Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Once Upon a Time in... Hollywood
Ja szczerze wątpię w wydanie na płytkach, prędzej widzę cień nadziei, że Netflix sypnie groszem żeby dopracować dłuższą wersję i wrzuci ją u siebie, tylko znając życie pewnie tylko w USA tak jak serialową wersję Nienawistnej ósemki.

Odpowiedz
Pierwsza powtórka po wizycie w kinie. Oglądało się to dużo przyjemniej, dłużyzny już tak mocno nie irytowały. Natomiast jeszcze bardziej raziła "rola" Margot Robbie, która nie bardzo wiadomo po co jest w tym filmie. Chyba tylko po to, by zagrać nieco na emocjach ludziom, którzy znają historię Tate.

Kolejną powtórkę z chęcią bym zaliczył dla samego HDR. Ktoś już widział w tej wersji?
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Od wczoraj jest na HBO Go. Czas obejrzeć i się przekonać czy moja ocena się utrzyma.

Odpowiedz
https://variety.com/2021/awards/awards/margot-robbie-emerald-fennell-josey-mcnamara-promising-young-woman-podcast-1234941060/

Cytat:There’s a 20-hour cut of “Once Upon a Time in…Hollywood” that would…there’s so much more that you didn’t get to see, that we shot that was amazing, and for a million reasons obviously, can’t make the cut.
Pewnie chodzi jej po prostu o tak zwany rough cut i zakładam, że dziesięć godzin z tych dwudziestu, to pewnie jeżdżenie samochodem po LA i okolicach Język

Odpowiedz
Ja obstawiam, że Margot tylko żartuje. Pierwotna wersja musi trwać pewnie 15 godzin Oczko

Odpowiedz
W sumie mówiło się chyba o ewentualnym pocięciu filmu i stworzeniu jakiegoś serialu z niepublikowanymi wcześniej fragmentami.

Kurła, fajnie jakby do tego doszło Uśmiech

Odpowiedz
No fajnie by było.. ostatnio zaliczyłem powtórkę i podobało mi się jeszcze bardziej. Jak napisy końcowe się pojawiły, to zdałem sobie sprawę że bym mógł jeszcze z kolejne 3 godziny oglądać. Ten film ma taki świetny, luźny klimat.

Odpowiedz
Dobra, wracam z pytaniem skoro odkopaliscie
W którym zwiastunie, usuniętej scenie Leo gra postać Nicholsona w Chinatown? Czyli jest detektywem z plastrem na nosie
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Zaraz, ale jest news z datą 1. kwietnia, a więc chyba to po prostu żart. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Przecież to nie jest żaden news, tylko rozmowa z Margot Robbie, w której przy okazji dwoma zdaniami wspomina o istnieniu takowej wersji.

shamar: już ci odpowiadaliśmy, że w żadnym i coś ci się musiało ubzdurać, albo zapamiętałeś jakiegoś fejka.

Odpowiedz
Podobało mi się Uśmiech

Ale.. niezupełnie.

Ta końcówka jest niby budowana cały czas ale ostatnie 40 min zwyczajnie mi do tego filmu nie pasowało. Film powinien się skończyć wcześniej, gdy Rick, Cliff i Sharon kończą dzień i jadą do domu.. i wtedy byłoby u mnie 8/10.
W końcówce podobała mi się właśnie sama końcówka końcówki gdy widzimy Tate żywą. Jednocześnie optymistyczne ale i bardzo smutne - bo nie tak się to przecież wydarzyło.

Gdzieś się spotkałem z określeniem że to morderstwo to było coś co odebrało Hollywood niewinność (tak jak zabójstwo Kennedy'ego zabrało niewinność USA). I to czuć. Polański jest najzdolniejszym reżyserem na świecie (przed tymi wszystkimi skandalami), Tate podwozi autostopowiczkę, aby spotkać gwiazdę Hollywood idziesz pod dom i stukasz do drzwi. Kurczę, możesz ją spotkać na ulicy. Bilety do kina kosztują grosze.
Tarantino fajnie to wszystko pokazuje nieźle się tym bawiąc, sympatycznie się to ogląda. Także nawiązania do poprzednich filmów T. - Kurt Russell ponownie jako kaskader (a właściwie szef kaskaderów), palenie hitlerowców (hm:p)
Ale potem to nostalgiczne, powolne spojrzenie na ten świat się kończy i mamy już w innym, przerysowanym tonie kocówkę i finał. Chyba po to aby była jakaś akcja. Też trochę nie łapię w "doklejce" tej włoskiej kariery Daltona - myślałem że to ma być "człowiek który mógł zostać Clintem Eastwoodem". A to w sumie jest - tak jakby - Clint Eastwood. Trochę dziwny pomysł.

Całościowo daję takie 7/10

Odpowiedz
Aha. Ale Dalton nie jest wzorowany na Eastwoodzie, tylko na Ty Hardinie, którego kariera miała dokładnie taką trajektorię - nieudana próba zdobycia roli w wielkiej produkcji (Wielka Ucieczka/Rio Bravo), serial westernowy (Bounty Law/Bronco), wreszcie "kariera" we Włoszech. Zresztą niejednego amerykańskiego aktorzynę ( i paru porządnych aktorów) spotkał podobny los.

Odpowiedz
A, chyba że tak Uśmiech

Odpowiedz
Zrobiłem powtórkę i nadal mam mieszane uczucia.
Z jednej strony ogląda się to naprawdę dobrze i czas zleciał szybko, bez żadnego znużenia, w końcu Quentin ma fach do reżyserii jak mało kto.
Z drugiej strony kolejny raz tego nie obejrzę, chyba, że jakieś fragmenty, albo do najbliższej reklamy.
Są tutaj naprawdę świetne sceny jak Leo grający w tym barze scenę z filmu. Naprawdę klasa, z drugiej strony ostatni akt zupełnie mi nie pasował stylem do poprzednich.
Aktorsko jak to u Tarantino znakomicie aczkolwiek Oscara bym Pittowi nie dał (powinien dostać po prostu wcześniej).

Nie wystawiam oceny bo ciężko mi to zrobić. Wiem, że takie były założenia tego filmu ale udało się tylko częściowo.

Mógłby Tarantino nakręcić jakiś solidny dramat policyjno-gangsterski bez zbytniego "tarantizowania" ale nie wiem czy teraz byłby do tego po prostu zdolny.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Niektóre sceny są świetne, jak np. pierwsza wizyta Brada na farmie Rodziny. Ale znowu też mamy problem z finałem, który znając Bękarty Wojny, wcale jakoś tutaj nie zaskakuje, a wręcz odstaje od reszty. Co więcej nawet po nim sądziłem, że można było finał odratować, gdyby się okazało, że to tylko narkotykowa wizja Brada. Ale jednak Tarantino chciał dać Happy End. Zarówno "Django Unchained" jak i "Once Upon a Time" podobały mi się, ale finałami mam problem.

A co do Oscara dla Brada, to naprawdę fajnie on gra, ale z drugiej strony nawet to, że piszemy Brad sprawia, że ja widziałem w tym filmie fajnego Brada Pitta, a nie postać którą wykreował Brad Pitt. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
(07-05-2021, 23:25)Lawrence napisał(a): Niektóre sceny są świetne, jak np. pierwsza wizyta Brada na farmie Rodziny.
To prawda. Lubię takie drobiazgi jak w tej scenie. Sklepał gościa, drugi nadciąga jak kawaleria na odsiecz, człowiek czeka na jakąś kolejną bitkę, napięcie rośnie a Brad sobie po prostu odjeżdża samochodem Uśmiech
I jakby całość była tak to spokojnie bym dał 8/10 za całość, ale końcówka niestety zupełnie mi nie pasuje. Nawet nie chodzi o ten happy end tylko choćby o scenę palenia miotaczem ognia tej hippiski. Takie to sztuczne było i dziwaczne jakby ktoś powiedział Quentinowi - Słuchaj stary film się zaraz kończy musisz dać coś "tarantinowskiego". No i dał.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Końcówks sprawiła, że od kinowego seansu ani razu na poważnie nie rozważałem powtórki, a film niezmiennie stawiam na niechlubnym ostatnim miejscu (zaraz za Django) w moim prywatnym jedynym słusznym ranking filmów Tarantino.

Ogólnie film się dobrze oglądało, ma fajny klimacik, jak to u Tarantino świetny soundtrack, ale ta końcówka jest gówniana i wszystko zaprzepaszcza.

Odpowiedz
To jak już se przypominacie: zapytam chyba 3ci raz (bo już mnie to irytuje): GDZIE był ten fragment z Leo grającym postać Nicholsona w "Chinatown"?
Bo to mi.sie nie śniło.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
I będziesz tak pytał o to samo (choć dostałeś już odpowiedź) do usranej?

Odpowiedz
Ja tam mam wrażenie, że Quentin pierwsze 130 min nakręcił dla siebie, z kolei końcówkę specjalnie dla widzów. Mnie taki stan rzeczy nawet przypadł do gustu, a finał to dla mnie symboliczne oddanie sprawiedliwości wszystkim ofiarom tamtej nocy przy Cielo Drive.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości