Co jest oczywiście fajne :)
24-11-2019, 17:38
|
Narcos (Netflix)
|
|
Chyba pierwszy raz widzę, że Shamar skomentował, że coś jest po prostu i bez zastrzeżeń świetne :D
Co jest oczywiście fajne :) 24-11-2019, 17:38
No przecie "Mandalorian" też uznałem za bardzo dobry :)
Co do "Narcos" chyba należy łyknac w weekendy po kilka (całość)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 24-11-2019, 18:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-11-2019, 18:18 przez shamar.)
A więc... Pierwszy sezon 8/10. Byłoby oczko wyżej ale za połówą sezonu zaczyna się trochę wlec i akcji zdecydowanie mniej kosztem pierdzielenia jaki to Pablo uczuciowy był.
Byłem zacząłem serię 2 i właściwie jest podobnie. Oby się rozkręcił.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 13-01-2020, 19:20
Sezon 2 trochę słabszy. 7+/10.
Mam obawy czy dalej nie będzie gorzej skoro już bez głównego złola
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 19-01-2020, 21:17
Tak, sezon 3 moim zdaniem najsłabszy i tylko oglądałam dla Pascala. Ale jest jeden bardzo dobry odcinek
21-01-2020, 07:15
Moim zdaniem sezon 3 trzyma poziom, a ostatnie 4 odcinki to w sumie najlepsza rzecz w całym serialu.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
21-01-2020, 08:47
Prawda, 3 sezon to najlepsza seria z całego serialu. Ale moja opinia jest dość niepopularna, bo uważam, że drugi sezon jest sporo lepszy od 1 serii, nie tylko dlatego, że ograniczono w 2 serii rolę jednego z agentów DEA, który był tak ciekawą postacią, że nigdy nie pamiętałem jak się nazywa. A w 3 serii, jak mnie pamięć nie myli, wywalono go całkowicie z serialu i bardzo dobrze. No i ważniejszą rolę dostał drugi z agentów, grany przez Pascala, co było dobrą zmianą.
22-01-2020, 03:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-01-2020, 03:45 przez michax.)
Pascal jest zmianą na lepsze, ale pierwsze dwa sezony niosła rola Wagnera Moury i tło polityczne w klimacie a'la Elitarni (swoją drogą, niezmiennie polecam obie części Elitarnych - to taka lepsza wersja dwóch pierwszych sezonów Narcos).
Bossowie kartelu Cali są... nudni. Na samym początku zabieg był ciekawy, bo pokazywano ich jako zwykłych ludzi, o zwyczajnych słabościach. Nawet za bardzo, robiąc z nich biznesmenów, których korpomafia mordująca dziesiątki tysięcy ludzi działa sama... Ale problemem jest to że są nudni, płascy, niewykorzystani. Główny szef kartelu lubi kontrolować otoczenie, pracuje jak szwajcarski zegarek - i tyle. Nie poznajemy go, nie ma żadnego łuku postaci, nie przeżywa innych emocji niż "kurde nie chcę wpaść w ręce policji". Chepe jest rozwinięty mniej więcej na poziomie postaci z Suicide Squad - jakaś tam cool scenka u fryzjera, jeden luźny dialog z Pacho, tyle. Jedynym kto wzniósł się ponad mieliznę był Pacho, były przebłyski, gdy myślałem, że to będzie ciekawa postać, ale też wtedy się jego wątek urywa. I nie wyrasta nigdy ponad bycie gejem, który chce coś udowodnić. Nijak się to ma do szekspirowskiej, rozłożonej na dwa sezony tragedii Escobara. A Pascal jako aktor jest fajniejszy niż tamten agent CIA, ale... jego wątek również był tu nudny i już tamten agent CIA miał więcej do roboty w poprzednich sezonach. No i to nie agent Murphy niósł sezon po stronie "tych dobrych" - tylko pułkownik Carillo. Jak dla mnie sezony 1 i 2 Narcos to 9/10, sezon 3 to 6+/10. Po takim spadku i słysząc, że boss w Narcos Meksyk jest JESZCZE SŁABSZY niż bossowie Cali, jakoś nie mam ochoty się za niego zabierać. 22-01-2020, 10:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-01-2020, 10:43 przez Capt. Nascimento.)
Ja czekam na sezon 5-6 kiedy to się wszystko rozkręci i prawdziwą jazdę z Los Zetas, CJNG i Juarez, na razie wszystko to jest zbyt teatralne.
29-01-2020, 17:23
O ile zdąży się rozkręcić, bo znając politykę Netflixa, może skończyć żywot po góra trzech sezonach.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 29-01-2020, 17:28
Seria 3
2 pierwsze ocinki są cienkie jak dupa węża. Oby to się dalej rozkręciło. I jestem ]zażenowany tą gejowską wstawką. Netflix to jest jednak niezłe propagandowe gówno.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 02-02-2020, 02:21 shamar napisał(a):jestem zażenowany tą gejowską wstawką Zdaniem dziennikarzy zajmujących się kartelem z Cali, Pacho Herrera mógł mieć skłonności homoseksualne, aczkolwiek w serialu w sposób oczywisty przesadzili z otwartym manifestowaniem tego gejostwa. Prawdziwy Herrera - jeśli faktycznie był homo - to nigdy się z tym nie ujawnił. A tak w ogóle chciałem powiedzieć, że oglądam 5 sezon i jestem pod mega wrażeniem, jak dorosła i poważna jest to produkcja. Chyba najlepsza, jaką kiedykolwiek Netflix wypuścił. Często po nich jadę jak po burej suce, ale tutaj uważam, że są wręcz niedoceniani. 17-02-2020, 09:16
Jestem po 2 odcinkach i zgadzam się. Zero pozerstwa ze strony twórców, dobrze się ogląda. a takie sceny jak
uznaję za świetne odzwierciedlenie odjazdu psychicznego meksykańskich drug lordów ;) Scoot Mcnairy ma fajną rolę i genialnego wąsa. Kibicuję mu ;) Jedyne co mi wadzi to bardzo mała na chwilę obecną rola postaci Isabelli - nie wierzę, że kobieta z taką urodą nie ma w tym serialu żadnego bolca na boku.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-02-2020, 11:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2020, 11:57 przez Snappik.) Cytat:postaci Isabelli Z ciekawości sprawdziłem, jak wyglądała prawdziwa Isabella:
17-02-2020, 14:54
Trochę ją w serialu odmłodzili ;) Ale jestem zdziwiony, że Teresa Ruiz nie pokazuje wdzięków przed kamerą. W innym serialu nie miała z tym problemu ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-02-2020, 15:43
Scenariusz do piątego sezonu pisała jakaś inna ekipa? A może zakontraktowali nowego operatora? Wszystko jest tu na wyższym poziomie niż wcześniej. Skończyłem przed chwilą odcinki 6 i 7. To się ogląda jak najlepszy dramat sensacyjny. Uwielbiam całą serię "Narcos". Dotychczas za najlepszy uznawałem sezon 3, ale to się właśnie zmieniło - dialogi z siódmego odcinka brzmią jak nigdy przedtem. Są długie, bardziej refleksyjne, postacie bandytów z poprzedniego sezonu dopiero teraz zyskują głębię, której wcześniej w nich nie było. Mam na myśli zwłaszcza Pablo Acoste. Odgrywający go aktor (Gerardo Taracena) jest znakomity w tej roli.
edit Mimi naprawdę istniała i naprawdę zakochała się w przemytniku kokainy. Myślałem, że ją zmyślili: https://www.bustle.com/p/mimi-from-narcos-mexico-is-based-on-pablo-acostas-real-life-debutante-girlfriend-21798897 edit2 Prawdziwy Acosta vs serialowy: ![]() Dopiero teraz się zorientowałem, że Gerardo Taracena grał w "Apocalypto" sadystycznego Middle Eye. Nigdy bym nie poznał. 18-02-2020, 11:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-02-2020, 11:23 przez Mental.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |