(15-04-2012, 13:45)Gieferg napisał(a): Szołajski czytał T2 na Polsacie i Canal+. To jedna z pięciu ścieżek lektorskich do tego filmu jakie udało mi się do tej pory zdobyć. Druga najlepsza po Knapiku z VHSa.
A kto jeszcze czytał T2? Bo pamiętam z zamierzchłych czasów jakiegoś lektora z vhsu (może pirackiego?), parę lat temu był nawet fragment tego tłumaczenia na youtube ale już nie mogę znaleźć. Masz jeszcze jakieś próbki tych lektorów?
Czyli był to jeszcze ktoś inny. Pewnie jakiś piracki. Oglądałem to jak miałem jakieś może 7-8 lat na pożyczonym vhs-ie. No nic, może kiedyś znajdę. A z tych wymienionych najlepiej wspominam Szołajskiego.
A wracając do tematu bardziej ogólnie. Nie toleruję lektora w filmach fabularnych. Natomiast kilka tłumaczeń ma dla mnie wartość sentymentalną ze względu na to, że w takiej wersji oglądałem je wiele lat temu w TV bądź na VHS.
Z lektorem włączam tylko te filmy, które widziałem już dziesiątki razy i zazwyczaj mam to szczęście, że czyta je Gudowski - i to czyta zajebiście. Pierwsze przykłady, jakie przychodzą mi do głowy, to Lord of the Rings i Fight Club. Choć i jemu zdarzają się nietrafione projekty, jak np. Walk the Line, gdzie ktoś wpadł na pomysł, że lektor powinien tłumaczyć piosenki :)
(15-04-2012, 23:28)Gieferg napisał(a): Co do tych tłumaczeń z wartością sentymentalną (z którymi oglądałem filmy wielokrotnie) to wymieniłbym przede wszystkim:
Monty Python - filmy i serial, po prostu miód i jedyny przypadek, który nie tylko lubiłem oglądać z lektorem miast oryginalnej wersji, ale też i taki, który cytuję zamiast niej. Po prostu klasyka.
Pierwsze tłumaczenia filmów ZAZ też były niezłe :)
Gieferg piszesz, że w Głupi i głupszy masz Orlicza. Czy to w tej wersji papuga nazywa się Piti, a nie Paputek? Bo pamiętam, że taką wersję oblądałem jako pierwszą i bardziej mi odpowiadała.
A jeśli chodzi o T2, które zapodałeś to obie wersje gęste, ale u mnie wygrywa jednak pierwsza wersja czyli Szołajski. Mam do niego sentyment.
- Co ty, Paputek nawet nie miał głowy.
- Naprawiłem go.
Oraz z VHS (Orlicz):
- Coś ty, Paput nie miał głowy.
- Harry, naprawiłem go.
Mam jeszcze DVD od Kina Świat z wersją Unrated (lektor/napisy) i jakąś gazetówkę z wersją kinową (niestety okrojoną) tylko z napisami. Sprawdzę później jak tam jest.
Muszę sobie sklecić DVD z pełną wersją kinową, korzystając z obu wydań, które mam + te ścieżki lektorskie z TV i VHS, bo w przypadku tego filmu, więcej jednak nie znaczy lepiej.
Film pt. "Śmiercionośny robot" na TV Puls zakończył się tekstem - "A czy niedźwiedź sra w lesie?". Arcydzieło totalne :D
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
Na DVD z Showgirls jest coś, z czym nigdy w życiu się nie spotkałem.
Tuż przed sceną striptizu Elizabeth Berkley cycata Mamuśka opowiada na scenie kawał: "Wiecie jak się nazywa kawał skóry wokół dupy? Kobieta!" a zaraz po tym lektor... [czas 00:22:22] ... kaszle, ale nie jestem pewien czy to kaszel-kaszel, czy kaszel-śmiech :)