Orphan (2009) reż. Jaume Collet-Serra
#1
ależ kapitalny film obejrzałem przez przypadek! daje go do horrorów, bo straszy jak film grozy, lecz to bardziej rasowy thriller.

małżeństwo adoptuje 9-letnią dziewczynkę. żona naciskała, mąż się podporządkował. bachor jest niezwykle jak na swój wiek uzdolniony: maluje obrazy, gra Czajkowskiego na fortepianie, błyskawicznie uczy się języka migowego (córka głównej pary jest od urodzenia głucha), potrafi śpiewać, zna wyszukane słownictwo i jest nad wyraz elokwentna i uprzejma.

do czasu.

w filmie ma miejsce jedna z najbardziej przerażających i zaskakujących wolt, jakie widziałem w kinie. nie czytajcie żadnych recek, bo zrujnujecie sobie oglądanie. do momentu zaistnienia owej wolty, film nie wydaje się jakiś mega super, choć aktorstwo i scenariusz ma i tak w dechę. Vera Farmiga to jedna z moich ulubionych aktorem, więc tym bardziej cieszyłem się z możliwości zobaczenia jej w akcji w roli głównej w tak bardzo udanej produkcji.

jak napisałem, gatunkowo to jest horror, bo straszy jak horror, ale w samym filmie znajduje się sporo ludzkiego dramatu, rozpaczy po stracie dziecka, problemów małżeńskich i alkoholowych i innych takich. dzieło nie próbuje na silę straszyć ani wymyślać nowych metod robienia "a kuku". wszystko zostało po staremu opowiedziane i nakręcone.

[Obrazek: 24orphan_600.jpg]

[Obrazek: 20090722-133922-pic-613842380_t607.jpg]

podsumowując ten szybki wpis:

+ KLIMAT!
+ scenariusz
+ aktorzy (Vera Farmiga)
+ wiksa scenariuszowa taka, że głowa mała

minusy: BRAK

9+/10

Odpowiedz
#2
To ja powtórzę swoją wypowiedź z krótkiej piłki:

Zaskoczenie roku. Tak, momentami film jest cheesy. Ale tylko trochę. Tak, jedzie na schematach. Tak, momentami (aż za bardzo) pobrzmiewają tu echa Synalka, ale całość jest tak zgrabnie napisana, zrealizowana i zagrana (ze szczególnym wskazaniem na Fermigę i odtwórczynię głównej roli), do tego tak dobrze trzyma w napięciu i uderza w odpowiednie struny, że nie mogę nazwać tego filmu inaczej jak tylko mega dobrym thrillerem.

No i fajnie zobaczyć w końcu film z Hollywood który ma autentycznie zaskakujący twist.

Mocne 8/10

Sceny usunięte + alternatywne zakończenie:

Odpowiedz
#3
Mierzwiak, ja akurat Synalka nie widziałem, więc nic mi echem nie pobrzmiewało. marginesem dodam, że nie znoszę horrorów o upiornych dzieciach robiących krzywdę dorosłym, lecz ten konkretny film stanowi wyjątek. na coś takiego czekałem. dobry w morde bez dwóch zdań!

- Can you eat normal?
Esther: I am eating normal.
- Yeah, maybe in Transylvania or whatever country you're from.
Esther: Incidentally, I'm from Russia. Transylvania isn't even a country. It's a part of Romania.

Odpowiedz
#4
Mental napisał(a):ja akurat Synalka nie widziałem, więc nic mi momentami nie pobrzmiewało:)
Tak naprawdę jeśli się zastanowić to z Synalkiem Sierotę łączy w zasadzie tylko postać złego dziecka, zimowa sceneria, domek na drzewie i - uogólniając - "mroczna sprawa z przeszłości", ale i tak chyba trudno uniknąć skojarzeń. Jednakże Sierota jest filmem zwyczajnie lepszym niemal pod każdym względem, również w warstwie psychologicznej, której fundamenty są co prawda kliszami (strata dziecka, problem z piciem itd.), ale rozegrana jest tak, że nie mam żadnych zarzutów.

Synalka i tak ci polecam, bo mimo sporych wad warto go zobaczyć.

Ja mam inny dialog:
- When grownups love each other very, very much... they want to show each other that love; they want to express it...
Esther: I know. They fuck.

22 stycznia film wychodzi u nas na DVD z pominięciem dystrybucji kinowej. Zakup obowiązkowy.

Odpowiedz
#5
Film nietuzinkowy, zaskoczenie roku. Szkoda, że nie zdecydowano się wprowadzić go u nas zamiast kiepskawego "Paranormal Activity".

Odpowiedz
#6
ano, podpisuje sie pod Wami. Bardzo dobry, bardzo zaskakujacy film. Przez wiekszosci seansu wkurzalo mnie, ze
8/10

Odpowiedz
#7
Podzielam zachwyt nad "Sierotą". Od początku do końca gały wbite w ekran !!
Ewentualne wtórności? W tym przypadku, zawracanie sobie nimi głowy, jest niemożliwe :cool:

Bardzo rzetelne, znakomicie zagrane i zrealizowane kino!

Odpowiedz
#8
Obejrzałem przed godziną Orphan. I tak mnie tknęło w trakcie, że może dużo ciekawiej a także konsekwentniej gdyby bawiono się z widzem do końca...
Mimo rozminięcia z oczekiwaniami, było całkiem, całkiem. Choć zakończenie to chyba było najsłabszym momentem filmu. No i horror, bez żadnych tam nędznych szuru-buru:)

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#9
poszlo. na 2 razy bo meczace i glupawe. tak na kaca po sylwestrze, zeby sie wynudzic, ponazekac ze na takie bzdety czlowiek traci czas i spac dalej.

plusy:

saab
cholernie uroczy dzieciak z tej coreczki bohaterow
ladna chalupa

minusy

w zasadzie cala reszta to minusy roznych rozmairow. z twistem na czele.
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
#10
jakieś sensowne uzasadnienie tak druzgocącej oceny? prócz posylwestrowego przymulenia?

Odpowiedz
#11
Sądzę, że gdyby do filmu dodawali Alka-Seltzer, ocena byłaby lepsza.

Odpowiedz
#12
pewno by sie znalazlo, ale nad czym tu panie gadac. juz film wycial mi paredziesiat minut z zyciorysu i za cholere nie chce mi sie poswiecac mu wiecej na dywagacje, analizy i pingpong argumentow. rzucilem tylko subiektywna opini. poza tym jestem urodzonym milczkiem. mowie jak musze i mecze sie dyskusjami. zostaiwam je weteranom kmfu ;))
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
#13
Jak dla mnie to jeden z ulubionych filmów ze "złym dzieckiem". Lepsze na pewno było Who can kill child i może coś jeszcze o czym zapomniałem. Omeny i inne takie diablątka odpadają w przedbiegach.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#14
ja tam się nie będę powtarzał. dla mnie Sierota to już klasyk kina grozy. można narzekać jedynie na zakończenie, że jakieś takie efekciarskie (kopniak w ryj i one-liner rzucony na do widzenia), lecz poza tym - mucha nie siada. tutaj schematy czemuś służą, tj. reżyser po to je serwuje, żeby uśpić czujność.

Odpowiedz
#15
Dlaczego nie wspomniałem jeszcze o zajebistym początku?

Niby od razu wiadomo że
a jednak wywołuje nieprzyjemny dreszcz. Bomba.

Odpowiedz
#16
Właściwie parę razy, nawet zabawnie było. Motyw filmującego tatusia z początku, kilka scen późniejszych, jak już, już ma się coś stać, plus słodka przebiegłość Ester. Nie mówiąc, że takiego rozwiązania historii się zupełnie nie spodziewałem.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#17
Mental napisał(a):kopniak w ryj i one-liner rzucony na do widzenia

Ten one-liner to rodem z amerykańskiego "Ringu 2". Szkoda, że padł taki oklepany tekst.

Odpowiedz
#18
Ludzie, dajcie sobie spokój. Kolejny film z cyklu "najpierw wymyślamy twista, potem dopisujemy fabułę". A ta dopisana fabuła to jedna wielka rutyna, w której każdy kolejny zwrot akcji można rozgryźć 10 minut wcześniej. Ktoś tu pisał, że nie ma tu "żadnych nędznych szuru buru". Guzik prawda. Nagłe teleportowanie się zza pleców bohaterki z obowiązkowym "walnieciem dźwieku" - jest. "Oni zawsze wstają" - jest. Puste huśtawki na wietrze - są. Zrobione jest to wszystko bez większej żenady - poza wspominanym kopem w ryj - i da się oglądać, ale opinie w rodzaju "klasyk kina grozy" to naprawdę grube przegięcie.
Żeby nie było że tylko jadę po tym filmie: początek i end creditsy bardzo podobały mi się.
5/10
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#19
Ja podchodziłem do filmu na zasadzie zapchajdziury i żeby "nie bolało" ale pozytywnie się zaskoczyłem. Film trzyma w napięciu, dobre aktorstwo małej psychopatki, na płaszczyźnie psychologicznej też raczej wszystko pasuje. Denerwował mnie tylko mąż, który jak dla mnie był idiotą. Nie rozumiałem też zachowania dzieciaków ale nie będę się czepiał bo już zapomniałem jak to jest być dzieckiem ;)
7/10

Odpowiedz
#20
jarod napisał(a):Ludzie, dajcie sobie spokój. Kolejny film z cyklu "najpierw wymyślamy twista, potem dopisujemy fabułę". A ta dopisana fabuła to jedna wielka rutyna, w której każdy kolejny zwrot akcji można rozgryźć 10 minut wcześniej. Ktoś tu pisał, że nie ma tu "żadnych nędznych szuru buru". Guzik prawda. Nagłe teleportowanie się zza pleców bohaterki z obowiązkowym "walnieciem dźwieku" - jest. "Oni zawsze wstają" - jest. Puste huśtawki na wietrze - są.

Tyle że to dobrze wypada, czepiałbym się jedynie zakończenia. W taki sposób można zjechać wszystko, wymyślmy pomysł na film a potem jakoś pójdzie. Te teleporty i puste huśtawki dodają smaku. Dzieci bojące się błyskawic, wszyscy oczekujący skradającej się Ester - a tu syn przyszedł po mleko. Mnie to bardziej rozbawiało niż żenowało. Sporo humoru jest w tym filmie, przynajmniej ja to tak odebrałem.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Halloween II - Rob Zombie - 2009 slepy51 55 20,532 07-11-2013, 15:06
Ostatni post: Gwahlur
  "Bakjwi" (aka/Thirst) - 2009 Tomek 5 2,772 23-03-2012, 22:33
Ostatni post: Anielski_Pyl
  Heartless (2009) Paszczak 2 2,132 20-08-2011, 22:35
Ostatni post: Danus
  Triangle (2009, temat ze spojlerami) military 6 3,371 27-07-2010, 10:55
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości