Nowy
Liczba postów: 117
Liczba wątków: 3
(22-01-2015, 01:28)Lawrence napisał(a): Choć nie ze wszystkimi jego wyborami się zgadzam, z niektórymi bardzo. To poniekąd miewam podobny styl myślenia. Tak też, OK.
![[Obrazek: 10931101_750416378375392_797476416542493...e=555CCFF1]](https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10931101_750416378375392_7974764165424938711_n.jpg?oh=439cdf3d181e92a2caff3907e6edbd1b&oe=555CCFF1)
O Interstellar i Nolanie to po seansie widziałem, że Akademia jest na tyle mądra by olac ten film.
22-01-2015, 10:14
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
IMHO największy skandal tegorocznych Oscarów to brak nominacji dla Gyllenhaala, szczególnie że dostał ją niewiele wyrastający ponad przeciętność Cumberbatch. Redmayne i Cooper też wydają mi się dość kontrowersyjny, choć Snajpera i Teorii wszystkiego jeszcze nie widziałem.
23-01-2015, 17:00
Stały bywalec
Liczba postów: 5,903
Liczba wątków: 6
Z tego Lawrence'owego obrazka szkoda tylko Gyllenhaala. Resztę można by było 'zaorać'.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
23-01-2015, 19:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-01-2015, 20:20 przez zombie001.)
Nowy
Liczba postów: 117
Liczba wątków: 3
Myślałem, że będzie nudno i Boyhood pewnie zmierza po Oscary, a tu nagle Birdman zdobywa nagrodę Gildii Producentów i poważnie miesza w stawce.
25-01-2015, 11:28
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
(17-01-2015, 12:46)Capt. Nascimento napisał(a): Najpierw jakiś czarny musi zasłużyć na nominację...
Niech Idris Elba, Samuel el Jackson, Denzel Washington, Sam Whitaker, Jamie Foxx, Will Smith, Morgan "autopilot" Freeman, Laurence Fishburne, Viola Davis, Lupita Nyongo i tak dalej wezmą się do roboty najpierw...
Tak się grzecznie dopierd***, bo w sumie każdy ze wspomnianych gra ZAWSZE tak samo. Nie tylko Freeman - Jak oglądam stare filmy ze Smithem, to widzę po prostu Smitha (fakt, że w 3 filmach zmienił swój image, co akurat potem mu zostało). Fishburne jest zawsze Fishburnem, Foxx Foxxem, a Denzel Denzelem... Czasami myślę, że to kreacje lepiej do nich są dopasowane niż oni do roli.
loading podpis...
25-01-2015, 11:45
Nowy
Liczba postów: 117
Liczba wątków: 3
Keaton może obejśc się smakiem Oscara. Redmayne wygrywa nagrody Gildii Aktorów...
26-01-2015, 15:04
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
Martinipl napisał(a):Tak się grzecznie dopierd***, bo w sumie każdy ze wspomnianych gra ZAWSZE tak samo. Nie tylko Freeman - Jak oglądam stare filmy ze Smithem, to widzę po prostu Smitha (fakt, że w 3 filmach zmienił swój image, co akurat potem mu zostało). Fishburne jest zawsze Fishburnem, Foxx Foxxem, a Denzel Denzelem... Czasami myślę, że to kreacje lepiej do nich są dopasowane niż oni do roli.
U Freemana rzuca się to najbardziej w oczy bo ma najwięcej ról i we wszystkich jest tak bardzo specyficznie Morgano Freemanowy. :D
Nieważne czy gra detektywa, zwykłego gościa czy samego Boga.
Co do Fishburne'a to nie widziałem go w bardzo wielu filmach (albo miał takie epizody / daleki plan że nie pamiętam), ale np w Rzecze Tajemnic, Matrixie, czy Hannibalu ma dość różne role.
Samuel el Jackson - Pulp Fiction, Star Wars, Django, Szklana Pułapka 3... wiadomo że Jackson najlepszy jest tam gdzie ma dużo darcia japy i ciśnięcia wszystkich dookoła dobrymi tekstami, ale miał parę różnych ról.
A Idris Elba lol, przecież on ma różne role.
Piczympoom napisał(a):Keaton może obejśc się smakiem Oscara. Redmayne wygrywa nagrody Gildii Aktorów...
A to ma AŻ TAK decydujące znaczenie przy Oscarach?
26-01-2015, 16:39
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
Juz sa podane kursy na filmy :) wiec mozna poszalec
Boyhood od 1,6,-1,7
Birdman 2,10-2,20
Selma 100
The Imitation Game 100
Whiplash 100
American Sniper 40-50
The Theory of Everything 100
The Grand Budapest Hotel 30-40
29-01-2015, 18:42
Stały bywalec
Liczba postów: 18,514
Liczba wątków: 148
Redmayne faworytem buków do Oscara.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
29-01-2015, 22:19
Red Crow
Liczba postów: 12,680
Liczba wątków: 50
Nic dziwnego, skoro zgarnął zarówno Globa, jak i Nagrodę Gildii. Szkoda, bo wolałbym Keatona, albo od biedy Carella.
29-01-2015, 22:24
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Ostatnim aktorem, który wygrał statuetkę SAG i przegrał Oscara był Daniel Day-Lewis w 2002 roku za Gangs of New York. Zgarniał wtedy wszystkie nagrody na zmianę z Nicholsonem (About Schmidt), a nagrodę Akademii sprzątnął im sprzed nosa Brody za Pianistę. Jeśli sytuacja miałaby się w tym roku powtórzyć, to nie skreślałbym jeszcze Coopera. Koleś jest na fali, trzecia nominacja z rzędu i znakomite recenzje na Broadwayu za The Elephant Mana.
29-01-2015, 22:59
pomazaniec boga VHS-ów
Liczba postów: 2,089
Liczba wątków: 3
Kurwa, jeśli wygra Redmayne, to znowu nagrodzą typa, który po prostu bardzo dokładnie udawał kogoś naprawdę żyjącego (w dodatku geniusza pokonującego wielkie trudności, więc już w ogóle oskarowe propsy razu milion). A to nudna rola, zresztą nudna jak cały film.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
29-01-2015, 23:00
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:największy skandal tegorocznych Oscarów to brak nominacji dla Gyllenhaala
Zbyt biały na nominację :)
29-01-2015, 23:22
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
Gyllenhaal nie jest bialy, jest zbyt przezroczysty :)
29-01-2015, 23:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-01-2015, 23:29 przez MOLQ.)
Don Sinatio
Liczba postów: 2,948
Liczba wątków: 11
Ta sytuacja bardzo przypomina tą z Rourkiem, gdy zgarnął Baftę i Globa za "Zapasnika" a Oscara i SAG zdobył Penn za "Milka". I mam duże przeczucia, że tak się właśnie stanie. Jutro idę na "Teorię..." i będę mógł ocenic grę Redmayne'a ale przeczuwam, że będe zachwycony i tego Oscara naprawdę on zgarnie.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
30-01-2015, 16:09
Stały bywalec
Liczba postów: 8,490
Liczba wątków: 40
No nie wiem Pitero. Sean Penn to jednak Sean Penn i w "Milku" był naprawdę dobry. Choć moim zdaniem nagroda należała się Rourke'owi jak psu buda.
W każdym razie argument "Stephen Hawking" mnie nie przekonuje, w roku w którym za konkurencję ma Alana Turinga i legendarnego amerykańskiego snajpera, a w dodatku sam Martin Luther King nie dostał nawet nominacji.
Mam dwa pytania - do osób które są na bieżąco z sytuacją Oscarową i tym kto jest uznawany za faworyta. W moim rozumowaniu jeśli chodzi o best picture wygląda to tak:
O ile mi wiadomo, faworytami są Birdman i Boyhood (z lekkim wskazaniem na film Linklatera).
Trzecim w kolejności ale ze zdecydowanie mniejszymi szansami jest Grand Budapest Hotel.
Czwarty chyba Selma - ulubiony temat Ameryki czyli rasizm, opowiadający w dodatku o Martinie Lutherze Kingu... Pominięty w pozostałych kategoriach i Akademia może zechcieć w ramach "przeprosin" za to dać mu statuetkę za best picture. Małe szanse, ale bym go nie skreślał.
Piąty Whiplash z naprawdę małymi szansami. Film emocjonalny z prostym przesłaniem o spełnianiu marzeń - o tyle go pod kątem statuetki nie skreślam (choć jak dla mnie zasługuje najbardziej). Z drugiej strony ma niski budżet, mniejszą kampanię promocyjną i jest debiutem Damiena Chazelle'a. A debiutanci bardzo rzadko dostają statuetkę.
Pozostaje film który według wszelkich zasad logiki powinien mieć zerowe szanse, ale niektórzy właśnie dla niego przewidują statuetkę... czyli Teoria Wszystkiego. Czyli płaczliwy melodramat półdokumentalny o Stephenie Hawkingu, stworzony bardziej pod kątem zdobycia Oscara niż dla widza.
Foxcatcher jak dla mnie ma praktycznie zerowe szanse. Nie wywołuje emocji, trudny w odbiorze i porusza ciężką tematykę, opinie krytyków są stonowane i nagrody w pozostałych festiwalach również go omijają.
No i abstrahując od wszystkiego, po prostu jest za słaby - już sama nominacja jest cudem.
Podobnie American Sniper i Imitation Game - które akurat mają idealną pod kątem Oscara tematykę, ale są zdecydowanie za słabe.
I drugie pytanie - apropo aktora drugoplanowego. Przyjąłem za pewnik, że Simmons wygra, ale teraz mnie naszło... jak z Duvallem? Zdaje mi się że rola conajwyżej solidna i szans nie ma, ale głowy nie dam.
31-01-2015, 17:07
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,267
Liczba wątków: 67
(31-01-2015, 17:07)Capt. Nascimento napisał(a): No nie wiem Pitero. Sean Penn to jednak Sean Penn i w "Milku" był naprawdę dobry.
Ale tam grał geja, który zostaje zastrzelony. Jakby grał uber madafakę konfederackiego, który forsuje posiadanie broni <Mental mode on> i bije kobiety, wtedy pewnie nie byłoby nawet nominacji.
31-01-2015, 17:20
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Kategorie drugoplanowe + najlepsza aktorka są już zaklepane i akademia może w ciemno grawerować już nazwiska Moore, Arquette i Simmons na statuetkach. Co do filmu to faworytem wciąż jest Boyhood. Birdman jest drugi w kolejce, ale już raczej za daleko, żeby podgonić. Dalej z wirtualnymi szansami GBH, Whiplash, Selma i American Sniper. Imitation Game wygląda teoretycznie mocno bo ma aż 8 nominacji, ale podejrzewam, że skończy bez statuetek, ewentualnie jedną za scenariusz, ale tu wciąż obstawiam Whiplash.
31-01-2015, 17:33
Don Sinatio
Liczba postów: 2,948
Liczba wątków: 11
Byłem dzisiaj na "Teorii wszystkiego" i pewnie to zabrzmi banalnie ale Redmayne w moim odczuciu naprawde zasługuje na tego Oscara, jest wprost rewelacyjny, po prostu stał się Hawkingiem, można stawiać go na równi z Day-Lewisem za "Moja lewa stopą" oraz Dawidem Ogrodnikiem w "Chce się żyć". Bardzo dobra jest również Felicity Jones w roli żony Hawkinga.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
31-01-2015, 23:44
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
|