NOWOŚCI NA STRONIE
Powiem więcej - książki też nie czytałem! (;
Może i go oglądałem, ale tak dawno, że się nie liczy, bo nie pamiętałem nawet jednej sceny.
One day closer to death.

Odpowiedz
To sie ciesze ze sie zapoznales z filmem oraz tekstem;)

tymczasem - KURCZAK MAŁY, recenzuje Karol
http://www.film.org.pl/prace/kurczak_maly.html
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.

Odpowiedz
REVOLVER - recenzja Duxa
http://www.film.org.pl/prace/revolver.html
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.

Odpowiedz
deina napisał(a):REVOLVER - recenzja Duxa
http://www.film.org.pl/prace/revolver.html
Ale pokręcona recenzja! Palce lizać! :D Chociaż zabrakło mi jakiejś dobijającej puenty na samym końcu. Podziwiam i dziękuję, bo już wiem, że ów film koniecznie zobaczyć muszę.

Aha: Karol - dzięki za recenzję Kurczaka, choć jak dla mnie trochę za krótka. :twisted:

Odpowiedz
Jak źle Rewolweru recenzja napisana jest, szyk jak przestawny w kłuje oczy nie i zrozumieć raczej pozwala, jakże anachronizowanie nie przysłuża się li poezyji tej niemalże prozatorskiej, potrafią oddać nie tego słowa li wszelako.

Chyba najgorsza recenzja w karierze Duxa, a do tego jedna z najgorszych na stronie. Ja wiem, że miała oddawać "klimat" filmy - ale to jest koszmarne w odbiorze. A jestem przekonany (ba, jestem pewny) że można ciekawie napisać o złym filmie, nie uciekając się do pisania złej (stylistycznie) recenzji.

Odpowiedz
A według mnie świetna i oryginalna recenzja. Czemu wszystko ma być poprawne i równane do przeciętności?

Odpowiedz
Drogi Military. W mojej recenzji, wbrew pozorom, każde zdanie jest zrozumiałe, a że trochę sobie przyszalałem z formą tekstu to już inna sprawa ;). Cieszę się, że ta recenzja wywołuje tak skrajne reakcje.
Aha, chyba faktycznie mogłeś mieć problem z odbiorem mojego tekstu, skoro sam stosując szyk przestawny w swoim wpisie, chyba nie do końca zrobiłeś to poprawnie. Nie to żebym wytykał Ci potknięcie, ale prostując jedno z Twoich powyższych zdań (bez gubienia żadnego wyrazu), wynika z niego, że: "szyk przestawny nie kłuje w oczy i raczej pozwala zrozumieć". Jeśli się jednak mylę i słowo "nie" miało się raczej tyczyć "zrozumienia", to zdecydowanie za bardzo te słowa oddzieliłeś od siebie ;). Zresztą Twoje zdanie: "szyk jak przestawny w kłuje oczy nie i zrozumieć raczej pozwala" to zupełnie dowolne przemieszanie wyrazów, tak, że faktycznie wygląda to jak niezrozumiały bełkot. W moim tekście, mimo zachwiania kolejności wyrazów, wszystko się trzyma kupy. Aha, nie odmawiam Ci prawa do własnego odbioru mojego tekstu i jeśli Ci się po prostu nie podobał, to OK, spodziewałem się dość rozbierznych reakcji na moją recenzję ;). Nie zarzucaj mi jednak, że jest napisana źle stylistycznie, albowiem wszystkie manewry z przestawionym szykiem wyrazów i wprowadzaniem do tekstu nieistniejących słów w stylu "popisywactwo" czy "poprzyrzekłem" - było zamierzone i przemyślane ;). Tak czy inaczej, wielkie dzięki za komentarze - właśnie tak się to powinno odbywać: my piszemy teksty, Wy je czytacie i wspólnie rozmawiamy na ich temat. Dzięki!
"It's alive!"

Odpowiedz
I weź tu, człowieku, nie zobacz tego filmu...

EDIT: przeczytałem 'Ziemia żywych trupów' by Karol. Dux, miłego dnia! (;
One day closer to death.

Odpowiedz
Dlaczego stylistycznie zla? Stylizowana za pomoca inwersji i "patynowania" tekstu, to tak, ale przeciez to zabieg celowy, nad ktorym Dux zapanowal. Co innego zmienic szyk wyrazow bez potrzeby w dwoch czy trzech zdaniach, co zazwyczaj bywa stylistycznym bledem, ewentualnie uzywac anachronizmow bez zrozumienia, co innego uciec sie do takiej formy jako wyznacznika tekstu.
Mnie tez sie podobalo:)
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.

Odpowiedz
Recenzja DUXa jest fantastyczna. Zabawa formą zawsze mile widziana. Stylistycznym innowacją mówimy zdecydowane "Jawohl !". Przełamywanie rutyny siła sprawczą postępu.

Taka mała pochwała z mojej strony w formie postulatywno-propagandowej.
| Pereant qui ante nos nostra dixerunt |

Odpowiedz
Całym sercem za recenzją Duxa :) jedno małe "ale" - nie odmieniamy nazw zespołów zagranicznych więc PINK FLOYD a nie PINK FLOYDÓW :)

Co do recenzji Chicken Little to wszystko w porządalu, ale jak animacja może być kolorowa?

Odpowiedz
Mój błąd, że sam źle to ująłem. :) Chodziło mi nie o to, że jest napisana źle w sensie niepoprawnie, ale źle jako - nieciekawie, trudno to odebrać, zgrzyta w uszach. Niby napisane poprawnie, ale mimo tego (mnie) (bardzo) razi. I zaznaczyłem, że wiem iż to zabieg celowy.:) No ale tutaj moim zdaniem oryginalność nie wypaliła. I specjalnie aż tak zmieniłem szyk w mojej wypowiedzi ("nie" odnosiło się do zrozumienia, jak słusznie zauważyłeś, Dux), żeby zaznaczyć jak bardzo uważam za przesadzone Twoje przesadne anachronizowanie\yodowanie tekstu. A miałem do dyspozycji ledwo parę zdań, więc musiałem naprawdę zdrowo namieszać. :P Ale sam widzisz, że takie stylizowanie tekstu nie musi się podobać. To tyle, po prostu się zawiodłem na utworze, po części dlatego że na Revolver czekam od dawna i liczyłem na długą, porządną, ciekawą, ale i przystępniej napisaną recenzję. Pozdrówka, z nadzieją że nie uraziłem, bo krytykowałem ten jeden tekst, a nie Duxa.:)

Odpowiedz
romeck napisał(a):Aha: Karol - dzięki za recenzję Kurczaka, choć jak dla mnie trochę za krótka. :twisted:

Dzięki :). Bo, szczerze mówiąc, o ile rozpisałem się przy "Zamku Hauru", "Wallace i Gromit", "Gnijacej Pannie Mlodej", o tyle "Kurczak Maly" nie zasluguje na tak dlugi komentarz. Wierz mi ;).

A co do "kolorowej animacji" - ja to rozumiem tak: pełna paleta barw, intensywna i mocno zróżnicowana. Takie przeciwieństwo "Panny Młodej", gdzie dominuje mroczna, posępna atmosfera, podparta odpowiednią kolorystyką.

Dzięki za komentarze, fajnie że ktoś czyta te moje teksty ;).

Aha - LAnders, jak ci się podoba recenzja "Ziemi..."? To jest recenzja, ktora napisalem pod najwiekszym stresem (kilka minut po jej napisaniu i wyslaniu pojechalem do Włoch ;) ).

Odpowiedz
Karol - nie zrozumieliśmy się. "Animacja" zazwyczaj odnosi sie do płynności ruchów postaci, to znaczy, jak bardzo sa one lifelike, czy mozna się "nabrać" na to, że to rusza się coś żywego, a nie jeno machina dyktowana ciągiem zer i jedynek. "Kolorowa animacja" to (chyba) synestezja? Wiem, ze Chicken Little jest radosny, pstrokaty i cukierkowy jak jasna choelra, tak z dinseyowskimi filmami bywa. Jeszcze odnośnie puenty recenzji: po stokroc TAK! Liczę, że dożyjemy jeszcze czegoś na kształt The Lion King. W ogóle wkurza mnie ta decyzja Disneya o porzyceniu animacji 2D przecież to wciaz ma przyszłość. Jestem PRZEKONANY że wielu odbiorców tęskni za tradycyjną kreską, ma dośc Robotów, Shreków i Epok Lodowcowych i chce zobaczyć coś na miarę rzeczonego Króla Lwa bądź Aladdin. Mnie osobiście grafika 3D w filmach animowanych raczej nie pasuje, Shrek bez Stuhra i Zamachowskiego lub oglądany w oryginalnym wykonaniu Meyers / Murphy / Diaz mnie nie kręci zupełnie. Dwójeczka już bardziej dzięki Banderasowi i wielbionemu przeze mnie Cheese`owi (vel Cleese) już bardziej.

Odpowiedz
Karol napisał(a):Aha - LAnders, jak ci się podoba recenzja "Ziemi..."? To jest recenzja, ktora napisalem pod najwiekszym stresem (kilka minut po jej napisaniu i wyslaniu pojechalem do Włoch ;) ).

Ogólnie wrażenie mam takie jak Ty: przede wszystkim za mało zombie w filmie o zombie! Ale to, że 'nie ma tu ani szybkiego montażu, ani zbyt wielu wybuchów czy efektów specjalnych, a same zombie "na przekór czasom" poruszają się mozolnie i bez większej drapieżności' to akurat dla mnie zaleta, bo po pierwsze strach pomyśleć, że Romero zechciałby trupy przyspieszyć, a po drugie, po takiej próbce efektów jak w scenie z głową kobiety na wysypisku (animacja gorsza od przerywników w grach!), dobrze się stało, że ograniczono ich ilość.
I najważniejsza rzecz: z której strony Asia Argento jest podobna do Umy Thurman??
One day closer to death.

Odpowiedz
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale chyba Karol pytał jak Ci się podoba recenzja, a nie film... :)

Odpowiedz
No a ja mniej więcej napisałem, w którym miejscu się z nią zgadzam a w którym nie (:
No chyba że chodziło tylko o odpowiedź tak/nie. No to tak.
One day closer to death.

Odpowiedz
NIEWIDZIALNY - recenzja Jakuzziego
http://www.film.org.pl/prace/niewidzialny.html

NARODZINY - recenzja Kakapo
http://www.film.org.pl/prace/narodziny.html
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.

Odpowiedz
Świetna recenzja Jakuzzi! Bardzo lubię się czegoś nowego nauczyc podczas czytania i tak jest w tym przypadku. Szacunek!

Odpowiedz
Landers napisał(a):I najważniejsza rzecz: z której strony Asia Argento jest podobna do Umy Thurman??

Takie odniosłem wrażenie. Może to przez te usta i oczy :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF DUX 1,039 200,764 03-12-2021, 00:04
Ostatni post: Norton
  Krótka piłka na stronie KMF desjudi 52 19,414 29-08-2012, 15:17
Ostatni post: desjudi
  RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ Beowulf 26 10,191 20-07-2008, 13:53
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości