Mentalista (2008)
#1
The Mentalist (2008r.)

[Obrazek: e57e21e5a1660f9em.jpg]

Nie ma tematu, to założę

Rzadko oglądam nałogowo seriale, bo gdy chcę się do czegoś przyczepić to albo robi się z tego papka, albo leci na HBO i pozostaje poza moim zasięgiem. Przypadkiem trafiłem na serial Mentalista opowiadający o gościu, znanym psychiatrze, który w wyniku zbrodni dokonanej na córce i żonie dołącza do zespołu Kalifornijskiego Biura Śledczego, gdzie pracując jako konsultant i szuka mordercy o dźwięcznym nicku Red Bill.

Serial łączy dwa ograne patenty: ogromna ilość zagadek i brak ciągłości pomiędzy odcinkami. Faktem jest że sprawa Red Billa to motyw przewodni działania, ale śmiało można stwierdzić jego brak w kolejnych epizodach zaś one same rzadko mają wspólne kontinuum poza oczywiście brygadą.

W takich filmach, gdzie bohater ma niemalże nadnaturalne moce podwaliną wiarygodności musi być coś, co nie zrobi z widza głupka ani też nie będzie przekombinowane, dlatego Patrick Jane (nasz Mentalista) w sprawach, które kontroluje nie jest wyrocznią, a prawdziwym doradcą i często szefowa biura oraz zespół tak się z nim obchodzi (aczkolwiek nie brakuje im rozeznania w jego umiejętnościach), zaś kiedy już przychodzi do dedukcji, to protagonista nie raz nas uraczy głośnym wywodem, jak doszedł do czego. Pod tym względem przypomina Housa, z tym że - o ile gry aktorskiej, uśmiechu i ciętych ripost nie można odmówić - to zdecydowanie zwalnia pola pod względem klasy swoich wywodów. Mimo tego, jest to czasami bardzo wiarygodne i w pewien sposób intrygujące. Partnerują mu dwie kobitki i dwóch facetów z zespołu CBI - poziom gry aktorskiej jak i dialogów jest wysoki i to bardzo dobrze, bo drugi plan, w porównaniu z Housem - wiele razy zawodzi.

Serial jest przyjemny, zagadki wyszukane, life relief bohaterów skromny ale pozwala na zagłębienie się w te postaci - z drugiej strony brakuje ciągłości w historii (tego Red Billa jest naprawdę za mało!), a serwowane rozwiązania raz na jakiś czas psują sprawnie przygotowany odcinek.

Zdecydowanie najmocniejszą stroną jest Simon Baker - tajemniczy, odegrany z wielką pewnością siebie, ale i postać Patricka jest zagadkowa jak to tylko możliwe, przy czym karty jego umiejętności czy też talentów są odkrywane stopniowo. Scenarzyści - podobnie jak w House - wyposażyli go w całe tło życiowe rzutujące na postępowania. To się ceni!
Gorzej że końca nie widać i zdaje się będą to ciągnąć jak wiele podobnych produkcji. Szkoda, bo można by na tym 5-tym zaprzestać i zgrabnie zamknąć wiele rozpoczętych wątków.
loading podpis...

Odpowiedz
#2
Fajny serial dla zabicia czasu, a Simon Baker wymiata. Najlepsze odcinki to te, dotyczące Red Johna i szkoda, że jest ich tak niewiele.

Odpowiedz
#3
Jakoś nie przypadła mi do gustu ten serial. Obejrzałem może ze 2 pierwsze odcinki.

Odpowiedz
#4
Generalnie porywających zagadek w tym serialu nie ma, ale 'zwykłe' odcinki dźwigają wyborny Simon Baker i jego niezwykły bohater.
Rewelacyjna za to jest cała powracająca wciąż i wciąż otoczka fabularna obracająca się wokół postaci Red Johna. Otoczka niestety kompletnie zabita przez twórców - finał 3 sezonu był wręcz wybitny i w świetny sposób spuentował charakter Jane'a ukazywany pieczołowicie przez dziesiątki epizodów. Jak dla mnie Mentalista mógł się na nim zakończyć i odejść w chwale. Ale oczywiście liczy się kasa, więc przy premierze czwartej serii przeskoczono rekina. I był to ostatni odcinek, który obejrzałem...

Najlepszy epizod? Zdecydowanie His Red Right Hand z 2 sezonu w całości poświęcony wątkowi Red Johna. Fantastyczna rzecz.

Odpowiedz
#5
Po pierwsze, główny bohater nie jest psychiatrą. Pracował w cyrku, był hipnotyzerem i magikiem. Po drugie, żonę i córkę zamordował gość, którego Jane wkurzył. I z tego powodu Patrick trafił do CBI - w takiej pracy ma większe możliwości, żeby dopaść drania:)

Edit:

Kurde, teraz dopiero czytam dokładnie to co napisał Martinpl... Jaki Red Bill? Red John...

Odpowiedz
#6
John, John - po jendym odcinku coś mi się pokręciło, gdy pisałem info o serialu.

Tak w ogóle, to w zeszłym tygodniu leciał właśnie odcinek z Red Johnem i był najlepszy z tych, które do tej pory widziałem. Bardzo ciekawie ukazują twórcy serialu, jakim psychopatą jest Patric Jane, gdy przeciwstawił się szefowej, która z kolei doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Zupełnie inna jakość dialogów się pojawia, gdy wchodzą na temat Red Johna.

Zaczynam szukać jakiegoś polskiego wydania, aby obejrzeć wszystkie odcinki począwszy od 1-go sezonu.

Ad Johna - wg dialogu z ostatniego odcinka to Red John zabił córkę i żonę Patricka, co wyznał niewidomej kobiecie. Więc nie wiem, o co ci chodzi. Ten wątek pojawia się co i rusz w Mentaliście.



loading podpis...

Odpowiedz
#7
Czego nie rozumiesz?:) Od początku wiadomo, że Red John zabił rodzinę Jane'a, ale Philowi chodziło po prostu o niezrozumiały fragment twojego postu, z którego można wysnuć tezę, że to Patrick zamordował żonę i dziecko i na dodatek przyjęto go do CBI.

Poza tym pisze się o "wdzięcznym imieniu" a nie "dźwięcznym", choć w sumie takie też może być:P

Odpowiedz
#8
Oczywiście, macie rację - serial daje się oglądać głównie dzięki Simonowi Bakerowi i jego nieprzewidywalności. Tylko serial nie miałby tego smaczku bez agenta Cho (Tim Kang) o kamiennym wyrazie twarzy. Wątek Red Johna zbyt rozwlekany, ale gdyby został wyjaśniony zbyt wcześnie to zabrakłoby elementu spajającego produkcję. Teraz Jane ma silną motywację do bycia w CBI. Jaką miałby po załatwieniu sprawy Red Johna?
Calcat iacentem vulgus

Odpowiedz
#9
Tu się nie ma co zastanawiać. Przecież to oczywiste, że wątek Red Johna jest głównym trzonem opowieści i bez niego serial by się skończył:)

Odpowiedz
#10
Skoro nie ma się nad czym zastanawiać, to po co żalisz się wyżej, że odcinków o Red Johnie tak mało?
Gdyby było więcej, to nie pozostałoby już nic do wyjaśniania i serial mógłby spokojnie się skończyć.
A tak masz coś za coś.
Calcat iacentem vulgus

Odpowiedz
#11
Żalę się? Chyba nie wiesz jak wygląda "żalenie się".

I zgadzam się z Twoimi słowami - serial mógłby się spokojnie skończyć i nie byłby rozciągany w nieskończoność. Co by mnie bardzo ucieszyło:)

Odpowiedz
#12
Oglądalność jest dobra - to lecą dalej.
Calcat iacentem vulgus

Odpowiedz
#13
Beznadziejny serial. Rozbuchali nadzieję tylko pierwszymi dwoma sezonami, a dalej tylko odgrzewają kotlety, a ludzie - o dziwo - się na to łapią. To już wolę Lie To Me, każdy odcinek nieszablonowy, ciekawy, a w Mentaliście to tylko w kółko morderstwo - śledztwo - rozwiązanie. Bleh. Wrzucą 2-3 odcinki o RJ na sezon i co to ma być. A poza tym i tak każdy już wie, że Red Johnem jest sam Jane.
Democracy has nothing to do with freedom. Democracy is a soft variant of communism, and rarely in the history of ideas has it been taken for anything else.

Odpowiedz
#14
Ja zaczynam czwarty sezon i nadal mi się podoba. To procedural, więc od trudno uciec od schematyczności, ale dzięki postaci Jane'a miło mi się to ogląda.

I chyba tylko ty wiesz, że Jane = Red John:)

Odpowiedz
#15
Tutaj zapytam: znacie jakieś pewne strony z serialami (w tym z Mentalistą)? Ale nie pelne szajsu "link-do-linka-gdzie-jest -inny-link", albo trzeba płacić/logować się? Chciałem sobie kilka seriali sprawdzić i nie za bardzo mogę znaleźć jakiekolwiek stronki...
loading podpis...

Odpowiedz
#16
http://iitv.info/

Odpowiedz
#17
końcówka 4 sezonu za mną i niestety, to co na początku wydawało się ciekawe nie dość że straciło na swoim uroku, to jest podawane coraz toporniej. Wątki Johna pojawiają się z czapki, brakuje w nich logiki, a pomysły serwowane przez scenarzystów zahaczają o debilizmy (brak sensu w postepowaniu Johna - konsekwencji wobec wcześniejszych wydarzeń). Ekipa jest nudna - Ruda gra mało, a jak gra to na autopilocie, Szefowa wykonuje te same czynności w każdym odcinku (pętla: zaprzecza, wątpi, potem się zgadza na wszystko), Jane stracił dobre dialogi a jego umiejętności, tak doskonale prezentowane z początku i osadzone w historii, pojawiają się już sporadycznie. Same morderstwa i ich rozwiązanie staje się zwyczajnie nudne - tutaj pokutuje pomysł jako taki - ten serial powinien zamknąć się w jednym sezonie, bo ile można serwować ZAWSZE szybkie zakończenie śledztwa? Z całej tej zgrai można popatrzeć jeszcze na Patricka i Cho - ten ostatni ma najlepiej rozpisaną rolę i nie jest tylko dla "urozmaicenia".

Niestety, Mentalista to kolejny produkt rozwlekany do granic wytrzymałości widza.

loading podpis...

Odpowiedz
#18
Serial z takim tytułem powinien być co najmniej mega hitem na miarę "Deadwood".

Odpowiedz
#19
No ale to jednak kolejna produkcja łącząca powycierane do granic schematy procedurali z nie mniej wyeksploatowanym motywem genialnego ekscentryka rozwiązującego zagadki.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Glina (TVP, 2004-2008) shot 164 31,285 17-03-2026, 13:29
Ostatni post: shamar
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 390,959 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Sons of Anarchy (FX, 2008-2014) dillinger 681 139,279 14-02-2023, 08:26
Ostatni post: Bucho
  Oficer (TVP, 2004-2008) Hitch 12 3,967 14-09-2019, 10:29
Ostatni post: Capt. Nascimento



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości