21-02-2010, 01:31
|
MPAA i kategorie wiekowe filmów
|
|
a czy w kontekście tzw. seksualnym pada jakiś fak? a motherfucker jest? bosh, poziom tego forum sięgnął właśnie dna:)
Fucking pada w kontekście seksualnym, w dodatku wypowiedziane przez kobietę : )
Motherfuckera nie kojarzę. 21-02-2010, 01:34
W PG-13 dozwolone są maksymalnie dwa fucki, w znaczeniu nieseksualnym.
Jedyne wyjaśnienie to że Europa dostała wersję nieocenzurowaną, co nie byłoby pierwszym takim przypadkiem. 21-02-2010, 01:35
Nigdzie nie mogę znaleźć takiej informacji.
Warto dodać że fucki są bardzo na miejscu. Wręcz jest ich idealna ilość i pasują do sytuacji. Nie można powiedzieć że są one użyte efekciarsko, cool, czy też nierealistycznie. Jeden bohater wypowiada do siebie, gdy nikogo nie ma w pobliżu w sytuacji zdenerwowania. Ej, forum naprawdę sięga dna : ) 21-02-2010, 01:38
Nie rozumiem zarzutu. Nikt się nie czepia że nie ma fucków, ciekawe jest to że ich jest ponad 10 (co możesz potwierdzić żebym wyszedł na godnego zaufania) a i tak jest PG-13. To bardzo ciekawa sprawa. Gdyby MPAA miało poczucie humoru to bym to jeszcze zrozumiał :cool:
22-02-2010, 00:00
Fragment recenzji Ghost Writera z Cinematical.com:
Cytat:...additional studio meddling which resulted in a painful number of overdubbed line-readings turning effing F-words into "soddings" and "buggers" in order to acquire a PG-13 rating.Od razu mówiłem że USA dostało wersję ocenzurowaną :) 27-02-2010, 20:22
Fearless
Rated R for language and airplane crash realism. Wow.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 26-04-2010, 22:53
co ty z księżyca zleciałeś?
faszyści z MPAA dają R przede wszystkim za realizm - wychodząc zresztą z założenia, które leży u podstaw lewactwa wszelkiego, że lepsze najpiękniejsze kłamstwo niż najgorsza prawda. 26-04-2010, 23:05
I właśnie dlatego należy zacząć znów wieszać ludzi publicznie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-02-2011, 01:40
...a pierwszy byłby autor scenariusza...
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 27-02-2011, 01:41
nie, pierwsze byłoby zbiorowe wieszanie członków MPAA :twisted:
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-02-2011, 01:45
<ok> Proponuję przed tym jeszcze ich wychłostać, też publicznie. Ależ byłoby kasy za reklamy przed i po.
27-02-2011, 11:27 Mefisto napisał(a):I właśnie dlatego należy zacząć znów wieszać ludzi publicznie. Jestem jak najbardziej zwolennikiem publicznych egzekucji, a tak się składa, że członkowie MPAA zaliczają się do grona osób, które chętnie ujrzałbym stojące na szafocie z pętlą przewiązaną wokół szyi i przepraszające za to, że się urodzili. Raz, że MPAA jest faszystowską instytucją cenzorską, stosującą cenzurę prewencyjną, czyli najgorszy rodzaj cenzury. Dwa, członkowie MPAA nalezą do najbardziej zdyscyplinowanych żołnierzy światowego IP Gestapo, opłacani są przez korporacje i rząd federalny. Domagają się kontroli internetu i ścigania "piratów" (bynajmniej nie somalijskich). Wreszcie po trzecie, otrzymują stałe zastrzyki gotówki od polityków (którzy też są do odstrzału). Ci politycy przekazują im olbrzymie sumy pieniędzy podatników na rozmaite "szczytne" cele, takie jak choćby wspomniana walka z "piratami", łamiącymi prawo "własności" intelektualnej. W trzecim kwartale roku 2010 MPAA wydała 520 tys $, które uzyskała lobbując w Kongresie, na walkę z piractwem internetowym oraz forsowaniem regulacji federalnych, nakładających knebel na wolność w sieci. Wzmiankę na temat dotacji dla MPAA można znaleźć np. tu: http://www.bloomberg.com/news/2010-12-16/mpaa-spent-520k-in-3q-lobbying-federal-govt.html Zreszta sama nazwa tej instytucji - Motion Picture Association of America - sugeruje, że jej faszystowskie macki sięgają na cały kraj. Równie dobrze mogłaby się nazywać Federalne Ministerstwo Obyczajowe albo Państwowa Agencja ds Dobrego Smaku. Na szczęście rozmaici hakerzy - których wspieram w modlitwach - nie ustępują i odpierają ataki IP Gestapo. Niedawno w ramach operacji "Payback" zaatakowali Copyprotected.com - należącą do organizacji Motion Picture Association of America stronę służącą do zgłaszania przypadków naruszania prawa autorskiego. Na podmienionej stronie można było przeczytać komunikaty w stylu "Payback is a bitch, isnât it?" albo "Payback time, motherfuckers" i obejrzeć logo Pirate Bay oraz hasło "operation payback". Krótko: powiesić, a ścierwa zaorać, bo z pługiem w plecach nikt jeszcze nic nie ocenzurował. 27-02-2011, 14:33 Cytat:Mental, nie możesz przykładać tej samej miary do czasów, w których nie było czegoś takiego jak nośnik muzyki, kiedy druk książek nie był upowszechniony, a do czasów dzisiejszych. Mogę - i dzisiejsze czasy przemawiają tylko na moją korzyść w sensie: prawa autorskie byłyby 100x bardziej uzasadnione w średniowieczu niż współcześnie: http://www.kto.org.pl/zapowiedz-swiata-post-copyright/ Cytat:Jak ma zarabiać pisarz? Na odczytach? Modeli biznesowych jest bez liku. Ale rozumiem, że pan jaśnie pan pisarz zna tylko jeden: gwarantowany przez FBI monopol autorski? 23-01-2012, 12:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-01-2012, 12:31 przez Mental.)
A właśnie - jak z tym przymusem jest? Ja tylko kojarzę, że filmy z NC-17 nie mają wstępu do paru sieci kin, oraz, że są spore problemy problemy z promocją, bo telewizje/kina/prasa nie chcą reklam takiego filmu u siebie. To wszystko jednak wynika z polityki danej firmy(ja w swoim kinie zrobiłbym zakaz wjazdu dla filmów PG-13 :P), a nie jakichś przepisów i regulacji. To, że MPAA jest tragicznie złą organizacją to wszyscy wiemy, ale czemu ma taką siłę oddziaływania, skoro nie jest to organ państwowy ds. cenzury?
24-02-2012, 11:04 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |








