Realistyczny = Dobry?
#21
i z tym się nie mogę pogodzić. to mnie meczy jak k***a mać:) co wczoraj było poważne, dzisiaj jest komedią. w dodatku komedią kiepskiego gatunku. co wczoraj kręcił specjalista od brutalnego kina, dzisiaj robi Michael Bay. wcale sie nie dziwie, że żaden z pakerów (Fincher, Verhoeven, Scott) nie sięga po gry komputerowe - rzecz się do tego stopnia zdewaluowała, że szkoda wysiłku. 20 lat temu czekałbym na adaptacje Maxa Payne'a z wytęsknieniem. dzisiaj czekam ze zgrozą.

Odpowiedz
#22
Kurna, Mentol - temat jest o dyskryminacji filmów posiadających jakiekolwiek elementy fantastyczne. Co jest oczywistą głupotą i przejawem skurczenia horyzontów myślowych, ale to tak nawiasem.

Odpowiedz
#23
wiadomo, że jest, więc po co na ten temat debatować?

Odpowiedz
#24
Powiedział ten, który najczęściej zabierał tu głos. :)

Odpowiedz
#25
D'mooN dyskretnie zwrócił mi uwagę, że rozmijam się z tematem:)

Odpowiedz
#26
Mental napisał(a):jeżeli reżyser pokazuje mi grupkę marines, to na Boga niech będzie konsekwentny i pokaże tych ludzi w sposób wiarygodny. nigdy nie wracałem z wojny, nie wiem, o czym rozmawiają ze sobą żołnierze w trakcie powrotu do domu, ale z pewnością nie o "plackach mojej kochanej mamy" i na pewno nie językiem nauczycielki w przedszkolu.
Tyle w TF lepszych przykładów na zilustrowanie tego, o czym mówisz, a Ty tak kulą w płot. Otóż zapominasz, że film to bujda. I nie to jest realistyczne, co prawdziwe, a to, co u odbiorcy stwarza pozór realności.
Taka a nie inna rozmowa marines w TF ma za zadanie jedną rzecz: zasugerować odbiorcy schemat "żołnierze tęsknią za domem i o tym rozmawiają". Zasugerować tak, żeby docelowy odbiorca to zrozumiał. A zatem także językiem, który odbiorca zrozumie. I pod tym względem taki dialog się sprawdza, a nawet jest realistyczny. Bo niezależnie od tego, o czym i w jaki sposób faktycznie mogą rozmawiać żołnierze wracający z wojny (a znając życie nie rozmawiają wtedy o niczym), to wszyscy jesteśmy chyba w stanie uwierzyć, że mogą tęsknić za domem i rodziną.

Wniosek: analizując film, pamiętać o adresatach. Bo równie dobrze można włączyć dowolną kreskówkę typu action i narzekać, że żołnierze to przecież wcale nie tak mówią.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#27
Cytat:I nie to jest realistyczne, co prawdziwe, a to, co u odbiorcy stwarza pozór realności.

a zatem rozmowa żołnierzy w TFach nie stworzyła u mnie pozorów realności.

Cytat:Zasugerować tak, żeby docelowy odbiorca to zrozumiał.

a jako że docelowym odbiorca są dzieci w wieku od 3 do 6 lat, żołnierze postanowili rozmawiać językiem zrozumiałym dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat.

masz jeszcze coś do napisania czy wybierasz milczenie?:) przepraszam, jeśli cie uraziłem:)

Odpowiedz
#28
Mental napisał(a):
Cytat:Zasugerować tak, żeby docelowy odbiorca to zrozumiał.
a jako że docelowym odbiorca są dzieci w wieku od 3 do 6 lat, żołnierze postanowili rozmawiać językiem zrozumiałym dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat.
W dużym skrócie: tak właśnie. Abstrahując od tego, że nie od 3 do 6, tylko od 0 do 3, no nie?

A jest też druga opcja, dla tych co nie mają od dwóch do pięciu miesięcy: zrozumienie konwencji. I to kompletnie abstrahując od jakości filmu.

Mental napisał(a):masz jeszcze coś do napisania czy wybierasz milczenie?:) przepraszam, jeśli cie uraziłem:)
Próbuj dalej. Jak Ci się uda, wyślę Ci pocztówkę.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#29
Cytat:zrozumienie konwencji

nienawidzę słowa konwencja. wolę słowo gatunek, bo bardziej dyscyplinuje reżysera.

Odpowiedz
#30
Cytat:A jest też druga opcja, dla tych co nie mają od dwóch do pięciu miesięcy: zrozumienie konwencji.

Do dupy z taką konwencją. ;)

A tak serio się nie zgadzam. Bay chce robić film w konwencji kina sf/akcji (zagłada itd.) i jednocześnie komedię dla dzieci. Tu tkwi problem.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#31
dwie sprawy: 1) podejrzewam, że Bay nigdy nie słyszał o żadnej konwencji, bo gdyby słyszał, to by kręcił filmy jeszcze gorsze niż kreci; 2) konwencji jest tyle, ile filmów. jak nakręcisz film do dupy, to masz konwencję filmu do dupy. cechy: głupi scenariusz, infantylizm, brak motywacji, haker w roli drugoplanowej, FBI jako synonim nieudolności i inne.

Odpowiedz
#32
Glut napisał(a):A tak serio się nie zgadzam. Bay chce robić film w konwencji kina sf/akcji (zagłada itd.) i jednocześnie komedię dla dzieci. Tu tkwi problem.
A czy to się kłóci? No bo: dla jakich dzieci? Dla wszystkich? Takiego. Dla chłopców w przedziale 7-13 (umownie). Chyba się zgodzimy, że chłopców w przedziale 7-13 kręci sf/akcja (zagłada itp.), prawda? No więc o czym my tu.

I żeby była jasność: ten wątek nie jest o TF, tylko o realizmie i pochodnych rzeczach. I ja z tą myślą nawiązałem do konkretnego problemu z TF: języka postaci. Więc, Mentalu, zostaw na boku hakerów, FBI i resztę.

Więc wracając do konwencji: można sobie różne słowa lubić albo nie, ale to akurat nieistotne. Grunt że załapanie konwencji jest i będzie kluczowe dla załapania każdego filmu. Dobrego i złego. I żeby nie było: ja tam nie wiem, o czym Bay słyszał. Może i o konwencji nie słyszał, ciort z nim. Są tacy, co o grawitacji nie słyszeli, a i tak się skubani do niej stosują. Rzecz w tym, że TF Baya to film dla dzieciaków i rządzi się prawami filmu dla dzieciaków. Tymi samymi co kreskówki akcji, a których pisałem wcześniej. Dlatego nie można od nich szeregu rzeczy wymagać -- ot na przykład że żołnierze będą rozmawiać jak w "Black Hawk Down".
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#33
twoje nawiązanie do języka było chybione. z kilku powodów. wymienię dwa:

1. bohaterowie filmowi nie mówią do widza tylko do siebie. więcej, bohaterowie powinni olewać widza, bo kiedy zaczynają rozmawiać mając na uwadze widownie robi się popisówa pod publiczkę, kto ma większego fiuta i lepsze one-liner w zanadrzu. jeśli słowa bohaterów są niezrozumiałe dla publiczności, z pomocą przychodzi obraz i dźwięk.

2. bohaterowie mówią w sposób wiarygodny. żołnierze gadają o poległych kolegach, ruchaniu, waleniu konia i "tej kurwie, co mnie zdradziła z tym chujem". malarz pokojowy dopytuje się o piwo, a kucharz nawija o przyprawach.

tyle w kwestii dialogów.

Cytat:Rzecz w tym, że TF Baya to film dla dzieciaków i rządzi się prawami filmu dla dzieciaków.

a zatem nie powinno być w nim żołnierzy ani broni palnej, skoro zołnierze nie przypominają żołnierzy (ja tez mam moro w chacie), a broń palna przypomina czasy pierwszych westernów: strzał i na tym koniec.

Odpowiedz
#34
Ok, wysiadłem.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#35
najwyższy czas. już chciałem cię powtórnie obrazić:)

Odpowiedz
#36
Nie krępuj się, przynajmniej będę miał do kolekcji. Tobie natomiast polecam zaliczenie paru godzin Jetixa dla nabrania kontaktu z "kinem" dla dzieciaków.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#37
Nie rozumiem podziału na kino realistyczne i nierealistyczne, tym drugim nie powinno klasyfikować się filmów w których występują elementy fantastyki/baśniowości. Każdy, nawet najbardziej odjechany film można przedstawić realistycznie, zaprezentować nam historie która mogła/może mieć miejsce, mimo że ciężko w nią uwierzyć. Nie można tutaj debatować nad realizmem lub jego brakiem lecz nad granicą którą ludzie 'mierzą' filmy. Dla jednych może być ona ustawiona bardzo nisko i już lekkie skrzywienie rzeczywistości w filmie jest równe z głupim i niewiarygodnym. Drudzy natomiast ustawiają ją wysoko i świetnie się bawią na filmach typu DH 4.0 itp ;). Ludzie którzy oglądają kino czysto realistyczne czyli negują wszystko co mogło być choć trochę nierealne są wg. mnie bardzo ograniczeni.

Odpowiedz
#38
pierwsze slysze, ze zolnierze nie sa dla dzieci.... jakos 99% malych chlopcow lata po lasach z plastikowymi gnatami i 'sie zabija' ;) w filmie dla nich zolniarz nie moze przeciez gadac o ruchaniu wietnamskiej dziwki tylko wlasnie o placuszkach mamusi....

Odpowiedz
#39
Bay chciał zrobić komedię o zagładzie świata.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#40
'Armageddon' uznajemy za niebyły? :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Dobry" film: jakość kontra komercja desjudi 66 16,955 06-06-2008, 20:26
Ostatni post: Jakuzzi
  [oddzielony] "Dobry" film: jakość kontra komercja Arahan 0 403 30-05-2008, 16:32
Ostatni post: Arahan
  Dobry film wczoraj widziałem... Yossa 12 3,802 24-09-2007, 21:57
Ostatni post: Deckard



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości