Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
romeck napisał(a):Ale to buszują pułki wojska? Very Happy
nie poprawiam byka - niech zostanie jak jest :)
13-02-2008, 15:41
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
simek napisał(a):Nic ponad to, że czasy się zmieniają, Bell jest bezsilny, bo jest już stary i to nie jest kraj dla niego
jest bezsilny nie tylko dlatego, że jest stary - Coenowie mają trochę wiekszą ambicję niż dosłowne ekranizowanie tytułu. bezsilność wynika z przekonania, że Bell (i inni) nie ma na nic wpływu i że jego (i innych) los nie zalezy wyłącznie od niego. Dla niektórych te lekko sokratejskie podejście jest banalne, mało odkrywcze ale.. nie jest to głupie i łatwe do zignorowania, tym bardziej jeśli pojawia się w klasycznej jankeskiej sensacji.
14-02-2008, 15:16
.
Liczba postów: 28,088
Liczba wątków: 62
No, jakieś szczególnie genialne to nie jest, chociaż też nie głupie. Coś mnie wstrzymuje przed tym, żeby dać czyściutkie 10/10, a mam taką zasadę, że jak mam najmniejsze wątpliwości, to dyszki nie daję.
EDIT: Po przeczytaniu Twojej recenzji Des przekonałem się, że jednak dam dyszkę  Ostatni akapit(znaczy ostatni duży) pokazał mi to, czego mi jeszcze brakowało, podsunął ostatni element układanki, z której musi składać się arcydzieło. Tak w ogóle to bardzo dobra recenzja, chociaż ja zawsze wolałbym żeby była troszeczke dłuższa, jednak ta jest bardzo treściwa i konkretna.
14-02-2008, 19:15
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
simek,
NCFOM zasługuje na pogłębioną analizę. dajmy mu troche czasu, a będzie jak dobre wino...
Zarejestrowany, sprowadzenie filmu Coenów do dramatu o tetrykach to lekkie spłycenie, nie sądzisz? Raczej nie chodzi o to, jakie słowa padają z ekranu, tylko o czym one mówią, czy coś znaczą, do czegoś się odnoszą...
14-02-2008, 21:41
Nowy
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 4
To nie jest na pewno typowy film coenowski; bardzo przypominał mi Blood Simple, debiut Coenów , a juz piszę dlaczego
Czego nie ma z typowych Coenów:
a)brak humoru-jedynie postać tego pomocnika szeryfa jest trochę humorystyczna, ale to nic w porównaniu z Fargo, Millers Crossing, nie wspominając już o ich komediach; humoru nie było też w Blood Simple.
b)brak stałych współpracownikach Coenów, czyli np. Torturro, Polito, Clooney, Buscemi, Mcdormand, Goodman i wielu innych.
c)brak muzyki (nie było jej też w Blood Simple)
d)brak wątków prowadzących do nikąd (np. Azjata w Fargo, syn Caspara w Miller's Crossing); w Bllod Simple też bez tego motywu.
e)brak szybkogadajacej postaci (np. windziarz w Hudsucker Proxy, Mink w Miller's Crossing).
f)brak odniesień do homoseksualizmu (było np. w Miller's Crossing, The man who..., Big Lebowski, Barton Fink)
g)brak motywu porwania (Fargo,Big lebowski, Raising Arizona)
i co najmniej kilka innych (nie chce mi się wymieniać)
Co jest z typowych coenowskich trade marków
a)spaprana zbrodnia/przestępstwo (było to już w np. Fargo, Blood Simple, Big Lebowski), która jest podstawą akcji
b)historia dzieje się w konkretnym czasie i miejscu (większość)
c)rzyganie; Moss w pewnym momencie (chyba przy granicy) wymiotuje, co było już np. w Miller's Crossing, Fargo,
d)kobieta krzywdzona jest poza ekranem (np. było już w Fargo,Barton Fink)
e)film zaczyna się bez napisów (wiekszość)
f)film zaczyna się narracją z offu z przeglądem krajobrazu (m.in. Hudsucker Proxy, O brother where are thou, Big lebowski)
A chyba przede wszystkim, NCFOM nie jest pastiszem, zabawą gatunkami, co charakteryzowało wszystkie poprzednie filmy braci (oprócz Blood Simple). Jest to bardzo dobre kino, zrobione typowo pod Oscary, mainstreamowe, ale ich fani mogą być rozczarowani, szczególnie, jeśli nie widzieli ich debiutu i spodziewali się filmu podobnego to tego, co bracia nakręcili po Blood Simple.
Musze tez spomnieć o świetnym montażu; ci,co mają przed soba Miller's Crossing polecam przyjrzeć się temu elementowi, bo bracia są mistrami w łączeniu scen. Chciałbym, żeby w tym roku dostali za to Oscar (tak za całokształt), ale wiem, że dostanie raczej na pewno Bourne Ultimatum.
I'm smart and I want respect!
15-02-2008, 15:30
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:zrobione typowo pod Oscary, mainstreamowe
zapomniałeś dodać: "komercyjne" i "hollywoodzkie" :)
15-02-2008, 15:34
Nowy
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 4
Bracia nigdy nie ukrywali swojej fascynacji Hollywoodem, nie chcieli się kreowac na siłę na niezależnych (jak np. inny postmodernista Tarantino), ale ich siła tkwiła w tym, że potrafili bawić się kinem, żonglowali gatunkami, tworzyli pastisze, których ważnym elementem jest humor-właśnie jego brak razi najbardziej takiego fana Coenów jak ja.
Ale po pierwszym szoku, mam straszną ochotę na powtórny seans-już tak na spokojnie, po przeczytaniu kilku teorii na fabułę. Trzeba powiedziec, że reżyseria jest perfekcyjna, mam nadzieje, że dostaną zasłużony Oscar, który należał im się już za Fargo. Scena z psem w rzece mnie zmiażdżyła.Po pierwszej projekcji oceniam na 9/10.
I'm smart and I want respect!
15-02-2008, 15:44
.
Liczba postów: 28,088
Liczba wątków: 62
Cytat:zrobione typowo pod Oscary, mainstreamowe
Wow, jeżeli od teraz tak ma wyglądać mainstream to chyba wszyscy na tym forum będą najszczęśliwszymi ludzmi na świecie. Jak dla mnie(i nie tylko dla mnie, spotykałem się raczej tylko z takimi opiniami) to NCFOM jest właśnie bardzo nieoscarowy, bliżej mu do europejskich festiwali. Przeczytaj sobie o czym jest There will be blood. Tam jest bardzo oscarowy, amerykański temat. Akademia uwielbia wielkie, epickie dzieła, albo pozorujące na coś ambitnego wyciskacze łez z gwazdorską obsadą, ewentualnie filmy biograficzne, które owe gwiazdy kreują.
15-02-2008, 16:49
Nowy
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 4
Akademia wie, że Coenowie są od wielu lat (konkretnie od Fargo) uważani za najlepszych amerykańskich twórców filmowych (Oscar za reżyserię soię im należy, nie mówiąc o montażu; za scenariusz już mają) i w końcu pojawił sie poważny film z ich strony, który można odbierać jako rozrywkę, ale takżze jako alegorię (że Anton reprezentuje śmierc, żona Mossa Wolny Wybór, szeryf człowieczeństwo itd.), film bez elementów komedii, bez wydurniania się, a jednocześnie mówiący o tych samych sprawach, o których bracia mówili od zawsze (tylko innym językiem), a więc głownie o ludzkiej naturze (chciwość, dobroś, bezinteresowność itp.). Dlatego uważam, że Coenowie zrobili taki film, bo chcieli dostać Oscar za reżyserię (czego im życzę).
I'm smart and I want respect!
15-02-2008, 16:58
.
Liczba postów: 28,088
Liczba wątków: 62
No tak, zgadzam się. Zrobili taki film, żeby dostać oscara za reżyserie, albo najlepszy film, chwała im za to, jeżeli film sam w sobie jest dobry, a że jest, to nie musimy zwracać uwagi na statuetki. Chodzi mi o to, że napisanie jakoby NCFOM był filmem typowo oscarowym jest bardzo naciągane. Coenowi zrobili świetny film, a że akurat jest taki czas, że są pierwsi w kolejce, to wcale nie znaczy że film jest robiony pod oscary.
15-02-2008, 17:13
Nowy
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 4
Właśnie jest robiony pod Oscary-świadoma rezygnacja z pastiszu (powrót aż do ich debiutu sprzed bodajże 20 lat), by zgarnąć statuetkę za najl. reżysera; obejrzyj sobie jescze ich wcześniejsze filmy, to pogadamy, choć według mnie filmografię powinno się zaczynać od pocżatku; tak samo jest z muzyką-jak zainteresował mnie ostatnio Kayne West to zacząłem od pierwszej płyty, by przez drugą przejść do ostatniej.
I'm smart and I want respect!
15-02-2008, 17:25
.
Liczba postów: 28,088
Liczba wątków: 62
Trudno mi w ogóle uwierzyć w filmy robione totalnie pod oscary. Z jakąś pewnością mogę założyć, że mój film będzie się liczył w walce o statuetkę, jednak pewności nie mam żadnej, a reguły nie istnieją, i nic nie mogę zrobić w razie porażki - straszliwie ryzykowne posunięcie. Słyszałem, że American Gangster jest właśnie takim filmem i ten nawet lepiej pasuje do definicji "robiony pod oscary" a został olany przez akademię. Najwidoczniej czasy się zmieniają(hollywood też).
15-02-2008, 17:37
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Wedlug mnie najbardziej podoscarowym tworem w tym roku jest Michael Clayton.
15-02-2008, 17:51
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
Jak przeczytałem o tym "rzyganiu" to padłem.  Sorry, ale jeżeli ktoś uważa NCFOM za robiony pod Oscary i mejnstrimowy, holyłudzki hicior, to musi ten film obejrzeć jeszcze raz. Tym razem uważniej.
15-02-2008, 17:58
Nowy
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 4
Akurat to rzyganie nie ma nic wspólnego z robieniem filmu pod Oscary-chciałem tylko wymienić te trade marki, które się pojawiły w NCFOM (ty pewnie nie widziałeś żadnego ich wcześniejszego filmu i podniecasz się NCFOM- trochę to śmieszne).
Po drugie, ja nigdzie nie napisałem kolego, że to jest hollywoodzki hicior.
A odnośnie tego, ze Coenowie robili ten film pod Oscary-właśnie wpadła mi do rąk dzisiejsza Wyborcza, gdzie J. Szczerba pisze prawie dokladnie to samo, co ja, a Mosakowski stwierdza, że Coenowie rezygnują z typowego dla siebie pastiszu.
Po czwatrte, czy Coenowie są w mainstreamie- ja uważam,że zawsze byli, choć na jego obrzerzach.
A film na pewno obejrze jeszcze nie raz-po raz drugi dzisiaj albo jutro.
Bez urazy Strummer, nie znasz się na kinie (pewnie zacząłeś filmy oglądać rok temu-LOL), a chcesz dyskutować ze specjalistami.
I'm smart and I want respect!
15-02-2008, 18:44
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
Chciałbym jeszcze dodać do wypowiedzi nowaka, że mam kompleks niższości i dużo pryszczy.
15-02-2008, 19:12
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Panowie... wioska i wstyd. Naprawdę!
Tyleż się naczytałem o tym filmie, że w piątkowy wieczór zapragnąłem go zobaczyć... i co??? Nie leci w moim mieście... w opolskim Kinoplexie zwyczajnie nie leci i lecieć nie będzie! Miła pani kasjerka, poinformowała mnie, że film "być może" będzie w Kinie Konesera w jakimś tam czasie... no co to ma znaczyć? Jestem zawiedziony tą siecią i to strasznie. Tym bardziej, że to monopolista na tego typu usługi w naszym mieście...
M
loading podpis...
15-02-2008, 19:18
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Trochę przesadzasz nowak... Obejrzałeś więcej filmów niż Strummer i dlatego znasz się lepiej na kinie? I nie rozumiem po co te wycieczki osobiste..
15-02-2008, 19:25
Stały bywalec
Liczba postów: 908
Liczba wątków: 22
W dodatku z tym "rzyganiem" to nie miałem zamiaru cię obrazić, czy coś. Po prostu mnie to rozśmieszyło. Co do Coenów - widziałem większość ich filmografii i uważam, że NCFOM jest najlepszy z ich całego dorobku.
Oczywiście obowiązkowo przypominam, że ja się nie znam na kinie, filmy zacząłem oglądać miesiąc temu, jak dziadek mi kupił telewizor. Aha jeszcze chciałbym przeprosić, że w ogóle zacząłem dyskutować ze specjalistami w dziedzinie kinematografii takimi jak nowak. Już nigdy nie będę tego próbował. Za wysokie progi. And Now.. Koniec Offtopa.
15-02-2008, 19:32
Nowy
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 4
Znam całą twórczośc Coenów bardzo dobrze, jeszcze ponad 10 lat temu się nimi zachwycałem, a koleś śmieje się z tego, że wymieniłem jeden z ich trade marków w ich filmie, a później wkłada mi w"usta" słowa, których nie napisałem, doprawadzając mnie tym do nerwów i dodatkowo imputuje, ze nieuważnie oglądałem film. To ja mam rację z tymi Oscarami, co potwierdza dzisiejsza Wyborcza, którą dostałem do rąk dopiero po 17-stej (żeby nie było, że zgapiłem). Po prostu pajac.
I'm smart and I want respect!
15-02-2008, 19:37
|