Public Enemies (2009)
Jakuzzi napisał(a):o drugiej nie napisze, bo musialbym zaspoilerowac.

Masz na myśli moment gdy umiera zastrzelony i strzela karabinem w ziemię? Takie se, mówiąc szczerze.

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):Bez przesady, akurat ten aspekt wyglada tutaj podobnie jak w gangsterskich filmach Scorsese czy De Palmy

Z tym wyjątkiem że gangsterzy w PE żyją non stop na walizkach. Mają kasę i dziewczyny ale mało gdzie przebywają dłużej niż 2 dni. Ten aspekt wydaje mi się być bardzo świeży.

Solo napisał(a):Takie se, mówiąc szczerze.

Nie powiedziałbym. Mnie to ujęcie zmroziło w fotelu, zwłaszcza w połączeniu ze skupioną twarzą Balea.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Glut napisał(a):Z tym wyjątkiem że gangsterzy w PE żyją non stop na walizkach. Mają kasę i dziewczyny ale mało gdzie przebywają dłużej niż 2 dni.

Bo to rabusie, nie mafiozi. Chociaz fakt faktem zyje im sie trudniej niz zlodziejom z wczesniejszych filmow Manna. Z drugiej strony tamci kryli sie i byli ostrozni jak to tylko mozliwe, nie mowiac juz o tym, ze nie dotykal ich aspekt popularnosci.

Odpowiedz
Glut napisał(a):Nie powiedziałbym. Mnie to ujęcie zmroziło w fotelu, zwłaszcza w połączeniu ze skupioną twarzą Balea.

Przykre jest, bo śmierć realistyczna, ale biorąc pod uwagę jakim draniem i psychopatą był Nelson, to jest to miła dla oczu scena.

Odpowiedz
Czyli ci się w końcu podała czy jest taka se?

Jakuzzi napisał(a):Bo to rabusie, nie mafiozi. Chociaz fakt faktem zyje im sie trudniej niz zlodziejom z wczesniejszych filmow Manna. Z drugiej strony tamci kryli sie i byli ostrozni jak to tylko mozliwe, nie mowiac juz o tym, ze nie dotykal ich aspekt popularnosci.

Wszystko racja, tylko że dla mnie to jest coś nowego w kinie.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Mental napisał(a):ten gość naprawdę nie nadawał się do tej roboty. nie był żadnym twardzielem, starsi zwracali mu uwagę, jak planować zasadzkę (a to jest przecież elementarz!), co rusz zbierał trupy swoich kolegów, zeznania musiał wymuszać torturami, inaczej ciągle stałby w miejscu.

Z drugiej srony byl inteligentny, spostrzegawczy, mial niezly instynkt i celne oko. Mann, chociaz wyraznie wypomina mu jego nieudolnosci, nie portretuje go mimo wszystko jako beznadziejnego gliniarza, nie nadajacego sie do tej roboty. Cholernie niejednoznaczna postac. Poprawcie mnie, jesli sie myle, ale to chyba pierwszy z glownych bohaterow Manna, ktory nie jest 'mistrzem' swojego fachu.


Glut napisał(a):Wszystko racja, tylko że dla mnie to jest coś nowego w kinie.

Najwidoczniej masz duze zaleglosci. Oczko

[ Dodano: Czw Lip 23, 2009 23:16 ]
Mental napisał(a):dlatego tak bardzo doskwiera mi brak tych dodatkowych 10-20 minut, podczas których bohaterowie mogliby sobie popatrzeć w oczy, uśmiechnąć się dyskretnie, przeliczyć raz jeszcze zrabowane pieniądze...

Mam identyczne uczucie. Co wiecej wydaje mi sie, ze to przede wszystkim z tego wlasnie powodu PE, choc to kapitalny film, nie otarl sie nawet niestety (wyjatek: strzelanina w lesie) o poziom Goraczki czy Informatora.

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):Najwidoczniej masz duze zaleglosci. Oczko

Całkiem możliwe. Tak czy siak - motyw z gangsterką, która musi żyć na walizkach jest dla mnie bardzo świeży i zaliczam go in plus.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
Glut napisał(a):Czyli ci się w końcu podała czy jest taka se?

Taka se.
Nie jest zła, nie rzuca na kolana (nomen omen Uśmiech), po prostu jest. Czym tu się zachwycać?

Odpowiedz
No tak, nie ma co się dziwić, że opinie na filmwebie są jakie są, w końcu ludzie byli zachęceni trailerem, który puszczano przed Transformers 2 i który prawdę mówiąc oszukiwał widza i nastawiał go na rąbankę (napady na banki i takie tam) obleczoną w wątek miłosny. Gawiedź wybrała się na film i zawiodła się bo nie dostała tego czego oczekiwała.

BTW, recka na Motywie Drogi - kliknij
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
A może ten film jest po prostu słaby? Oczko

Odpowiedz
słabszy niż MV? bo dokładnie 3 lata temu MV zbierało 10x gorsze recki niż PE. PE przy MV to niemal arcydzieło w oczach "zwykłej" widowni.

[ Dodano: Pią Lip 24, 2009 20:31 ]
moje przypuszczenia pomału się potwierdzają: z PE wyleciało około 45 minut materiału, co pokrywałoby się z długością filmu na pierwszych pokazach testowych:

http://www.imdb.com/title/tt1152836/board/thread/143394080

mogę jedynie snuć domysły, czym takie drastyczne skrócenie było podyktowane: naciskami ze strony studia czy może Mann sam z siebie zlecił wykastrowanie filmu w obawie przed kolejną finansową klapą. na szczęście za kilka miechów pojawi się edycja dvd i oby to była edycja Final Cut, czyli 185 minut epy.

Odpowiedz
freak_outXP napisał(a):Podnieta "majtaniem" cyfrową kamerą z ręki w te i we w te to jest dla mnie tani chwyt formalny

Ale ta forma ma swoje uzasadnienie. I nie tylko u Manna, ale u wielu reżyserów decydujących się na kręcenie z ręki. Chodzi po prostu o wrażenie naturalności, autentyczności, jak gdyby widz był świadkiem tego co się dzieje, jakby podglądał całą akcję filmu. U Manna jest to o tyle dobre, że nie przesadza z tym majtaniem kamerą. Weź na przykład kapitalny "Black Hawk Down" - bez kamery w ręku operatora ten film straciłby z połowę swojej siły. Nie czuć byłoby autentyczności, nawet - można tak chyba powiedzieć - pewnej szczerości, prawdy bijącej z ekranu. Problemem jest tylko stosowanie tego zabiegu w filmach gdzie nie powinno tego być, czyli mniej więcej w połowe aktualnie robionych filmów sensacyjnych.

Odpowiedz
freak_outXP napisał(a):denerwuje mnie ta moda na surowość; minimalizm; (wybiórczy) realizm/naturalizm; samoograniczanie środków swojego wyrazu przez twórców
Mam prośbę: wklej tu listę mainstreamowych filmów które są zgodne z tą modą, powiedzmy z ostatnich 4 lat.

freak_outXP napisał(a):Nie idzie za tym jakiś przełom jakościowy, tylko (czasowe - do następnej zmiany warty) zadowolenie gawiedzi, która znudzona CGI-porno pragnie nowych bodźców.
Wystarczy poczytać opinie gawiedzi: cyfrowe zdjęcia z ręki w Public Enemies spotkały się z falą miażdżącej krytyki, więc znowu piszesz o czymś co jest wyłącznie owocem twojej wyobraźni. Można i tak.

Odpowiedz
freak_outXP napisał(a):Nie widzę, żeby ktoś zauważył, ale gra Deppa jak i postać, którą odtwarza są bardzo podobne do historii jak i kreacji Georga Junga z filmu "Blow".

Nikt nie zauwazyl, bo podobienstwa do Blow w grze i postaci Deppa po prostu nie ma.


Mierzwiak napisał(a):Mam prośbę: wklej tu listę mainstreamowych filmów które są zgodne z tą modą, powiedzmy z ostatnich 4 lat.

A ja mam prosbe - nie wklejaj. Ludzie, nie rozpieprzajcie tematow takimi bezsensownymi wyliczankami. Oczko

Odpowiedz
freak_outXP napisał(a):pytanie o wynik meczu (i okoliczności, kontekst) to klisza

akurat to nie jest klisza. to fakt historyczny i każdy jenkes, idąc na wrogów publicznych, doskonale wiedział, jaki będzie wynik meczu, w jakich okolicznościach zejdzie dillinger i kto go zastrzeli.

[ Dodano: Pon Lip 27, 2009 14:34 ]
Mierzwiak napisał(a):cyfrowe zdjęcia z ręki w Public Enemies spotkały się z falą miażdżącej krytyki

no już bez przesady z tą miażdżącą krytyką. jednym się podobało, innym nie. ci inni muszą się do tego przyzwyczaić, bo Mann na pewno z cyfry nie zrezygnuje.

Odpowiedz
Z cyfry niech nie rezygnuje, bo hd w PE robi piorunujace wrazenie, obraz zyleta. Darowac moglby sobie natomiast krecenie z reki, przynajmniej w scenach statycznych, kiedy jest to kompletnie niepotrzebne i irytujace.

Odpowiedz
nie zauważyłem, żeby kręcenie z ręki wpływało negatywnie na sceny statyczne (rozumiem, że chodzi o dialogi?) wystarczy obejrzeć dowolny klip z PE - kamera stabilna, lekkie poruszenia na granicach kadru, ale to akurat normalne (jak gadasz z kimś, to twoje ciało tez się delikatnie porusza, nie stoisz jak wbetonowany w ziemię).

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):Z cyfry niech nie rezygnuje, bo hd w PE robi piorunujace wrazenie, obraz zyleta. Darowac moglby sobie natomiast krecenie z reki, przynajmniej w scenach statycznych, kiedy jest to kompletnie niepotrzebne i irytujace.

Ja nie wiem czmeu tak naskakujecie na to kręcenie z reki, które akurat u Manna w ogóle nie przeszkadza. Szczerze mówiąc, to odnosiłem wrażenie, że zdjęcia w filmie robione są tak "naturalnie". Pararealistyczny styl Manna w tym wypadku ma sens i sprawdza się.
A swoją drogą, jak kapitalnie taka cyfrowa kamera i kręcenie z ręki pasowałoby do stylu Altmana... Marzenia. Uśmiech

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):A ja mam prosbe - nie wklejaj. Ludzie, nie rozpieprzajcie tematow takimi bezsensownymi wyliczankami. Oczko
Jakuz, dlatego kazałem wkleić, bo by nie wkleił. Nie ma żadnej mody, nabijałem się tylko : )

Mental napisał(a):no już bez przesady z tą miażdżącą krytyką. jednym się podobało, innym nie.
Tylko że tych którym się nie podobało jest zdecydowanie więcej. Teatr tv, wiejskie wesele, nagranie z urodzin, W11 to tylko niektóre przykłady określeń zdjęć w PE.

Odpowiedz
Mnie przeszkadza. Akceptuje nerwowe, rozedrgane krecenie z reki wowczas, kiedy jest to fabularnie uzasadnione, np. w scenach akcji. Ale po co taki patent w niektorych scenach dialogow, albo trzesace filmowanie zwyczajnie idacego Deppa? Ze cialo sie porusza rowniez wowczas kiedy czlowiek rozmawia? Bez jajec. Oczko

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Public Enemies (2009) Mental 661 90,979 17-07-2009, 00:29
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości