CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,371
Liczba wątków: 29
(04-03-2014, 13:11)Mierzwiak napisał(a): Najlepiej o tym jak bardzo Avatar jest niewart zapamiętania świadczy to, że nie potrafisz przestać o nim pisać już ponad 4 lata po premierze :)
To nie ja wyciągałem "Avatara" w kontekście "Grawitacji", panie spostrzegawczy ;)
Nawet jeśli (choć nie podejrzewam) taka "Grawitacja" będzie tracić przy kolejnych seansach, to przynajmniej jest... krótka :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
04-03-2014, 13:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2014, 13:59 przez shamar.)
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
04-03-2014, 15:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2014, 15:59 przez MOLQ.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,122
Liczba wątków: 4
Mam taki problem z Leo, ze jeszcze nie widzialem z nim filmu (nie liczac Gilberta) w ktorym stworzylby kreacje, zazwyczaj sa to dobree, cholernie solidnie rozpisane role, ale zawsze w ktoryms momencie przebija z nich Leo aktor, czuje falszywa nute. Lubie kolesia, ale daleki jestem od absolutnych zachwytow. Najblizej stworzenia prawdziwie niezapomnianej krecji byl chyba w Wilku wlasnie, ale to jezcze nie jest to. Spokojnie, on jeszcze bedzie mial swoj moment. Trzeba tez facetowi oddac, ze ma dobrego nosa do wybierania sobie rol, bo zarowno filmowo, jak i technicznie nie zaliczyl chyba zadnej powaznej wtopy w swojej karierze.Tak sie buduje marke, za to naleza mu sie poklony.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
04-03-2014, 16:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2014, 16:08 przez Bucho.)
.
Liczba postów: 27,722
Liczba wątków: 62
To świetny aktor, ale nie uważam, żeby w którymkolwiek roku go skrzywdzili i nagrodzili kogoś gorszego.
04-03-2014, 16:37
Stały bywalec
Liczba postów: 13,362
Liczba wątków: 77
Leo ma problem bo jest zawsze tym numerem 2 wśród faworytów. Ale spoko, za 40 lat dostanie Oskara za zasługi i będzie gitara.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-03-2014, 16:43
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
Któryś raz już oglądam ten fragment. Super moment. Amy Adams też fajna reakcja, najpierw lekkie zdziwienie, potem uznanie i gorący aplauz. :)
Trochę się tylko martwię o Billa. Za każdym razem jak mam okazję zobaczyć go na ekranie wygląda coraz starzej i gorzej.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
04-03-2014, 17:24
Dużo pisze
Liczba postów: 641
Liczba wątków: 3
05-03-2014, 00:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-03-2014, 00:55 przez Galadh.)
.
Liczba postów: 27,722
Liczba wątków: 62
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,297
Liczba wątków: 67
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,122
Liczba wątków: 4
haha, swietne...nie ma Matthew, to dobry znak ;)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
05-03-2014, 18:29
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
(05-03-2014, 13:15)simek napisał(a): Oczywiście najsłynniejsza selfie świata była sponsorowana przez Samsunga: http://tvn24bis.pl/informacje,187/zaplanowana-spontanicznosc-selfie-z-oscarow-to-kampania-reklamowa-samsunga,404384.html
Ja ewidentnie oporny na marki. Nie zwróciłem najmniejszej uwagi na to czym robiono zdjęcie. Ale jak na kamerkę z przodu, to całkiem niezła jakość. :D
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
05-03-2014, 20:45
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
06-03-2014, 23:22
Nowy
Liczba postów: 156
Liczba wątków: 1
Akademia w spadkowej formie. Z roku na rok, coraz gorsze produkcje są nominowane do Oskarów. Od 3 lat brakuje mi filmu, który przytłoczyłby wszystkie inne swoim rozmachem, brakuje mi giganta, który przez agresywną promocję i niesamowity rozmach stałby się kultowy. Brakuje mi czegoś na miarę Powrotu Króla lub Avatara. Za to, dostałem garść średniaków i jeden film rozrywkowy.
Oczywiście najlepszym w tegorocznym wyścigowy po Oskary filmem jest Wilk z Wall Street. Jest tym, czym w tamtym roku był Django - rozrywkowy film, który wszyscy uwielbiają, ale i tak wiedzą, że nie wygra. Film jest naprawdę niezły, taka tam pocztówka z wczasów Martina, niezobowiązujący film od bogaczy, dla szaraków, od cwaniaków, dla nieudaczników. Wśród gawiedzi również robi niezłą furorę, ale nie chcę przytaczać tu bzdurnych wypowiedzi, jakoby film był najlepszym w dorobku Scorsesa, a rola Leo była najlepsza w jego życiu. Dobrze się to ogląda, aczkolwiek ileż można patrzeć na kolejne wciągane kreski, mięte banknoty i rozwalanie pieniędzy na coraz bardziej absurdalne rzeczy. Nominację dla Leo jeszcze w jakimś stopni rozumiem, dla scenariusza adaptowanego także, ale za reżyserię i najlepszy film Akademia powinna zgnić w lochach zamku Draculi. O Hillu się nie wypowiem, bo musiałbym szpetnie zakląć.
W tym roku, nie kto inny, jak (znowu...) Russell, musiał wepchać się ze swoim filmem w szeregi nominowanych. Po dwóch ostatnich filmach, które brały udział w boju - niezłym Fighterze i totalnej klapie: Pamiętnika z psychiatryka - nowojorczyk(znowu...) startuje do biegu po Oskary. Robi film miejscami nudny, miejscami pokręcony i kiczowaty. Historia nie ma pazura, a Russell czerpie z innych reżyserów, a sam nie wypracowuje żadnej maniery. Aż dziw bierze ile film dostał tyle nominacji. Russell w jakimś tam stopniu umie prowadzić aktorów, już abstrahuję od tego, że wielu z nich po prostu gra poprawnie, szczególnie przeceniana Lawrence, która powinna się wstydzić za to, że dostała Oskara i została(znowu...) nominowana. To samo Adams, która już kiedyś za masturbację ś.p. Seymoura dostała nominację, a teraz po raz kolejny, wbiła się w stawkę w rolach drugoplanowych. Być może to przez te odważne dekolty albo "bajkowo" zadarty nosek. Cooper i Bale już klasycznie, oni z pewnego poziomu gry, po prostu nie schodzą.
Jednym z faworytów jest Grawitacja, film b.dobrego reżysera Alfonso, który w swoich poprzednich filmach( zwłaszcza w Potterze i Dzieciach)
odwalił kawał świetnej roboty i razem z mistrzem Lubezkim, wynieśli rozrywkę na nowy poziom. W tym roku niestety nastąpił regres, film jest jednym z największym rozczarowań roku. Grzechem było nie dać Oskara za zdjęcia Drzewu Życia, ale jeszcze większym grzechem będzie danie Oskara za zdjęcia do Grawitacji. Po prostu nie kupiłem długich sekwencji lotu po orbicie okołoziemskiej, ujęć stacji, w tle z przepiękna Ziemią. Po prostu, widziałem taki widok już w tylu produkcjach i grach wideo, że widok ten nie wzruszył mnie, a wszystkie te techniczne ochy i achy, to czcze gadanie, które ma odwrócić uwagę od kulejącego scenariusza, który momentami jest tak sztucznie nadmuchany napięciem i wymuszonymi emocjami, że ja nie wierzę,że zrobił to ten sam facet, który zaserwował mi parę lat wcześniej wizję wysterylizowanego świata. Nominację dla Sandry traktuję jako żart Akademii.
Jest też miejsce na delikatny akcent sensacyjny - Kapitan Hanks, który w ostatecznym rozrachunku okazał się przyzwoitym i trzymającym w napięciu kinem sensacyjnym(z płaczliwą rolą Tomka), a tym samym najgorszym filmem Greengrassa, jaki oglądałem. Film nie zasługuje na żadną nagrodę, ale rozumiem, że historia człowieka, który nie dał się złamać, w dodatku pochodzenia amerykańskiego, którego ratuje żołnierska kawaleria jest tym dla Akademii, czym barwy narodowe dla USA. Oni po prostu nie mogli ominąć tego filmu.
Żeby jedynie dramaty nie zdominowały marcowej gali, trzeba było co nieco urozmaicić. Dlatego, nie wiadomo czemu, nominowano Her Spike'a, który ma najlepszy scenariusz ze wszystkich nominowanych filmów, ale niestety wpada w banały i suche komunały, przez co film, jako całość, jest raczej "kolejnym" romansem, z delikatną nutą futuryzmu i paru fajnych pomysłów.
Równie kosmiczną nominacją jest Nebraska, film, który wziął się po prostu z dupy w tegorocznych nominacjach. Gdybym jedna miał głosować, to właśnie na ten film oddałbym swój vote. Jak dla mnie, obok DBC, najlepszy. I już przymykam oko na nudy, niezbyt udane połączenie gorzkiego dramatu o przemijaniu i zabawnej podróży przez kilka stanów USA. Zjada konkurencję na obiad i jest... nietypowy. Wiem, że nie wygra, ale życzę mu wszystkiego dobrego.
Z kolei DBC to druga pozycja, która ma u mnie "wielkie" plecy. Przygody Robin Hooda z AIDS są naprawdę ciekawe, sam pomysł clubu dla wyklętych i perypetie głównego bohatera oraz chemia między Matthew i Leto jest naprawdę fajna. Ogląda się to na tyle przyjemnie, że film plasuje się wysoko w biografiach filmowych nie-nudziarzy. Bynajmniej nie sądzę, że Leto i McConaughey, bo metoda Stanisławskiego nie jest gwarantem dostania nominacji. Wielu aktorów chudło do swoich ról, a liczba osób przebranych za kobiety(dobra, za trans) to n. No i Akadamia znowu zaskakuje, dwie nominacje, ni z dupy, ni z pietruchy. A o Magic Mike już nikt nie pamięta...
I żeby tradycji stało się zadość - najbardziej amerykański film tego roku: Slave.
Emancypacja Murzynów, walka z niewolnictwem, człowiek, który przetrwał trudy i się nie zmienił. To co frytkożercy lubią najbardziej, nominacja była bankowa. Co jednak najdziwniejsze, reżyserem jest McQuenn, facet, który do tej pory kręcił odautorskie filmy z dolnej półki w ilości 2( Wstyd na piątkę z plusem), które z Oskarami nie miały nic wspólnego. Tym samym, kolejny jego film jest swoistego rodzaju regresem. Reżyser zgubił się w Hollywood i zdaje się, że to pierwszy krok, ku zatraceniu się jego stylu, który miejscami mocno zanikał pod muzyką Zimmera(jaki wstyd) i scenariuszem pisanym pod dyktando Akademii. Największą ujmą, jest jednak nominacja Fassbendera, na którego wypięto dupę i zapomniano o jego najlepszej roli z poprzedniego projektu McQuenna. Powinni teraz się wstydzić za to, że mają w ogóle czelność wspominać jego nazwisko.
Gdzie Rush, Prisoners, Gatsby, Przed północą ? Pojedyncze nominacje i wstyd, wstyd mości panowie.
No i tak:
Wygrał film o Murzynie,który nie dał się złamać, McConaughey schudł i dostał Oskara, Leto się umalował i również go dostał, Murzynka zagrała Murzynkę na plantacji bawełny więc była pewniakiem, a Cuaron pracował nad filmem przez 4 lata więc nie wypada mu nic nie dać. Specjalnych zaskoczeń - brak, specjalnych fajerwerków - brak, nudy i średnio, średnio i jeszcze raz średnio.
13-03-2014, 09:38
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
Cytat:McConaughey schudł i dostał Oskara
Nie tyle schudł, co po prostu od paru lat wzbija się na prawdziwe wyżyny i z każdym filmem gra coraz lepiej, a na pewno lepiej niż Leo Szarżuję I Nie Chcę Wcale Oscara.
Cytat:Cuaron pracował nad filmem przez 4 lata więc nie wypada mu nic nie dać
Co by nie mówić o Grawitacji, to pod względem technicznym jest to najlepszy film z zeszłego roku (bo o ile z Oscarami za grę/scenariusz/reżyserię w przypadku Gravity można dyskutować, tak Oscary przyznawane za zdjęcia/dźwięk/montaż są zasłużone).
13-03-2014, 11:27
Nowy
Liczba postów: 156
Liczba wątków: 1
Czy ja wiem,czy zasłużone. Lubezki już dawno temu za Drzewo Życia powinien dostać Oskara, a nie za zdjęcia, których jakość podrasowali spece od efektów, no bo w tym filmie ciężko wyznaczyć granicę między zdjęciami a efektami specjalnymi
McConaughey powoli wspina się na wyżyny aktorstwa,ale nadal droga daleka
13-03-2014, 11:40
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,122
Liczba wątków: 4
Daleka droga? Stary, chyba nie wiesz o czym mowisz.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
13-03-2014, 11:49
Nowy
Liczba postów: 156
Liczba wątków: 1
Mud,DBC to jeden poziom. Wolałem go w malej rólce w MM i to tam zagrał przyzwoicie.
13-03-2014, 11:50
Fhtagn
Liczba postów: 5,348
Liczba wątków: 9
A Lincoln Lawyer? Wilk z Wall Street? Killer Joe? True Detective? To są role które można spokojnie określić jako bardzo dobre, a nie przyzwoite.
13-03-2014, 11:54
|