Captain Skullet
Liczba postów: 20,385
Liczba wątków: 128
Cytat:Było tu kilka osób, które dały 7 a nawet 8/10, ale jakoś każda z nich milczy. Ciekawe dlaczego :D
Prometeusz po prostu nieźle udaje dobry film. Trzeba na spokojnie się zastanowić by przejrzeć to oszustwo. Po wyjściu z kina też dawałem 7/10 zanim nie otrzeźwiałem :]
26-07-2012, 00:41
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ale od początku byłeś świadom wad tego scenariusza, podczas gdy niektórzy prezentują stanowisko "Co? Jakie dziury? No może mogło być lepiej, ale film jest super, takie ma ładne zdjęcia, zdjęcia, no i zdjęcia też dobre są" :)
26-07-2012, 00:48
Captain Skullet
Liczba postów: 20,385
Liczba wątków: 128
Ja się co chwilę natykam na opinie mówiące, że to powrót do prawdziwego SF, "dzieło kompletne" i w ogóle na równi z Alienem, w dodatku co niektórzy kolesie głoszący te herezje każdego kto się sprzeciwia nazywają fanem współczesnej, kolorowej papki, co to nie zrozumiał tego głębokiego i ambitnego filmu :D
Obejrzałem sobie właśnie scenę z Jockeyem z Aliena i cóż mogę rzec... w Prometeuszu występuje najwyraźniej SJ-krasnoludek.
26-07-2012, 01:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2012, 01:15 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Scena z SJ, czy też scena w dereliccie w ogóle, to jest masakra, geniusz, arcydzieło i lek na raka. KLIMAT tak gęsty, że można ciąć nożem. Prometeusz rozmienia to na drobne, niszczy, ośmiesza, infantylizuje, powiedziałbym nawet, że parodiuje. Pomysł z kombinezonem to akt hollywoodzkiej desperacji, wszak ani Ridley Scott, ani pożal się boże scenarzyści z którymi z niewiadomych przyczyn chciał pracować nie byliby w stanie wspiąć się na wyżyny kreatywności i odpowiednio wykorzystać tę niesamowitą 5-, jeśli nie więcej, -metrową istotę. A już na pewno nie mogłaby ona udawać Michaela Myersa.
26-07-2012, 01:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2012, 01:20 przez Mierzwiak.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,385
Liczba wątków: 128
Cóż, być może SJ z LV426 to jakiś starożytny SJ, a ci z nowego filmu to jego skarłowaciali potomkowie ;)
W sumie to wolałbym już przyjąć, że wazony są wynikiem eksperymentów inżynierów z DNA xenomorpha, który niekoniecznie jest ich tworem, a raczej po prostu obiektem badań i (być może) kultu - to by od razu wyjaśniało płaskorzeźbę - a co za tym idzie derelict z LV426 mógłby być znacznie starszy od całej instalacji z planety na której wylądował Prometeusz. Z kolei pokraka z końcówki nie byłaby żadnym oryginalnym alienem, lecz po prostu wynikiem kombinowania z DNA ludzi, SJ i xenomorpha.
Ale znając życie, jeśli powstanie sequel, przeforsowana w nim zostanie jakaś inna teoria, jeszcze bardziej wkurwiająca niż wszystko co zaserwował nam Prometeusz :)
btw, spodziewałem się, że Prometeusz automatycznie zretconuje obydwa AVP, a tymczasem póki co nadal można wszystko poskładać w jedną, powiedzmy że jakoś tam trzymającą się kupy całość.
26-07-2012, 02:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2012, 02:29 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
A Alien z końcówki to nie przodek, ale kolejne stadium ewolucji Ksenomorfa :)
26-07-2012, 02:28
Stały bywalec
Liczba postów: 10,336
Liczba wątków: 5
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Jaki ten film jest jednak wyjebany wizualnie.
" It’s not the same spaceship and planet that’s explored in the original Alien film. However, it’s the same race of aliens responsible for creating the xenomorph alien and we get a little taster of that at the end of the film which provides the origins of what it would look like."
Czyli to JEST pierwszy Alien i wszelkie teorie Gieferga o tym, że Inżynierowie stworzyli go już wcześniej są o kant dupy :)
26-07-2012, 15:39
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A ja mam jeszcze jedno pytanie.
W Alienie statek leżał plackiem na ziemi i w jego wnętrzu bohaterowie chodzili normalnie po podłodze, a nie po ścianach.
Na początku Prometeusza - jeśli dobrze pamiętam - dupa statku jest wypięta nad ziemię, reszta jest pod ziemią. Bohaterowie nadal chodzą po podłodze, a nie po ścianach.
W końcówce statek jest pokazany w odwrotnej pozycji - i nadal nie zmienia się grawitacja, wszystko leży na podłodze, a nie na ścianach.
Rozumiecie, o co mi chodzi?
Nawet jeśli działała tam sztuczna grawitacja, to miło byłoby, gdyby jakiś bohater poczynił uwagę: "o! sztuczna grawitacja!", bo teraz wygląda na to, że niezależnie od tego, w jakiej pozycji stoi statek, wszędzie jest podłoga.
26-07-2012, 15:45
Stały bywalec
Liczba postów: 1,377
Liczba wątków: 0
To prawdopodobnie nawiązanie do czwartej części, do drzwi pod sufitem z drabiną z kuchni...
W tym uniwersum tak się po prostu projektuje statki.
26-07-2012, 16:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2012, 16:06 przez tchopz.)
Cyborg (podobno)
Liczba postów: 2,689
Liczba wątków: 12
Nie mogę teraz dokładnie sobie przypomnieć jak statek "upadł" na końcu, ale dopóki był pod ziemią, leżał na boku (prawie) tak samo jak w pierwszym Alienie. Widać to na trójwymiarowym planie na mostku Prometeusza, kiedy sondy zeskanowały już wnętrze.
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."
26-07-2012, 16:16
Stały bywalec
Liczba postów: 13,473
Liczba wątków: 77
military to raczej fail z twojej strony. Statek leżał poziomo pod ziemią. Patrz na 1:39 tego zwiastuna
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
26-07-2012, 17:15
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Hm, może, może - ten obraz startującego/stojącego statku wrył mi się w mózg aż za bardzo. Co w takim razie wystawało ponad ziemię?
26-07-2012, 17:33
Captain Skullet
Liczba postów: 20,385
Liczba wątków: 128
(26-07-2012, 15:39)Rodia napisał(a): Jaki ten film jest jednak wyjebany wizualnie.
" It’s not the same spaceship and planet that’s explored in the original Alien film. However, it’s the same race of aliens responsible for creating the xenomorph alien and we get a little taster of that at the end of the film which provides the origins of what it would look like."
Czyli to JEST pierwszy Alien i wszelkie teorie Gieferga o tym, że Inżynierowie stworzyli go już wcześniej są o kant dupy :)
Na podstawie filmu nie da się tego stwierdzić, więc póki ewentualny sequel tego nie wyjaśni wszelkie teorie mają prawo bytu.
26-07-2012, 18:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2012, 18:32 przez Gieferg.)
12FU
Liczba postów: 577
Liczba wątków: 3
(26-07-2012, 18:19)Gieferg napisał(a): (26-07-2012, 15:39)Rodia napisał(a): Jaki ten film jest jednak wyjebany wizualnie.
" It’s not the same spaceship and planet that’s explored in the original Alien film. However, it’s the same race of aliens responsible for creating the xenomorph alien and we get a little taster of that at the end of the film which provides the origins of what it would look like."
Czyli to JEST pierwszy Alien i wszelkie teorie Gieferga o tym, że Inżynierowie stworzyli go już wcześniej są o kant dupy :)
Na podstawie filmu nie da się tego stwierdzić, więc póki ewentualny sequel tego nie wyjaśni wszelkie teorie mają prawo bytu.
Tylko nie to! Chcecie by zepsuto kolejną ikonę kina S/F? Space Jockeya już zrujnowano. Niech odwalą się, proszę, od Alienów/Obcych/xenomorfów...
26-07-2012, 21:35
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Alienów zrujnowały sequele, spin-offy, komiksy, powieści, gry, a przede wszystkim to:
Tu już nie ma czego rujnować.
26-07-2012, 21:39
Captain Skullet
Liczba postów: 20,385
Liczba wątków: 128
Cytat:Chcecie by zepsuto kolejną ikonę kina S/F? Space Jockeya już zrujnowano.
Aliena też i to już dawno temu.
I fajne podsumowanie wrażeń po seansie:
Cytat:Like I said, I actually quite liked it despite everything I think is wrong with it. The 2 hours went by quickly and while I was watching it I was happy enough to sit back and just go along for the ride. It's just afterwards once I started to think about it and disect it in my head I rapidly began to feel like I'd dropped the soap in the prison showers and foolishly bent over to pick it up
27-07-2012, 00:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-07-2012, 00:08 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Zajrzałem na chwilę na forum AVPGalaxy i zdaje się, że Promek ma tam sporo fanów. O zgrozo mają też pomysły na sequel i powiązanie go z Alienem, np. taki, że okaże się iż skamieniały Space Jockey z Aliena to... Shaw. Nie pytajcie :)
Aha, zdaje się że nikt nie wspomniał o chyba najgłupszym i najbardziej przegiętym momencie w całym filmie - gdy statek ostatecznie upada i zatrzymuje się 10 cm od głowy Shaw. Tak, ten sam statek który ma 300 metrów średnicy i waży nie podejmuję się zgadywać ile.
27-07-2012, 00:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-07-2012, 00:14 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,336
Liczba wątków: 5
Nie mogę ciągle uwierzyć, że można tak zjebać taki dobry pomysł na film. Przecież to jest samograj. Założę się, że gdybym dostał skrypt Spaithsa to sam ulepiłbym coś lepszego od Lindelofa - on popełnił chyba wszystkie faile jakie się tylko dało. Historia nic nie wnosi, nie emocjonuje, nie trzyma się kupy i jednocześnie jedzie na kliszach. Po prostu bezcelowe marnotrawstwo papieru. Nie mogę się doczekać aż oryginalny tekst ujrzy światło dzienne, to będzie ostateczne pogrążenie tego głupiutkiego filmiku.
Scott jest megautalentowanym gościem, ale cierpi na wisimizm, który polega na kręceniu czegokolwiek. Pamiętacie jeszcze ten projekt na podstawie Monopoly? :D
27-07-2012, 02:51
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
(27-07-2012, 02:51)Albertino napisał(a): Scott jest megautalentowanym gościem, ale cierpi na wisimizm, który polega na kręceniu czegokolwiek. Pamiętacie jeszcze ten projekt na podstawie Monopoly? :D
Z perspektywy czasu to chyba wolałbym, aby prędzej powstało to Monopoly od Prometeusza, a co dopiero sequela Blade Runnera. Chociaż The Counselor zapowiada się akurat ciekawie.
27-07-2012, 03:01
|