Stały bywalec
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 4
Co tu tak cicho? :cry: Gdzie śmiechy? Przecież powiedział Mental, ten z najwiekszym ... bicepsem na forum i dowartościowujący się filmami o Autostopowiczach. :)
23-04-2008, 22:55
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
tamten biceps to przeszlosc...
i osobiscie wole okreslenie miesien dwuglowy ramienia:)
24-04-2008, 00:00
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
mental, ty w koncu obejrzales "lejdis"? :D
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
24-04-2008, 08:09
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,526
Liczba wątków: 374
czy ja wygladam jak potrzebujaca dowartosciowania kobieta?:)
24-04-2008, 13:23
Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
Bardzo nie ;)
24-04-2008, 13:29
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Odrobinę, z profilu.
24-04-2008, 13:48
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
owszem - i to niespecjalnie bystra, bo leczaca kompleksy bicepsami :)
jakby co, to ja ciebie, mental, bardzo lubie ;)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
24-04-2008, 17:02
Nowy
Liczba postów: 265
Liczba wątków: 0
Donia Agata napisał(a):tylko kobiety wolne i wyzwolone. .
A szczególnie wyzwolona to jest Różczka zyjąca z pieniążków bogatego męża. Też bym chciala byc taka wyzwolona :]
29-04-2008, 15:45
Stały bywalec
Liczba postów: 1,440
Liczba wątków: 4
Nic prostszego - "szukajcie a znajdziecie".
29-04-2008, 19:49
Nowy
Liczba postów: 320
Liczba wątków: 29
Mental napisał(a):czy ja wygladam jak potrzebujaca dowartosciowania kobieta?:)
Szczerze powiedziawszy nie jestem w stanie polecić tego filmu komuś kto ma dobry gust w filmach ale za cholere nie widzę co takiego dowartościowującego w bohaerkach filmu "Lejdis".
Takie banalne "O! Cztery dziewczyny dowiedziały się że je ci sami faceci oszukują to się w jakiś (dosyść infantylny jeśli mam być szczery) sposób odryzły a potem se zrobiły babski wieczór i były happy".
Z tych bohaterek zresztą takie role-modele jak z bohaterów "Testosteronu" wzorce dla młodych chłopców. Właściwie takie negatywne stereotypy (puszczalskie jak cholera swoją drogą).
To całe podkreślanie w reklamach/spotach "To film które wreszcie pokazuje że kobiety też są silne/silniejsze od facetów" względem tego co pokazali w tym filmie jest dla mnie poprostu śmieszny (głównie dla tego że w życiu nie uważałem kobiet za słabe czy gorsze od mężczyzn)
30-04-2008, 04:29
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Opcja ankiety rozwaliła mnie doszczętnie....
Lejdis
Tostesteron
Do dupy...
No jak o Polskim kinie mowa to tylko trzecia opcja jest adekwatna....
Ale po co tyle zachodu?:)
Moje postanowienie (strajk) trwa... nie oglądam polskich fimmów/produkcji do czasu, aż ktoś się nie połapie w polskiej kinematografii, że coś jest nie tak. Zaczym to się stanie, ja będe starym dziadkiem, slepy i w ogóle nie kumaty, który doceni "ówczesne dzieła"...
loading podpis...
16-05-2008, 23:18
Nowy
Liczba postów: 320
Liczba wątków: 29
Robią komedie tego typu, bo komedie tego typu się sprzedają, ale te się sprzedają ponieważ Polskie kino nic innego nie oferuje... Kwadratura koła :wink:
17-05-2008, 11:05
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Lubię się mylić. Lubię się mylić w przypadku filmów, naturalnie tylko wtedy, gdy spodziewam się gniota, a okazuje się że film X takowym nie jest.
Zajrzałem sobie na poprzednie strony tego tematu i nie mogę wyjść z podziwu (i zażenowania przy okazji), z jaką pewnością pisałem, że Lejdis to będzie katastrofa na miarę stosunku z 200 kilową grubaską. Bo okazało się, że to całkiem przyjemny, niezły film. Z wadami, owszem, ale o tym za chwilę.
Podobało mi się aktorstwo głównych bohaterek. Podobały mi się dialogi, o dziwo nawet te z tak znienawidzonych przeze mnie fragmentów, tym razem osadzone w kontekście, okazały się być dobre. Muzycznie ok, od strony realizacyjnej też trudno Lejdis coś zarzucić, chociaż to ostatnio standard u nas. Ale trzeba wspomnieć, że zamiast wszechobecnego plastiku i nienaturalnych wnętrz, Lejdis prezentuje się pod tym względem po prostu normalnie.
No i co najważniejsze, wielokrotnie się po prostu śmiałem. Bo to zabawny film jest, chociaż nie zawsze.
I tutaj największa bolączka Lejdis - w pewnym momencie film traci tempo, niepotrzebnie wkraczają się zupełnie nieuzasadnione i tak naprawdę nie mające żadnego znaczenia wątki dramatyczne, ginie gdzieś dowcip a dialogi nie skrzą się już humorem. Brak pomysłów na poprowadzenie filmu dalej? Najwyraźniej, na zakończenie zresztą też. Film kończy się dość nagle, bez jakiejś konkretnej konkluzji. "To był ich najlepszy sylwester". Serio? Tylko tyle?
Ta da! Podobało mi się. Ocena: 5,5, ale z korzyścią dla ucznia niech będzie 6.
PS. Testosteron i tak pozostanie dnem :wink:
20-06-2008, 23:12
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
O, to ja też. Obejrzałem niedawno i muszę z całą szczerością przyznać, że to kawał okropnie śmierdzącego gówna. Nieśmieszny gniot, który później zmienia się w żenujący dramat. "Testosteron" był spoko, ale to coś to już zwykły skok na kasę, który kończy się upadkiem w wypełniony błotem jakościowy dół (i taczkami kasy, oczywiście). W sumie tylko dla Olszówki obejrzałem, a i tak dziewczyna chyba rolę życia zagrała w "Najdłuższej Podróży", choć tu jest spoko. Szkoda tylko, że w takiej chale gra.
21-06-2008, 01:46
Stały bywalec
Liczba postów: 2,292
Liczba wątków: 34
Ja obejrzałem "Lejdis" dwa dni temu. Do dziś w mej pamięci pozostało tylko to, że była w tym filmie najlepsza scena batalistyczna, jaką widziałem w polskim kinie :) Choć nie ujmując sekwencji starcia Rzymian z barbarzyńcami, to Królikowskiego jak jeszcze raz na ekranie zobaczę to chyba nie wyrobię - jak można będąc takim drewnem przez tyle lat uprawiać ten zawód?
No, tekst o "małej p.... gwieździe śmierci" też mi utkwił...
Może dowodzi to podłości mojego gustu, ale większy ubaw miałem oglądając "Harold And Kumar: Escape From Guantanamo Bay" i choć tematyka obu filmów nie ma nic wspólnego, to chcę zwrócić uwagę, że kolejne amerykańskie byle co, okazało się lepsze od polskiego superkina. :(
I to chyba tyle, co mam do dodania w temacie.
27-07-2008, 00:44
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
nie mam zielonego pojecia, skad w krytykach tyle jadu wobec saramonowicza i koneckiego. bo im pokazu nie zrobili? bo niezle zarabiaja? bo maja pomysl na kino - kino zajebiscie komercyjne i zajebiscie autorskie? bo im propagandowe co jest grane wciska ich do wora z napisem glupia komedia polska badz glupia komedia polska i romantyczna z wieksza zawzietoscia, tym wiecej ludu gada tekstami z testosteronu i lejdis?
czytam na esensji opinie niejakiego michala walkiewicza, rocznik '85, laureata I nagrody im. krzysztofa metraka: Konecki i Saramonowicz po raz kolejny udowadniają, że polski widz to uwsteczniony pawian, który żarty w rodzaju "Radio Zawsze Dziewica" bierze za wysublimowany komentarz do naszej rzeczywistości. Szkodliwość społeczna czynu jest w przypadku ich nowego filmu jeszcze większa, bo przyświecała im chęć zrobienia satyry "na wszystko". Szczerze współczuje Saramonowiczowi â jako krytyk miał przeciętne pióro, a jako filmowiec ma przeciętne oko. Mam nadzieję, że wpływy z biletów wszystko mu zrekompensują.
mnie krew zalewa - ja tam walkiewicza nie znam, saramonowicza widzialam na oczy raz na panelu dyskusyjnym (pieknie pani hollender przygadywal), ale nawet gdybym wygrala metraka (sic!), to nie odwazylabym sie jechac po scenarzyscie w taki sposob. to sie brak klasy nazywa. pycha czy cos.
juz nie o to chodzi, ze jestem jedna z niewielu osob na planecie, ktore poszly na idealnego faceta trzy razy i swietnie sie bawily, mimo pelnej swiadomosci wad, ktorych film ma sporo, patrz: oryginalnosc fabuly. swoja droga, niezmiernie bawia mnie recenzenckie interperacje polykajace np. almodovara - w naszym katolickim kraju nawet postepowa gazeta wybiorcza jak slyszy slowo lesbijka, to pisze: kobieta na skraju zalamania nerwowego. wybitna znajomoscia tworczosci pedra popisuje sie jacek szczerba, ktorego zacytuje:
"Idealny facet dla mojej dziewczyny" to śmiała próbka zrobienia filmu Pedro Almodóvara po polsku. (...) Tercet Saramonowicz - Konecki - Madejski (...) wyraźnie kopiuje materię i formę charakterystyczną dla dzieł autora "Kobiet na skraju załamania nerwowego". Polska w ich filmie przypomina Hiszpanię - z jednej strony jest opresyjny katolicyzm, z drugiej środowiska wyzwolone obyczajowo i artystycznie, w tym przypadku feministki. (...) W kadrach dominują kiczowate kolorki, choć nie tak agresywne jak u Almodóvara".
to co - jak kosciol i lesby, to almodovar? w takim razie moja byla szkola i obecny wydzial tez bylyby z almodovara. a nigdy mi to do glowy nie przyszlo.
nigdzie - oprocz oczywiscie, tekstu adiego - nie pada nazwisko kevina smitha (a fabula idealnego to przeciez miks chasing amy i zack and miri make porno. jezusy tez sie z powietrza nie wziely). bo co? bo ten tez i niezalezny, i popularny?
jeszcze jedno: dlaczego recenzenci (w tym przypadku zmuszeni do pojscia na normalny seans) trafiaja zawsze na sale, gdzie nikt sie na filmie dobrze nie bawi? podczas trzech seansow, na ktorych bylam, sala za kazdym razem rechotala ze smiechu. pewno ja najglosniej, no ale coz - nie kazdy ma tak groteskowe wspomnienia z pielgrzymki do czestochowy (chociaz, w moim wypadku, bynajmniej nie na szczudlach).
Mierzwiak napisał(a):Podobały mi się dialogi, o dziwo nawet te z tak znienawidzonych przeze mnie fragmentów, tym razem osadzone w kontekście, okazały się być dobre.
dokladnie. bez kontekstu jest naprawde glupio i niesmiesznie.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
06-02-2009, 21:33
|