Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
(19-07-2012, 16:50)simek napisał(a): Cytat:A ja mu tam dorzucę te 30 dychy
Co wy ludzie macie z tym błędnym zapisem? Już chyba nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem, żeby ktoś napisał trzy dychy jeśli mówi o 30 zł. Albo piszesz 30 zł, albo 3 dychy.
My bad, nawet nie zauważyłem, że źle napisałem. Ale przyznam, że często zdarza mi się popełnić taki błąd.
19-07-2012, 17:34
.
Liczba postów: 27,865
Liczba wątków: 62
Ja dopłacam do sequela Blade Runnera tylko 22 zł ;)
19-07-2012, 19:42
Captain Skullet
Liczba postów: 20,368
Liczba wątków: 128
Ja się zastanawiam czy iść do najbliższego kina na 3D czy jednak wybrać się do Katowic i obejrzeć po ludzku, czyli w cyfrowym 2D :)
19-07-2012, 22:31
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Obejrzałem, wróciłem.
Czuję się jakby ktoś dał mi w mordę. Czuję się sponiewierany, zniszczony i osobiście obrażony przez Scotta, zrównany do poziomu ameby. Nie jestem w stanie uwierzyć, że podpisał się pod żałosnym stekiem tych pierdolonych, pozbawionych sensu wypocin.
Dobranoc.
20-07-2012, 04:45
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
A ostrzegali wszyscy przeca. Ja miałem iść na to do kina, ale sobie odpuściłem :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
20-07-2012, 09:42
Red Crow
Liczba postów: 12,698
Liczba wątków: 50
Ja idę pomimo ostrzeżeń i to już za godzinę :) W tym wypadku, większą wagę będę przykładał do strony technicznej (która jest ponoć rewelacyjna) niż fabularnej, to powinno pomóc w bardziej pozytywnym odbiorze tego filmu. No i nie chce mi się też do końca wierzyć, że scenariusz jest spieprzony w 100%.
20-07-2012, 09:46
Stały bywalec
Liczba postów: 851
Liczba wątków: 7
Ale co strona techniczna?? Rozumiem że jak będzie rewelacyjna a reszta na czele ze scenariuszem kretyńska to wystawisz filmowi 6/10 albo 7/10?
koronex1989
20-07-2012, 09:50
Red Crow
Liczba postów: 12,698
Liczba wątków: 50
Jak będzie rewelacyjna, nie pozwoli mi to nazwać filmu gniotem. No, chyba że fabuła będzie naprawdę wybitnie DEBILNA, wtedy może mi to przyćmić nawet plusy w postaci warstwy technicznej.
A pełna odpowiedź na twoje pytanie padnie z mojej strony za kilka godzin, w innym temacie :)
20-07-2012, 09:54
Don Sinatio
Liczba postów: 2,952
Liczba wątków: 11
Ja tez chce isc ale doradzcie lepiej na 3d, 2d czy imax 3d?
20-07-2012, 10:21
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Niestety łączę się w wielkim bólu... Pierwsze wielkie rozczarowanie roku, wizualna piękność okraszona jedna z najgorszych końcówek w historii kina. Film nie mający prawie żadnego połączenia z sagą Alien, przepraszam ale żadna jakaś tam akcja z kałamarnicą zapładniająca ufoka nie wmówi mi że właśnie stąd wziął się Alien. I jeszcze ta głowa w torbie zdobywająca wszechświat statkiem kosmitów... litości. Gdyby nie wizualna strona filmu moje męki byłyby znacznie większe...
20-07-2012, 10:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2012, 10:31 przez Predator895.)
Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
Dobra, obejrzałem i jak i tak samo jak pewnie większość osób w tym temacie (nie czytałem go wcześniej bo nie chciałem sobie niczego spoilerować) jestem trochę zawiedziony. Nie żebym uważał film za słaby, bawiłem się na nim naprawdę przednio, jednak moje oczekiwania były o wiele większe. Hype niestety zrobił swoje. Osobiście miałem nadzieję, na więcej powiązań z serią Obcy no i liczyłem też na pojawienie się samego obcego. Tej poczwary na końcu filmu nie liczę, bo to jakiś śmiech na sali. Denerwował mnie tez czasami David i jego zachowanie. Najpierw zaraża chłopaka Ell, nie pozwala pozbyć się płodu żeby na samym końcu już jej pomagać. Nie mówiąc już o tym, że się nawet nie zainteresował co się stało ze stworem, po zabiegu. Swoją drogą ciekawe jak ten urósł do takich rozmiarów bez żadnego pokarmu. Po za tymi malkontentami to film oglądało mi się przyjemnie. Wizualnie zostałem wgnieciony w fotel, muzyka też była fajna, a ponad 2 godziny seansu zleciały całkiem szybko. Cały film też całkiem zgrabnie poprowadzono, po za kilkoma momentami no i końcówką, która mogła by być lepsza jest dobrze. Podsumowując film dobry, lecz jestem lekko zawiedziony. Mówię to jako osoba, która nie jest fanem Obcego, będąc takową byłbym cholernie zawiedziony i wkurzony po wyjściu z kina, że Scott dał dupy.
7/10
20-07-2012, 13:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2012, 13:42 przez Turus.)
Red Crow
Liczba postów: 12,698
Liczba wątków: 50
Okej, ja też już po seansie. Naturalnie, jestem rozczarowany.
Oczywiście, film nie jest AŻ TAK kiepski, jak niektórzy próbowali sugerować (a niekiedy wręcz wmawiać), co nie znaczy, że jest dobry. Przede wszystkim, leży scenariusz (co za niespodzianka!), który próbuje sprzedawać umiarkowanie ciekawe idee w maksymalnie płytki i łopatologiczny sposób. Jasne, że bywały już filmy, które robiły to samo, będąc przy tym porządną rozrywką na poziomie. Tyle, że one miały coś takiego, jak ciekawi bohaterowie i angażującą historię. Film Scotta cierpi na deficyt obu tych aspektów. Miałem, nieładnie pisząc, kompletnie wyjebane na to, co się działo na ekranie. Od początku aż do końca. Film o wyprawie w przestrzeń kosmiczną, której celem jest odnalezienie naszych stwórców, który kompletnie nie potrafi wciągnąć w opowiadaną historię? Nie sądziłem, że to możliwe, że przecież De Palma w swoim gównianym filmie z 2000 roku (od którego, na szczęście, Prometeusz jest od dwie klasy lepszy) pokazał, jak się nie powinno takich historii opowiadać. Niestety, podobnie jak wtedy Brian'owi, tak teraz Ridley'owi, zabrakło wyczucia. Wyczucia, gdzie biegnie granica pomiędzy ambitnym kinem, a pseudoambitnym kiczem.
Chociaż muszę przyznać, że dopiero gdzieś od połowy film zaczął drastycznie obniżać poziom, serwując głupotę na głupocie i niezamierzenie zabawne sceny, na czele z... hmm, nie wiem, co było gorsze. Powrót postaci granej przez Seana Harrisa na statek? Pobudka Inżyniera? Śmierć Vickers? Ostatnia scena? Cholernie trudny wybór. Nie chce mi się tutaj wymieniać wszystkich dziur scenariuszowych i denerwujących mnie rzeczy podczas seansu - każdy, kto film obejrzy, nie powinien mieć problemu z ich dostrzeżeniem.
Całkowitym przeciwieństwem scenariusza jest za to strona techniczna, która stoi na najwyższym poziomie - CGI, scenografie, kostiumy (no dobra, te trochę odstawały od poziomu prezentowanego przez resztę), design wnętrza statku - to wszystko jest tip-top i nie mogę się do niczego przyczepić. Podobnie jak do zdjęć - Wolski, szczególnie w pierwszych 30 minutach, odwalił kawał dobrej roboty. Mnóstwo ujęć zapada w pamięć - te przedstawiające wnętrza statku Inżynierów podczas pierwszej wyprawy badawczej, potężna chmura kurzu wywołana burzą, podążająca za łazikami w czasie ucieczki na pokład Prometeusza, czy David wchodzący do komnaty z 'centrum dowodzenia' - tutaj przez chwilę poczułem odrobinę filmowej magii. I nie muszę dodawać, że wymienione sekwencje należą do najlepszych scen w filmie?
Poza tym, aktorzy w sumie też dali radę - bryluje, jak zawsze, Fassbender, który miał chyba najwięcej do zagrania, zaraz za nim plasuje się Elba, wcielający się chyba w jedyną postać w tym filmie, która wzbudza choć odrobinę sympatii. Reszta raczej nie miała wiele do zagrania - Rapace i Theron scenariusz nie pozwolił się w pełni wykazać, pozostałych ledwo zapamiętałem.
Podsumowując, 'Prometheus' to film przeciętny, przykład zmarnowanego potencjału, który, wykorzystany w mądrzejszy i co ważne, pozbawiony tylu debilizmów sposób, mógłby się okazać rewelacją. Bo warunki ku temu były. Szkoda, że do realizacji wybrano akurat tak nieudany (delikatnie mówiąc) scenariusz. Proponuję Scottowi, by w sequelu (o ile takowy powstanie) skorzystał z usług bardziej kompetentnych ludzi, którzy mogliby w jakiś sposób naprawić błędy panów Lindelofa i Spaithsa.
5/10
20-07-2012, 14:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2012, 14:33 przez nawrocki.)
.
Liczba postów: 27,865
Liczba wątków: 62
Ja powiem tylko tyle, że krew człowieka zalewa jak tacy aktorzy, reżyser, kasa na scenografię, kostiumy i efekty są marnowane przez realizację takiego bezpłciowego scenariusza.
Jeszcze obowiązkowe zdanie o kategorii wiekowej: jakby mi ktoś po obejrzeniu powiedział, że widziałem wersję PG-13 to gotów byłbym uwierzyć, bo nie ma w tym film nic specjalnie dorosłego i poważnego, jest troche oblechy, ale żeby od razu eRke za to dawać? Dodatkowo zdziwił mnie jeden dialog w którym jakiś kolo gadał przez radio z Jankiem i w momencie jak mówił "fucking" były zakłócenia - nienawidzę takich zagrywek.
20-07-2012, 15:14
Red Crow
Liczba postów: 12,698
Liczba wątków: 50
Co do kategorii wiekowej, zgadzam się. Jedyną sceną, która mogłaby ewentualnie podpaść pod R, jest operacja Shaw. Cała reszta 'momentów' jest bardzo grzeczna. No, chyba że za mocno nieodpowiednie dla dzieci uznamy spalanie ludzi miotaczem, nie wiem dokładnie jak to traktują zjeby z MPAA.
Poza tym, w filmie pada jeden fuck. JEDEN.
20-07-2012, 15:18
Stały bywalec
Liczba postów: 10,332
Liczba wątków: 5
Bo w końcu w "Blade Runnerze" pada fucków od groma i rżną się we wszystkich możliwych pozycjach ;) Niggas, dajcie już spokój, nie chodzi o faki, gołe dupy, krew i flaki (czy raczej ich brak), tylko o to, że ten film jest głupiutki i dziurawy.
20-07-2012, 15:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2012, 15:52 przez Albertino.)
Red Crow
Liczba postów: 12,698
Liczba wątków: 50
Ale tu nie chodzi o fucki (chociaż w niektórych scenach aż się prosi, żeby ktoś rzucił jakąś kurwą), ale o ogólną, nieznośną lajtowość tego filmu. Po prostu widać gołym okiem, że to nic więcej, jak letni blockbuster.
20-07-2012, 15:58
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Ja niestety nie miałem wyboru i idę na 3D. Dokładnie za 3 godziny. Zobaczymy co to będzie. Wczoraj sobie oglądnąłem "Blade Runnera", wspominając dawnego Scotta, ale chyba to nie było mądre posunięcie.
20-07-2012, 17:37
Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
(20-07-2012, 15:18)nawrocki napisał(a): Poza tym, w filmie pada jeden fuck. JEDEN.
Kiedy ? jedyny fak jaki pamiętam to ten, który w momencie jego wypowiedzenia były jakieś zakłócenia.
20-07-2012, 18:00
Red Crow
Liczba postów: 12,698
Liczba wątków: 50
Kiedy Janek mówi dwójce w jaskini o formie życia/usterce, Sean Harris wyraźnie rzuca "What the fuck?"
20-07-2012, 18:03
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,478
Liczba wątków: 29
(20-07-2012, 04:45)Rodia napisał(a): Obejrzałem, wróciłem.
Czuję się jakby ktoś dał mi w mordę. Czuję się sponiewierany, zniszczony i osobiście obrażony przez Scotta, zrównany do poziomu ameby. Nie jestem w stanie uwierzyć, że podpisał się pod żałosnym stekiem tych pierdolonych, pozbawionych sensu wypocin.
Dobranoc.
Czyzby podświadomość zwyciężyła i wyparła powątpiewające nastawienie.? Mówiłeś, że nastawisz się na "kupę" a wygląda na to, że i tak miałeś coś w rodzaju mentalnej perystaltyki.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
20-07-2012, 18:15
|