Miami Vice (2006)
Z pewnością nie będzie, bo szczerze wątpię, żeby chciał po raz kolejny się w to bawić. Nierealne.

Odpowiedz
Obstawiam zaangażowanie Manna na takim samym poziomie jak Camerona przy nowym Terminatorze, czyli, że utnie sobie pogawędkę z kimś odpowiedzialnym za produkcję Uśmiech

Odpowiedz
Mogę się założyć, że nowe Miami Vice będzie bardziej komedią kryminalną w stylu Starksiego i Hutcha czy 21 Jump street. Wszystko zależy na to czy zdecydują się umieścić akcję współcześnie czy w latach 80tych.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Nowe MV nakręci Christopher Nolan i będzie to film, który przesunie uniwersum o 40 lat do przodu. W roli Crocketta wystąpi Michael Caine, a w Tubbsa wcieli się Morgan Freeman.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
To już bardziej za kamerą widziałbym Eastwooda, a w roli Crocketta Tommy'ego Lee Jonesa
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Uwielbiam:

Hej, Ivan, mój bracie. Jak długo robisz dla FBI?




Odpowiedz
fajny klip gdyby nie ta gejowa piosenka

Odpowiedz
chyba czas przypomnieć sobie MV Uśmiech

Odpowiedz
Wiecie że wczoraj MV obchodziło 10 urodziny?

Poniżej dwa rocznicowe teksty:

http://www.audienceseverywhere.net/miami-vice/

http://thefilmexperience.net/blog/2016/7/28/michael-manns-miami-vice-10-years-later.html

Odpowiedz
Cytat:Wiecie że wczoraj MV obchodziło 10 urodziny?

Wiemy. Z tej okazji kilka tygodni temu zrobiłem sobie (kolejną) powtórkę. Dla mnie ten film jest nieśmiertelny, a jego wartość nieprzemijająca. Muzycznie i wizualnie to najlepsza rzecz, jaką widziałem. "Gorączka" jest bogatsza w treść, dlatego stoi u mnie wyżej w rankingu, ale MV wisi zaraz po niej.

Odpowiedz
Oryginalne zakończenie było zupełnie inne: szturm na posiadłość barona narkotykowego (Jesús Montoya) i strzelanina w dżungli, ale z powodu fochów Foxxa ekipa musiała zrezygnować z kręcenia na Dominikanie (Foxx bał się o własne bezpieczeństwo), a Mann przepisać scenariusz. Ogólnie z tego artu wynika, że Foxx to niesamowita pizda - bał się motorówek, bał się latania samolotami, bał się wszystkiego:

"Jamie is more of a diva in the sense that he was afraid of boats, afraid of planes - there were a lot of things where he was afraid for himself."

Podobno ostro iskrzyło między nim a MM:

"Mann is a macho guy, so perhaps it's not surprising that sparks flew between him and the balky Foxx."

Odpowiedz
Odkopuję!

Crockett z najlepszym karabinkiem na świecie (SIG 552 Commando) w najlepszym filmie XXI wieku. Bardzo kocham każdy najmniejszy detal MV2006.

[Obrazek: fWiTS1T.jpg]

Odpowiedz
Cykliczne przypomnienie, jak niesamowicie zajebisty jest ost z tego genialnego filmu:






Odpowiedz
OST wraca do moich głośników jak bumerang. Niesamowicie udana i elektryzująca składanka.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Badus napisał(a):Niesamowicie udana i elektryzująca składanka

This has the Michael Mann vibe all over it: gritty, masculine, intense and full of style.

Odpowiedz
To jest dobre:




Ale to jest zajebiste:

Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Zobaczyłem wersje UHD na Amazon Prime. Wszystkie mankamenty kręcenia na wczesnych kamerach cyfrowych podbite razy cztery Język Niektóre nocne ujęcia z tak masakrycznym ziarnem, że nic nie widać Język I to jest jedyny minus tego filmu. Dalej wystawiam 9/10... i tak sobie marzę co by było gdyby to Mann nakręcił na taśmie albo odczekał i kręcił na współczesnych kamerach... to by był kompletny odlot.
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
Super spojrzenie na MV2006: oniryczno-halucynogenny klimat udzielił się autorowi dopiero po czwartym obejrzeniu.

W sumie niesamowite, jak ten film działa na ludzi. Nie spodobał ci się za pierwszym razem, ale wracasz do niego. Nie spodobał ci się za drugim razem, ale znowu wracasz. I za trzecim razem to samo. Dopiero podczas seansu nr 4 dociera do ciebie, że oglądasz coś nietuzinkowego. U mnie było podobnie.


Odpowiedz
U mnie nie - film mi się od razu spodobał. Ostatnio równiez oglądałem na Amazon Prime - fakt, mankamenty kamer cyfrowych są widoczne gołym okiem ale kurde, jak to się oglada...

W ogóle na Amazonie mają fajną kolekcję filmów Manna - Heat, Miami Vice, Collateral...

Odpowiedz
Jest sens oglądać wersję kinową, czy to jakaś profanacja i lepiej dać sobie spokój? Czy te dodane sceny w wersji reżyserskiej rzutują jakoś na odbiór filmu?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości