego w stosunku do kobiet agenta z klasą.
Moore jest dla mnie zbyt wylewny jak na Anglika, i zbyt szarmancki (!), Lazenby nijaki. Brosnan, jak ktoś trafnie ocenił we Wproście, jest takim "Frankenstainem" pozlepianym po trosze z każdego poprzednika, w rezultacie trudnym do oceny. A Dalton, cóż, miejsce trzecie na mojej liście :D
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
16-11-2006, 13:45
|