Temat wydzielony z wątku "Indiana Jones"
Problem tkwi głównie w Nas samych, przyzwyczajeni do czegoś co było dobre kiedyś oczekiwaliśmy tego samego, warto jednak zaznaczyć, że pojęcie DOBRE ewoluowało w stronę popcornu i coli.
Indiana Jones 4.0 jest dalej filmem dobrym, tylko, że w nowym tego słowa pojęciu.
A ( tak wiem, nie zaczyna się zdania od A ), że dzisiejsze pojęcie dobry film różni się od tego jakie było 20-30 lat temu, to na to nie wpłyniemy.
Kiedyś dobry film był robiony dla ludzi i przy okazji do zarobienia pieniędzy.
Dziś "dobre" filmy są robione dla pieniędzy, a przy okazji dla ludzi.
Kiedyś dobre filmy posiadały fabułę, dobrze zarysowane postacie, świetne ( jak na tamte lata ) efekty.
Dzisiaj dobry film musi posiadać masę CGI, dużo akcji ( nie zawsze mądrej i logicznej) oraz odrobinę humoru.
Czy to sprawia, że nowy Indy jest zły ?
Nie !
Jest dobry na miarę naszych czasów.
military napisał(a):Okej, nie patrz, ale i nie pisz (tyle setek postow) przy okazji, bo nie wiem co chcesz tym osiagnac - sprawic ze Spielberg nakreci ten film od nowa, wg twojego pomyslu? Moze zmienic wspolczesne kino? A moze tylko pozalic sie bo ci to daje jakas satysfakcje?
W ogole wspolczuje (nie w niegrzeczny sposob) tobie i wielu osobom, ktore kazdy nowy film jada jak najwieksze gnioty. Wspolczesne kino w ogole nie sprawia wam radosci. Jestescie skazani na tysieczny seans jakiegos filmu sprzed 30 lat. To smutne. Mozna pomyslec, ze chodzenie do kina jest dla was wrecz bolesne, bo i tak wiecie ze obejrzycie gniota. Ale poswiecacie sie dla dobra forumowiczow, ktorzy nic nie robia w zyciu tylko czekaja na dalsze wasze posty o tym, jakie to kino jest zle. :) Az mnie boli od patrzenia na wasze cierpienie, dlatego jakbym was spotkal tobym was w akcie laski zastrzelil. :)
Problem tkwi głównie w Nas samych, przyzwyczajeni do czegoś co było dobre kiedyś oczekiwaliśmy tego samego, warto jednak zaznaczyć, że pojęcie DOBRE ewoluowało w stronę popcornu i coli.
Indiana Jones 4.0 jest dalej filmem dobrym, tylko, że w nowym tego słowa pojęciu.
A ( tak wiem, nie zaczyna się zdania od A ), że dzisiejsze pojęcie dobry film różni się od tego jakie było 20-30 lat temu, to na to nie wpłyniemy.
Kiedyś dobry film był robiony dla ludzi i przy okazji do zarobienia pieniędzy.
Dziś "dobre" filmy są robione dla pieniędzy, a przy okazji dla ludzi.
Kiedyś dobre filmy posiadały fabułę, dobrze zarysowane postacie, świetne ( jak na tamte lata ) efekty.
Dzisiaj dobry film musi posiadać masę CGI, dużo akcji ( nie zawsze mądrej i logicznej) oraz odrobinę humoru.
Czy to sprawia, że nowy Indy jest zły ?
Nie !
Jest dobry na miarę naszych czasów.
30-05-2008, 16:32





