Directed by James "THE KING" Cameron
30-10-2010, 22:53
|
NOWOŚCI NA STRONIE
|
|
Świetna recka Hitcha, zgadzam się z każdym słowem zawartym w jego tekście.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 30-10-2010, 22:53
Dobra recenzja Karate Kida, jeśli można się do czegoś przyczepić to do tego, że Pat Morita nie dostał Oscara a jedynie nominację. Przegrał z Haing S. Ngorem i jego rolą w "Polach śmierci"
30-10-2010, 23:03
Nie wiem, czy w recenzji Hitcha nie podoba mi się bardziej to, że zupełnie się z nią nie zgadzam, czy to że wstęp ma pięć akapitów i jest niewiele krótszy od właściwej recenzji.
30-10-2010, 23:04
A to problem, bo...?
Za wpadkę z Moritą najmocniej i ze wstydem przepraszam. Odpowiednie służby zajmą się poprawką ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 30-10-2010, 23:08
A to problem, bo sztucznie wydłuża recenzje. Czytam tekst, kończę wstęp i orientuje się nagle, że jestem w połowie, a prawie nic nie było powiedziane o omawianym filmie.
30-10-2010, 23:15
Cóż... Pozostaje mi tylko powiedzieć, że wstęp zajął mi tyle, ile czuję, że trzeba. Póki co, nikt nie ma z tym problemu. A nawet jeśli, to przeredagowaniu i tak ulegnie tylko fragment o Moricie :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 30-10-2010, 23:22
Cieszę się, że się rozumiemy, pomimo różnic w poglądach :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 30-10-2010, 23:25
Hitch napisał krótki tekst o filmie, miał na niego pomysł, osadził w szerszym kontekście, uciekł od nudnej i przestarzałej formuły "wstęp - fabuła - aktorzy - scenariusz - muzyka - montaż - podsumowanie - ocena". Czy to recenzja? Jasne, że tak. Ocena jest? Jest...
Dla mnie <ok>
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
30-10-2010, 23:42
Recka Htcha fajna, dobrze się czytało :) Co prawda moim zdaniem film jest cienki, ale Hitch wskazał na podobne pozytywy co ja. Ale zapomniał o jednej rzeczy: w napisach końcowych przygrywa Bieber.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
01-11-2010, 16:43
Kogo obchodzi, co przygrywa w napisach końcowych? Napisy są już po filmie, dude.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 01-11-2010, 18:53
A co mnie obchodzi, co widać przy napisach końcowych?:) Skoro maciupeńką czcionką dodajesz coś od siebie dla zachęty to wypadałoby uzupełnić informację o OST. A ten jest, no tak jakby baby-MTV style.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
01-11-2010, 20:26
Dlatego dałem to maciupeńką czcionką. Nie jest to istotne, ot informacja, że Will Smith to fajny tata też :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 01-11-2010, 21:01
50 prawd objawionych przez HOLLYWOOD (w dwóch odsłonach):
http://www.film.org.pl/prace/50_prawd_hollywood_cz1.html http://www.film.org.pl/prace/50_prawd_hollywood_cz2.html Autor: GIGACZ Recenzja filmu "Almost Famous": http://www.film.org.pl/prace/almost_famous.html Autor: Przemysław Kapela (gościnnie)
"It's alive!"
02-11-2010, 21:52 DUX napisał(a):Recenzja filmu "Almost Famous": Jak ten tekst przeszedł przez sito i dostał się na stronę pozostanie dla mnie zagadką. 1. Cytat:W filmie bowiem pojawia się postać krytyka muzycznego Ani postać Hoffmana, ani Williama to nie krytycy - to dziennikarze muzyczni, co czyni wielką różnicę. Owszem, ten pierwszy, w momencie poznania krytykuje w radiowej audycji co popadnie, a i ze względu na wiek i okres życiowy zajmuje się pewnie tylko tym w danej chwili, ale nazywanie go krytykiem, to spłaszczenie postaci i jej roli w filmie. 2. Cytat:Ten ma napisać artykuł o początkującym zespole muzycznym Gówno prawda - to wcale nie był początkujący zespół, tylko taki, który nigdy nie wybił się względem swoich aspiracji i możliwości. Czyt. autor nieuważnie film oglądał. 3. Cytat:Zna się na muzyce i dlatego o niej pisze. Młody William nie zna się na muzyce kompletnie w momencie gdy go poznajemy. On kocha muzykę, ale dopiero podarunek od siostry i - przede wszystkim - możliwość towarzyszenia muzykom w trasie wprowadza go na głębokie wody. 3b. Cytat:zakładamy oczywiście, że ma kompetencje do wystawienia rzetelnej oceny Jedyne, co go do takiej oceny aspiruje, to czystość. William wchodzi w ten świat kompletnie nieskażony, wobec czego ma zupełnie świeże spojrzenie na to wszystko. 4. Cytat:Jeśli ma to być film o epoce âsex, drugs & rockânârollâ, to dlaczego nie ma w nim seksu (jest tylko sugerowany), dlaczego nie ma w nim narkotyków (te z pewnością ubrudziłyby bajkowy świat wspomnień Camerona Croweâa) i dlaczego Rock jest tylko w wersji soft (nie jest to film dla fanów Janis Joplin, Jimiego Hendrixa, Boba Dylana, Joan Baez czy The Doors). Osz, fuck. Polecam powtórny seans z włączonym mózgiem. Seks jest, a że nie jest pokazany, to już kwestia: a) MPAA b) stylu Crowe'a c) faktu, że jest on pokazany przez pryzmat dzieciaka Dragi są na podobnej zasadzie - to właśnie po nich frontman kończy na dachu (że o bardziej dramatycznych momentach nie wspomnę). To, że ktoś nie wali kreski z powierzchni obiektywu nie znaczy, że film jest fałszywy. A co do softowego rocka - film skupia się na jednej grupie, która gra akurat taką muzykę. Równie dobrze można by narzekać na 8 milę, że "ma sam hip-hop, w dodatku w jednej odmianie" :lol: O tym, że film przemyca między wierszami więcej niż Ty w całym artykule, nie wspomnę litościwie. 5. Cytat:Był to film od początku skazany na porażkę. Reżyser nie próbował bowiem obiektywnie podejść do tematu. Nie chciał zgłębiać. Uznał, że sam wszystko dobrze pamięta i jest odpowiednią osobą do opowiedzenia o tamtych czasach. Nie wiem jaką porażkę, skoro artystycznie i finansowo sobie poradził. A reżyser nie próbował, bo BYŁ odpowiednią osobą. Czemu? Bo jest to film na podstawie części jego życia - młody William, to młody Crowe. I tenże Crowe wcale nie opowiada o konkretnych czasach, tylko o konkretnych wydarzeniach, które miały miejsce w danej chwili. Jakim trzeba być ignorantem, żeby tego nie odróżniać, pozostaje dla mnie zagadką. 6. Cytat:Na koniec reżyser raczy nas słodkim happy endem, bo w jego świecie wszyscy mają się dobrze. Normalne zakończenie, w którym nie ma nic wielce happy. Może i jest trochę słodkie, ale jest równie mocno otwarte w pewnym stopniu. 7. Cytat:âU progu sławyâ to nie jest film. To nostalgiczna laurka To film wspomnień, podobnież jak filmy Hughesa. Nie podoba się, to nie oglądaj. 8. Cytat:Dlatego trzeba temu filmowi powiedzieć ânieâ, a warto przypomnieć, że dostał Oscara za scenariusz pokonując m.in. âGladiatoraâ... Powiedzieć nie to mogę jedynie tej marnej namiastce zgłębiającego jakiś tam problem tekstu. A Gladiator? Tak niesamowicie oryginalny i świeży skrypt miał, że aż mnie dupa boli na samą myśl. Ale spoko, zaraz mi powiesz, że i Robin Hood powinien dostać statuetkę :lol: 9. Cytat:I pewnie zaraz ktoś mi wytknie, że przecież reżyser tego filmu żył wtedy, że wszystko widział (w odróżnieniu ode mnie) i co ja w ogóle mogę wiedzieć. Posiłkując się jednak takimi filmami jak âWoodstockâ (1970) Michaela Wadleigha oraz âGimme Shelterâ (1970) braci Maysles i Charlotte Zwerin czy biografiami ówczesnych legend sceny muzycznej, dochodzi się do wniosku, że wyglądało to wszystko zupełnie inaczej Bo reżyser wie lepiej od Ciebie (patrz punkt 5). W dodatku nie wiem po co przywołujesz biografie oraz filmy, które na poważnie przyglądają się konkretnym problemom i zrobione są w sposób dramatyczny, piorą konkretne brudy. Jakbyś nie zauważył AF to film-podróż w przeszłość - przeszłość widzianą oczami szczyla, który po raz pierwszy ruszył się poza rodzinne miasto sam. Jasne, że jest to film przepuszczony przez pewien filtr, a i zapewne na potrzeby wielkiego ekranu odpowiednio zmodyfikowany, ale właśnie to czyni go wyjątkowym pośród przywołanych tu niesłusznie tytułów. I nie widzieć w tym piękna, a co gorsza robić z tego zarzut, to już nie jest herezja, to głupota. 10. Cytat:tak, tak, u Croweâa dojrzewają wszyscy No i? Jak rozumiem wg Ciebie wszyscy zamiast przemiany względem wydarzeń powinni stoczyć się na samo dno, popaść w alkoholizm i zostać postrzeleni przez eks-kochankę. Tyle - teraz się kurwa nie wyśpię, ale nie mogłem tego tak zostawić. Reasumując: ten artykuł to dno, bo raz, że co chwila autor wali byki względem filmu, to jeszcze próbuje udowodnić jakiś wydumany problem, którym wg niego film straszy wszystkich wszem i wobec. 0/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 03-11-2010, 05:17 DUX napisał(a):Recenzja filmu "Almost Famous": W nagłówku wyświetla się - Glinarz z Beverly Hills 2 - analiza.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 03-11-2010, 12:25
Zgadzam się z Mefisto, wczoraj kliknąłem na linka w zasadzie głównie po to, żeby zobaczyć oprawę ale jak zobaczyłem przy okazji końcową ocenę to parsknąłem i już wiedziałem, że będę musiał przeczytać. Szybka lektura wstępu i końcowego akapitu sprawiła jednak, że mi się odechciało i dopiero dziś wróciłem do całości. Wszystko w zasadzie napisał już Mefisto, autor zupełnie nie zrozumiał filmu i ma do tego pretensje że koń nie jest żyrafą.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 03-11-2010, 13:53
Ja mam zastrzeżenia do czegoś innego:
DUX napisał(a):50 prawd objawionych przez HOLLYWOOD (w dwóch odsłonach):Przeczytałem kilkanaście pierwszych punktów i odleciałem przytłoczony oryginalnością zawartych w tekście spostrzeżeń. Gorsze od tych filmowych banałów są tylko takie właśnie zestawienia, których są w sieci dziesiątki jeśli nie setki i wszystkie powtarzają dokładnie to samo. 03-11-2010, 20:19
Jeśli chodzi o reckę Almost Famous, to przede wszystkim główne założenie jest po prostu absurdalne - film nie odzwierciedla "rzeczywistości historycznej", że "nie jest obiektywny", "ma wąską perspektywę", itd., itp. Komuś może się nie podobać nostalgiczny ton czy coś, ale... NIEZGODNOŚĆ Z HISTORIĄ?? Bleh.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
03-11-2010, 20:30 Mierzwiak napisał(a):Przeczytałem kilkanaście pierwszych punktów i odleciałem przytłoczony oryginalnością zawartych w tekście spostrzeżeń. Gorsze od tych filmowych banałów są tylko takie właśnie zestawienia, których są w sieci dziesiątki jeśli nie setki i wszystkie powtarzają dokładnie to samo. Mi się to czytało w zasadzie bezboleśnie, ale co prawda, to prawda - największym minusem tego zestawienia jest to, że powtarza prawdy, które już dawno zostały odkryte i przewałkowane milionami w różnych artykułach (aczkolwiek 2 czy 3 punkty były nawet w miarę świeże). Szkoda, że Gigacz nie pokusił się o nieco więcej humoru w samym tekście, nie dał więcej od siebie, wtedy byłoby lepsze :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 04-11-2010, 03:22 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF | DUX | 1,039 | 200,779 |
03-12-2021, 00:04 Ostatni post: Norton |
|
| Krótka piłka na stronie KMF | desjudi | 52 | 19,421 |
29-08-2012, 15:17 Ostatni post: desjudi |
|
| RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ | Beowulf | 26 | 10,193 |
20-07-2008, 13:53 Ostatni post: simek |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |