Captain Skullet
Liczba postów: 20,255
Liczba wątków: 128
Cytat:I liked the idea of doing a daytime science fiction movie, because I felt like, ever since Alien, science fiction went into the darkness. And I wanted to bring it back out into the daylight.
Czyli mówił ogólnie o SF. Krótko mówiąc: pieprzenie.
Cytat:A ja NAPRAWDĘ (nie prowokuję) chętnie bym obejrzał jakieś sf w kolorystyce/klimacie Obliviona
No to zdecyduj się, czy "w klimacie Obliviona" czy "daylight sf" bo tych ostatnich już trochę podano.
29-01-2014, 08:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-01-2014, 08:33 przez Gieferg.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
Ja tam nie widzę nic głupiego w tym co powiedział Kosinski. Za bardzo nie ma przykładów na podważenie jego tezy.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
29-01-2014, 10:13
.
Liczba postów: 27,494
Liczba wątków: 60
Proponuję popatrzeć na jakąkolwiek listę najlepszych SF i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ten gatunek rzeczywiście went into darkness, tak, że Kosinski musiał go stamtąd przywracać. Piszecie jakby od tego czasu powstał tylko Blade Runner i Twelve Monkeys. Są reprezentanci SF bardziej mroczni, mniej mroczni i zupełnie niemroczni, a opinia Kosinskiego może wynikać stąd, że zazwyczaj w SF mamy jakąś wizję przyszłości i zazwyczaj jest to wizja pesymistyczna, więc musi być szaro i brudno.
29-01-2014, 10:30
Captain Skullet
Liczba postów: 20,255
Liczba wątków: 128
Mad Max 2, D9, Avatar, Transformers 1-3, Wyspa, Incepcja, Starship Troopers, Total Recall (remake), Terminator 3. Resident Evil Extinction, Star Trek IV.
Powtórzę: Pieprzenie.
29-01-2014, 10:38
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Chyba że miał na myśli, że kiedyś s-f było ładne i czyściutkie (jak Oblivion), a potem stało się "zużyte", "znoszone" - nawet w filmach kolorowych na pierwszy rzut oka pełno jest śmieci i syfu (D9!). Z tym bym się zgodził. Ale nie będę imputował mu tego, czego nie powiedział.:)
29-01-2014, 13:37
Captain Skullet
Liczba postów: 20,255
Liczba wątków: 128
Określenia takie jak Daytime, daylight raczej nic takiego nie sugerują.
29-01-2014, 13:48
Nowy
Liczba postów: 2,012
Liczba wątków: 4
Jak wcześniej pisałem, zgadzam się, że cały Bay na pewno nie jest mroczny, ale mam opory żeby stawiać na jednej półce takie Transformers z Oblivionem, który jest jednak poważnym sf. Star Treki tak, ale to eksploatowany już do bólu pomysł. Przez "went into darkness" rozumiem nie tylko kolorystykę, ale podobnie jak military całą atmosferę filmu - w tym sensie taki D9 ewidentnie się wpisuje. Przyszedł mi teraz do głowy Piąty Element jeszcze jako przyklad kolorowego i optymistycznego sf, ale nie ma takich filmów wiele.
29-01-2014, 14:24
Stały bywalec
Liczba postów: 2,176
Liczba wątków: 14
nie ma co, popularny film patrząc że ostatni post 10 lat temu.
Anyway.
Oblivion to dla mnie opus magnum miękkiego SF XXI wieku. Film ma ciekawą fabułę i jest obłędnie dojebany graficznie. Minusem jest twist, którego moc rażenia znika przy drugim i kolejnym seansie ale aż chciałbym zobaczyć tę produkcję ponownie pierwszy raz. Dzisiaj puściłem z HBO w 4k i jest zamieć jakościowa. Czy to CGI, czy kadry, kompozycje jednego i drugiego, projekty strojów i pojazdów, nawet sępy są classic. Miodzio film od strony wizualnej. Fabularnie też jest bardzo pomysłowo no ale tutaj wszystko stoi na twiście i jak pisałem powtórka po prostu odziera film z pewnej magii. Cieszę się, że takie cudo powstało.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
07-09-2024, 19:05
Stały bywalec
Liczba postów: 3,018
Liczba wątków: 28
"Oblivion" był zajebistym filmem na wielkim ekranie - wiem bo byłem na nim w kinie. Pamiętam jednak, że w momencie premiery niektórzy zarzucali filmowi estetykę zbytnio przywodzącą na myśl ówczesne produkty od Apple'a (minimalizm, biała barwa itp.). Historia fakt faktem opiera się na twiście, ale mimo wszystko wciąż otrzymujemy całkiem przyjemne patrzydło. Cruise maił wtedy dobrą passę - rok później miała miejsce premiera "Na skraju jutra", który był jak do tej pory, ostatnim filmem sf w filmografi Tomka, a bardzo szkoda.
Dodatkowy plusik dla "Oblivion" to fakt zapoznania się Cruisa z Kosinskim co dało nam później "Mavericka".
Mój osobisty ranking sf z Cruisem:
1. "Raport mniejszości" z 2002 r.
2. "Na skraju jutra" z 2014 r.
3. "Oblivion" z 2013 r.
4. "Wojna światów" z 2005 r.
08-09-2024, 14:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-09-2024, 14:32 przez Scheckley.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,060
Liczba wątków: 66
No i nie zapominajmy, że "Oblivion" to też prawdopodobnie najlepsze wykorzystanie pojedynczego "Fucka" w filmie PG-13 w historii kina :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
08-09-2024, 14:58
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,114
Liczba wątków: 57
Ja Obliviona uwielbiam. Raz na rok lubie sobie powtórzyć bo to wizualnie genialny film. Plus do tego dodac fantastyczna muzyke i Tomka. Miodzio.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
08-09-2024, 15:58
Dużo pisze
Liczba postów: 503
Liczba wątków: 0
Zachęcony pozytywnymi komentarzami obejrzałem wczoraj Oblivion i w sumie to bardzo fajny z tego film. Przez chwilę gdzieś tak w połowie nie ogarniałem do końca o co w tym chodzi ale w drugiej połowie i w samej końcówce filmu w sumie dobrze wyjaśniono co i jak.
Najlepszy był oczywiście wygląd filmu, który jest super, nawet na ekranie o wiele mniejszym niż tym kinowym. Powiem więcej, czasami miałem wrażenie że ktoś przywołał z powrotem do życia Davida Leana i kazał mu nakręcić film sci fi.
8/10
24-09-2024, 15:19
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,060
Liczba wątków: 66
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
14-01-2025, 12:58
Stały bywalec
Liczba postów: 2,176
Liczba wątków: 14
jak pisałem, mocno dokokszony graficznie film z praktycznymi efektami gdzie to tylko się dało zrobić. Tylna projekcja SkyTower działająca live robi wrażenie jeszcze bardziej, jak się gościu konsolą bawi i uruchamia widoczek dookoła mieszkanka, jaki sobie tam wymyśli. Długo tak pięknego filmu nie będzie, oj długo!
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
15-01-2025, 20:27
Stały bywalec
Liczba postów: 18,461
Liczba wątków: 148
Powtórzyłem sobie wczoraj, pewnie od poprzedniego seansu minęło lekko 10 lat. W mojej głowie "Oblivion" uchodził za totalny majstersztyk, a muzykę to w zasadzie słucham do dzisiaj na swoim Spotify. Powrót do samego filmu był niestety fatalny - wynudziłem się jak mops oglądając poczynania Toma.
Obrazki oczywiście obłędne, cała audiowizualna aura także - jedynie delikatnie ząb czasu widać w jednej scenie, gdy drony atakuje schron ludzi i Jamie Lannister siedzi za kamieniem, strzela do drona i ten uszkodzony odbija się od skały, ale to i tak nie razi jakoś mocno w oczy bo jest lepsze niż większość dzisiejszych CGI paszkiwili, nieważne - a muzyka to już klasyk i rzecz absolutnie wybitna. Postapokaliptyczna Ziemia wygląda wręcz monumentalnie, a islandzkie widoczki zawsze robią wrażenie.
Problemem jest fabuła, która za cholerę nie potrafiła mnie zaangażować. Tom Cruise gra w zasadzie Toma Cruise'a, czyli samotnego profesjonalistę w kryzysie tożsamości, Freeman jest Freemanem, Kurylenko to porażka na całego i w zasadzie jedynie Riseborough jest spoko, do tego prezentuje się tak, że wolałbym zostać z nią niż wracać do Olgi. Tempo siada co chwila, akcja jak już jest to jest nudna, ciężar emocjonalny w zasadzie nie istnieje, a jak istnieje to mi wisi i powiewa. Totalny przerost formy nad treścią.
Kiedyś 8/10, dzisiaj 5/10.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
06-01-2026, 11:12
Agent Putina
Liczba postów: 4,316
Liczba wątków: 21
Pelivaron napisał(a):w zasadzie jedynie Riseborough jest spoko, do tego prezentuje się tak, że wolałbym zostać z nią niż wracać do Olgi
Tak rzadko spotyka się w tych czasach dobry gust. Pelivaron, jesteś oficerem i dżentelmenem.
A film oczywiście na 5/10.
06-01-2026, 21:33
Captain Skullet
Liczba postów: 20,255
Liczba wątków: 128
No mniej więcej takie 5/10 na właśnie. Nigdy nie miałem ochoty do tego wracać i dalej nie mam, ale zaraz po obejrzenu napisałem coś takiego:
Cytat:Oblivion nie rozczarował bo niewiele po nim oczekiwałem, ot poprawnie nakręcona kalka ze wszystkiego z czego się dało, nie rażąca żadnymi głupotami, ale i nie porywająca, miejscami nudna. No ale jeśli Kosinski będzie robił takie postępy, to kto wie, może w końcu uda mu się upichcić coś smakowitego.
I słowo stało się ciałem.
07-01-2026, 21:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-01-2026, 21:29 przez Gieferg.)
|