^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Wczoraj miałem okazje po raz pierwszy zobaczyć ten obraz. Prezenterka w TVP przed filmem zapewniła mnie, że to najlepszy film Spielberga, że unikniąto patosu i jest absolutne arcydzieło. Jest to film bardzo dobry, ale nie jest dla mnie arcydziełem.
Oglądając film miałem wrażenie, że film opiera się na stereotypach, albo scenarzysta opuścił pare lekcji historii. Niemcy pokazani są jako oprawcy, brutalni i oczywiście jeden sprawiedliwy, promyk nadziei w mrokach nienawiści  . Żydzi są prześladowani, zdani na łaskę innych. A Polacy? Pomimo, że akcja filmu przez większość czasu dzieje się w Polsce sami Polacy pojawiają się tylko kilka razy, krzyczący "Good bye Jews!" lub współpracujący z Niemcami w Auschwitz. Historyczna ignorancja, stereotyp, czy może uproszczenie scenarisza? Nie wiem, ale wygląda to dosyć groteskowo dla mnie.
Nie rozumiem też idei stawiania filmowego pomnika jednemu Niemcu, który zauważył, że reszta jego narodu źle robi pomijając przy tym zasługi narodów, którę bardziej na to sobie zasłużyły.
Nie mogę też się zgodzić z prezenterką TVP, że uniknięto patosu. A sceny gdzie Schindler płacze, bo jakby sprzedał samochód to by uratował więcej osób to nie był patos? Jak dla mnie był
Widziałem dwa inne filmy o podobnej tematyce (Życie jest piękne i Pianistę) i oba bardziej mi się podobały  Listy ani mnie nie zachwyciły ani nie wywołały jakiś emocji. Jestem obrazem raczej zawiedziony, choć miał wiele mocnych plusów jak obsada, ale nie potrafię Listy oceniać jak zwykły film, bo nie opowiada on o zwykłych rzeczach, a dla Polaków uważam, że jest zwyczajnie niesprawiedliwy.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
15-04-2007, 22:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2016, 17:46 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Azgaroth napisał(a):A Polacy? Pomimo, że akcja filmu przez większość czasu dzieje się w Polsce sami Polacy pojawiają się tylko kilka razy, krzyczący "Good bye Jews!" lub współpracujący z Niemcami w Auschwitz. Historyczna ignorancja, stereotyp, czy może uproszczenie scenarisza? Nie wiem, ale wygląda to dosyć groteskowo dla mnie.
Nie rozumiem tego zarzutu, przeciez znakomita wiekszosc Zydow to wlasnie Polacy.
15-04-2007, 22:58
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Ale oprócz Żydów - Polaków, byli też "zwykli" Polacy, o których u Spielberga jest jakoś mało.
Prezenterka musiała jakoś film rozreklamować  Nie lubię tego filmu. Nie wywołał we mnie szoku, nie przykuł mnie do ekranu. Był długi i momentami nudny. Na pewno nie zasłużył na miano arcydzieła. Znacznie wyżej cenię sobie Pianistę.
15-04-2007, 23:07
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Film był bardzo dobry, a Polaków w nim nie było, bo to nie jest film o nich. Równie dobrze możecie narzekać, że w filmach o Pearl Harbor jest mało Niemców, a to przecież II wojna światowa.
15-04-2007, 23:18
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Don Vito napisał(a):Ale oprócz Żydów - Polaków, byli też "zwykli" Polacy, o których u Spielberga jest jakoś mało.
Ale to nie byl film o 'zwyklych' Polakach. To film o Schindlerze i Zydach.
15-04-2007, 23:20
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Czyli że można ich wywalić z kadru, udawać że ich nie było, zignorować?
15-04-2007, 23:26
Nowy
Liczba postów: 29
Liczba wątków: 0
oczywiscie ze tak.
potem w kazdym filmie w USA jest murzyn kobieta i gej, bo przeciez istnieja
A jesli o "Liscie" ktos powiedzial ze unika patosu... Sorry, trudno mi znalezc cos gorzej syropowego niz koncowa gadka Shindlera. Gorsze to nawet niz koniec Szeregowca Ryana.
15-04-2007, 23:34
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Odpowiem pytaniem na pytanie: a co, trzeba bylo wyjasniac historie narodu, prezentowac tradycje i obrzedy? Nikt tu nikogo z kadru nie wywalal. Spielberg bierze na warsztat pewna historie mikro, zeby opowiedziec o pewnym problemie makro. Glowny bohater to Niemiec, problemem jest shoah. Polacy sa, nie w masowych ilosciach (jesli chodzi o 'zwyklych Polakow' rzecz jasna), ale to oczywiste - Spielberg nie o nich przeciez opowiada. Dla mnie to jest tak jasne, ze nie rozumiem czego tu sie czepiac.
15-04-2007, 23:35
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
sentymentalny, ale i bardzo przejmujący. zignorowałbym LS bardziej, gdyby nie dwie rzeczy: dziewczynka w czerwonym płaszczyku i poranek z bronią Amona Goetha. porażające, nie do zapomnienia.
16-04-2007, 07:01
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Dokladnie, wiele jest w tym filmie scen niezapomnianych, mistrzowsko wrecz zrealizowanych: polewanie wagonow z Zydami woda, poranek Goetha (w ogole Fiennes stworzyl tu kreacje wysmienita), masakra w getcie, koncowa podroz pracownikow Schindlera do obozow pracy, wejscie pod prysznice.. Cenilbym ten film bardziej gdybym ostatnio nie przeczytal gdzies, ze Schindler ponoc taka szczerze dobroduszna postacia nie byl i cwaniacko zabiegal o wzgledy Zydow przeczuwajac, ze Hitler wojne przegra. Niby zawsze mozna probowac spojrzec na film z perspektywy bardziej uniwersalnej, ale tutaj tak do konca po prosu sie nie da, ta opowiesc jest mocno zindywidualizowna, dotyczy tego konkretnego czlowieka. Dzielo wiec poruszajajce, realizacyjnie znakomite, ale z pewnym niesmakiem..
16-04-2007, 09:51
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
military napisał(a):Równie dobrze możecie narzekać, że w filmach o Pearl Harbor jest mało Niemców, a to przecież II wojna światowa.
Ale w Pearl Harbor nie było Niemców, a w Polsce Polacy byli (i nadal są  ), taka drobna różnica.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
16-04-2007, 14:13
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
military napisał(a):Film był bardzo dobry, a Polaków w nim nie było, bo to nie jest film o nich. Równie dobrze możecie narzekać, że w filmach o Pearl Harbor jest mało Niemców, a to przecież II wojna światowa.
Gdyby Pearl Harbor było w Niemczech, to bym się czepiał, że Niemców nie ma.
Czyli jakbym kręcił film o warszawskich licealistach, to mógłbym wywalić z filmu wszystkich nielicealistów (poza nauczycielami), bo to nie o nich film? Tak właśnie Spielberg zrobił w Liście z Polakami.
16-04-2007, 15:03
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Don Vito napisał(a):Czyli jakbym kręcił film o warszawskich licealistach, to mógłbym wywalić z filmu wszystkich nielicealistów (poza nauczycielami), bo to nie o nich film?
Potrzebujesz jeszcze kilku woznych dla szkolnej wiarygodnosci? To sie nie nazywa wywalanie, tylko koncentracja na czyms.
16-04-2007, 18:05
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Kiedy tworzysz film o ludziach z getta, a następnie z obozu koncentracyjnego, odizolowanych, to raczej nie pokazujesz otoczenia - również dlatego, żeby osiągnąć efekt "izolacji". No i Schindler nie miał wiele wspólnego z Polakami (nie-Żydami). Kropka.
16-04-2007, 22:48
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Najważniejsze jednak nie jest ilu Polaków pokazał tylko jak pokazał tych kilku.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
16-04-2007, 23:55
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
wklejam tu moja wypowiedz z Dyskusji ogólnych, bo przecież nie będę pisał dwa razy tego samego:
w 93 roku Spielberg nakręcił superprodukcje dla gawiedzi o biegających po lesie dinozaurach, a zaraz potem przyjechał do europy wschodniej i nakręcił historie o likwidacji warszawskiego getta i paleniu ludzi w piecach. nie mam siły na gościa. końcówka, kiedy widzimy więźnia, pozwalającego wyrwać sobie złote zęby w geście wdzięczności, żeby odlać z nich pierścień dla Schindlera, jest po ludzku chwytająca za serce. i te słowa wygrawerowane na powierzchni pierścienia: "Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat". z innych rzeczy rzuca sie w oczy Ralph Fiennes, który w roli nazistowskiego oprawcy wspina się na niezdobyte szczyty bezwzględności. jego rozmowa w piwnicznej willi z Żydówką po prostu rozwala takiego widza jak ja.
orientujecie sie, kto jako ostatni układa róże na mogile Schindlera? Spielberg? pewnie Spielberg - w końcu filmik opowiada o losach jego ziomków.
Jakuzzi napisał(a):Schindler ponoc taka szczerze dobroduszna postacia nie byl i cwaniacko zabiegal o wzgledy Zydow przeczuwajac, ze Hitler wojne przegra.
co nie zmienia faktu, ze uratował (wykupił!) od krematorium 1100 istnień ludzkich, otrzymał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, zasadził drzewko w alei zasłużonych czy jak to sie tam nazywa i z własnej kieszeni łożył miliony marek na utrzymanie fabryki, która przynosiła zerowe dochody i wypuszczała w świat źle skalibrowane pociski. rzeczywiście cwaniak z niego niewąski.
Azgaroth napisał(a):A sceny gdzie Schindler płacze, bo jakby sprzedał samochód to by uratował więcej osób to nie był patos?
a sceny, w których Wallece krzyczy "Freedom" to nie patos? patos. a sceny, w których poturbowany Rocky powtarza w kółko te same frazesy to nie patos? patos. w dodatku mocno banalny. ale jest różnica między patosem bohatera, który życiem udowodnił, że ma papiery na wzniosłość a patosem bohatera, który właśnie wrócił z garderoby z nowa fryzura i reżyser mu kazał sklecić dwa zdania, bo akurat moment tego wymaga (czytaj: trzeba jakoś zapełnić puste miejsce między cięciami montażowymi).
Cytat:Pomimo, że akcja filmu przez większość czasu dzieje się w Polsce sami Polacy pojawiają się tylko kilka razy, krzyczący "Good bye Jews!" lub współpracujący z Niemcami w Auschwitz. Historyczna ignorancja, stereotyp, czy może uproszczenie scenarisza? Nie wiem, ale wygląda to dosyć groteskowo dla mnie.
a dla mnie wygląda dość fajowo. poza tym gdyby Spielberg choćby słowem zasugerował, że obozy niemieckie to w rzeczywistości polskie obozy zagłady, a Polacy ponoszą odpowiedzialność za eksterminacje narodów, opinia tzw. publiczna w naszym kraju zlinczowałaby go momentalnie.
Cytat:dla Polaków uważam, że jest zwyczajnie niesprawiedliwy.
to niech se Polak nakręci własny "sprawiedliwy" film o Polakach. o ile w ogóle potrafi.
Desjudi napisał(a):zignorowałbym LS bardziej, gdyby nie dwie rzeczy:
a ty sie Des lepiej nie odzywaj:) idź Katyń oglądać:)
17-02-2008, 12:39
.
Liczba postów: 27,988
Liczba wątków: 62
Mental napisał(a):Cytat:Pomimo, że akcja filmu przez większość czasu dzieje się w Polsce sami Polacy pojawiają się tylko kilka razy, krzyczący "Good bye Jews!" lub współpracujący z Niemcami w Auschwitz. Historyczna ignorancja, stereotyp, czy może uproszczenie scenarisza? Nie wiem, ale wygląda to dosyć groteskowo dla mnie.
a dla mnie wygląda dość fajowo. poza tym gdyby Spielberg choćby słowem zasugerował, że obozy niemieckie to w rzeczywistości polskie obozy zagłady, a Polacy ponoszą odpowiedzialność za eksterminacje narodów, opinia tzw. publiczna w naszym kraju zlinczowałaby go momentalnie.
Moim zdaniem Azgarothowi chodziło o to, że w filmie nie ma przedstawionego ani jednego dobrego Polaka, któryby chociaż symbolicznie pomógł się podnieść jakiemuś żydowi. Też bym chciał, żeby któryś z naszych rodaków mógł być bohaterem tak wspaniale zrobionego filmu, jednak Spielberg miał prawo wybrać sobie dowolną postać historyczną i nikt nie powinien mieć pretensji, że akurat wypadło na niemca.
17-02-2008, 14:05
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Mental napisał(a):Azgaroth napisał(a):A sceny gdzie Schindler płacze, bo jakby sprzedał samochód to by uratował więcej osób to nie był patos?
a sceny, w których Wallece krzyczy "Freedom" to nie patos? patos. a sceny, w których poturbowany Rocky powtarza w kółko te same frazesy to nie patos? patos. w dodatku mocno banalny. ale jest różnica między patosem bohatera, który życiem udowodnił, że ma papiery na wzniosłość a patosem bohatera, który właśnie wrócił z garderoby z nowa fryzura i reżyser mu kazał sklecić dwa zdania, bo akurat moment tego wymaga (czytaj: trzeba jakoś zapełnić puste miejsce między cięciami montażowymi).
Wyrwałeś zdanie z kontekstu  Akurat patosu nie uważam za minus filmu, napisałem tylko, że występuje w kontekście tego co usłyszałem przed filmem:
Azgaroth napisał(a):Nie mogę też się zgodzić z prezenterką TVP, że uniknięto patosu. A sceny gdzie Schindler płacze, bo jakby sprzedał samochód to by uratował więcej osób to nie był patos? Jak dla mnie był 
simek napisał(a):Moim zdaniem Azgarothowi chodziło o to, że w filmie nie ma przedstawionego ani jednego dobrego Polaka, któryby chociaż symbolicznie pomógł się podnieść jakiemuś żydowi. Też bym chciał, żeby któryś z naszych rodaków mógł być bohaterem tak wspaniale zrobionego filmu, jednak Spielberg miał prawo wybrać sobie dowolną postać historyczną i nikt nie powinien mieć pretensji, że akurat wypadło na niemca.
Chodziło mi o obiektywne pokazanie faktów historycznych.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
17-02-2008, 14:09
.
Liczba postów: 27,988
Liczba wątków: 62
Zdaje mi się, że co do obiektywnego pokazania histori samego Schindlera nie ma wątpliwości. Wcale nie jest on pokazany jako nieskazitelny bohater, tylko zwykły, sprytny biznesmen, który jednak miał w sobie tyle szlachetności i odwagi, aby użyć swoich zdolności do czegoś pożytecznego.
Że nie pokazano pomagających Polaków to od razu ukrywanie faktów historycznych... czy ja wiem. Na pewno jest to w jakimś stopniu wada filmu, ale nie aż taka, żeby go przez to dyskwalifikować.
17-02-2008, 14:17
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Mental napisał(a):a ty sie Des lepiej nie odzywaj idź Katyń oglądać
a weź ty no, LS jest bardzo dobra, ale Katyń też taki jest 8) a ponad nimi Pianista z tego powodu, że łączy najlepsze cechy ich obu i pomija najgorsze.
edit: nie przekonuje mnie zarzut, że niby LS jest niedostetecznie dobra, bo nie pokazuje Polaków (Polaków Polaków a nie Zydów Polaków) w takiej ilości, jaka odpowiadałaby faktom. Przeca to film o Schindlerze, o Shoah, o gettcie. LS porusza konkretny problem z konkretnej perspektywy (i to znakomicie, uważnie i bez przegięć), wiec jakieś uwagi dotyczące niepokazywania tego czy owego wynikają z jakiegoś cholernego zakompleksienia...
17-02-2008, 14:20
|