Parada banału
#41
-- kiedy bohater(ka) idzie do jakiegoś w założeniu budzącego grozę, nawiedzonego domu czy coś w tym stylu, przed wejściem musi przystanąć, z trwogą w oczach obejrzeć budynek od fundamentu aż po dach, po czym dopiero wchodzi do środka.

-- główni bohaterowie są niesamowici. W scenie pełnej napięcia pobierają na dyskietkę dane, a gdy ktoś już zbliża się do drzwi i wchodzi do środka, w ciągu dwóch sekund zdążyli pobrać dane, mimo że trochę procent jeszcze zostało, wyłączyć komputer i bezszelestnie czmychnąć przez okno/szyb wentylacyjny, oczywiście zamykając za sobą kratkę.

Odpowiedz
#42
- jeśli bohaterowi pomaga jakaś panienka, to pod koniec filmu napewno się zejdą, jeśli powstanie sequel, na początku okaże się, że się rozstali, jednak pod koniec wrócą do siebie
- jeśli bohaterka ma do wyboru niesamowicie seksownego, odjazdowego faceta albo spokojnego, kulturalnego mężczyznę, napewno zdecyduje się na tego drugiego
- nawet obcokrajowcy, którzy płynnie posługują się angielskim, nigdy nie mówią "Mr." ani "Thank you" tylko np. "Senior" i "Gracias"

Odpowiedz
#43
- wszyscy rosjanie mowia miedzy soba po angielsku, acz z dosc twarda wymowa (i natretnie wciskaja kamrad/tawarisz)
- niezaleznie od tego czy to Arabia Saudyjska czy Stany czy Polska, zawsze mamy ta sama pore dnia (to akurat podpada pod bzdury)
- mimo, ze bohater nie wie nawet jak trzymac bron, w finalowej walce i tak pokona mega-zajebista maszyne do zabijania (Collateral/Aliens :)
- od premiery Pulp Fiction kazdy gangsta musi wyglaszac jakis "cool" tekst o czyms bez sensu :)
- pogoda tez sie smuci - w trakcie 90% pogrzebow pada deszcz
- morderca okazuje sie osoba z potencjalnie najdurniejszym motywem, pokroju: Twoja matka sypiala z moim ojcem, dlatego chodzilem z Toba, zabilem Twoja matke, a rok pozniej zabije nielubianego dyrektora i wszystkich znajomych, zeby na koncu Ci powiedziec, ze to wszystko JEJ wina i Ty tez musisz zginac :)
- nawet majac tuzin dziur w brzuchu, bohaterowi zawsze starczy czasu na a) zabicie zlego w najlepszym momencie (Reservoir Dogs) b) zastrzelenie zlego (strasznie spartaczona scena w L.A.Confidential) c) wygloszenie durnego monologu
- 5 minut treningu pod okiem mentora wystarczy zeby zostac ekspertem w czyms co nam nigdy nie wychodzilo :)
- majac tysiac szans na zabicie cool-bohatera, bezmyslne, krwiozercze stworzenie z kosmosu i tak go zostawi na koniec. Bo tak.
- Czas zycia dowcipnych ludzi to srednio godzina. 30 minut jesli jest czarny
- Najfajniej uzbrojony koles zawsze zginie w polowie filmu
- W Stanach dawno temu powinni sprzedawac niemieckie samochody. Wyobrazcie sobie BMW, ktore nie chce zapalic, gdy bad guy leci w nasza strone z siekiera (dobra, w polskich realiach bad guy zawsze siedzi w bmw:) Albo audice ktora psuje sie na bezdrozach. Albo Merola ktory wybucha bo ktos rozbil zderzak.
- Wszyscy ludzie, ktorzy za za madrzy, albo za fajni musza zginac.
- inwazje rewelacyjnie uzbrojonych kosmitow, mozna zawsze zatrzymac przy uzyciu: szklanki wody, kawalka badyla, grypy albo wirusa kompatybilnego z kazdym systemem
- piekne i z pozoru glupie kobiety tak naprawde maja wspaniale marzenia, ogromna wiedze i podkochuja sie w najwiekszym geeku w szkole
- jesli chcemy aby ktos uchodzil za pierdole, musi jezdzic na rowerze:)
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#44
Deckard, połowa przykładów jak najbardziej - ok, druga połowa - jak najbardziej nie ok:)

dobra, tera mega banał - król filmowych komunałów: zły czyni zło. przydałoby się w końcu, żeby jakiś zły chciał dobrze, ale wyszło mu źle:) przydałoby sie też, żeby źli troche częściej kapowali, że czynia zło i stawali się z lekka neutralni w robieniu złych rzeczy, np. tak jak Norton w American History X. bardzo wiarygodna metamorfoza ze złego naziola ze swastą w dobrego "zwykłego" zioma.

Odpowiedz
#45
Tez tak mysle :)
Coz...sklecone na szybko. A co do Twojego ostatniego przykladu... podobno ostantio ogladales "The Rock" :)

Niech bedzie jeszcze: zabicie glownego "zlego", jest rownoznaczne z uniewinnieniem za 50 innych morderstw, zniszczenie polowy miasta i zbrodnie o ktora bylo sie wczesniej nieslusznie oskarzonym.

A i bonus: jezeli w filmie pojawiaja sie kolorowe gadajace roboty, wiadomo, ze dalej bedzie tylko gorzej...
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#46
-- Jeśli pod nogami bohatera plącze się jego małoletnia latorośl, pytając po dziesięć razy na godzinę, czy aby na pewno tatuś przyjdzie na jego mecz, możemy być w 90% pewni, że ojciec nie da rady przyjść.

-- Niemożność przybycia ojca na zawody sportowe, w których bierze udział jego dzieciak, wzrasta o kolejne 5%, jeżeli oboje rodzice są w separacji albo podczas rozwodu, ewentualnie kiedy tata-gliniarz niespodziewanie wpadnie na ważny trop prowadzonej przez siebie sprawy.

-- Kiedy małolat nie zobaczy ojca kibicującego mu na trybunach, jest to jego życiowa tragedia, po której nic już nie będzie takie samo. Przez resztę filmu bachor będzie wrakiem człowieka, apatycznym robotem, snującym się z kąta w kąt.

-- Gdy jednak po wielu perypetiach i wyrzeczeniach tata w dniu kolejnego meczu zasiądzie na trybunach – i to zupełnie niespodziewanie dla synka – będzie świadkiem strzelenia przez niego arcyważnego gola, przełomowego zagrania, genialnego odbicia itp. Oczywiście po tym na powrót staną się przyjaciółmi i szczęśliwą rodziną.

Odpowiedz
#47
* tylko zły/drugoplanowy kończy wystrzałowo bawiąc się w rosyjską ruletkę.

* zła kobieta, to kobieta mega seksowna i urodziwa

* potrzebujesz gangsta boy'a, dilera, cwaniaczka lub upierdliwego policjanta? zatrudnij Afroamerykanina

* bomba to plątanina kabelków z zegarkiem cyfrowym. na nic cała przebiegłość złego. dobry zawsze przetnie odpowiednie (dwa!) przewody

* jeśli występujesz w thrillerze i zdechnie ci pies/ papużka/ świnka morska, bądź pewien, że zło już sobie ostrzy na ciebie zęby

* jesteś samotną kobietą? lepiej wynieś się z sypialni, bo możesz tego nie przeżyć

* ścigasz grożnego psychola? bądź pewien, że twoja ukochana pozna go osobiście

* gdzie dwóch się siłuje o postolet, tam jeden obrywa kulkę

* w miasteczku zaczynają dziać się dziwne rzeczy akurat kiedy ty się tam zjawisz

* nie ważne ile razy, czym i z jaką mocą oberwiesz w pysk, zawsze będziesz na tyle przytomny, aby ostatecznie wykończyć złego

* najlepszym schowkiem na giwerę jest twoja szafka na bieliznę

* psychola po muzyce klasycznej poznasz
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej

Odpowiedz
#48
Cytat:a) jeden koles jeczy, ze o maj god, on umrze
b) drugi koles pociesza, ze wszystko bedzie dobrze, stay with us, Johnny!
c) trzeci koles wyzywa na tych pierdolonych Niemcow\terrorystow\kogokolwiek
d) czwarty i piaty koles probuja zatamowac krwawienie lub wygrzebac kule, ale nic nie widza bo za duzo krwi
e) medyk przybywa za pozno lub nic nie moze zrobic

Wyglada na to, ze w każdych wojskach szkola na wypadek takich sytuacji - kazdy zawsze wie jaka role odegrac i zadna postawa sie nie powtarza.

Wygląda na to, że ty malo wiesz.

W sytuacji, kiedy masz rannego kompana najpierw dostarczasz tej osobie pomocy medycznej (wedle wiedzy/mozliwośc), i nie ważne co - otuchy. Niosłem człowieka rannego przez trzy kilometry wraz z kompanami, i wiem co to znaczy dobre słowo dla poszkodowanego. Jeżeli uważasz takie sceny za płytkie to: a) mało lub gówno wiesz b) nigdy nie niosłeś rannego c) jestes ingorantem wobec cierpienia innych.


To się nazywa "pisanie jadowitych bredni". Zastanów się chłopie, albo idź się przewietrzyć, że już o czytaniu ze zrozumieniem i obowiązkowym dla tego tematu dystansem, nie wspomnę. Mod.


Cytat:Originally posted by dj.grzechu:
- żólnierze zawsze narzekają na jedzenie w stołówce

Jak znajdziesz mi takiego co nie marudzi na żarcie w JW, to ma dodaktową porcję kaszy z niedogotowaną watróbką ode mnie.

Ale jeden banał się zawsze sprawdza: bohater moe dobić przeciwnika i jakos zawsze , miast to zrobić, gada jak opętany...
loading podpis...

Odpowiedz
#49
Sana napisał(a):* tylko zły/drugoplanowy kończy wystrzałowo bawiąc się w rosyjską ruletkę.

A łowca jeleni :)?


Mental napisał(a):- zły z inhalatorem (wystarczy rzut kamieniem: Nieodwracalne i Casino Royale);
.

jednak mimo wszystko chyba lynch był pierwszy i to tylko bezczelna zżynka z Hoppera;)

Odpowiedz
#50
Sana napisał(a):* jeśli występujesz w thrillerze i zdechnie ci pies/ papużka/ świnka morska, bądź pewien, że zło już sobie ostrzy na ciebie zęby

następstwem tegoż jest, że jeśli bad guy zabije psa/papużkę/świnkę morską głównego bohatera, to wiemy już, że nie ujdzie on z życiem, a zemsta będzie długa i okrutna :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#51
Po odświeżeniu sobie pierwszego Indiany Jones-a, dwa banały z filmów przygodowych:

- Bohater może bez większego wysiłku, przy pomocy jedynie siły własnych mięśni, może rozbujać, a potem przewrócić 2 tonowe obiekty (w tym wypadku wielki 5m granitowy posąg).

- Szkielety (mumie), choć nie żyją już od tysięcy lat, to nadal potrafią wyskakiwać znikąd, i o dziwo wydawać przy tym mrożące krew w żyłach odgłosy!

Odpowiedz
#52
Martinipl napisał(a):
Cytat:Originally posted by dj.grzechu:
- żólnierze zawsze narzekają na jedzenie w stołówce

Jak znajdziesz mi takiego co nie marudzi na żarcie w JW, to ma dodaktową porcję kaszy z niedogotowaną watróbką ode mnie.

Ale jeden banał się zawsze sprawdza: bohater moe dobić przeciwnika i jakos zawsze , miast to zrobić, gada jak opętany...

No dobrze, ale chodziło mi o banał filmowy. Stołówka: żólnierze akurat jedzą. I co? Wszyscy marudzą na jedzenie, żartują sobie, że gdyby poczęstowac tym wroga, to już by wygrali wojnę... Nie wiem, jak w prawdziwym życiu, ale takie sceny w filmie nic nie wnoszą. Może żólnierzom jedzenie niesmakowac, ale po co muszą nas informowac o tym?

Odpowiedz
#53
W horrorach jest najczęściej tak ( tych słabych ): Zło czai się za bohaterem, podczas tet-a-tet i chociaż partnerka wrzeszczy, że on zaraz zginie to on się uśmiecha i sądzi że to żart. Nic to, że babie oczy ze strachy omal nie wypadną...
loading podpis...

Odpowiedz
#54
Martinipl napisał(a):Wygląda na to, że ty malo wiesz.

W sytuacji, kiedy masz rannego kompana najpierw dostarczasz tej osobie pomocy medycznej (wedle wiedzy/mozliwośc), i nie ważne co - otuchy. Niosłem człowieka rannego przez trzy kilometry wraz z kompanami, i wiem co to znaczy dobre słowo dla poszkodowanego. Jeżeli uważasz takie sceny za płytkie to: a) mało lub gówno wiesz b) nigdy nie niosłeś rannego c) jestes ingorantem wobec cierpienia innych.

NIgdy nie nioslem rannego? Stary, ja codziennie mam z dwunastu do poniesienia! Np. wczoraj, ide z bulkami ze sklepu - patrze - ranny. No to co mi szkodzi - mysle - poniose go sobie. Nie doszedlem do domu, a tam kolejny, i znow trzeba niesc. Caly czas nosze rannych. W dodatku w srodku wojny, z ranami postrzalowymi. Tu nie ma nic innego do roboty.

Ale niestety nie mam wlasnej druzyny zolnierzy do dyspozycji, wiec nie jest nas wystarczajaco duzo zeby obsadzic role Panikarza i Napierdalajacego na Niemcow. Zapewne w twojej grupie wszystkie role byly dobrze obsadzone. Bo instrukcja mowi:

1. postaraj sie pomoc rannemu
2. zapewnij go, ze wszystko bedzie dobrze
3. wyznacz jedna osobe do narzekania na niemcow
4. wyznacz druga osobe do panikowania
5. upewnij sie, ze medyk nie przyjdzie na czas

Odpowiedz
#55
Daj spokój military, człowiek nie zrozumiał co przeczytał i z zacietrzewieniem i jadem musiał podkreślić, że jest weteranem Pustynnej Burzy.

Nie kontynuujcie tego wątku (role żołnierzy), bo ani chybi będzie przepychanka.

Odpowiedz
#56
A może wybrać te najsensowniejsze i walnąć jakiś artykulik na KMF?

Odpowiedz
#57
Dobry pomysł, ale potrzeba tego znacznie więcej, aby wybrać najlepsze. Chyba, że by kiedyś napisać część II.

Odpowiedz
#58
military napisał(a):Stary, ja codziennie mam z dwunastu do poniesienia! Np. wczoraj, ide z bulkami ze sklepu - patrze - ranny. No to co mi szkodzi - mysle - poniose go sobie.

:)

Oconnel napisał(a):Bohater może bez większego wysiłku, przy pomocy jedynie siły własnych mięśni, rozbujać, a potem przewrócić 2 tonowe obiekty (w tym wypadku wielki 5m granitowy posąg).

z całym szacunkiem, Oconnel, ale o banałach to ty wiesz tyle co ja o wyczynowym wypasie kozic górskich. TO, CO NAPISAŁEŚ WYŻEJ, TO NIE JEST BANAŁ. to głupota. a głupot tu... zresztą rób, co chcesz:)

Odpowiedz
#59
-- Główny bohater glina, awanturuje się z innym gliną? Ten drugi zostanie zamordowany a cień oskarżenia padnie na głównego bohatera.

-- Gdy kobieta rodzi, oczywiście zamiast skupić się na samym porodzie, demonicznym głosem wyzywa wszystkich wokół, zwłaszcza swojego męża.

Odpowiedz
#60
Mierzwiak napisał(a):-- Główny bohater glina, awanturuje się z innym gliną? Ten drugi zostanie zamordowany a cień oskarżenia padnie na głównego bohatera.

ten banał można jeszcze uogólnić :)
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,339 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości