04-04-2010, 18:20
|
Robocop
|
|
No wreszcie. RoboCopa 1 oglądałem w IV klasie. Pamiętam, ze zrobił na mnie ogromne wrażenie. Miał códowną muzykę, piękne efkty specjalne itp. Pana Ro.Co. II oglądałem w tym samym roku i się zawiodłem. Film był niezwykle nuuuudny. Miał jakiś głuch dzwięk zamiast muzyki. Wogóle go nierozumiałem. Był przemyt narkotyków, RoboCop, model 2. Ale o co tam chodziło ? Wrażenie zrobił na mnie tylko pojedynek cyborgów. Słaby film. RoboCOP 3. Oglądałem 2 lata później. Podobał mi się. Nie nudził, akcja była. Muzyka równierz. Pan R.C w tym filmie latał ! Za co dodatkowy +! Kurczę. Tylko mnie wkurza brak walki Roba z Otomo. Tylo jakaś laska je wysadza. I + za klasyczny tytuł: RoboCop 3. :) :)
Godzilla jest w każdym z nas...
Znajdź sobie w słowniku "sarkazm" :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 04-04-2010, 18:22
Napisałem to zanim ty napisałeś, ale póżniej się wysłało :) Więc ten post to nie odpowiedź na twój post :)
Godzilla jest w każdym z nas...
04-04-2010, 18:25
RoboCop - świetne kino akcji i sf, głębia (scena gdy Robo odkrywa na nowo siebie), świetne postaci (Boddicker!), muzyka (tadadada-tadadada), sceny akcji (Robo vs ED209, Robo vs gang Boddickera) czy teksty (Dead or alive, you're comin' with me; Sayonara, RoboCop!; Your move, creep!)... Jeden z moich ulubionych filmów, mogę oglądać w nieskończoność.
RoboCop 2 - straszny zawód... fajny początek (do momentu spotkania Alexa z żoną), potem jest już tylko gorzej. Robienie z Robo debila (300 czy 200 dyrektyw), Tom Noonan jako wyjątkowo kiepski bad guy (nawet jako RoboCop II nie daje rady ), brak muzy Poledourisa czy sceny rodem z jakiegoś horroru (trepanacja czaszki). Dziękuję, wracać nie mam zamiaru. Aż dziw, że robił ten film twórca Empire Strikes Back. RoboCop 3 - gra (na NESa) była lepsza... Nie ma Wellera? Roboty-ninja? Lewis is dead? Dziękuję, żegnam. Jak dla mnie Robo powinien się skończyć na "What's your name?/Murphy", sequele są tak cienkie, że aż zęby bolą (może jakby dwójkę robił Verhoeven byłaby oglądalna przynajmniej), a planowany reeboot... jakoś mnie nie przekonuje. 24-07-2010, 09:06
Mega kult, powiem, że pierwszy Robocop bardziej mi się podoba niż Terminator, jest ciekawszy od niego pomimo tego, że Robo swoje istnienie zawdzięcza pomysłowi Camerona na śmiercionośną maszynę. W efektach to pierwszy Terminator niewątpliwie ustępuje Superglinie Verhoevena. Kwestia grania, tu co najmniej porównywalnie. Zestawiając ze sobą oba pierwsze filmy to u Camerona przede wszystkim Arnold, u Verhoevena Peter Weller też był dobry, poza nim pamiętna postać i rola herszta bandy, partnerka Roba tak samo dobrze gra jak u pierwszego Terma Linda Hamilton. Robo wydaje mi się też bardziej interesujący fabularnie a historia skupia się jakby na paru rzeczach na raz, tożsamość człowieka i maszyny, satyra na media, dominująca rola korporacji w świecie przyszłości, anarchia w nim, i ma się wrażenie, że większa ilość postaci odgrywa tu ważną rolę.
Druga część to godna kontynuacja, również i tu barwne, wyraziste postacie, brutalność i nie bawienie się w jakąś pedalską poprawność, jak ma być mocno to jest, giną cywile co dziś jest nie do pomyślenia raczej. Trójka do chrzanu. Robo 1 - 8+/10 Robo 2 - 7/10 Robo 3 - mało pamiętam lecz jest słaba.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 30-11-2010, 15:40
Robo 3 ? takie badziewia się w zyciu nie spodziewalem.
Dziecko-mikrohaker geniusz, które obsługi EDa 209 nauczyło sie na plastikowej zabawce, roboty ninja ( które bylyby fajne gdyby nie to, że wlasciwie nieczemu nie sluzyly ), jetpack, zejscie Lewis... Fajna była tylko pani doktor : Jedna z moich ulubionych debilnych scen - wejscie Robo w filmie : zeby postrzelać do zbirów rabujacych jakis sklep wjezdza na dach budynku obok by po chwili wyskoczyć samochodem z samej gory, - spadając pionowo ląduje w POZIOMIE - , wystrzelać dziure w dachu, przez którą moze wyjac pol korpusu i puscic tekst w stylu : "nie ruszac sie ". [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=yiQ1yVhoWGg&feature=related[/youtube]
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-11-2010, 16:12
Druga częsc sama w sobie może i jest fajna, ale jako kontynuacja jedynki jednak jest dośc cienka, szczególnie, że rozwój postaci Murphy'ego obserwowany w R1 uznano chyba za niebyły. Jeszcze jakiś czas temu uważałem że to dobry sequel, ale mi przeszło.
Trójka to gówno i nie warto o niej w ogóle wspominać. 30-11-2010, 21:16
http//www.filmweb.pl/news/Johnny+Depp+nowym+RoboCopem+-72452
Serio czy z dupy wyjęte jak spory % filmwebowych newsów? 13-04-2011, 14:29
Mnie tam już nic nie zdziwi.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 13-04-2011, 14:43
Dla reżysera filmu Paula Verhoevena jest to moim zdaniem film przełomowy, nie tak bardzo futurystyczny i cyberpunkowy ale z niesamowitym klimatem. Detroit w przyszłości to miasto które dotyka choroba, tą chorobą jest przestępczość. Lekiem na tą chorobę jest RoboCop, glina który nie śpi i co najważniejsze dla OCP nie strajkuje. Jednak zacznijmy od początku, policjant Alex Murphy ginie z rąk bandytów. Sama scena egzekucji Alexa była, jest i pewnie nadal będzie dla mnie wstrząsająca. Widać jak ofiara naprawdę cierpi , widz zaczyna wręcz jej współczuć. Bandytą zaś ta masakra sprawa przyjemność, bawi ich to. Są bezwzględni w tym co robią , nie mają litości nie tyle nad policjantem co nad człowiekiem. Nie będę ukrywał że próba reanimacji również zrobi wrażenie, podobno w filmie rzeczywiście pojawił się prawdziwy zespół reanimacyjny. Nie dziwie się więc że wszystko wypadło tak realistycznie. Scena śmierci nie jest tutaj piękna, jest wręcz surowa i po prostu gaśnie światło i robi się ciemno.
Fabuła filmu jest spójna, prócz wątku z głównym bohaterem mamy też wątek walki o władzę w OCP. Typowa walka o stołki, a w tle W wizja tego jak to korporacja dochodzi do władzy niemal absolutnej. Mnie osobiście cieszy fakt że film jest brutalny, na pewno nie skierowany do młodszych widzów. A swoją drogą w tym filmie nie da się nie współczuć głównemu bohaterowi, jego zemsta jest uzasadniona. Strata rodziny jedno ale gdy policjanci walą do Robo drugie i moim zdaniem znacznie mocniejsze. Jakby chcieli go albo ukamienować albo ukrzyżować. Efekty specjalne nadal dobrze się prezentują, może nie powalają na kolana ale trzeba wziąć pod uwagę to że film jest z 1987 roku. Muzyka to popis ŚP Basila Poledourisa, wykonał moim zdaniem kapitalną robotę. Utwór Across The Board (End Credits) podoba mi się w całości, a z kolei Showdown w połowie (02:50 minuta i ten jakby marsz). Mamy więc utwory jednoczenie dynamiczne i podniosłe. Peter Weller (Alex Murphy/RoboCop) zagrał chyba swoją role życia, Kurtwood Smith (Clarence Boddicker) wypadł moim zdaniem świetnie. Nie można też zapomnieć o roli Nancy Allen (Anne Lewis), całkiem sympatycznej policjantki. Scen wyśmienitych kilka, od chociażby walki z ED209, po końcówkę chociażby. Może to co teraz powiem zabrzmi jakbym był nie obiektywny, ale ten film nie ma moim zdaniem wad. Mogę go oglądać i oglądać, chyba mi się nigdy nie znudzi. ................................................................................................................................................................................... A teraz czas się z co poniektórymi nie zgodzić :) (04-08-2005, 11:27)Anonymous napisał(a): druga częśc z tego co pamiętam (a niewiele pamiętam bo widziałem tylko raz) też była jeszcze w miarę dobra, a największym minusem była chyba okaleczona przez Leonarda Rosenmana muzyka, Okaleczono ? czy my myślimy obaj o tej samej muzyce? (04-08-2005, 14:00)military napisał(a): Trójka jest raczej żałosna, z latającym robocopem i robotami-ninja na czele. Chyba tylko dlatego że ma PG-13, fabuła jest skonstruowana tak a nie inaczej, ginie Anne Lewis i że za reżyserie wziął się kompletny amator Fred Dekker. Tu bym się zgodził, natomiast co do JetPacka i robotów Ninja Otomo to możemy się spierać jak chcesz. (05-08-2005, 17:21)Anonymous napisał(a): jak widzę wszyscy zgodni co do tego że R3 to shit. Nie wszyscy, o jednym za to wszyscy zapomnieliście w kwestii filmu oceny filmu RoboCop 3 - muzyce (24-07-2010, 09:06)Kurt Steiner napisał(a): Tom Noonan jako wyjątkowo kiepski bad guy (nawet jako RoboCop II nie daje rady), brak muzy Poledourisa czy sceny rodem z jakiegoś horroru (trepanacja czaszki). I tu się absolutnie nie zgodzę, jako Cain wypada w filmie bardzo dobrze. Może nie tak jak Kurtwood Smith w części pierwszej, ale trzyma poziom pomyleńca i pseudo mesjasza. RoboCop 2 czy jak to woli RoboCain też niczego sobie, śmiercionośna maszyna którą ciężko powstrzymać. (24-07-2010, 09:06)Kurt Steiner napisał(a): RoboCop 3 - gra (na NESa) była lepsza... Tyle że krótsza, aczkolwiek muzykę jak na grę na NESa ma do dziś rewelacyjną 09-08-2011, 21:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2011, 00:49 przez Kinomaniak.) Cytat:Okaleczono ? czy my myślimy obaj o tej samej muzyce? Porównaj sobie to: Z tym: Jeszcze jakieś ale? Cytat:Nie wszyscy, o jednym za to wszyscy zapomnieliście w kwestii filmu oceny filmu RoboCop 3 - muzyce Owszem jest bardzo dobra, ale żeby jej posłuchać nie muszę oglądać filmu, w którym innych zalet próżno ze świecą szukać. 10-08-2011, 01:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2011, 01:06 przez Gieferg.)
Swoją drogą oglądałem ostatnio "RoboCopa 2" i strasznie dziwny to film, chyba był niezły bajzel w trakcie jego realizacji. Kilka wątków i pomysłów na naprawdę solidnym poziomie i z potencjałem dającym szansę na godną kontynuację. Ale jakieś to wszystko takie rozmemłane jakby nie wiedzieli którą ze 100 wersji scenariusza wybrać. I tak wyszedł mutant, w którym raz coś jest niezłe, a raz totalnie beznadziejne. Dla przykładu, wątek tego dzieciaka i dizajn nowego Robo to taki jeden wielki WTF. No i brak Verhoevena niestety widać - Kershner bardzo się stara podrabiać jego styl, ale skutki mizerne. Niemniej relacje telewizyjne i reklamy były ok, choć na subtelne żarciki a'la SUX 6000 raczej nie ma co liczyć. I niestety brak muzyki Paledourisa jest odczuwalny aż za bardzo.
10-08-2011, 01:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2011, 01:15 przez Albertino.)
Mnie sie dwojka caly czas bardzo podoba. Scenariusz Leszka Millera trzyma sie kupy, watek dzieciaka choc naciagany, daje rade. Jesli ktos marudzi na projekt nowego robo (mowisz o Cainie?) mega dowalpny do pieca - jeden z moich ulubionych robotow/cyborgow filmowych. Nawet kurze nozki nie psuja wrazenia, a caly arsenal, wysuwany ekran i reszta patentow/detali zwyczajnie urywa...wy juz wiecie co urywa ;)
Wyglada 10x lepiej niz najlepsze akcje z TF-ow - jak dla mnie orgazm <ok>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-08-2011, 11:17 Cytat:Wyglada 10x lepiej niz najlepsze akcje z TF-ow LOL roku. 10-08-2011, 13:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2011, 13:27 przez Gieferg.) (10-08-2011, 01:04)Gieferg napisał(a): Jeszcze jakieś ale? Oczywiście, ale ja nie mam zamiaru porównywać obydwu i napisałem wcześniej dlaczego... Cytat:Owszem jest bardzo dobra, ale żeby jej posłuchać nie muszę oglądać filmu Moim zdaniem dobrze jest jednak skonfrontować muzykę z obrazem, ze sceną. Przynajmniej ja się staram tak robić oglądając czasami filmy. (10-08-2011, 01:13)Albertino napisał(a): Kershner bardzo się stara podrabiać jego styl, ale skutki mizerne Moim zdaniem wypracował tutaj własny, pogłębiając kilka istotnych rzeczy znanych z pierwszego filmu. Chodzi mi o m.in. brutalność, uczucia głównego bohatera i rozterki wewnątrzuszne oraz klimat zahaczający nieco o nawet horror. I to się właśnie z przyjemnością ogląda. 10-08-2011, 13:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2011, 13:38 przez Kinomaniak.) (10-08-2011, 13:24)Gieferg napisał(a): LOL roku. Odbierasz moja wypowiedz doslownie, powaznie? ;) Jedyne co TF-y maja lepsze, to CGI <rotfl> Lepszy design, miodne giwery, lepsza napierdalanka (rozwalanie mozgu, cain kraczacy z frontowo z odpalonym minigunem, cala rozwalka w magazynie) ktora widze, a nie jakies slodkie, kolorowe, mrugajaco-sikajace blubry. Zmontuje Caina wielkosci budynku i wciagnie wszystkie transfrajery nosem <ok>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-08-2011, 13:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2011, 13:35 przez Bucho.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Robocop 2 (film-proroctwo) | Mental | 51 | 15,763 |
04-12-2024, 18:44 Ostatni post: Bucho |
|
| Robocop (rimejk 2014) | shamar | 603 | 111,973 |
19-03-2023, 20:03 Ostatni post: Debryk |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







