Jak nie będzie BAFTy to już nie ma szans na nagrode za scenariusza adaptowany dla "Silence". Powalczy "Moonligh" i "Arrival" a i tak wiadomo, że wygra ten pierwszy.
03-01-2017, 19:41
|
Oscary 2017
|
|
http://www.filmweb.pl/news/WY%C5%9ACIG+PO+OSCARY+2017%3A+Ko%C5%84c%C3%B3wka+nale%C5%BCy+do+%22La+La+Land%22-121041
Jak nie będzie BAFTy to już nie ma szans na nagrode za scenariusza adaptowany dla "Silence". Powalczy "Moonligh" i "Arrival" a i tak wiadomo, że wygra ten pierwszy. 03-01-2017, 19:41
"Silence" kiedykolwiek było prawdziwym faworytem w tej kategorii? Może przez chwilę, gdy zgarnęło nagrodę National Board of Review i na fali hype'u z pierwszych pokazów wydawało się, że film wypada gdzieś nagrodzić. Niemniej, przed okresem świątecznym ogłoszono, że "Moonlight" startuje jako scenariusz adaptowany i od tego momentu nie ma już raczej złudzeń, że tutaj wyścig się skończył. Gdyby został w oryginalnym, to i tak mielibyśmy pewnie starcie spod znaku "Arrival" vs "Fences".
Generalnie nie bardzo rozumiem, co Paramount zrobił z tym filmem i czy w kontekście sezonu nagród nie lepiej było go przetrzymać do przyszłego roku, by ze spokojem przepuścić przez festiwale i zrobić premierę w szerokiej dystrybucji np. w październiku 2017, bo powielanie taktyki, która sprawdziła się przy "Wilku z Wall Street" coś ich teraz zawiodła. I nie dziwota, bo w przeciwieństwie do epopei czarnej komedii z największą współczesną gwiazdą w głównej roli tutaj mamy skromniejsze, mniej przystępne, kontemplacyjne kino, które potrzebuje czasu i nie powinno się go wciskać głosującym ostatnim rzutem na taśmę, zwłaszcza, że wystawili już "Arrival", "Fences" i "Florence Foster Jenkins". Niepokoi zwłaszcza to, że wczoraj Gildia Montażystów ogłosiła nominacje, wśród których nie znalazła się ich ulubienica, Thelma Schoonmaker, a dzisiaj do gry wchodzi Gildia Scenarzystów i też nie jestem optymistą. Wiadomo natomiast, że Paramount posłał screenery do Gildii Producentów (też lada dzień), Gildii Reżyserów i samych Akademików, więc może jest przynajmniej szansa na powtórkę z "Drzewa życia" i "Silence" dostanie "chociaż" nominacje za film, reżyserię i zdjęcia. Nie wierzę, że reżyserski pion Akademii miałby przepuścić wyróżnienie Marty'ego za największy "passion project" życia. Scenografia i kostiumy też są w grze, scenariusz mimo wszystko również, a niektórzy przebąkują także o Ogacie w kontekście aktora drugoplanowego. W zasadzie nudny zrobił się ten wyścig, w kategoriach aktorskich nie podzieje się już nic specjalnie ciekawego. Przewiduję, że aktor pierwszoplanowy to wyrównana walka między młodszym Affleckiem ("Manchester by the Sea") i Washingtonem ("Fences"), gdy pozostałe trzy spoty trafią zapewne do Goslinga ("LLL"), Garfielda ("Hacksaw Ridge") i Mortensena ("Captain Fantastic"), a namieszać tu może już chyba tylko Edgerton ("Loving"), zwłaszcza, jeśli Garfield się wzajemnie wyeliminuje przez dwie role rozdzielając głosy. Hanks za "Sully'ego" już jest raczej pod wodą. Aktorka pierwszoplanowa to kolejna wyrównana walka, czyli Portman ("Jackie") vs Stone ("LLL"), a na pozostałe trzy pozycje typuję Streep ("FFJ"), Adams ("Arrival") i Huppert ("Elle"). Negga ("Loving") i Bening ("20th Century Women") wciąż w grze. Będzie interesująco, jeśli Blunt dostanie nominację do BAFTA za "Dziewczynę z pociągu". Aktor drugoplanowy to obecnie kategoria Aliego ("Moonlight"), a oczywista pozostała czwórka to Bridges ("Hell or High Water"), Dev Patel ("Lion"), Hugh Grant ("FFJ") i Hedges ("Manchester by the Sea"), ew. Shannon ("Nocturnal Animals"), Ogata ("Silence") i Foster ("Hell or High Water") mogą mieć coś do powiedzenia, ale poczekajmy na BAFTA. Aktorka drugoplanowa należy do Davis ("Fences"), a dalej mamy Williams ("Manchester by the Sea"), Harris ("Moonlight"), Kidman ("Lion") i Spencer ("The Hidden Figures"). Tutaj raczej tyle, chyba, że Monae za ten sam film zastąpi Spencer, lub Gerwig jednak wejdzie za "20th Century Women", ale pewnie nie da rady bez Bening. 04-01-2017, 13:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2017, 13:43 przez Galadh.)
"Silence" od początku było mocnym faworytem do nagród w większości kategorii. Z tego co rozumiem czytając wypowiedzi ludzi czy chociażby polskiego dystrybutora, Paramount ma totalnie gdzieś inne nagrody przez co ich film z powodu daty premiery nie załapał się na Złote Globy, zależy im jedynie na Oscarach. Racja, jeśli reszta Gildii i BAFTy nie dadzą żadnych nagród to klapa, ale szczerze w to wątpię. Dopóki "Moonlight" nie został przeniesiony do "scenariusza adaptowanego" film Marty'ego mógł uchodzić za faworyta, nie tylko z powodu jego prawdopodobnego poziomu, ale także dlatego, że Akademia może chcieć dać mu Oscara a za reżyserie nie ma szans, tutaj w łeb w łeb idą Chazelle i Jenkins i dopiero BAFTy i Złote Globy wyłonią najmocniejszego kandydata.
Z obecnych kandydatów do scenariusza adaptowanego nie widziałem jeszcze "Fences" i "Moonlight", ale mam wrażenie, że jednak najbardziej ta nagroda należy się "Arrival". Szkoda, że Affleckowi nie udało się z "Live by Night" bo jak by ten film miał oceny na poziomie "Argo" to byłby mocnym kandydatem w wielu kategoriach. Walki w kwestii najlepszego aktora pierwszego planu nie ma żadnej. Tutaj Casey już tą nagrodę wygrał i nikt mu jej nie zabierze, Washington za późno wkroczył do akcji a taki Garfield w "Hackshaw Ridge" był stanowczo za cienki. W kwestii aktorki największe szanse ma Portman, ale Stone i Adams też nie są bez szans, kto wie co wymyśli Akademia. Mam jednak wrażenie, że "La La Land" za obsadę obejdzie się smakiem. Oczywiście Davis tak jak Affleck jest pewna nagrody. Podobnie Mahershal Ali za "Moonligh". W takich kategoriach jak "Muzyka", "Zdjęcia", Scenografie", "Montaż" mocnymi faworytami mogły być "Silence" i "Live by Night" i spokojnie podzielić między siebie te statuetki, ale wyszło jak wyszło więc wszystkie 4 statuetki pójdą z miejsca do "La La Land". Generalnie przewiduje trzy statuetki dla "Moonlight" za "Najlepszego aktora drugoplanowego", "Najlepszy film", "Najlepszy scenariusz adaptowany", dla "La la Land" 6 statuetek w kategorii "Najlepszy reżyser", "Najlepsza muzyka", "najlepsza piosenka", "Najlepsze zdjęcia", "Najlepszy montaż", "Najlepsze scenografie" a dla "Manchester by the Sea" jedynie 2 za "Aktora pierwszoplanowego" i "Najlepszy scenariusz oryginalny". 04-01-2017, 17:13
Każde dzieło Marty'ego z miejsca staje się poważnym zawodnikiem, ale jak widać film nie przemówił lub w ogóle nie trafił do niektórych kapituł przyznających nagrody i ekscytacja, która towarzyszyła pierwszym pokazom i recenzjom nieco się obecnie rozmyła, stąd ten film nie walczy już o laury, tylko raczej o przetrwanie, by chociaż nabić trochę nominacji. Nie jestem już nawet pewien, czy jest w TOP5, co parę miesięcy temu wydawałoby się nie do pomyślenia. Członkowie HFPA, czyli organizacji przyznającej Globy jak najbardziej widzieli film wiele tygodni temu, co to w ogóle znaczy "nie załapać się na Globy", skoro wystarczy posadzić kilkadziesiąt osób na jednym pokazie? Pamiętam, że na świeżo płynęły wtedy pierwsze reakcje i opinie, i ktoś stwierdził, że gdy seans dobiegł końca, podczas napisów zapanowała pełna konsternacji cisza. Oscarowa blogosfera wzięła to za dobry omen, ale w dniu ogłaszania nominacji do Globów jasnym się stało, że była to raczej oznaka zakłopotania czy dezaprobaty. Twórczość Marty'ego, jak i prozę będącą materiałem źródłowym uważam za wybitne i głęboko wierzę w ten film, ale niestety raz, że prawdopodobnie przez nieudaną kampanię oscarową Paramount pogrzebał trochę szans, dwa, takie kino dzieli widzów i budzi skrajne opinie. Liczę jednak na Akademików, zwłaszcza reżyserską i operatorską gałąź.
Też w chwili obecnej obstawiam Afflecka, ale fakt, że pokona Washingtona nie ma za dużo wspólnego z późną premierą "Fences", tylko z tym, że ten drugi to weteran, który ma już na koncie dwa Oscary, plus całość kradnie mu Davis, która od początku jest pewniaczką do Oscara za drugi plan i to za jej pośrednictwem będzie dalej wyróżniany ten film. Nadal jednak uważam, że Denzel ma niezłe szanse, bo jeśli wygra SAG, to wyjdzie na prowadzenie, a Gildia Aktorów pokochała "Fences", jak widać po nominacji dla całej obsady. W dodatku oni akurat jeszcze nigdy go nie nagrodzili, a od wielu lat żaden aktor pierwszoplanowy z SAG nie przegrał potem Oscara. Na początku grudnia byłem jeszcze pewien dominacji "La La Land", ale obecnie niewykluczone, że "Moonlight" i 'Manchester by the Sea" powalczą o tytuł najlepszego filmu, choć niezależnie od głównej kategorii wierzę, że Chazelle zgarnie DGA i potem Oscara za reżyserię. Możliwa jest więcej sytuacja jak przed 3 laty, gdy "12 Years a Slave" skończyło z 3 Oscarami, w tym najważniejszym, a "Gravity" z reżyserią, muzyką i kilkoma technicznymi. Tym bardziej, bo zarówno "Moonlight", jak i "MbtS" faktycznie zdają się już mieć obstawione 1 kategorii scenariuszowej i aktorskiej, więc analogia jest niezła. "La La Land" to zdecydowany faworyt przynajmniej za zdjęcia, montaż i muzykę i mocny zawodnik, jeśli chodzi o aktorkę pierwszoplanową, dźwięk i piosenkę. Nie jestem pewien, jak ze scenografią i kostiumami, bo Akademia skłania się ku bardziej wystawnym widowiskom, ale też na pewno powalczy. Może dojechać w sumie nawet do 13 nominacji. 04-01-2017, 19:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2017, 19:28 przez Galadh.)
Deadpool z nominacją od Gildii Scenarzystów ;o
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
05-01-2017, 13:40
Przez polską sieć przetacza się fala zdziwienia, a tymczasem ledwie 5 lat temu choćby scenariusz do "Bridesmaids" ze sceną srania do umywalki i dowcipami o spermie zdobył nominację do Oscara, BAFTA i właśnie WGA. Mam wrażenie, że tam Deadpool jest doceniany za świeżość, wietrzenie schematów, czy choćby za to, że jest po prostu śmieszną komedią-gatunkiem na wymarciu. U nas jest trochę takiego podejścia: no śmiałem się, ale nagradzać nie wypada. Nie wywyższam ani nie poniżam żadnej ze stron, takie tylko moje spostrzeżenie.
05-01-2017, 13:57
Zaskoczony lekko jestem, ale nie miałbym nic przeciwko, gdyby Deadpool wygrał nawet i Oscara :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
05-01-2017, 14:22
Oby nie. "Deadpool" szczerze mówiąc jest bardzo dobrą adaptacją, ale mocno średniawym filmem. W scenariuszu są tylko dobre dialogi, historia sama w sobie jest słaba i pozbawiona polotu. Już prędzej bym "Civil War" nominował które dla mnie było zbrodnią.
http://www.filmweb.pl/news/%22Prze%C5%82%C4%99cz+ocalonych%22%2C+%22%C5%81otr+1%22%2C+%22La+La+Land%22+walcz%C4%85+o+nagrody+za+scenografie-121090 Strzelam: "Film historyczny"- "Jackie", "Film fantasy/sf"- "Rogue One", "Film współczesny"- "La La land" http://www.filmweb.pl/news/Poznajcie+najlepiej+obsadzone+filmy+roku-121063 Serio ktoś dał "Fantastycznym" nominacje do czegokolwiek? 05-01-2017, 19:47
http://variety.com/2017/film/awards/bafta-film-award-nominations-race-1201955906/
GYLLENHAAL, BLUNT, TAYLOR-JOHNSON z nominacjami do BAFTA.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
10-01-2017, 10:19
Taylor-Johnson niesamowicie zaatakował na finiszu. Jednak przechylam się co do jego kandydatury na drugim planie zamiast Hedgesa. Blunt to najbardziej niesamowita historia obecnego sezonu nagród, zdobyła dwie, bardzo ważne nominacje za rolę w powszechnie pogardzanym filmie. Mam wrażenie, że w branża ma wielką chęć na nagrodę dla tej aktorki, co zaowocuje przy lepszych projektach.
10-01-2017, 10:24
I znowu jak w przypadku Globów, "Nocturnal Animals" ma prawie wszystkie ważne nominacje, z wyjątkiem tej najwazniejszej. Szkoda, że nie nominowali Gibsona za reżyserię i "Hell or High Water" za najlepszy film.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 10-01-2017, 12:25 (10-01-2017, 10:19)Pelivaron napisał(a): GYLLENHAAL, BLUNT, TAYLOR-JOHNSON z nominacjami do BAFTA. A Blunt to ja nie wiem za co. Zupełnie przeciętna rola w przeciętnym filmie. Najbardziej szkoda w tym wszystkim Shannona, za "Zwierzęta nocy". Na mojej Mokotowskiej Gali Niezależnych Krytyków Filmowych zgarnie statuetkę jak w mordę strzelił. Mela też szkoda, ale może nominację za reżyserię zgarnie na Oskarach. Już by mu mogli Żydzi odpuścić.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
10-01-2017, 13:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2017, 13:23 przez Dr Strangelove.)
Nominacje PGA. Goodbye, Silence.
http://variety.com/2017/film/awards/la-la-land-moonlight-fences-producers-guild-nominations-1201956869/ 10-01-2017, 19:17
Ehh szkoda, film niby dobry/bardzo dobry ponadto do tego ciekawa tematyka, super obsada i Scorsese. Zabawne, że na początku roku Afflecka, Scorsese i Gibson byli poważnymi kandydatami wielu do dominowania gali a wszyscy schodzą na dalszy plan. Teraz łudzę się, że "Arrival" dostanie za "Scenariusz adaptowany" Oscara, ale szanse są nikłe.
10-01-2017, 19:58
Gibson i dominacja gali? Dla Gibsona to raczej film na przełamanie. Silence podobno jest trudne, nieprzyjemne i może wielu ludziom naprawdę nie podejść. Przynajmniej wierzę w tej kwestii Kinofilii i T-Durdenowi z forum który widział już film Scorsese.
10-01-2017, 20:03
Co? "Sekretne życie zwierząt domowych" i Dory ma nominację, a "Sing" nie? Dziękuję, pewnie na Oscarach też to się powtórzy :/
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
10-01-2017, 21:48
Do Oscarów raczej stawia się na piątkę Zootopia, Moana, Kubo, Nazywam się Cukinia i Czerwony żółw.
10-01-2017, 22:00 (10-01-2017, 19:58)Kuba napisał(a): Ehh szkoda, film niby dobry/bardzo dobry ponadto do tego ciekawa tematyka, super obsada i Scorsese. Zabawne, że na początku roku Afflecka, Scorsese i Gibson byli poważnymi kandydatami wielu do dominowania gali a wszyscy schodzą na dalszy plan. Teraz łudzę się, że "Arrival" dostanie za "Scenariusz adaptowany" Oscara, ale szanse są nikłe. Wut? Na początku roku film Afflecka wciąż miał ustawioną premierą na październik 2017 (gdy głosy płynące z pokazów testowych sugerowały, że to nie jest raczej poważny oscarowy gracz, tylko potencjalnie kasowa produkcja), a Gibsonowi nie dawano żadnych szans i wszyscy od listopada są raczej pod wrażeniem tego, jak radzi sobie jego film; nominacja za scenariusz na BAFTA to rarytas. Faktycznie miks niechęci do Gibsona i aktorów-którzy-stali-się-reżyserami (sympatia zdaje się trzymać branży tylko na początku ich ścieżki) pozbawi go pewnie szans na nominację do Oscara, plus reżyserska gałąź może uznać jego robotę za zbyt mało wysublimowaną, ale sam film jest w dobrej kondycji. Zaskoczenie związane jest raczej z pomijaniem "Silence" i przewrotką "Billy'ego Lynna" Anga Lee, bo to były dwa najbardziej typowane filmy jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Nadal uważam, że Scorsese ma szansę na wyróżnienie, 2 lata temu Miller czy 5 lat temu Malick dostali nominacje kompletnie znikąd, a tegoroczny reżyserski lineup zdaje się mieć póki co 3 pewniaków i chaos na kolejnych 2 spotach. 11-01-2017, 00:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2017, 00:29 przez Galadh.) |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| OSCARY 2027 | Spoilerowo | 8 | 288 |
13-04-2026, 20:14 Ostatni post: Mefisto |
|
| OSCARY 2026 | Pelivaron | 305 | 12,526 |
19-03-2026, 17:40 Ostatni post: Spoilerowo |
|
| OSCARY 2025 | Kryst_007 | 211 | 10,316 |
16-03-2025, 22:37 Ostatni post: Mefisto |
|
| OSCARY 2024 - wreszcie te nagrody mają sens | srebrnik | 307 | 22,823 |
12-03-2024, 12:38 Ostatni post: Krismeister |
|
| OSCARY 2023!! | Pelivaron | 236 | 18,927 |
15-03-2023, 16:10 Ostatni post: Bucho |
|
| Oscary 2022 | Kryst_007 | 300 | 22,614 |
08-04-2022, 22:39 Ostatni post: zombie001 |
|
| Oscary 2021 | Kryst_007 | 188 | 23,462 |
19-05-2021, 12:32 Ostatni post: Lawrence |
|
| Oscary 2020 | Kuba | 550 | 55,775 |
11-02-2020, 12:47 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Oscary 2019 | Kryst_007 | 783 | 82,466 |
04-04-2019, 21:13 Ostatni post: Cassel |
|
| Oscary 2018 | Mierzwiak | 631 | 73,205 |
09-03-2018, 00:02 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |