Mad Max (1979-2024)
Akcja zbyt komputerowa i nawet w połowie nie tak porywająca/elektryzująca jak w FR. Nie potrafię się jarać gdy mi serwują coś, co niby wygląda jak coś co już jadłem, tyle że poprzednim razem smakowało o wiele lepiej.
Główna postać też w sumie letnia i mało mnie obchodziło co się z nią stanie (szczególne, gdy i tak wiedziałem, co :P)

To jest ok film, ale w tym wypadku, gdy sie czeka prawie dekadę na kolejny film po czymś tak wyrąbanym w kosmos jak FR to niestety o wiele za mało.

A koło Mavericka to nawet nie stało. Pod żadnym względem.

Cytat:Nikt ich tam nie liczy, nie ewidencjonuje

Chwilę wcześniej jest scena w której podają dokładnie ilu ich jest, więc jednak ktoś chyba liczy :)
Tym bardziej jest to bez sensu.

btw, muzyka też była niemrawa bardzo w zestawieniu z FR.

Odpowiedz
(19-09-2024, 15:45)Gieferg napisał(a): btw, muzyka też była niemrawa bardzo w zestawieniu z FR.
Nawet nie jestem przekonany, czy tam była jakaś nowa muzyka, bo zwracałem uwagę na to, że coś gra właściwie tylko wtedy, gdy wjeżdżał delikatnie przerobiony motyw z Fury Road :P

Odpowiedz
Same here.
Ale Junkie to ogólnie cienias, przy FR mu jakoś wyszło, ale tam chyba siła wyższa czuwała bo każdemu wyszło ;)

Wkurzyli mnie tym cameo gitarzysty z FR, nie można mu było dać chwili więcej, a nie trzy sekundy gdy go widać gdzieś tak z kilometr w tle?

No i jeszcze jedno, oglądając wczoraj przełączyłem TV w tryb podkręcony na maksa (kolory, kontrast itd.), którego prawie nigdy nie używam, bo film wydawał mi się jakiś wyblakły.
Po tym zabiegu zaczał trochę bardziej przypominać FR, brakowało tylko faktury/ziarna.

Odpowiedz
Bardzo, ale to bardzo, bardzo Furiosa nie przypadła mi do gustu. Kocham FR miłością najszczerszą, ale tego filmu po prostu nie trawie. Od pierwszych minut ciężko mi było w niego wejść i szczerze mówiąc męczyłem się przez calutki seans. Furiosa jest nudna max, Thor jest niedorzeczny, do tego ta jego dupiasta charakteryzacja, sceny akcji epicko nużące, ziew za ziewem. I ten chuuyowy humor - za dużo.

Nieśmiertelny jedynie fajny. 3/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Jak nie idzie to nie idzie:



:)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Furiosa - totalny meh. Fabularnie przeciągnięte to do granic możliwości, można było spokojnie wyciąć z 30 minut i wtedy film zyskałby na dynamice. Podział tego na rozdziały jest jakimś absurdem, bo to prosty jak budowa cepa film z motywem zemsty, bez żadnego zwrotu akcji. Ogólnie ma to się do Fury Road jak jakość VFXów w porównaniu do hitu z 2015 roku. Mega downgrade w każdym możliwym polu. Strasznie bluescreenem wali w co drugiej scenie. Aktorzy mieli chyba plan 2x2 metry bo zazwyczaj poza nimi rozpościerają się denne widoki pustyni (jak w scenie, gdy Furiosa z Jackiem zbliżają się do gór - co tu się wydarzyło?). Technicznie, pomimo ciekawej inscenizacji, krok wstecz wobec doskonałego filmu z Hardym. Co więcej, pokazanie fragmentów FR w napisach końcowych pokazuje, jak ŹLE wyglądała przez 90% czasu Furiosa. Nie ma tej "szorstkości" i złudzenia, że akcja dzieje się faktycznie gdzieś na wyjałowionej ziemi.

Pod koniec też dzieją się jakieś montażowe cuda, których nie ogarniam:

Złe to nie było, ale jak napisano wcześniej - widać różnicę gdy za akcję bierze się reżyser w wieku 70 lat i potem 80. 

Ten jeden kadr z Fury Road ma w sobie więcej klimatu i epy niż ten CGI-fest z Furiosy:

[Obrazek: ODfk69L.jpeg]

5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Te przebitki z FR w napisach końcowych to kretyński pomysł. Człowiek stara się jakoś docenić tę Furiosę i nie myśleć podczas seansu o genialnym poprzednim filmie, a oni robią coś takiego i już efekty i inscenizacja wydają się jeszcze bardziej ujowe w bezpośrednim porównaniu i pozostawiają niesmak po seansie. To tak jakby po Batmanie i Robinie zrobili przebitki z Burtona, albo nie wiem, na końcu Na Krańcu Świata dali fragmenty z Na Nieznanych Wodach.

U mnie jednak solidne 5/10. Dalej lubię ten świat i fajnie było poznać z bliska włościa Immortana. Sceny akcji też pomysłowe, ale boli skrótowe pokazanie tej wojny 60-dniowej i ogolnie - to tak w temacie tych montażowych cudów

Odpowiedz
Cytat:albo nie wiem, na końcu Na Krańcu Świata dali fragmenty z Na Nieznanych Wodach.

Nie ogarniam tego porównania. Nie miało być czasem odwrotnie?

Odpowiedz
Oczywiście miało. Zlało mi się to głównie przez podobne tytuły. Gdyby Na Nieznanych Wodach zaczęło się od recapu trójki, gdzie Sparrow wyrusza na nową wyprawę to czwarta część byłaby jeszcze brzydsza przez porównanie.

A co do Mad Maxa to Fury Road ma u mnie 10/10, perfekcja w opowiadaniu obrazem, gdzie jeden kadr potrafi wyrazić więcej niż 1000 słów. Sceny akcji kapitalne. Jedynie Hardy chowa się przy Melu

A co do trylogii Mela to cała trylogia na 6/10. Jedynkę lubię za klimat i motyw zemsty, który niestety włącza się pod koniec filmu, za dużo jest tu zapychaczy. Dwójka robi wrażenie akcją, ale te kostiumy są żałosne, to nie jest cool factor jak w FR. Trójkę widziałem pierwszy raz i nie było źle jak myślałem, że będzie. Pewnie efekt niskich oczekiwań.

Odpowiedz
A mi się podobało :)
Myślałem, że wyłączę po pół godzinie, ale jakoś mnie to wciągnęło i obejrzałem całość. Oczywiście nie jest to żadne arcydzieło, ale w kategorii głupawej i jakże komiksowej rozrywki jest całkiem niezłe. Film jest sporo za długi i przede wszystkim początek jest przeciągnięty o dobre 20 minut ale poza tym bawiłem się dobrze.
Dementus początkowo wkurwiał mnie niemiłosiernie, ale im dalej, tym bardziej doceniałem konsekwencję tej postaci, bo główna bohaterka tak mnie za bardzo nie porwała.
Czasami za bardzo widać i czuć komputer ale pasowało to do tej komiksowej-apokalipsy.

To raczej kontrowersyjna opinia patrząc jakim kultem obrosła pierwsza część (ta z Hardym), ale ten jest dla mnie dużo lepszy. Przynajmniej ma jakąś fabułę a nie pół filmu jedziemy w lewo, a drugie pół dla odmiany w prawo. Poza tym i Hardym w masce to pamiętam tylko że wynudziłem się jak mops, a tutaj nie.

Aha, spolszczenie "Wasteland" na "Jałowiznę" bardzo udane.
No i żydowski doklejony nochal Dementusa też zasługuje na pochwałę :)

Dam 7/10.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Jałowizna, piekne, polskie slowo-okreslenie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Widze, że doktorek ostatnio próbuje być kontrowersyjny i fanzoli jak potrzaskany w co drugim temacie XD

Odpowiedz
Napisał ktoś, kto nawet wobec naukowego konsensusu, że film to chujowizna odpowiada, - Mam to w dupie, mi się podoba, chuj Ci do tego XD

Nawet z ciekawości zerknąłem szybko na oceny i moja opinia i ocena jakoś specjalnie kontrowersyjne nie są. A że Wam się podoba Fury Road? No to niech Wam się podoba. Dla mnie to nudziarstwo i mam to w dupie XD.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Krytykowanie filmów, którym dałem 10/10 (jak Aliens czy Fury Road) to z definicji fanzolenie, it's that simple :)

Odpowiedz
I pokój z Tobą bracie i z Twoimi ocenami :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Doceniam, że Furiosa ci się podobała, ale żeby stawiać ją wyżej niż Fury Road to niebywałe, chyba pierwszy raz w internecie się spotykam z kimś takim :P
Dla Fury Road 10/10 to oczywista przesada, bo zbyt wiele tam mielizn fabularnych, ale serio nie uważasz doktorze, że FR pod względem samej realizacji jest o półkę wyżej niż Furiosa? Czy to nie jest ważne, a scenariusz lepszy w Furiosie?

Odpowiedz
Ale panowie. Ja nie twierdzę, że Fury Road to gówno, nie twierdzę, że film jest głupi, aktorzy chujowi a realizacja woła o pomstę do nieba.
Mnie ten film po prostu wynudził. No to jest dyskusja jakbyś lubił szczupłą brunetkę z małymi, kształtnymi piersiami a ja wolę kalifornijską wielką blondynę z wielkim cycem.
Kwestia  gustu po prostu.

"Predator" który polega na ganianiu się z kosmitą po lesie mnie nie znudził, a jazda samochodami przez pustynię mnie wynudziła.
Niestety nie dotarł do mnie fenomen tego filmu. Natomiast jak ktoś go ocenia na 10 i uważa że to arcydzieło to Bóg z nim. Nie rozumiem, ale absolutnie nie zamierzam się z kimś spierać, bo to jak powiedziałem kwestia czysto subiektywna.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Dr Strangelove napisał(a):Mnie ten film po prostu wynudził.

Mam dokładnie tak samo. Byłem na nim w kinie zachęcony tymi wszystkimi ekstatycznymi recenzjami i już wtedy nie rozumiałem jego fenomenu - ot, spoko film, taki 6/10 ale żadne arcydzieło czy inny film dekady a już na pewno nie jeden z najlepszych filmów akcji w historii, bo no właśnie, mnie osobiście ten film strasznie nudzi. Potem próbowałem go sobie powtórzyć w domu i nie dałem rady obejrzeć w całości. "Furiosy" do dziś nie widziałem, ogólnie cała ta seria jest dla mnie mocno przeceniana.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Po wizycie w kinie też tutaj narzekałem, że rozczarowała mnie prostota tego filmu, choć ja akurat nie nudziłem się. W sumie to z każdą powtórką lubię ten film bardziej. Nadal sądzę, że przydałoby się tu więcej jakiejś fabuły, ale klimat i akcja są na wysokim poziomie, no i to wystarcza do fajnego seansu, aczkolwiek i tak nie uważam tego za "najlepszy film akcji wszechczasów" ;)

Odpowiedz
Ja p... Pisałem, że "Fury Road" to przehajpowany przecietniak zanim to bylo modne.

Że Hardy to denny Max i film broni sie glownie akcją i stroną wizualną. Pewnie dalem 6/10 a max 7/10.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szczęki (Jaws 1975, 1979,1983,1987) Goro Gondo 86 37,792 21-05-2026, 17:35
Ostatni post: slepy51



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości