Pitbull
W szczegółach tutaj publicznie to nie wypada, Crov powinieneś się domyśleć:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Jestem przekonany, ze grają w butelke, ale ja mam nudne zycie - jakies gorace anegdotki bys przemycil :)

Odpowiedz
Ale co ja mam wam powiedzieć? Jeśli uważacie, ze walnę wam anegdotkę na pół strony to się mylicie:)

Tu nie ma co opowiadać, jedynie co mogę powiedzieć, że kobiety tam dostają małpiego rozumu i sypią się jak choinka w nowy rok.
:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Danus, na bank tego nie pokażą w filmie.

Odpowiedz
Oczywiście że nie. Będą cały film paradowały ze zbolałymi minami, podkreślając jakie to są twarde i gotowe zobaczyć największe okropieństwa tego świata. Oczywiście będzie to przeplatane z żartami o kanapkach podczas rozmów z ukochanymi.
.

Odpowiedz
Dobry ten nowy Pitbull, ale ja się nie znam bo mam kija w dupie i podobno nie umiem się bawić na filmach.

Fajny Stramowski, świetna Ostaszewska, rozbrajający Oświeciński i Linda w typowej dla siebie formie, czyli mógłby czytać książkę telefoniczną a i tak przykuwałby do ekranu. Całość oczywiście odpowiednio przejaskrawiona i chwilami absurdalna, ale nie tak brudna i syfiasta jak pierwsza część. Do pewnego momentu fabuła podążała zgrabnie do przodu, ale pod koniec trochę siadła jakby zabrakło pomysłu na doprowadzenie do końca, który niby nastąpił, ale z mniejszą parą niż powinien.

Solidna siódemeczka i idę do kina na kolejną część, w której mam nadzieję nie będzie aż tylu efekciarskich ujęć z góry.

Odpowiedz
Zaskakująco oglądalny film. Zaskakująco strawny główny bohater. Poza rzecz jasna ksywą i tym przeklętym irokezem. Wystarczyłoby, żeby poszedł w full łysinę i stylówę z trzeciego Maxa Payne'a. Do tego spodziewalnie rewelacyjny Boguś i standardowo u Vegi drugi plan o ekspresji rodem ze szkółki choinek, koszmarne (momentami wręcz abstrakcyjne, jak ten o robieniu kanapek do pracy) dialogi, szczątkowa, poszarpana na mini-scenki fabuła. Dam sobie obciąć paznokcie, że wszystko to to zasłyszane anegdotki, nie zmienione pod żadnym względem i wpierdzielone do filmu bez żadnego sensownego pomysłu jak to powiązać razem. Poza mega rozczarowującym finałem. Ten na bank wymyślił Vega:

Ale ogólnie ogląda się całkiem przyjemnie. ZNACZNIE lepiej niż badziewną pierwszą część i szkoda, że to naciągana kontynuacja tamtej szmiry.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
No to nie musisz obcinać paznokci. Czytałem kilka książek Vegi. W tym filmie każda scena, prawie każdy dialog, to żywcem przepisane motywy z wywiadów z policjantami. Problem polega na tym, że on w tym filmie w jednej historii upchnął motywy z 10 różnych historii różnych osób. Dzięki temu są tam takie perły jak ta scena, gdzie Linda pomaga zacumować jacht. W opowieści policjanta było to osadzone w kompletnie innym kontekście innej sytuacji i chodziło o coś. W filmie to taka scena, która powinna wylecieć w montażu.
.

Odpowiedz
O, właśnie, scena z Lindą wskakującym do wody. Spodziewałem się że dostaniemy po tym jakiś dialog na łódce między nim a Stramowskim, no wiecie, takie spotkanie spod znaku Gorączki dla ubogich, a tu cięcie. Cięcie!

Odpowiedz


Majami porównuje trylogie Pitbulla do trylogii Nolana xD
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
W sumie ma sens. Mam podobne odczucia po obu. Podobna pozerka. :)

Odpowiedz
[Obrazek: 0004YI4GW0850OF2-C122-F4.jpg]

Jestem strasznie rozczarowany. To jest ten kultowy Pitbull sprzed 11 lat? Realizm pokazania pracy policji się chwali. Niektóre bdb sceny, postacie i grę aktorką też (Grabowski i Gajos najlepsi). Ale jaki ten film dziwny, jaki nieskładny. Pierwsze 40 minut było dla mnie odpychającą treścią męką, na szczęście w drugiej połowie całość zrobiła się czytelniejsza i nabrała odpowiedniego tempa, ale zakończenie pozostawiło mieszane uczucia. Wątek miłosny Dorocińskiego z Rosati nieprzekonywujący, wątek stawiania krzyżyka w ogóle wydaje się jakby nie został dokończony. Ogólnie razi mocne pocięcie materiału. Podejrzewam, że jako pierwsze 5 odcinków serialu Pitbull był dużo lepszy. No i udźwiękowienie było do dupy, często w ogóle nie można zrozumieć co postacie do siebie mówią. Nie wiem czy to przez braku budżetowe, a może to celowe zagranie, obskurne i ciasne wnętrza prawie wszystkich pomieszczeń budujące klimat raczej wskazują na to drugie. Tylko 5/10 ode mnie.

[Obrazek: untitled-9325_72e126ce59.jpeg]

Nowe porządki, te same problemy w wykonaniu pana Vegi. Początek strasznie bez ładu i składu, pojawiają się sceny totalnie bez sensu (bohaterowie są na akcji, ktoś dzwoni o jakąś wieżę, Majami z partnerem jadą po tę wieżę, zaraz wpada policja - kto ich wezwał? nie wiadomo, koniec sceny). Później jest znacznie lepiej, ale Vega znowu niepotrzebnie stara się być odpychający, wstawiając sceny takie jak ta w burdelu, albo koleś walący konia gdy jest sam w domu i obowiązkowo pornol w tle. W każdym jego filmie jest taka scena, czy tylko w tych dwóch?

W każdym razie, pomimo o wiele mniejszego realizmu przedstawione świata, który ustępuje czysto holiłudzkiemu kryminałowi, ten film był znacznie lepszy. Stramowski stworzył fajną kreację protagonisty, Linda był Lindą (czyli zawsze spoko) i dobrym czarnym charakterem, część drugiego planu solidna, nawet Ostaszewska, która gra strasznie irytującą postać. Niestety trzeci plan, na czele z kolesiem z bazaru i "przyjacielem" Majami, który chce mu odebrać odznakę, to amatorzy komicznie recytujący swoje kwestie.

Film kradnie Tomasz Oświeciński w roli koksa-debila, który daje filmowi dużo humoru. I bez niego jest go sporo, czasami wręcz Nowe porządki skręcają w stronę niezamierzonej parodii (scena z pedziami), ale to chyba dobrze, bo film wchodzi gładziej niż ponury oryginał. Na plus realizacja, ujęcia z helikoptera, efekty przy strzelaninach, a także pomysłowe jak na polskie kino zabiegi z zaburzaniem chronologii (początek) i snami.

6/10 - oczko wyżej, bo oglądało się lepiej, poprawili udźwiękowienie i myślę, że jest tu sporo tekstów, które na długo zostaną zapamiętane i będą powtarzane. To nie kaliber Psów, ale jest kilka perełek. Moje ulubione:

Niepójście do kina na tegoroczny hit było jednak dobrą decyzją. Na kolejną część też nie idę, ale z chęcią obejrzę gdy się pojawi w sklepiku.

Odpowiedz
"Majami z partnerem jadą po tę wieżę, zaraz wpada policja - kto ich wezwał? nie wiadomo, koniec sceny"

Policje wzywa Ostaszewska przeciez.

"ujęcia z helikoptera"

To na bank nie sa ujecia z helikoptera, tylko Vega odkryl drony. W Sluzbach Specjalnych tych ujec tez bylo pelno (choc tu chyba wiecej). Tylko, ze tam nawet nieco pasowaly do tematyki, tutaj wygladaja jak zwykla podjarka mozliwosciami. Nuda.

Odpowiedz
(08-07-2016, 13:56)Crov napisał(a): Policje wzywa Ostaszewska przeciez.

Serio? Nie pamiętam tego, ale tak jak już pisałem, pierwsze minuty to jakaś scena po jakiejś scenie, bez większego sensu. Tego nabiera dopiero odkąd Linda zaczyna robić porządki.

Helikopter, dron, bez różnicy. Chodzi o ujęcia z góry.

Odpowiedz
Nowe porządki, stare pierdololo. Próbowałem obejrzeć, tak samo jak kiedyś serial (po seansie "Gliny" obejrzałem 3 odcinki i odpuściłem), ale nie dałem rady. Linda pasuje do tego 'filmu" jak pięść do nosa - jedyny w sumie poważny aktor (obok Grabowskiego), w tłumie statystów, którzy czytają wszystkie dialogi z kartki. Bez kitu, chyba nawet TVN-ska "Ukryta prawda" wypada pod tym względem lepiej. Dialogi chyba spisywane z jakiegoś twittera albo stronki z "najśmieszniejszymi dialogami policji i gangsterów PL" itd. Ogólnie syf, kiła i brak wciągającej fabuły - tzn. widać, że chyba znowu będzie z tego serial, bo wszystko jest tak rwane i szarpane, jak początkowa bitka chuliganów.

Nie wiem czy kojarzycie takie pisemko jak "Dobry humor" - połowa scen i gadek jakby żywcem wyjęta z numeru o policjantach i złodziejach, nieważna fabuła, muszą być śmieszne scenki, najlepiej z koksami. Aha - polscy filmowcy kupili sobie drona do tzw. przysłowiowych zdjęć z lotu ptaka. Oczywiście muszą nam o tym przypominać co 5 minut. W sumie szkoda, że tyle nie trwa sam film, bo zwiastun był spoko - śmieszny i krótki. No i chyba nie było tylu ujęć z drona.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Widziałem w weeeknd makingofa wygląda to nieźle. Lubię Vegę generalnie, choć jakimś trafem nie byłam w kinie na pitbullu tym nowym i chciałbym nadrobić, by na kobiety już pójść. ;)

Odpowiedz
Plakat kolejnej części to potworek, ale fajnie że konsekwentnie kontynuuje styl poprzednika i dobrze, że (chyba) tym razem nie dominują na nim postacie, które w filmie zaliczają jedynie gościnne występy (jak np. Królikowski).

[Obrazek: 4464_1.7.jpg]

Kino odpuszczam. Poczekam aż pojawi się w sklepiku.

Odpowiedz
Ten koleś w masce to z jakiej parodii się urwał?

Odpowiedz
Nie ma to jak plakat filmu o niebezpiecznych kobietach na którym widać jedynie mordy podstarzałych polskich "twardzieli". No chyba, że Żmijewski odkrył swą sfeminizowaną wewnętrzną naturę.

Za to widzę, że mamy polskiego Jokera/Bane'a. Będzie wesoło.

Odpowiedz
Dość nietypowa sprawa, że aktorzy są podpisani prawidłowo
.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości