NOWOŚCI NA STRONIE
Świetna recka Hitcha, zgadzam się z każdym słowem zawartym w jego tekście.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Dobra recenzja Karate Kida, jeśli można się do czegoś przyczepić to do tego, że Pat Morita nie dostał Oscara a jedynie nominację. Przegrał z Haing S. Ngorem i jego rolą w "Polach śmierci"

Odpowiedz
Nie wiem, czy w recenzji Hitcha nie podoba mi się bardziej to, że zupełnie się z nią nie zgadzam, czy to że wstęp ma pięć akapitów i jest niewiele krótszy od właściwej recenzji.

Odpowiedz
A to problem, bo...?

Za wpadkę z Moritą najmocniej i ze wstydem przepraszam. Odpowiednie służby zajmą się poprawką ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
A to problem, bo sztucznie wydłuża recenzje. Czytam tekst, kończę wstęp i orientuje się nagle, że jestem w połowie, a prawie nic nie było powiedziane o omawianym filmie.

Odpowiedz
Cóż... Pozostaje mi tylko powiedzieć, że wstęp zajął mi tyle, ile czuję, że trzeba. Póki co, nikt nie ma z tym problemu. A nawet jeśli, to przeredagowaniu i tak ulegnie tylko fragment o Moricie :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Spoko. Też bym nie przeredagował mojej recenzji, bo się Tobie nie podoba ;)

Odpowiedz
Cieszę się, że się rozumiemy, pomimo różnic w poglądach :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Hitch napisał krótki tekst o filmie, miał na niego pomysł, osadził w szerszym kontekście, uciekł od nudnej i przestarzałej formuły "wstęp - fabuła - aktorzy - scenariusz - muzyka - montaż - podsumowanie - ocena". Czy to recenzja? Jasne, że tak. Ocena jest? Jest...
Dla mnie <ok>
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
Recka Htcha fajna, dobrze się czytało :) Co prawda moim zdaniem film jest cienki, ale Hitch wskazał na podobne pozytywy co ja. Ale zapomniał o jednej rzeczy: w napisach końcowych przygrywa Bieber.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Kogo obchodzi, co przygrywa w napisach końcowych? Napisy są już po filmie, dude.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
A co mnie obchodzi, co widać przy napisach końcowych?:) Skoro maciupeńką czcionką dodajesz coś od siebie dla zachęty to wypadałoby uzupełnić informację o OST. A ten jest, no tak jakby baby-MTV style.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Dlatego dałem to maciupeńką czcionką. Nie jest to istotne, ot informacja, że Will Smith to fajny tata też :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
50 prawd objawionych przez HOLLYWOOD (w dwóch odsłonach):
http://www.film.org.pl/prace/50_prawd_hollywood_cz1.html
http://www.film.org.pl/prace/50_prawd_hollywood_cz2.html
Autor: GIGACZ

Recenzja filmu "Almost Famous":
http://www.film.org.pl/prace/almost_famous.html
Autor: Przemysław Kapela (gościnnie)
"It's alive!"

Odpowiedz
DUX napisał(a):Recenzja filmu "Almost Famous":
http://www.film.org.pl/prace/almost_famous.html
Autor: Przemysław Kapela (gościnnie)

Jak ten tekst przeszedł przez sito i dostał się na stronę pozostanie dla mnie zagadką.

1.
Cytat:W filmie bowiem pojawia się postać krytyka muzycznego

Ani postać Hoffmana, ani Williama to nie krytycy - to dziennikarze muzyczni, co czyni wielką różnicę. Owszem, ten pierwszy, w momencie poznania krytykuje w radiowej audycji co popadnie, a i ze względu na wiek i okres życiowy zajmuje się pewnie tylko tym w danej chwili, ale nazywanie go krytykiem, to spłaszczenie postaci i jej roli w filmie.

2.
Cytat:Ten ma napisać artykuł o początkującym zespole muzycznym

Gówno prawda - to wcale nie był początkujący zespół, tylko taki, który nigdy nie wybił się względem swoich aspiracji i możliwości. Czyt. autor nieuważnie film oglądał.

3.
Cytat:Zna się na muzyce i dlatego o niej pisze.

Młody William nie zna się na muzyce kompletnie w momencie gdy go poznajemy. On kocha muzykę, ale dopiero podarunek od siostry i - przede wszystkim - możliwość towarzyszenia muzykom w trasie wprowadza go na głębokie wody.

3b.
Cytat:zakładamy oczywiście, że ma kompetencje do wystawienia rzetelnej oceny

Jedyne, co go do takiej oceny aspiruje, to czystość. William wchodzi w ten świat kompletnie nieskażony, wobec czego ma zupełnie świeże spojrzenie na to wszystko.

4.
Cytat:Jeśli ma to być film o epoce „sex, drugs & rock’n’roll”, to dlaczego nie ma w nim seksu (jest tylko sugerowany), dlaczego nie ma w nim narkotyków (te z pewnością ubrudziłyby bajkowy świat wspomnień Camerona Crowe’a) i dlaczego Rock jest tylko w wersji soft (nie jest to film dla fanów Janis Joplin, Jimiego Hendrixa, Boba Dylana, Joan Baez czy The Doors).

Osz, fuck. Polecam powtórny seans z włączonym mózgiem.
Seks jest, a że nie jest pokazany, to już kwestia:
a) MPAA
b) stylu Crowe'a
c) faktu, że jest on pokazany przez pryzmat dzieciaka
Dragi są na podobnej zasadzie - to właśnie po nich frontman kończy na dachu (że o bardziej dramatycznych momentach nie wspomnę). To, że ktoś nie wali kreski z powierzchni obiektywu nie znaczy, że film jest fałszywy.
A co do softowego rocka - film skupia się na jednej grupie, która gra akurat taką muzykę. Równie dobrze można by narzekać na 8 milę, że "ma sam hip-hop, w dodatku w jednej odmianie" :lol:
O tym, że film przemyca między wierszami więcej niż Ty w całym artykule, nie wspomnę litościwie.

5.
Cytat:Był to film od początku skazany na porażkę. Reżyser nie próbował bowiem obiektywnie podejść do tematu. Nie chciał zgłębiać. Uznał, że sam wszystko dobrze pamięta i jest odpowiednią osobą do opowiedzenia o tamtych czasach.

Nie wiem jaką porażkę, skoro artystycznie i finansowo sobie poradził. A reżyser nie próbował, bo BYŁ odpowiednią osobą. Czemu? Bo jest to film na podstawie części jego życia - młody William, to młody Crowe. I tenże Crowe wcale nie opowiada o konkretnych czasach, tylko o konkretnych wydarzeniach, które miały miejsce w danej chwili. Jakim trzeba być ignorantem, żeby tego nie odróżniać, pozostaje dla mnie zagadką.

6.
Cytat:Na koniec reżyser raczy nas słodkim happy endem, bo w jego świecie wszyscy mają się dobrze.

Normalne zakończenie, w którym nie ma nic wielce happy. Może i jest trochę słodkie, ale jest równie mocno otwarte w pewnym stopniu.

7.
Cytat:„U progu sławy” to nie jest film. To nostalgiczna laurka

To film wspomnień, podobnież jak filmy Hughesa. Nie podoba się, to nie oglądaj.

8.
Cytat:Dlatego trzeba temu filmowi powiedzieć „nie”, a warto przypomnieć, że dostał Oscara za scenariusz pokonując m.in. „Gladiatora”...

Powiedzieć nie to mogę jedynie tej marnej namiastce zgłębiającego jakiś tam problem tekstu. A Gladiator? Tak niesamowicie oryginalny i świeży skrypt miał, że aż mnie dupa boli na samą myśl. Ale spoko, zaraz mi powiesz, że i Robin Hood powinien dostać statuetkę :lol:

9.
Cytat:I pewnie zaraz ktoś mi wytknie, że przecież reżyser tego filmu żył wtedy, że wszystko widział (w odróżnieniu ode mnie) i co ja w ogóle mogę wiedzieć. Posiłkując się jednak takimi filmami jak „Woodstock” (1970) Michaela Wadleigha oraz „Gimme Shelter” (1970) braci Maysles i Charlotte Zwerin czy biografiami ówczesnych legend sceny muzycznej, dochodzi się do wniosku, że wyglądało to wszystko zupełnie inaczej

Bo reżyser wie lepiej od Ciebie (patrz punkt 5). W dodatku nie wiem po co przywołujesz biografie oraz filmy, które na poważnie przyglądają się konkretnym problemom i zrobione są w sposób dramatyczny, piorą konkretne brudy. Jakbyś nie zauważył AF to film-podróż w przeszłość - przeszłość widzianą oczami szczyla, który po raz pierwszy ruszył się poza rodzinne miasto sam. Jasne, że jest to film przepuszczony przez pewien filtr, a i zapewne na potrzeby wielkiego ekranu odpowiednio zmodyfikowany, ale właśnie to czyni go wyjątkowym pośród przywołanych tu niesłusznie tytułów. I nie widzieć w tym piękna, a co gorsza robić z tego zarzut, to już nie jest herezja, to głupota.

10.
Cytat:tak, tak, u Crowe’a dojrzewają wszyscy

No i? Jak rozumiem wg Ciebie wszyscy zamiast przemiany względem wydarzeń powinni stoczyć się na samo dno, popaść w alkoholizm i zostać postrzeleni przez eks-kochankę.

Tyle - teraz się kurwa nie wyśpię, ale nie mogłem tego tak zostawić.
Reasumując: ten artykuł to dno, bo raz, że co chwila autor wali byki względem filmu, to jeszcze próbuje udowodnić jakiś wydumany problem, którym wg niego film straszy wszystkich wszem i wobec.

0/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
DUX napisał(a):Recenzja filmu "Almost Famous":
http://www.film.org.pl/prace/almost_famous.html
Autor: Przemysław Kapela (gościnnie)

W nagłówku wyświetla się - Glinarz z Beverly Hills 2 - analiza.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
Zgadzam się z Mefisto, wczoraj kliknąłem na linka w zasadzie głównie po to, żeby zobaczyć oprawę ale jak zobaczyłem przy okazji końcową ocenę to parsknąłem i już wiedziałem, że będę musiał przeczytać. Szybka lektura wstępu i końcowego akapitu sprawiła jednak, że mi się odechciało i dopiero dziś wróciłem do całości. Wszystko w zasadzie napisał już Mefisto, autor zupełnie nie zrozumiał filmu i ma do tego pretensje że koń nie jest żyrafą.

Odpowiedz
Ja mam zastrzeżenia do czegoś innego:

DUX napisał(a):50 prawd objawionych przez HOLLYWOOD (w dwóch odsłonach):
http://www.film.org.pl/pr...lywood_cz1.html
http://www.film.org.pl/pr...lywood_cz2.html
Autor: GIGACZ
Przeczytałem kilkanaście pierwszych punktów i odleciałem przytłoczony oryginalnością zawartych w tekście spostrzeżeń. Gorsze od tych filmowych banałów są tylko takie właśnie zestawienia, których są w sieci dziesiątki jeśli nie setki i wszystkie powtarzają dokładnie to samo.

Odpowiedz
Jeśli chodzi o reckę Almost Famous, to przede wszystkim główne założenie jest po prostu absurdalne - film nie odzwierciedla "rzeczywistości historycznej", że "nie jest obiektywny", "ma wąską perspektywę", itd., itp. Komuś może się nie podobać nostalgiczny ton czy coś, ale... NIEZGODNOŚĆ Z HISTORIĄ?? Bleh.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):Przeczytałem kilkanaście pierwszych punktów i odleciałem przytłoczony oryginalnością zawartych w tekście spostrzeżeń. Gorsze od tych filmowych banałów są tylko takie właśnie zestawienia, których są w sieci dziesiątki jeśli nie setki i wszystkie powtarzają dokładnie to samo.

Mi się to czytało w zasadzie bezboleśnie, ale co prawda, to prawda - największym minusem tego zestawienia jest to, że powtarza prawdy, które już dawno zostały odkryte i przewałkowane milionami w różnych artykułach (aczkolwiek 2 czy 3 punkty były nawet w miarę świeże). Szkoda, że Gigacz nie pokusił się o nieco więcej humoru w samym tekście, nie dał więcej od siebie, wtedy byłoby lepsze :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF DUX 1,039 200,781 03-12-2021, 00:04
Ostatni post: Norton
  Krótka piłka na stronie KMF desjudi 52 19,421 29-08-2012, 15:17
Ostatni post: desjudi
  RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ Beowulf 26 10,193 20-07-2008, 13:53
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości