Jakaś paranoja sie szerzy. Nikt nie zdązył słowa powiedzieć a już chcą temat zamykać...
Cytat:Gieferg kiedy zamierzasz obejrzeć ten film ??
Najwcześniej w środę, najpóźniej w przyszły weekend. Cytat:Najlepiej na wlasny gust. Poza tym oceny ludzi, ktorzy w kazdej chwili moga zargumentowac swoj osad sa lepsze niz tlumu czesto bezmyslnie klikajacego w gwiazdki.
A myślisz, że na czym się opieram? Na IMDB ludzie też piszą i argumentują i jak dotąd bardziej mnie przekonują argumenty i opinie tam niż tutaj.
Cytat:Najlepiej na wlasny gust.
Po tym co wiem o filmie, po tym czego się można spodziewać po trailerze przewiduję, że będę jak najbardziej zadowolony. Oczywiście, to się może nie sprawdzić, ale szczerze mówiąc wątpię w to.
09-03-2008, 00:36
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gieferg napisał(a):Na IMDB ludzie też piszą i argumentują i jak dotąd bardziej mnie przekonują argumenty i opinie tam niż tutaj.
Bo nastawiłeś się na dobry film więc oczywistym jest, że wolisz wierzyć pozytywnym recenzjom.
Życzę ci żebyś się nie rozczarował, chociaż będę bardzo zdziwiony jeśli wrócisz z kina i napiszesz że to coś ci się podoba. Serio.
09-03-2008, 00:43
Cytat:Życzę ci żebyś się nie rozczarował, chociaż będę bardzo zdziwiony jeśli wrócisz z kina i napiszesz że to coś ci się podoba. Serio.
Wiesz, mnie dziwi, że komuś się może podobać...wiesz który film :P, a jakoś się jednak ludziom podoba. A i powiem, że widziałem samą końcówkę z Rambo (to co jest przed samymi napisami i na napisach), jak dla mnie arcyklimatyczne zamknięcie :)
Cytat:Bo nastawiłeś się na dobry film
Na szczęście nieczęsto zdarza mi się wyjśc z kina niezadowolony (ostatnio taka sytuacja miała miejsce na Matrix Revolutions) więc jestem dobrej myśli :P Natomiast wszelkie negatywne opinie jakie czytam nie zawierają żadnego argumentu, który by z mojego punktu widzenia był jakąś wadą, w przypadku filmu takiego jak "Rambo", dlatego się nimi specjalnie nie przejmuje.
09-03-2008, 00:50
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gieferg napisał(a):Wiesz, mnie dziwi, że komuś się może podobać...wiesz który film :P
Tylko że ja potrafię spojrzeć na niego krytycznym okiem i - oprócz niezaprzeczalnych zalet, które posiada - wymienić szereg wad.
Jeśli chodzi o Rambo, to nie wiem jak bardzo bym się starał, nie widzę żadnych pozytywów (no dobra, jest jeden, Sly nie zdejmuje koszulki). Co stawia w dziwnym świetle moją ocenę, 2/10. Skoro tak, to czemu tak wysoko? Sam się zastanawiam, a bo tak, pewnie z czasem obniżę, na razie niech będzie jak jest, jakoś mnie to specjalnie nie uwiera, chociaż myślenie o dziele Sly'a jest, ekhm, bolesne i przypomina jaką to było męczarnią.
PS. Widziałeś początek i koniec filmu, po co idziesz do kina? :P
PS2. Nie jestem specjalistą od Rambo, ale jak dla mnie ten film ma się tak do pierwszego filmu, jak AVPR do Predatora i trylogii o Obcym :twisted:
09-03-2008, 00:56
Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
Gieferg napisał(a):A gdzie w takim razie znane z trailera:
a) wypruwanie flaków
b) odcinanie głowy nożem
c) wyrywanie krtani
?
Ależ są :) wyrywanie krtani było chyba najobrzydliwsze...
09-03-2008, 01:03
No to skoro są, to skąd u niektórych te zarzuty, że Rambo tylko strzela do przeciwników z daleka?
Cytat:Tylko że ja potrafię spojrzeć na niego krytycznym okiem i - oprócz niezaprzeczalnych zalet, które posiada - wymienić szereg wad.
To tak samo jak ja z Transformers :P
Rambo wady ma na pewno, chocby to, że jest za krótki :P A jakie ma inne to się zobaczy, póki co nie słyszałem o żadnej takiej, która by mnie szczególnie zmartwiła.
Cytat:PS. Widziałeś początek i koniec filmu, po co idziesz do kina?
Żeby obejrzeć środkowe 75 minut.
Cytat:PS2. Nie jestem specjalistą od Rambo, ale jak dla mnie ten film ma się tak do pierwszego filmu, jak AVPR do Predatora i trylogii o Obcym
Możliwe, ale do pierwszego filmu już się tak miały również dwójka i trójka, a to akurat dwójka, a nie jedynka jest moją ulubioną częścią w tej serii :P. Poza tym Rambo to nie jest jak dla mnie seria, którą się da zepsuć tak jak to zrobili z Alienem. Mogę na dzień dzisiejszy powiedzieć, z 90% pewnością, że kupię też DVD jak tylko się pojawi :P Chocby dla samych scen, które były w trailerach, jeśli nie ma w tym filmie nic więcej co by było warte uwagi.
09-03-2008, 01:03
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Pytanie do tych co oglądali:
Czy tylko mnie autentycznie wku*wił motyw wykorzystywanego seksualnie chłopca i brak jakiejkolwiek reakcji na to ze strony naszego herosa?
09-03-2008, 01:07
Stały bywalec
Liczba postów: 1,454
Liczba wątków: 13
Nie tylko Ciebie, aczkolwiek minę miał taką, że na końcu odniosłam wrażenie, że się głównie za to wykorzystywanie mścił...
Gieferg napisał(a):No to skoro są, to skąd u niektórych te zarzuty, że Rambo tylko strzela do przeciwników z daleka?
Bo marudzą ;)
Mnie się najbardziej strzelanie z łuku podobało...
09-03-2008, 01:24
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Przed chwilą skończyłem oglądać.
Na szybko:
+mimo wszystko nie oglądało się tragicznie, losy bohaterów budziły mniej więcej założone emocje
+całkiem sporo niezłych scen
-film jednak raczej niepotrzebny
-szczątkowość fabuły, postaci
-większość emocji z punktu pierwszego wynikało z tanich chwytów (obrazy wszelakiego bestialstwa)
-momentami jednak parodią zalatywało (dialogi, rozwałka pod koniec)
4/10
I nie zdziwię się jak Giefergowi się spodoba.
09-03-2008, 01:46
Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
U mnie John Rambo dostaje 4/10. Jest to film pokroju Navy S.E.A.L.S w wersji hardcore-gore. Fabuła prosta jak budowa cepa i akcja również prosta, bez większych zwrotów. Z ciałami ludzi robi się tu wszystko: odcina lub odstrzeliwuje się głowy, ręce, nogi, przecina się ludzi na pół serią z karabinu dużego kalibru, zabija dwóch ludzi na raz jednym pociskiem z karabinu snajperskiego Barret m107, pali, wysadza. Johna Rambo porównałbym do gry Soldier of Fortune2, w której nożem mogliśmy po kawałku porozcinać czerep przeciwnikom, jednakże w konfrontacji z mroczną i prostą przemocą z pierwszej części wypada ona zbyt kolorowo. Rambo4 jest właśnie trochę zbyt kolorowy, a za mało przerażający w swym ukazaniu rzezi.
Nie wiem czy mi się zdawało czy po prostu ktoś w produkcji dał ciała. BEDZIE SPOILER W pewnych momentach filmu przy zmianie ujęcia, zmienia się również ogólna kolorystyka obrazu z chłodnej, zielonkawo-niebieskiej na ciepłą, pomarańczową. Chodzi np. o scenę, gdy Rambo mierzy z łuku w głowę jednego z najemników, a następnie mamy ujęcie na Rambo opuszczającego łuk [dotąd chłodna kolorystyka] i znów na najemnika, ale już w ciepłej kolorystyce.
09-03-2008, 01:47
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Mi tam ta przemoc w ogóle nie przeszkadzała, to raczej fabuła a przede wszystkim dialogi rozkładają na łopatki.
09-03-2008, 02:01
Nowy
Liczba postów: 34
Liczba wątków: 4
A mnie się ten film podobał. Tzn. bez przesady, arcydzieło to to nie jest, ale przyjemne kino. Motywy Rambo są dość nietypowe. Postanawia pomóc misjonarzom w pomaganiu biednym i przynoszeniu dobrej nowiny. I jeszcze ta scena z różańcem, ble.
Jednak ma ten film w sobie te elementy, które ceniłem w pierwszej części. Czyli elementy kina antywojennego. Tam, Rambo był człowiekiem skrzywionym przez wojnę. Tutaj wojna była pokazana. Może w zbyt ohydny sposób, ale jednak sceny masowych egzekucji chwytały emocjonalnie. Jeżeli chodzi o walke Rambo, to może akcji rodem z pierwszej części to tu nie ma i mało jest walk jeden na jednego, ale za to sceny masowego wykańczania przeciwników są ardzo dobre. Momentami przypomina to ostatnią scene z Dzikiej Bandy...6,5/10
09-03-2008, 02:03
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Momentami przypomina to ostatnią scene z Dzikiej Bandy
Hildek, właśnie wylądowałeś na szczycie mojej czarnej listy:)
09-03-2008, 02:19
Nowy
Liczba postów: 34
Liczba wątków: 4
Yeah! W końcu jestem na szczycie jakiejś listy :) Szkoda, że czarna, ale zawsze jakaś wygrana :D A co do tej sceny egzekucji żołnierzy w Dzikiej Bandzie, to musisz przyznać, że w paru scenach Rambo wykańcza w filmie w podobny sposób. W jednej scenie niemal identyczny.
Nie cytuj, jeśli odpowiadasz na post bezpośrednio nad twoim.
09-03-2008, 02:28
Nowy
Liczba postów: 968
Liczba wątków: 13
Jak można dać temu filmowi więcej niż 1 lub dwa punkty, tego nie rozumiem. Fabyły - brak. Aktorstwo - brak. Montaż - do dupy. Nawet Julie Benz daję ciała po całości. Nie wiem co ona tam robi w takim towarzystwie. Motywy w filmie są tak małostkowe, i płytkie że śmieszne. (Ksiądz przekonujący Rambo w minutę do pomocy, krzyżyk który dostał od Julie, w końcu końcowy powrót do domu, czy lamentowanie całej grupy misjonarzy po zabiciu piratów). Jeżeli chodzi o przemoc w filmie, cóż, lubię ją, ale gdy ma ona jakieś podłoże, np. w aktorach do których w trakcie filmu możemy poczuć jakiekolwiek przywiązanie. Tutaj tego nie ma. Film ogląda się na chłodno i bez cienia emocji, przynajmniej z mojej strony. Sceny akcji widziałem już wszystkie co do jednego w trailerze, więc mimo iż stroniłem od spoilerów, nie dostałem nic więcej niż to, co już zdążyłem zobaczyć. Walki wręcz w filmie nie ma. Nie liczę tutaj wyrywania krtani, bo gość zupełnie się nie bronił. Krtań została wyrwana i ot koniec parosekundowej sceny. Gniot, gniot, gniot.
09-03-2008, 09:15
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Te wszystkie rzeczy typu słabe dialogi, fabuła i płaskie postacie byłyby do zniesienia, gdyby film faktycznie dostarczał rozrywki, ale on nie dostarcza. Raz, jest POTWORNIE NUDNY (wiem, to tylko moje wrażenie), dwa, na czym mam się dobrze bawić? Na scenach masakry do potęgi entej? Przemocy dla przemocy?
To się sprawdza w takiej martwicy mózgu, gdzie przemoc nawet jeśli totalnie krwawa, jest przerysowana, służy efektowi komediowemu bo i sam film opowiada absurdalną i śmieszną historię.
Ale tak jak pisałem, nie podniecam się Piłami, więc jak mógłby mi się podobać Rambo? Ten sam poziom, to samo podejście do pokazywania przemocy.
PS. Scena eksplozji to mój kandydat do najgorszej sceny 2008.
09-03-2008, 12:45
Oconnel napisał(a):Jak można dać temu filmowi więcej niż 1 lub dwa punkty, tego nie rozumiem.
A jak oceniasz część drugą i trzecią?
09-03-2008, 12:50
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Mierzwiak napisał(a):Te wszystkie rzeczy typu słabe dialogi, fabuła i płaskie postacie byłyby do zniesienia, gdyby film faktycznie dostarczał rozrywki, ale on nie dostarcza. Raz, jest POTWORNIE NUDNY (wiem, to tylko moje wrażenie),
Ja tam nawet mniej więcej w akcję się wczułem, choć myślę, że jeśli zrobię sobie drugi seans wrażenia będą pewno podobne do Twoich. Z każdą chwilą jak myślę o tym filmie, coraz bardziej mi sie nie podoba.
Mierzwiak napisał(a):PS. Scena eksplozji to mój kandydat do najgorszej sceny 2008.
Faktycznie, nie wiadomo było czy się śmiać, czy płakać...
09-03-2008, 13:06
Nowy
Liczba postów: 968
Liczba wątków: 13
Gieferg, jedynka jak dla mnie jest cześcią najlepszą. Wielokrotnie do niej wracam, oglądam sobie czasem na DVD. Nie jest więc tak, że nie lubię Rambo, bo tak nie jest. Lubię również część drugą. Jest tam wiele świetnych scen i pomysłów. Rosjanie, tortury, porzucenie przez dowództwo, dobra muzyka, helikoptery, soczysta akcja kina lat 80-tych. Również czasem wracam do tej części. Zdecydowanie trójka wypada już gorzej. Choć, nadal jest lepsza niż to co zobaczyłem wczoraj w kinie. Fajny finał - helikopter kontra czołg. To się pamięta ;) Trochę szkoda, że za reżyserie (i o zgrozo) również za scenariusz wziął się Stallone. Nic do niego nie mam, jako do aktora. Ale zdecydowanie lepiej jest gdy ktoś go prowadzi, niż żeby on kogoś prowadził na planie.
09-03-2008, 13:48
Nowy
Liczba postów: 968
Liczba wątków: 13
I ślepej kurze trafić może się ziarno :)
09-03-2008, 14:10
|