Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
No przecież każdy żółtek jest ninja. Nawet dzieci to wiedzą.
16-07-2010, 16:56
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Snappik napisał(a):ma-sa-kr-y-cz-ny twiścik fabularny na koniec (kto widział te wie)
Nie widziałem, nie chcę widzieć, ale mnie zaciekawiłeś, więc dajesz.
16-07-2010, 17:35
Stały bywalec
Liczba postów: 13,458
Liczba wątków: 77
Twiścik dotyczy pewnej postaci, ot co. To nie twist w stylu, że okazuje się, że Brody i spółka trafili do programu "Mamy Cię!", raczej duża wpadka reżysera, że pozwolił się ponieść wyobraźni scenarzystów.
Doktorek grany przez Tophera Grace'a przez cały film zachowuje się jak męska odmiana cipy, a pod koniec okazuje się, że tak naprawdę jest psychopatą i całkiem pasuje do towarzystwa. No i postanawia załatwić laskę.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
16-07-2010, 17:39
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Snappik: a, to wiedziałem, w wyciekniętym scenariuszu było.:)
16-07-2010, 17:55
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Cytat:potrzebuję jeszcze jednej negatywnej i odpowiednio uargumentowanej opinii, żeby nie pójść na to do kina
Motyw ze zdejmowaniem butów Ci nie wystarczy? Ja po tej wzmiance oplułem monitor ze śmiechu.
Why are you firing wallnuts at me?
16-07-2010, 18:13
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
To mogłoby jeszcze mieć jakiś sens/urok jakby reżyser i aktor i scenarzyści mieli jakiekolwiek umiejętności. Ale tak to był tylko pokaz nieudolności całej ekipy.
Ten film to kupa bezwartościowego gówna.
SPOILERY
Nie jest może tak zły jak scenariusz, ale wciąż nadaje się tylko do śmietnika.
I w 90% wynika to z nieudolności, bo materiał powiedzmy, że miał jakiś tam potencjał. Uważam, że niektóre rzeczy są na tyle dobre, że można zrobić powtórkę, która mimo wtórności byłaby fajna. Wymuszone sequele, dodawanie cudów, by tylko było coś nowego nieraz już zabiło kontynuacje.
Więc w pewnym stopniu idea zrobienia niby-remake Predatora miała sens. Wrzucenie widza od razu w środek dżungli - spoko, bez zamuły, jedziemy z koksem - lubię bezpretensjonalność. Szkoda tylko, że to wszystko jest tak gówniane. Już sam wspomniany początek, gdzie Trejo trzyma dwa uziki jakby to były zdechłe koty, Tarkov strzelający na oślep, bez sensu i dający się zajść przez pana Adriena "przepraszam, że żyję" Brody dają przedsmak tego co nas czeka.
Lata temu miałem pewien niedosyt. Brakowało mi tej jednej scenki gdzie Billy zamachnąłby się maczetą na Predatora (bez niewidzialności), który zbija jego cios i zadaje jeden śmiertelny. Ot należało się to zajebistemu komandosowi.
No to sie k...a doczekałem. I teraz nie wiem jak wyprzeć to gówniane starcie nijakiego Yakuzy z Super Nigro Predatorem. Noż ja pierdole dżizus...
Lasia jest tak nijaka, że aż żal tak ładniej dziewuchy do tak dupianej roli. Oczywiście ani ona, ani Mufasa, ani więzień czy marnujący się Trejo nie są takim failem jak grubas Morfeusz. Nie chce mi się o nim pisać po prostu, jest gruby i do dupy.
Predopsy są debilne, poruszają się nienaturalnie i wzbudzają śmiech. Grace jest debilny i usilnie kreowany na wielkiego twista. Royce jest żałosny. Predy wyglądają tak se, nie mają klimatu. Dobra dość po prostu partactwo na każdym kroku, również w nieudolnych nawiązaniach do jedynki.
O przepraszam - muza jest spoko. Ale jako że to plagiat jedynki, to nie trudna sztuczka.
BTW. pogubiłem się trochę w zajebistości tego filmu. Wpierw słońce miało się nie ruszać a potem była już noc. WTF?
16-07-2010, 18:13
Idę jutro. Nie nastawiam się na nic bo wiem, że film będzie do dupy, ale mimo wszystko chcę zobaczyć Predatora na dużym ekranie.
16-07-2010, 21:45
Nowy
Liczba postów: 968
Liczba wątków: 13
Powiedziałbym że ten film plasuje się gdzieś pomiędzy Predatorem 2 a AVP Requiem. Czyli, jest gorzej niż oryginały, natomiast o tyle lepiej, że nie jest to też taka kaszana jak AVP czy AVP2. To co przemawia na korzyść filmu to Brody - o dziwo daję radę choć nie wierzyłem w niego z początku. Dżungla w połączeniu ze stunningowaną muzyką Alana Silvestri wzmaga wspomnienia. Spodobał mi się też motyw Predo-psów chociaż na trailerach wyglądało to koszmarnie. Niestety wpadek jest o wiele więcej. Brak klimatu, za mało Predatorów w Predatorach, niepotrzebny motyw Super Predatorów, a pierwsza część filmu ciągnie się jak flaki z olejem. W dodatku Super Predatorzy giną zbyt łatwo, jak jakieś cwele. Morfeusz... ym... tj. Laurence Fishburne odgrywa swoją najgorszą jak do tej pory rolę - co za upadek. Gość siedzi 10 sezonów w jakiejś koparce i narzeka że nie ma co jeść, tymczasem jest gruby jakby stołował się codziennie w najlepszych restauracjach. Jednak mimo wszystko daję w miarę wysoką notę ponieważ ruszono serie w w dobrym kierunku. 5/10.
17-07-2010, 09:24
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Craven napisał(a):Ten film to kupa bezwartościowego gówna.
Yes, yes, yes!!!
loading podpis...
17-07-2010, 09:54
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
SPOJLERY
Niestety słabiutki film. Początek jeszcze mi się podobał i miałem nadzieję, że nie będzie tak źle, ale im dalej tym gorzej. Nie wiem co w tym filmie robił Trejo skoro zaraz zginął, kompletnie nie wykorzystana postać. O dziwo Brody mi się podobał i w sumie wypadł najlepiej z całej obsady. Najgorszy był oczywiście gruby Morfeusz. Po jego pojawieniu się wszystko zaczęło się sypać i im bliżej końca tym coraz gorzej. Kretyński pojedynek samurajski czy wymuszony twist to tylko parę z całej masy dennych momentów tego filmu. 3/10 i to tylko za niezły początek.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
17-07-2010, 11:55
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
To chyba otrzymałem odpowiednią liczbę argumentów dlaczego na ten film nie warto iść :smile: Chociaż z drugiej strony ten poziom beznadziejności też jest kuszący :wink:
17-07-2010, 15:00
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Idź, płać, niech robią kolejne.
17-07-2010, 15:17
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Mnie zadziwia, w jaki dół wpadł tak obiecujący reżyser jak Antal. Kurde, Hollywood jest w stanie każdy talent zniszczyć. Szacun dla Romanka, że rezygnował z Wilkołaka kiedy zobaczył, w jakie kreatywne bagno ten film zmierza.
Why are you firing wallnuts at me?
17-07-2010, 15:20
Stały bywalec
Liczba postów: 13,458
Liczba wątków: 77
Po części jest to wina również scenariuszy. Armored na przykład jest kiłą bo fatalnych ma bohaterów, dialogi i historię. Predators jest żenujący bo to prywatny folwark Rodrigueza, który już od czasów liceum kreślił w zeszycie Predo-psy, Black Predatory i inne hooye-mooye-dzikie-węże. Antal co najwyżej podpisał kontrakt na bycie murzynem. Szkoda.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
17-07-2010, 15:35
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
On w tych wszystkich sneak peakach i reportażach z planu wypowiadał się tak w ogóle? :-D
Why are you firing wallnuts at me?
17-07-2010, 15:51
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
jarod napisał(a):Mnie zadziwia, w jaki dół wpadł tak obiecujący reżyser jak Antal
Mnie za to zastanawia, czemu wszyscy się tak nim zachwycają. Przez gniot pt. Control ledwo przebrnąłem. Vacancy było ok, ale mógł to nakręcić pierwszy lepszy rzemieślnik, nie ma w tym filmie żadnego wyrazistego reżyserskiego stylu. To samo tyczy się Armored, tyle że tutaj był zły scenariusz.
Predators? Kiedyś pewnie obejrzę.
17-07-2010, 18:30
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Mierzwiak napisał(a):Przez gniot pt. Control ledwo przebrnąłem.
Kontroll. Control to film o jednym z najlepszych wokalistów w historii : )
17-07-2010, 18:42
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Antal nie nakręcił żadnego Control. :-) A Kontroll (bo chyba to masz na myśli) było dobrym, intrygującym filmem, niepozbawionym co prawda kilku potknięć i pewnej dozy pretensji do Wielkiego Artystycznego Kina, ale jednak znamionującym pewien styl, umiejętność kreowania nastroju oraz reżyserską inwencję (świetne zastosowanie efektu vertigo). Tych cech nie dostrzegłem w żadnym z hollywoodzkich filmów Węgra. Facet robi za pierwszego lepszego rzemiechę, a to jednak spory regres w stosunku do obiecującego debiutu. I nie zanosi się na poprawę.
Why are you firing wallnuts at me?
17-07-2010, 18:46
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Nie rzucajcie się tak, Control to angielski tytuł : )
http://www.imdb.com/title/tt0373981/
17-07-2010, 19:35
Mam podobne odczucia co Oconnel. Film nie dorasta do pięt jedynce i dwójce, natomiast jest dużo lepszy od AvP i AvP2. Brody gra na tyle na ile pozwala mu scenariusz i wychodzi z tego obronną ręką. Cała reszta do bani na czele ze spasionym Morfeuszem. Jego "szaleństwo" totalnie żenujące:/. Efekty oprócz kilku CGI klasyczne co zdecydowanie na plus. Bardzo fajna muzyka i w sumie niezły pomysł z dwoma rasami łowców i predopsami, niestety wykonanie dużo gorsze.
Pierwsza połowa filmu słaba, środek nieco lepszy i koniec też, ale liczyłem na coś lepszego. Wystawiam 5,5/10
Szczerze ? Myślałem, że to będzie totalna kupa, a to co dostałem nie było takie złe.
17-07-2010, 21:46
|