Mass Effect
A czekaj, to mówimy teraz o czymś innym. Bo te czerwone i niebieskie znaczniki nie były dla bajeru, tylko połączone były mechanicnzie z systemem moralności, który był przestarzały, niepotrzebny i którego się pozbyli w Andromedzie. Co do zdawkowych odpowiedzi - takie są dziś prawie wszędzie. Dziki Gon i wszelkie Human Revolutiony tez nie prezentują pełnych wypowiedzi w oknie wyboru tekstów, a jedynie ich podsumowania. Mi się takie rozwiązanie zresztą podoba, bo wolę słuchać i oglądać na żywo, jak Geralt, rzuca jakimś fajnym, cynicznym tekstem, który zaskoczy mnie słownictwem, ale będzie zgadzał się z ogólnym, wybranym tonem odpowiedzi, niż wpierw czytać cały tekst, a potem czekać, aż aktor mi go drugi raz wyrecytuje. Oczywiście zawsze powiązany będzie z tym problem dialogów, które wychodzą inaczej niż się spodziewaliśmy, ale po pierwsze, moim zdaniem to minimalny problem, a po drugie system z Andromedy, skupiony własnie na ogólnym tonie wypowiedzi, ma według gości z RPS i PCGamera zminimalizować ten problem.

No chyba, że nie masz na myśli skrótów w oknie dialogowym, tylko chodzi Ci ogólnie o jakość (czy raczej jej brak) pełnych dialogów? Z tym się nie kłócę, bo Mass Effecty pod tym względem, nigdy nie świeciły ostrością.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Szczerze mówiąc materiały z gry, które oglądam nie robią na mnie pozytywnego wrażenia. Wszystko jest mocno generyczne i plastikowe, taki typowy korporacyjny sznyt, którym ja jestem już totalnie zmęczony. Niby żadne zaskoczenie, ale myślałem, że po pięciu latach wyskoczą z czymś bardziej przełomowym.

Trzy nowe planety:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=148&v=-tWj7DBdAMA
Polski już nie ma.

Odpowiedz
Obrodziło materiałami od ostatniego wrzuconego tutaj video.











I choć można z niesmakiem patrzeć na "martwicę twarzy", choć animacje pozostawiają wiele do życzenia, a optymalizacja jest podobno taka sobie, to nawet mimo obaw względem tego, jak wypełnią świat i zaprojektują questy/misje... grałbym. A właściwie, już przebieram nogami na myśl o eksploracji kosmicznych połaci, w najgorszym wypadku będzie fajne guilty pleasure, ale jestem jednak optymistą i sądzę, że dostaniemy solidne action-RPG o tonie lżejszym niż w trylogii, co wcale nie musi być niczym złym. Ponoć gra ma status gold od lutego i póki co przygotowują parogigowy day-one patch, rzekomo mają tchnąć więcej życia w mimikę. Pożyjemy... zobaczymy. W przyszłym tygodniu rusza dostęp do 10-godzinnego triala na Origin Access. Sprawdzę, ale samą grę zakupię pewnie najwcześniej na początku kwietnia, gdy będę miał więcej czasu na rozgrywkę.

Odpowiedz
Będę miał okazję sprawdzić trialową wersję najwcześniej w piątek wieczorem, ale tymczasem napływające od ubiegłej nocy materiały innych graczy poprzedzone wrażeniami krytyków zapowiadają sytuację bez precedensu. Nie chcę nadużywać słów, ale nie przypominam sobie, by kiedykolwiek wysokobudżetowa, znajdująca się wiele lat w produkcji odsłona hitowej, cenionej serii AAA prezentowała tak rozczarowujący poziom. OK, ktoś zaraz wskaże pewnie Fallout 4 (jeszcze nie grałem), ale wydaje mi się, że wypadał na tym etapie lepiej.

Ocenię, jak już zagram, ale póki co... Mimika jest tragikomiczna, animacje i modele postaci wypadają niewiele lepiej, voice-acting i dialogi są w najlepszym razie przeciętne, a fabularnie na początku jest niezgrabnie (choć osoby, które są po kilku godzinach gry twierdzą, że potem scenariusz wzlatuje na wyższy poziom, choć całość pachnie też trochę koreańskim MMO). Na szczęście broni się przynajmniej muzyka, design lokacji i przede wszystkim system walki. Wygląda więc na to, że najbardziej skorzysta na tym multiplayer.

Polecam kompilację:
http://www.neogaf.com/forum/showthread.php?t=1352885

Czeka nas jeszcze 5-gigowy day-one patch, ale ciekawe, ile są w stanie nim naprawić; póki co wygląda to na fan-fiction z niezłym budżetem.

Odpowiedz
Ktoś powie, hurr durr grafika się nie liczy, liczy się fabuła i radość z gameplayu. Pomijam już fakt, że gry komputerowe to najbardziej złożone obok filmów medium rozrywkowe, które można oceniać zarówno pod względem artystycznym, jak i merytorycznym i samej mechaniki gry. Braki w umiejętnościach grafików i animatorów można było ukryć stylizując je na coś bardziej kreskówkowego. Tak szczegółowe modele oprawione całkiem realistycznym oświetleniem uwidaczniają te braki trzy razy bardziej. Co, jak już wspominałem, w dobie Wiedźmina 3 wygląda po prostu żałośnie.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Kurcze, też jestem zmartwiony. Bardzo lubię to uniwersum i chcę by ta gra się udała. Nie przywiązywałem zbyt dużej uwagi do początkowych marudzeń internetów na zwiastuny, bo wiele z tego to były dla mnie nitpicki, a także dlatego, że w internecie jest obecnie bardzo mocno wyczuwalny i trochę wkurwiający mnie anty-Bioware'owy sentyment ludzi, którzy aktywnie chcą by ta gra była porażką. Bo Bioware dzisiaj to niby popierdolona firma wypełniona SJW, którzy spędzają większość aktywności na tweeterze jadąc po białych ludziach, a w swoich grach wrzucają politpoprawne motywy z subtelnością pierdolnięcia obuchem w łeb (z czym generalnie się zgadzam, ale potrafię oddzielić twórce od produktu i nie widzę sensu w aktywnym życzeniu porażki grze będącej częścią uniwersum, które się lubiło, tylko dlatego, że niby porażka finasowa "w końcu im pokaże"). Ale nawet jak pismaki mówią, że trochę śmierdzi, to wiedz, że coś się dzieje. Zakulisowe ploty na temat powstawania gry, też nie napawają optymizmem.

Z reddita:

Cytat:Bioware doesn't exist anymore.

DA:O was a surprise success that took 6ish years to make and almost everyone working at Bioware to put out the door. EA had no faith in it, and suddenly it was one of their top selling franchises. So they did what EA does to highly successful franchises, and asked Bioware to make another one. Except for this new one, they wanted it started and finished in under a year, as they had a dream of an annual RPG franchise. Mind you that's hard enough to pull off for FPS games which are relatively simple to make with multiple teams. Bioware was expected to put together a full length AAA RPG in 6-7 months while also putting out the last of the DA:O DLC.

This killed the company. Huge swathes of people up and quit. They couldn't handle the stress. They couldn't handle what they were expected to do. Every single major program director and creative lead left the company during this year period where they were developing DA2. Go look at LinkedIn profiles for the major people that worked on DA:O, and more then half of them suddenly leave Bioware in 2010. The combat director quit and wasn't replaced for months, so they had no real lead directing what the combat should have been during that period. Major story beats and combat ideas got forced into the game in the final months of 2010 not because they were good, but because the game needed to ship in a few months and it needed to get out the door. To help the DA team actually finish DA2 in a somewhat annual fashion, they drew most of the ME2 team off ME, throwing them into this grinder as well.

By the time DA2 launched, around half if not more of the original "Bioware" was gone. Go through the credits of DA:O, ME1, or ME2 and start LinkedIning people, none of them work for Bioware anymore. Most left between 2010 and 2012.
It's been a pretty steady drain since then. Compare the credits list of Inquisition to the credits list of DA:O or DA2. It's almost an entirely new team, and it's a team that Bioware specifically hired to replace the losses from DA2. It's why so many styles have changed since then, why the gameplay changed so steadily, and why they chose to try so many new things. Because Inquisition wasn't made by the DA:O team trying their hand at open world game design. It was maybe 1/6th of the guys that even touched DA:O/DA2 suddenly getting an influx of new blood, most of it Bioware fans finally getting a chance to work for the company they loved, that had great new ideas for what they wanted out of future Bioware games.

It's the same for the ME team. The brain drain has been bad, and the development of Andromeda has apparently picked off massive chunks of the team. The lead writer of the group was the lead writer for Halo 4, and he apparently clashed with a lot of the senior writers/main writers of previous ME games. A whole bunch of favorite ME writers have quit the company, and on various development forums have mentioned it was due to creative differences with the former lead writer. Gameplay leads have been leaving the ME/Bioware teams at a pretty steady pace since the game was developed as well. The story had to be picked up mid completion as the lead writer got forced out/quit and replaced, which likely doesn't mean great things for the narrative ( which we are also seeing here. ). Andromeda has currently had the great slow drip of Bioware talent since the dark days of 2010 when DA2 "killed" the company. They've been forced to cycle talent multiple times during the development of Andromeda, not just in management ( which has seen multiple complete turnovers ), but also among the rank and file people working on the game.

This isn't to say Andromeda can't be great, or that it won't live up to the hype. I'm personally hoping it does because I need something to play right now. But if it's good, it'll be good on it's own merits and it's own merits alone, rather then because "it's a Bioware game, I like Bioware!". Because Bioware doesn't exist anymore, it's a completely new entity and needs to be treated as such. People really need to be viewing this as "EA'S NEW ACQUISITION, BIOWARE VICTORY'S FIRST RPG. HOPE IT'S GOOD." rather then "Bioware always makes quality. I know what I'll get here.". As it is right now, EA is propping up Bioware's corpse with a new studio and hoping people don't notice while they keep using it as their RPG house.

Jak recki będą średnie, to chyba zamiast tego odświeżę sobie jedynkę.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
W podobnym tonie:

https://www.reddit.com/r/gaming/comments/5zr62t/psa_mass_effect_andromeda_and_the_original_mass/
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(08-02-2017, 17:51)Huntersky napisał(a): Hobbitem z talią osy. Wyglądałem tak jak miałem 12 lat. :)

Wyglada jak troche mniej ryzawy Chris Stuckman :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
http://www.pcgamer.com/nine-things-i-wish-i-knew-before-i-started-playing-mass-effect-andromeda/

http://www.pcgamer.com/we-have-mixed-feelings-about-the-first-few-hours-of-mass-effect-andromeda/
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Cudo :D

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Cytat:BioWare has become more concerned about diversity rather than just hiring the best possible person for the job REGARDLESS of their ethnicity.

PS. Jak bardzo CP 2077 zamiecie podłogę Andromedą:

a) bardzo
b) mocno

PS2.

Polski już nie ma.

Odpowiedz
Problemy z animacją twarzy nie będą rozwiązane w Day 1 Patch:

Polski już nie ma.

Odpowiedz
A właściwie nie zostały, bo podobno trialowy build zawiera już ten patch. Ciekawe, jak w takim razie gra wyglądała bez niego. :D Faktycznie nie wygląda też na to, by był to priorytet względem łatek po premierze.

Tym bardziej dziwi fakt, że podobno przyśpieszono embargo na recenzje z poniedziałku na dzisiaj. Albo stwierdzili, że będąc na ustach wszystkich i tak nie mają już nie do stracenia, a nuż sobie pomogą... albo mają wyraźne sygnały, że recezentom gra ostatecznie przypadła do gustu. Jeśli to drugie, to ciekawe, czy wynika to z niezmiennej pobłażliwości krytyków (co, jak widać choćby po linkach Proteusa, nie wygląda zbyt prawdopodobnie), czy jednak gra rzeczywiście zyskuje z czasem i głównie początek jest kłopotliwy – przy takim scenariuszu udostępnianie tego triala było mało roztropne.

Odpowiedz
Nie zdziwiłbym się gdyby było tak, że te twarze były OK, animacje były OK, ale spotkał się zarząd SJW Bioware i doszedł do konkluzji, że postacie nie mogą być zbyt piękne, bo to seksizm / whatever. No i komisarze zaczęli gmerać w kodzie tak, żeby upodobnić postacie z gry do "normalnych ludzi", ale im więcej poprawek dodawali tym gorzej wszystko to wyglądało, aż cały system się posypał ;)

Oczywiście żartuję. To będzie cudowna gra. Ok, teraz też żartowałem.
Polski już nie ma.

Odpowiedz
(18-03-2017, 13:18)Galadh napisał(a): Tym bardziej dziwi fakt, że podobno przyśpieszono embargo na recenzje z poniedziałku na dzisiaj. Albo stwierdzili, że będąc na ustach wszystkich i tak nie mają już nie do stracenia, a nuż sobie pomogą... albo mają wyraźne sygnały, że recezentom gra ostatecznie przypadła do gustu. Jeśli to drugie, to ciekawe, czy wynika to z niezmiennej pobłażliwości krytyków (co, jak widać choćby po linkach Proteusa, nie wygląda zbyt prawdopodobnie), czy jednak gra rzeczywiście zyskuje z czasem i głównie początek jest kłopotliwy – przy takim scenariuszu udostępnianie tego triala było mało roztropne.
Moze po prostu za topornymi animacjami kryje sie jednak dobra gra. Tj. ja tego nie oczekuje, bo Mass Effect prawie w ogole mnie nie interesuje, tym bardziej jako RPG, którego rpgowi tworcy odeszli z firmy, jak rozumiem, ale cholera wie. Moze to fajna strzelanina albo co. ;)

Odpowiedz
No niestety im bliżej premiery tym wygląda to coraz gorzej. Nawet jeśli jako strzelanka będzie dawać radoche, to jest to zdecydowanie za mało jak na ME. Wybitnych dialogów od początku się nie spodziewałem, ale te animacje i wygląd postaci...słabizna. Już patrząc na kreator protagonisty, nie kumam co oni zrobili. Chyba nawet w ME1 nasz bohater wyglądał lepiej, o dwójce już nie wspominając. Teraz jakieś kartofle.

Jedyna szansa w tym, że widoczki będą ładne.

Odpowiedz
Historyjka w trzech częściach:

[Obrazek: C7IgxhZXgAAhoIW.jpg:large]

http://kotaku.com/scumbags-harass-woman-for-working-on-mass-effect-andro-1793410647

[Obrazek: C7QpuNQXwAA1VS5.jpg]

Odpowiedz
(18-03-2017, 17:08)Crov napisał(a): Moze po prostu za topornymi animacjami kryje sie jednak dobra gra. 

Kumpel będący fanem trylogii po wypróbowaniu triala utrzymuje taką właśnie wersję. Przyznaje, że animacje/mimika zgrzytają mocno, a pod lżejszym tonem kryją się pozostawiające trochę do życzenia dialogi, ale ostatecznie czuje magię ME i chwali sobie póki co fabułę, nie może się doczekać eksploracji i szaleje za systemem walki – opinia, którą powiela wielu internautów, np z NeoGAF. Także przyszłość gry w ujęciu wielu rysuje się różowo i nawet można poczuć pewien spokój, ale potem trafia się na takie kwiatki...



... i robi się jakoś dziwnie. Ostatecznie odpuściłem triala i czekam z ciekawością na recenzję (przyśpieszone embargo to jednak była ściema), ale do zakupu podejdę pewnie za kilka miechów, jak już zjadą z ceną o połowę i załatają, co się da.

Odpowiedz
Pusciło embargo. Jest...nieciekawie. Nawet IGN, które ma koneksje z Biowarem wystawił 7, a Gamespot dopieprzył 6.

http://opencritic.com/game/1547/mass-effect-andromeda?tab=1
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości