Było już kilka postów o tym serialu, ale w temacie HBO, myślę, że warto temu serialowi założyć osobny temat.
PREMIERA: 6 kwietnia 2012 roku
Cytat:Akcja "Magic City" dzieje w latach 50. w Miami w czasie, kiedy Fidel Castro przejmuje władzę na Kubie, jednocześnie likwidując mekkę hazardzistów w Hawanie. Ma być to opowieść o gangsterach i politykach. Bohaterem jest uprzejmy amerykański Żyd (Jeffrey Dean Morgan), który buduje hotel zaskarbiając sobie względy mafii i jednocześnie robiąc sobie potężnych wrogów.
Trailer:
Zapowiada się w ch** dobrze, są gangsterzy, są cycki, jest krew, no i STARZ. Dzisiaj zielone światło dostał drugi sezon:
Cytat:Na ponad 2 tygodnie przed premierą pierwszej serii, stacja Starz postanowiła zamówić drugi sezon dramatu "Magic City". Telewizja wydaje się być pewna, że serial osiągnie sukces.
Stacja Starz jest znana z tak wczesnych zamówień nowych sezonów swoich seriali. "Magic City" zapowiadane jest jako prawdziwy sukces, a dodatkowo serial sprzedany został już do 70 krajów na całym świecie. Umowy wyglądają bardzo korzystnie, dlatego Starz już teraz podjęła decyzję o kontynuacji.
Podobnie sytuacja miała miejsce z dramatem "Boss", a także z poprzednimi sezonami "Spartakusa".
hatak.pl
20-03-2012, 14:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-03-2012, 14:59 przez hanys.)
Wpisany na listę "do zainteresowania się". Coś tam dla siebie pewnie znajdę. Lata 50, Miami - na pewno. Jestem ciekawa klimatu jaki uda się twórcom stworzyć, otoczki - stroje, muzyka.... i wielkie samochody. Gangsterzy i politycy, niby temat już robiony wcześniej, ale zawsze przyciąga.
Wrażenia po po pilocie mam bardzo pozytywne. Oczywiście nie wiem czy realia epoki oddano w pełni, bo nie żyłem ani w latach 50., ani tym bardziej w Miami, ale wygląda to ładnie. Zresztą czytałem wywiad z pomysłodawcą serialu i nazwał ten serial "love letter to Miami", co widać. Piękne kolory, architektura znana z Miami Vice, wszędzie przepych i piękne panie. Miód dla oczu. A fabuła? Toczy się powoli, ale zaczynamy poznawać historię w momencie, od którego zacznie się robić brudno i krwiście. Poznajemy więc trudną sytuację właściciela hotelu. Oczywiście może zażegnać te problemy jednym telefonem, ale, jak się łatwo domyślić, ta decyzja nie przyjdzie mu z łatwością... Resztę zobaczcie sami, bo naprawdę warto.
Obejrzałem trzy pierwsze odcinki i na razie jest dobrze. Ciekawe postacie, ładne widoczki, dobre dialogi, piękne kobiety, no i fabuła coraz bardziej się zazębia, kilka trupów już mamy, a biorąc pod uwagę, że główne skrzypce gra ten pan, który nosi ksywę "Butcher", wygląda na to, że to dopiero początek zabawy:
Zobaczymy jak się wszystko dalej rozwinie, zamierzam oglądać na bieżąco tym bardziej, że serial jest emitowany przez HBO GO, więc cały sezon na pewno z lektorem będzie dostępny w "internetowych" sklepach. Dla tych, którzy wolą napisy jest też dobra wiadomość, gdyż prawdopodobnie niejaki Sneer z n24 będzie tłumaczył na bieżąco(do 2 odc. napisy w korekcie, do 3 dzisiaj rozpoczął tłumaczyć).
Serial pod względem fabularnym oryginalnością nie grzeszy, nie trzeba długo szukać, żeby znaleźć seriale lub filmy, które ciekawiej/odważniej/lepiej rozwijają podobne wątki.
Ale Magic City zdecydowanie warto obejrzeć. Dlaczego?
Po pierwsze dlatego, że jest porządnie zrealizowany i wciągający. Wątki kryminalnie z wyczuciem przeplatają się z obyczajowymi. Niby niewiele, ale w kontekście współczesnej bryndzy to naprawdę sporo.
Po drugie, serial ma fajnego głównego bohatera i jeszcze lepszy czarny charakter. Jeffrey Dean Morgan gra klawą postać, której nie sposób nie polubić. Natomiast to, co wyczynia tutaj Danny Houston, przechodzi ludzkie pojęcie. Mam autentyczne ciary kiedy oglądam tego faceta, zdając sobie przecież sprawę, że to tylko rola. Wierzcie lub nie, widziałem już Houstona w wielu kreacjach złych typków, ale w Magic City jest niczym najlepszy horror - obawiasz się go cały czas, lecz przeraża w najmniej oczekiwanych momentach. Rewelacja.
Po trzecie, serial ma klasę i jest cholernie seksowny. Olga Kurylenko, Elena Satine, Jessica Marais, Dominik García-Lorido, ba, nawet Kelly Lynch - wszystkie piękne kobiety, większość z nich występuje nago praktycznie w każdym odcinków, nierzadko w nieźle wyuzdanych scenach. Podejrzewam, że dlatego punktu oglądałbym ten serial nawet wówczas, gdyby nie istniały dwa wcześniejsze.
Oglądać, najlepiej ze szklanką koniaku, dobry cygarem i piękną kobietą/pudełkiem chusteczek.
23-09-2012, 18:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2012, 18:21 przez Jakuzzi.)
Estetyczna uczta. Ponadto zajebiście wciągająca. Po trzech odcinkach stwierdzam że jakość pod każdym względem lepsza niż nudne jak kluski śląskie BE. A ilość genialnych ciał na centymetr sześcienny plażowego piasku oszałamia. Dla tych co jeszcze nie oglądali: "what the fuck is wrong with you people?!" :)
15-01-2013, 07:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-01-2013, 09:29 przez panegiryk_do_ortalionu.)
Ja kiedyś obejrzałem pierwszy odcinek i było całkiem spoko, ale jakoś mnie nie porwało. Kiedyś pewnie się zdecyduję na zobaczenie całości, ale skoro mi się nie pali to może dopiero wtedy jak nakręcą wszystkie sezony, żebym nie musiał czekać na kolejny odcinek.
Bardzo porządna rzecz ze sporym potencjałem. Nie są to historie mafijne jak z Boardwalk Empire, ale też nie wyłącznie obyczajowe historie z Mad Mena. Coś pośrodku, bardzo ładnie wyważone. Ike Evans to postać której autentycznie się kibicuje, Rzeźnika zaś autentycznie boi. Rodzinka też daje radę, ładnych kobiet nie brakuje, czemu tak mał ludzi oglądało?
A już w piątek drugi sezon.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.