http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
10-11-2008, 21:06
|
NOWOŚCI NA STRONIE
|
|
Quantum of Vidmos
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 10-11-2008, 21:06
Sorry, nie zyje w Polsce, nie wiem. Wiem tylko, ze nawet Living Daylights jakos udalo im sie przetlumaczyc, to nie przypuszczalem ze tak banalnego tytulu jak QoS nawet nie tkna.
10-11-2008, 21:09 military napisał(a):nie przypuszczalem ze tak banalnego tytulu jak QoS nawet nie tkna. to ciekawe, bo ponoć nawet Anglicy mają z nim problem
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 10-11-2008, 21:11
Doslownie to jest "kwant ukojenia", na polski trzeba by to troche subtelniej, ale chodzi generalnie o jakas niewielka satysfakcje wynikajaca z zaspokojenia, nazwijmy to, potrzeby - domyslam sie, ze zemsty albo czegos w tym rodzaju. A Angole pewnie maja problem bo nie wiedza co to kwant. :)
10-11-2008, 21:16
Tu nie chodzi o to, żebyś to tłumaczył, tylko żeby miało to sens. Quantum, to - co by nie mówić - jedyny bondowski tytuł, który na pierwszy rzut oka jest bez sensu i nijak nie wiadomo o co w nim chodzi, ergo jest zbyt skomplikowany. A kwant ukojenia to do kupienia na rogu, od Bogusia, miejscowego dilera, a nie film do wyświetlania w kinie :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 10-11-2008, 21:27
A Living Daylights to jest sensowny i latwy? Nie, ale i tak go przelumaczyli - bo glupio w serii liczacej 22 filmy jeden tytul zostawiac nieprzetlumaczony.
10-11-2008, 21:32 Mierzwiak napisał(a):Wideorecka bardzo fajna, spory postęp w stosunku do poprzedniej. Znowu jednak mamy dwóch rozmawiających i trzeciego kolegę który pełni rolę dekoracji. Na jego miejscu nie przyznawałbym się że nie widziałem CR, co on tram robi powiedzcie mi? Bez przesady ;) Z poprzedniej recki zostałem zapamiętany jako ten milczący i teraz musiałbym chyba nakręcić sam coś takiego, żeby to zmienić w oczach niektórych, prawda? ;> Co do CR. Nie oglądałem i nie widzę powodu dla którego miałbym się do tego nie przyznawać. Słyszałem o tym filmie sporo negatywnych opinii i uznałem, że nie ma sensu go oglądać. W czym utwierdziłem się po QoS. Dlatego "lubienie Bonda" nie ma tu akurat nic do rzeczy. Goldeneye oglądałem, bez obaw. Nieobejrzenie jednego Bonda skreśla mnie z takiego projektu? Idę zamknąć się w sobie i popłakać w kąciku ;( 10-11-2008, 21:37 military napisał(a):A Living Daylights to jest sensowny i latwy? w porównaniu z Quantum i owszem, nawet bardzo. Poza tym jeśli dla Ciebie głównym problemem pozostaje brak tłumaczenia tytułu, to nie wiem o co kaman. Jak mieli zrobić z tego Wirujący Seks, to już lepiej, że zostawili oryginał - poza tym, jak Mierzwiak mówi: Casino było Royale i dobrze, Goldeneye dzięki bogu nie zmienili na ZłoteOko, podobnie jak Goldfinger nie ma nic wspólnego z palcówką, a na doktora nie wołasz Nie, etc. itd. :wink:
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 10-11-2008, 21:38 SUCHY napisał(a):Słyszałem o tym filmie sporo negatywnych opinii i uznałem, że nie ma sensu go oglądać.Kolejne fajne wyznanie. Już cię nie męczę bo zaraz się okaże że oglądasz jeden film rocznie. 10-11-2008, 21:42 Cytat:Patrzcie czasem w kamere, chlopaki. Choc jeden z was, ten ktorego wybierzecie jako moderatora dyskusji.Po pierwszej recenzji było sporo głosów, żeby "nie gapić się w kamerę" więc się dostosowaliśmy :wink: 10-11-2008, 21:43 Mierzwiak napisał(a):Kolejne fajne wyznanie. Już cię nie męczę bo zaraz się okaże że oglądasz jeden film rocznie. ;) Już nie odpowiadam, bo zaraz okaże się, że muszę obejrzeć wszystkie filmy danego reżysera, żeby móc wypowiadać się o jego nowym dziele. 10-11-2008, 21:45
Ta video-konferencja czy jak by to nazywać jest do bani, nic konstruktywnego z niej nie wynika. Dwóch nawija o efektach specjalnych i porównaniu do CR a na końcu odzywa się człowiek, który nie miał styczności z bezpośrednią pierwszą częścią ( odmieniająca kompletnie gatunek Bonda ) i płacze że to nie jest to co kiedyś ludzie...
10-11-2008, 22:09
Suchy, sorry, ale jak sie chcesz zabrać za recenzowanie filmu to wypadałoby coś więcej o nim wiedzieć. "Słyszałem, że film X jest..." to można sobie do kumpla powiedzieć jak o niego pyta, a nie w powiązaniu z filmem który się recenzuje. Ja tam oczekuję od autorów nawet na amatorskiej stronce, że się znają na tym o czym piszą/mówią.
10-11-2008, 22:28 simek napisał(a):Suchy, sorry, ale jak sie chcesz zabrać za recenzowanie filmu to wypadałoby coś więcej o nim wiedzieć. "Słyszałem, że film X jest..." to można sobie do kumpla powiedzieć jak o niego pyta, a nie w powiązaniu z filmem który się recenzuje. Ja tam oczekuję od autorów nawet na amatorskiej stronce, że się znają na tym o czym piszą/mówią. Ależ oczywiście! Zgadzam się z tym jak najbardziej. I nawet słówka bym nie zipnął, gdybyśmy na videorecenzji rozmawiali o CR ;> Aha... CR obejrzałem dzisiaj i nie zmieniło to mojego spojrzenia na QoS w żaden sposób. Na pewno nie na lepsze. 10-11-2008, 22:51 military napisał(a):Doslownie to jest "kwant ukojenia", na polski trzeba by to troche subtelniej, ale chodzi generalnie o jakas niewielka satysfakcje wynikajaca z zaspokojenia, nazwijmy to, potrzeby - domyslam sie, ze zemsty albo czegos w tym rodzaju. A Angole pewnie maja problem bo nie wiedza co to kwant. :) Kwant ukojenia? Ja proponuję najpierw przeczytać to - http://www.tjbd.co.uk/news/quantum-of-solace/quantum-of-solace-what-does-it-mean.htm Bo z tym kwantem ukojenia to niezły kwas szczerze pisząc. Lepiej czasem nie szukać głębi w angielskim tytule bo znowu dostaniemy "Projekt: Bond zabija!". Videorecenzja znowu kiepska. Jest przynajmniej krótsza, ale osoba, która nie widziała CR w ogóle nie powinna mieć tam prawa głosu :D No i znowu będe apelować o to, aby jeszcze trochę skrócić recenzję (do 4 minut). Zmontować z dostępnych trailerów i klipów (a nawet wideoklipów jak choćby w tym przypadku) materiał i dać wasze opinie w roli komentarza. Uniknie się przez to stresu, można powtorzyc swoje kwestie i pozbyć się choćby odrobiny sztuczności. I kupcie sobie mikrofony god damn it :D
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
11-11-2008, 00:37
Video recenzja nie przypadła mi do gustu. Po pierwsze trochę to sztywne, po drugie jak się coś robi dla widza to się patrzy w kamerę, chociaż od czasu do czasu, bo wyglądało to tak jakby ktoś po kryjomu nagrał waszą rozmowę wieczorkiem przy piwku. Ale główna kwestia to ta którą poruszył Mierzwiak z Simkiem. Jeśli ktokolwiek zabiera się za recenzowanie jakiegokolwiek filmu, który w dodatku jest bezpośrednią kontynuacją wypadałoby, a nawet należy znać ten pierwszy film. Inaczej sytuacja taka jak w tej video recenzji niestety, ale dyskryminuje recenzenta w oczach potencjalnego odbiorcy.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 11-11-2008, 00:58 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF | DUX | 1,039 | 200,781 |
03-12-2021, 00:04 Ostatni post: Norton |
|
| Krótka piłka na stronie KMF | desjudi | 52 | 19,421 |
29-08-2012, 15:17 Ostatni post: desjudi |
|
| RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ | Beowulf | 26 | 10,193 |
20-07-2008, 13:53 Ostatni post: simek |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |