Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(19-09-2010, 17:17)patyczak napisał(a): Dla mnie 5/10. Aż się dziwię, że tyle osób uważa Miami Vice za arcydzieło. Oglądałem kilka miesięcy temu na tvn i w pamięci utkwiła mi jedynie końcowa strzelanina. Była zajebista, ale jedna scena nie uratuje żadnego filmu.
Skoro ktoś odkopał temat, to wypada mi się jedynie podpisać pod tymi słowami i oceną 5/10. Także oglądałem film pierwszy raz dość niedawno na TVNie (19 grudnia) i strasznie się rozczarowałem. Czuć w tym rękę Manna, ale oglądając MV miałem wrażenie, że to Bad Boys 2 tylko poważniejsze i kręcone w podobnym stylu do Zakładnika. Do tego historia nie była jakaś wciągająca, akcji mało, a sporo rzeczy strasznie przewidywalnych. Najsłabszy film Majkela jaki oglądałem.
08-02-2013, 11:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-02-2013, 11:37 przez Juby.)
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,958
Liczba wątków: 15
Miami Vice zyskuje z każdym kolejnym podejściem. Po pierwszym razie też byłem rozczarowany. Dzisiaj oglądam ilekroć się trafi w telewizji no i zbieram się z kupnem Blu raya, ale wcześniej muszę nabyć dobry odtwarzacz
08-02-2013, 12:40
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Jakuzzi napisał(a):Wow, cóż za filmik. Przez pierwszą połowę Farrell ćwiczy cały czas ten sam chwyt, a przez drugą ktoś uczy babeczkę jak strzelać z pistoletu. Teraz to chyba też jest dla mnie drugi najlepszy film życia. :p
08-02-2013, 12:43
.
Liczba postów: 27,959
Liczba wątków: 62
Widziałem już pewnie z jakieś 5 razy i moja ocena MV waha się od 9 do 10, po każdym seansie się zmienia  Oczywiście oglądać tylko na BD, wersję reżyserską.
08-02-2013, 12:47
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(08-02-2013, 11:37)Juby napisał(a): miałem wrażenie, że to Bad Boys 2 tylko poważniejsze i kręcone w podobnym stylu do Zakładnika.
No faktycznie tyle w filmie akcji i humoru, że skojarzenia z Bad Boys 2 same się nasuwają.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
08-02-2013, 16:16
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Przecież napisał: Bad Boys 2 ale na poważnie  Takie trochę z dupy porównanie, bo to jak napisać "tak jak X ale zupełnie inaczej".
08-02-2013, 16:25
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,500
Liczba wątków: 67
(08-02-2013, 12:40)Corn napisał(a): Miami Vice zyskuje z każdym kolejnym podejściem. Po pierwszym razie też byłem rozczarowany.
Potwierdzam. Tak jak Corn lubi się czasem napierdolić i wyszaleć na forum, tak teraz prowde godo!
08-02-2013, 22:30
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Zgadzam się z tym, że film zyskuje przy kolejnych seansach (szczególnie jeżeli człowiek wyzbędzie się oczekiwań względem tego jak powinna wyglądać kinowa wersja serialu z Johnsonem) i sam przychylniej spojrzałem na MV po dawnych postach Mentala, ale od piania zachwytów jestem daleki. Film ma kilka mocnych stron i jest świetny stylistycznie, widać w nim Manna przy pracy po raz kolejny wgryzającego się na maksa w typowe dla niego zainteresowania i pod tym względem MV jest interesujące, ale jako całość to nadal żadne aj-waj. Niektórym wystarczy tylko pomachać przed nosem kinowym obrazkiem karteli narkotykowych i już mają mokro w gaciach  Do 10/10 to się nawet nie zbliża.
10-02-2013, 03:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-02-2013, 04:13 przez Proteus.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Do 10/10 to się nawet nie zbliża.
Tu zgoda. Ten film jest już tak daleko za 10/10, że dalej się nie da
10-02-2013, 04:11
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Do wszystkich metroseksualnych hipsterków, którzy uważają MV za cienki film, bo coś tam  Właśnie kończę "El Narco" Iona Grillo i co ja pacze! W 2006 roku DEA zaplanowała akcję w Meksyku - kilku agentów, udając pracujących na własną rękę przemytników, miało otrzymać zlecenie na transport kokainy, aby potem ją przechwycić. W tym samym czasie inni agenci DEA współpracowali z ekipą MV przy produkcji filmu, którego fabuła opisywała jak wiadomo bardzo podobną prowokację. W książce autor zamieścił fragment wywiadu z jednym z agentów, posługującym się ksywą Daniel. Daniel spotykał się z kokainowymi baronami, a po paru miechach udało mu się przekonać kartel do powierzenia mu kilkutonowego ładunku koki i przewiezienia go z Panamy do USA. Akcja miała być koronkowa, ale wtedy właśnie do kin wszedł nowy film Manna. Daniel wspomina, co czuł w momencie gdy go obejrzał:
Było naprawdę źle. Pomyślałem: "Co za skurwysyństwo". Mieli nas w garści, mieliśmy przejebane. Widać było nasz plan na wylot. A to dlatego, że inni agenci robili przy tym filmie. Dlatego jest taki prawdziwy. Niemal stuprocentowo prawdziwy. Potem jednak powiedziałem sobie, że musisz mieć jaja. Jebać film. Nie zamierzam się nim przejmować. Wóz albo przewóz. ("El Narco", s. 314)
I CO TERAS?
23-02-2013, 17:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-02-2013, 17:34 przez Mental.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Prosta sprawa: Mann współpracuje z kokainowymi baronami i specjalnie zrobił taki film, żeby utrudnić pracę prawdziwemu DEA.
23-02-2013, 17:41
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Trafiłes w sedno. Zdjęcie poniżej przedstawia ponoć Manna w towarzystwie jednego z baronów:
Przypadeg? Nie sądzę.
23-02-2013, 18:04
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(23-02-2013, 17:27)Mental napisał(a): Do wszystkich metroseksualnych hipsterków, którzy uważają MV za cienki film, bo coś tam Właśnie kończę "El Narco" Iona Grillo i co ja pacze! W 2006 roku DEA zaplanowała akcję w Meksyku - kilku agentów, udając pracujących na własną rękę przemytników, miało otrzymać zlecenie na transport kokainy, aby potem ją przechwycić. W tym samym czasie inni agenci DEA współpracowali z ekipą MV przy produkcji filmu, którego fabuła opisywała jak wiadomo bardzo podobną prowokację. W książce autor zamieścił fragment wywiadu z jednym z agentów, posługującym się ksywą Daniel. Daniel spotykał się z kokainowymi baronami, a po paru miechach udało mu się przekonać kartel do powierzenia mu kilkutonowego ładunku koki i przewiezienia go z Panamy do USA. Akcja miała być koronkowa, ale wtedy właśnie do kin wszedł nowy film Manna. Daniel wspomina, co czuł w momencie gdy go obejrzał:
Było naprawdę źle. Pomyślałem: "Co za skurwysyństwo". Mieli nas w garści, mieliśmy przejebane. Widać było nasz plan na wylot. A to dlatego, że inni agenci robili przy tym filmie. Dlatego jest taki prawdziwy. Niemal stuprocentowo prawdziwy. Potem jednak powiedziałem sobie, że musisz mieć jaja. Jebać film. Nie zamierzam się nim przejmować. Wóz albo przewóz. ("El Narco", s. 314)
I CO TERAS?
Nie wiem "co teras", bo jak dla mnie zupełni nic to nie zmienia w jakości tego przeciętnego filmu.
23-02-2013, 21:14
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,500
Liczba wątków: 67
(23-02-2013, 17:27)Mental napisał(a): I CO TERAS?
Teras powiedz jak to się skończyło - wyniuchali go czy nie?
24-02-2013, 18:30
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Na szczęście dla niego (i DEA) kartel był wtedy na innym filmie w kinie.
24-02-2013, 21:45
Nowy
Liczba postów: 174
Liczba wątków: 0
(24-02-2013, 18:30)Mefisto napisał(a): Teras powiedz jak to się skończyło - wyniuchali go czy nie? 
Nie. Inaczej nie miałby jak opowiadać tej historii, bo z języka zrobiono by mu krawat, a zwłoki powieszono w pobliżu jakiejś autostrady i przypięli do nich karteczkę "tak kończą szpicle".
Mental, jak skończysz" El Narco", sprawdź "Ameksyka, wojna wzdłuż granicy" Eda Vulliamy, ale uprzedzam - autor ma mocno lewicowe poglądy i się z nimi nie kryje.
24-02-2013, 21:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-02-2013, 21:47 przez kwasibor.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
To lepiej od razu powiedz, które rozdziały tej książki warto skserować.
24-02-2013, 21:47
Nowy
Liczba postów: 174
Liczba wątków: 0
Jestem akurat w trakcie lektury, i niestety autor wciska swoje poglądy w postaci takich zdań: "Przemoc związana z handlem narkotykami pod wieloma względami jest bezpośrednią konsekwencją nędzy i cierpień spowodowanych przez legalną globalną gospodarkę." Najwięcej jest tego w prologu, potem już autor skupia się na faktach, choć od czasu do czasu jakimiś tam swoimi przemyśleniami też się musi podzielić.
24-02-2013, 22:05
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,500
Liczba wątków: 67
(24-02-2013, 21:45)kwasibor napisał(a): Nie. Inaczej nie miałby jak opowiadać tej historii, bo z języka zrobiono by mu krawat, a zwłoki powieszono w pobliżu jakiejś autostrady i przypięli do nich karteczkę "tak kończą szpicle".
Ale wiesz, że mogli to zrobić także i po tym, jak tę historię opowiedział
25-02-2013, 18:58
Jessica Buch
Liczba postów: 1,683
Liczba wątków: 6
Wczoraj pozwoliłam sobie z okazji premiery na TVP2 na powtórkę tego filmu. Było to moje drugie podejście - pierwsze podczas premiery. I muszę przyznać, że do pewnych filmów po prostu trzeba chyba dojrzeć. Za pierwszym razem film wydał mi się jakiś miałki, ledwo wytrzymałam do końca... a teraz? Po prostu jakbym oglądała zupełnie inny film. Jestem osobą twardo stąpającą po ziemi i bardzo, bardzo rzadko zmieniającą raz wypowiedziane zdanie - tym razem muszę oddać się pokucie i przyznać uczciwie, że myliłam się gdy surowo i niezbyt pochlebnie oceniałam ten film. Dziś dla mnie to perełka i mam ogromną ochotę obejrzeć wersję rozszerzoną. 9/10
08-04-2013, 08:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2013, 08:56 przez Monika.)
|