PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
(02-04-2025, 09:24)Albertino napisał(a): (02-04-2025, 09:02)zombie001 napisał(a): Podobno rok temu QT przymierzał się do nakręcenia tego spin-off. Ja uważam, że zrezygnował, bo nie chciał kończyć kariery czymś takim - sequelem/spinoffem innego swojego filmu.
To niech... nie kończy? Ten 10 film to jest taki dziwny wymysł, nie kojarzę w całej historii kina, aby ktoś coś podobnego wymyślił. I na bank, nawet jeśli on będzie tak myślał go kręcąc, to za lat 10 wymyśli taki scenariusz, że i tak skończy się na 11 
Założę się zaś, że historia tego scenariusza skończy się jak zwykle, czyli Quentin później będzie ględził, że mu Fincher zepsuł scenariusz.
No ale ok, więcej Quentina? To nie może być takie złe. Zwłaszcza, że scenariusze Finchera bywają ostatnio niezbyt porywające. Tylko czy te ich style się kleją?
Bo Tarantino ma zajebiste ego, on pewnie wierzy, że te 9 (i parę więcej) filmów prezentują ten sam wysoki poziom, to też musi wybrać teraz idealny film na "zakończenie" kariery.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
02-04-2025, 09:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-04-2025, 09:35 przez marsgrey21.)
Oskarmeister
Liczba postów: 6,861
Liczba wątków: 18
Cliff to świetna postać, u Finchera może to być jeszcze większy badass.
02-04-2025, 10:02
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Fajny to raczej jest Pitt w tym filmie. O postaci samej w sobie to bym za wiele nawet nie był w stanie powiedzieć, a ogólnie jestem entuzjastą "Once Upon a Time in Hollywood".
Ogólnie pomysł z kontynuacją filmu, który w zasadzie nie ma fabuły jest ultra dziwny. Wygląda to na sam marketing.
.
02-04-2025, 10:17
Stały bywalec
Liczba postów: 6,883
Liczba wątków: 6
Jak dla mnie najdziwniejsze jest w tym wszystkim to, że Fincher, który co prawda sam sobie nie pisze scenariuszy, ale jednak ego i nazwisko ma niewiele mniejsze niż Quentin weźmie scenariusz, który dla Quentina nie jest najwyraźniej wystarczająco dobry, żeby zakończyć nim karierę. To kończenie kariery to oczywiście też kabaret. Co innego jak jacyś mniej znani scenarzyści piszą dla Finchera a co innego wziąć ochłap od rówieśnika. Nie ma przecież opcji, żeby ten film nie był postrzegany jako sequel filmu Quentina a nie nowy film Finchera. Dla mnie OUATIH to średniak, szczególnie właśnie pod względem scenariusza. Tu nie ma prawa być lepiej pod tym względem. A i tak się Fincher pewnie nasłucha, że Quentin miał inny pomysł na tę scenę i szkoda, że mu Fincher coś popsuł albo wyciął. A jak jakimś cudem film będzie dobry to kto pierwszy będzie brylował w mediach? Dziwny układ takie robienie za reżysera do wynajęcia.
02-04-2025, 10:50
Stały bywalec
Liczba postów: 5,968
Liczba wątków: 6
@PropJoe
@srebrnik
Tam gdzieś jest doprecyzowane trochę, że to nie może być czysty sequel/spinoff, bo QT wprawdzie zachował prawa do postaci, ale "Pewnego razu.." to NADAL film Sonacza.
Więc to może być klimatycznie kompletnie inna rzecz niż oryginał, ale z tą samą postacią
IMO to powstaje tylko dlatego, że Pitt po prostu pożąda tego "sequela", a ma dobre układy z QT i Fincherem, więc może na starość poszaleć.
Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
02-04-2025, 11:20
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,967
Liczba wątków: 15
Jeszcze się będziemy śmiać jak za 20 lat będziemu szli na Glenna Powella jako Clitha Bootha w „Once upon a time… On Moon!”
02-04-2025, 11:49
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,570
Liczba wątków: 67
A dla mnie ciekawy pomysł. QT od Bękartów robi cały czas ten sam film, więc spoko, że zajmie się tym ktoś inny - zwłaszcza, że potencjał w samej postaci jest i można to pociągnąć na tysiąc różnych sposobów. Szkoda tylko, że Fincher ma najlepsze lata już za sobą, więc pewnie skończy się na kolejnym Kilerze.
02-04-2025, 14:35
.
Liczba postów: 28,050
Liczba wątków: 62
(02-04-2025, 10:17)srebrnik napisał(a): Fajny to raczej jest Pitt w tym filmie. O postaci samej w sobie to bym za wiele nawet nie był w stanie powiedzieć, a ogólnie jestem entuzjastą "Once Upon a Time in Hollywood"
Nie jestem entuzjastą OUaTiH, ale w pełnie się zgadzam co do postaci granej przez Pitta. W ogóle cały film jest taki, że gdyby nie było tam plejady gwiazd w obsadzie i nazwiska Tarantino jako reżysera, to film byłby traktowano jako miła ciekawostka, a nie jakieś wielkie dzieło.
Kompletnie nie wiem co sądzić o udziale Fincher w kontynuacji, ale raczej trudno mi sobie nawet wyobrazić, żeby miał z tego powstać jakiś zajebisty film.
02-04-2025, 14:57
Sympatyczny forumowicz :)
Liczba postów: 4,252
Liczba wątków: 6
W sumie nadal nie rozumiem po co tam była kwestia zabicia żony przez Bootha
02-04-2025, 15:19
Agent Putina
Liczba postów: 4,415
Liczba wątków: 21
Ponieważ Natalie Wood i Robert Wagner. Po prostu mechaniczne wink wink get it.
02-04-2025, 15:39
Dużo pisze
Liczba postów: 632
Liczba wątków: 0
(02-04-2025, 14:57)simek napisał(a): (02-04-2025, 10:17)srebrnik napisał(a): Fajny to raczej jest Pitt w tym filmie. O postaci samej w sobie to bym za wiele nawet nie był w stanie powiedzieć, a ogólnie jestem entuzjastą "Once Upon a Time in Hollywood"
Nie jestem entuzjastą OUaTiH, ale w pełnie się zgadzam co do postaci granej przez Pitta. W ogóle cały film jest taki, że gdyby nie było tam plejady gwiazd w obsadzie i nazwiska Tarantino jako reżysera, to film byłby traktowano jako miła ciekawostka, a nie jakieś wielkie dzieło.
Nie wiem co ma w sobie ten film, ale postacie bardzo polubiłem i to zwyczajowe gadanie o dupie marynie u Tarantino tutaj mi wyjątkowo dobrze weszło. Rozstaw zajebistych scen też spoko, fajne są przebitki z początku kariery Daltona, potem wizyta w Spahn Ranch, płaczący Rick i końcowa masakra. Nie jestem jakimś wielkim entuzjastą Tarantino, ale patrząc na filmy powstałe po Pulp Fiction to największą ochotę mam wrócić do OUaTiH. I kontynuację na pewno obadam przez sam ten fakt, z ciekawości i z sympatii do postaci.
A co do newsa - robią kontynuację znanego filmu z innym reżyserem straight-to-tv. Nie brzmi to dobrze, więc tym bardziej dziwię się, że biorą Finchera. Dziwię się w tym sensie, że gość dalej jest popularny i ceniony a bierze jakieś resztki po QT. Inna sprawa, że Fincher jak dla mnie dawno się skończył a taki Zabójca to był daremny film.
02-04-2025, 16:58
Stały bywalec
Liczba postów: 18,767
Liczba wątków: 150
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
08-04-2025, 12:14
Stały bywalec
Liczba postów: 2,186
Liczba wątków: 14
pozycja Tarantino z półki wstydu odhaczona. I nie było tak źle, jak się spodziewałem. Po wymęczonej bule pod nazwą H8 i groteskowym Django, tutaj widokówa z late 70' jest nawet niezła za sprawą takiej sielankowości. Potem przychodzi ostatni akt i cały misterny plan z dobrą oceną poszedł się paść, gdyż ani nie kupuję tej nagłej zmiany konwencji, ani podsumowania gdzie prawdziwe przeplata się z metoforycznymi tworami czy nawet akcjami. Co do aktorów, a na ich barkach ma stać film, to scenariusz zepchnął Tate/Maggie na siódmy plan i jest to zabieg też nie trafiony, ale już Pitt oraz DiCaprio odnaleźli się świetnie. Detale czy zdjęcia, jak u Tarantino super, a nawet w tej produkcji dał więcej życia w barwach czy ujęciach, fajnie czasami żonglując trzecim planem. Całościowo jest lepiej niż przy H8, scenariuszowo słabiej niż Django... ale to i tak lepszy Tarantino. 7/10 i to obniżona ocena za końcówkę.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
16-10-2025, 14:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-10-2025, 16:07 przez Debryk.
Powód edycji: błąd ortograficzny
)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,108
Liczba wątków: 28
Stały bywalec
Liczba postów: 6,883
Liczba wątków: 6
Fincher udający Scorsese podrabia Quentina, ale zwiastun całkiem spoko. Oczekiwania mam żadne, ale chętnie rzucę okiem, przy dobrych opiniach na forum może nawet w kinie.
09-02-2026, 10:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2026, 10:36 przez PropJoe.)
.
Liczba postów: 28,050
Liczba wątków: 62
Hmm, no dupy nie urywa.
Poza tym czy ktoś to nagrał telefonem na zamkniętym pokazie? Bo pikseloza straszna, na YT nie widzę lepszej wersji.
09-02-2026, 10:29
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,193
Liczba wątków: 5
(09-02-2026, 10:29)simek napisał(a): Poza tym czy ktoś to nagrał telefonem na zamkniętym pokazie? Bo pikseloza straszna, na YT nie widzę lepszej wersji.
Może to nakręciła AI
Śmieszne będzie jak to się okaże lepszym filmem niż ten od Kłentina, który niczego nie urywał.
No ale do kina tak czy siak się nie wybieram.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
09-02-2026, 10:47
Stały bywalec
Liczba postów: 6,883
Liczba wątków: 6
Poprzeczka nie jest zawieszona zbyt wysoko, ale nie zdziwię się jeśli to będzie rzeczywiście lepsze. Trudno mi co prawda będzie nie oceniać przez pryzmat bardzo niskich oczekiwań tutaj i mimo wszystko całkiem sporych w stosunku do Quentina.
09-02-2026, 10:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2026, 12:09 przez PropJoe.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,767
Liczba wątków: 150
(09-02-2026, 10:47)Dr Strangelove napisał(a): (09-02-2026, 10:29)simek napisał(a): Poza tym czy ktoś to nagrał telefonem na zamkniętym pokazie? Bo pikseloza straszna, na YT nie widzę lepszej wersji.
Może to nakręciła AI 
Śmieszne będzie jak to się okaże lepszym filmem niż ten od Kłentina.
Oby, będziemy mieli wtedy arcydzieło  poprzeczka zawieszona przez QT bardzo wysoko
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
09-02-2026, 11:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2026, 11:05 przez Pelivaron.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,193
Liczba wątków: 5
Cóż, nie jestem fanem. Przeciętna, sympatyczna buła o niczym z doklejoną "tarantinowską" końcówką diabli wiedzą po co.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
09-02-2026, 11:30
|