Nowy
Liczba postów: 314
Liczba wątków: 7
I bynajmniej nie chodzi mi tylko o wysoki poziom. Takie "Scary Movie" oscyluje gdzieś blisko dna i nie wypływa ani na chwilę ciut wyżej (zresztą to i dobrze, niech tam siedzi). Serii filmowych które trzymają się sztywno w swoich granicach jest naprawdę niewiele (w myśl słów Randy'ego z "Scream 3" :wink:) . Zazwyczaj są one w całości kręcone przez jednego reżysera ("Powrót do przyszłości", "Ojciec chrzestny", Trylogia dolara, "Krzyk"*) który z góry wie jak ma to wszystko wyglądać.
*Trochę dziwne, że wypisałem tam same trylogie. Raczej świadczy to o tym, że zabierając się za jakąś porządną serię twórcy wiedzieli, że trylogia stanowi zamknięte koło i dokręcanie kolejnych części na siłę kompletnie mija się z celem. Tylko po co w takim razie powstaje "Indiana Jones 4"? :roll:
14-01-2007, 14:50
Talking Head
Liczba postów: 16,009
Liczba wątków: 264
Tutaj powinny się znaleźć tytuły w rodzaju "Amerykańskiego wojownika", "Życzenia śmierci" i tym podobnych - kiepszczyzna od początku do końca. ;) Aczkolwiek lubię czasem zerknąć jak Dudikoff rozwala cały obóz gdzies w dżungli za pomocą nunczaka.
14-01-2007, 15:20
悟
Liczba postów: 11,558
Liczba wątków: 37
Hm..
Szklane Pulapki (te co poki co wyszly...;)) trzymaja jeden wysoki poziom. Zawsze to kino akcji z najwyższej polki a ogladanie zmeczonego, pobitego, cynicznego McClane'a starajacego jak najszybciej zakonczyc sprawe (szczegolnie kiedy ma kaca) by wrocic jak najpredzej do swoich spraw to czysta przyjemnosc szczegolnie pod wzgledem humoru. Yippie-kay-yey.
Godziny Szczytu (mam nadzieje ze razem z nadchodzącą trzecią cześcia) też cechuja sie równym w miare wysokim poziomem (no...dwójka jest znacznie smieszniejsza) i takim wlasnym klimacikiem (muzyka!) a duet mimo iż sprawiajacy wrazenie że już gdzies był sprawdza sie wysmienicie glownie za sprawa wlasnie aktorow - strzelajacego slowami jak z karabinu Chrisa Tuckera i wiecznie mlodego i niezniszczalnego Jackie Chana ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
14-01-2007, 15:27
Nowy
Liczba postów: 314
Liczba wątków: 7
military napisał(a):Tutaj powinny się znaleźć tytuły w rodzaju "Amerykańskiego wojownika", "Życzenia śmierci" i tym podobnych - kiepszczyzna od początku do końca. ;) Aczkolwiek lubię czasem zerknąć jak Dudikoff rozwala cały obóz gdzies w dżungli za pomocą nunczaka.
Pierwsza część "Życzenia..." wydaje mi sie całkiem przyzwoita: mroczny klimat, stalowa twarz Bronsona i kapitalnie poprowadzony motyw zemsty bohatera pozytwynie wpływają na odbiór filmu. Ale zgodzę się z tobą co do pozostałych części: są to wyłącznie beznadziejne rąbanki.
14-01-2007, 18:44
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Cytat:Tylko po co w takim razie powstaje "Indiana Jones 4"?
A czy na tej samej zasadzie co IJ 4 nie powstał przypadkiem Ojciec Chrzestny 3? Znam sporą grupę ludzi, którzy trzecią część trylogii nazywają parodią.
14-01-2007, 19:06
Nowy
Liczba postów: 224
Liczba wątków: 0
Obok wspomnianej Szklanej pułapki, trzeba wyróżnić oczywiście Zabójczą broń. Seria też jest przyjemna dla oka, trzyma poziom i jest zabawna. Fajna jest też konstrukcja fabuły, kontrast wywołany przez zestawienie statecznego, spokojnego detektywa tuż przed emeryturą i szalonego, porywczego, młodego policjanta z samobójczymi myslami.
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''
14-01-2007, 19:16
Nowy
Liczba postów: 314
Liczba wątków: 7
Od Ala Pacino ani od reszty obsady która powtórzyła swoje role nikt nie wymagal cudów na planie. Ford ma już lat kilkadziesiąt z hakiem i dalej ma niby poszukiwać skarbów oraz walczyć z nazistami (czy z KGB tym razem) ?
14-01-2007, 19:21
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
To ja dołożę X-Menów. Trzecia część obniża poziom, ale wciąż jest udanym sequelem.
14-01-2007, 19:21
Nowy
Liczba postów: 224
Liczba wątków: 0
To ja w takim razie Obcego dorzuce i Terminatora !!!
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''
14-01-2007, 19:25
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Sugerujesz, że Alien Resurection prezentuje podobny poziom, co trzy poprzednie części? Terminator 3 też prezentuje poziom dwóch pierwszych części? Nie sądzę. Między T2 a T3 jest taka przepaść, jak między Strasznym Filmem a Nagą bronią. To samo tyczy się Obcego. X-Men 3 nie prezentuje tego samego poziomu, co dwójka, ale nie obniża go tak bardzo, jak A:R.
14-01-2007, 19:29
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Indiana Jones - jak dla mnie, synonim wybitnie wciągającego kina przygodowego.
Rambo - każda część to znakomity rozpierdalacz.
Powrót do przyszłości - jak na mój gust, rozrywka pierwszorzędna.
Dekalog - niektóre grzechy lepiej poprowadzone, niektóre niezbyt dokładnie, ale całość jest zwyczajnie przegenialna.
Trzy kolory - zwyczajnie mądre historie, bez popadania w psychologiczną i metafizyczną naiwność.
nie liczę LOTRa, bo to inna bajka 8)
14-01-2007, 23:05
Banned
Liczba postów: 34,180
Liczba wątków: 77
X3 to udane kino rozrywkowe. Problem w tym że X1 a zwłaszcza X2 to nie były durne blockbustery. Eeeiii! Odpada.
T3 to bardzo dobre, bezpretensjonalne kino rozrywkowe. Ale w porównaniu zwłaszcza z T2... Eeeiii! Odpada. Co nie znaczy, że seria nie trzyma poziomu, bo jeśli patrzeć pod względem czy kolejne filmy są - uogólniając dobre czy złe - to trzyma poziom. Trudno nazwać A;R gniotem.
A:R mi się bardzo podoba, ale od poprzednich filmów dzielą go lata świetlne. Eeeiii! Odpada.
14-01-2007, 23:22
Nowy
Liczba postów: 224
Liczba wątków: 0
Zgodzę się że T3 nie jest rewelacyjną kontynuacją, ale trzeba je potraktować w tym przypadku jako część całości. W ten sposób można powiedzieć, że seria ta prezentuje się dość ciekawie. Na tyle interesująco, że wypada o niej wspomnieć .... w tym topicu.
,,Nawet kałuże odbijają Słońce''
15-01-2007, 01:15
Zabójcza Bron jak już wspomniano trzyma poziom przez wszystkei cztery części, ostatnia jest co prawda trcohę słabsza, ale nei na tyle, żeby mówić o jakimś wyraźnym spadku.
X-Men - tu też się zgodzę, jak dla mnie dwójka nie wybijała się tak jak wiele osób twierdzi, a poziom serii był dośc zbliżony (choć w trójce parę rzeczy spaprano).
Terminator - cóż, moja ocena tych filmów przedstawia się tak: T1 - 10/10, T2 - 9,5/10 (pół punkta odjęte za notoryczne kopiowanie jedynki, nie zmienai to faktu, że to świetny film) , T3 - 8/10 - zamyka całość w praktycznie najlepszy możliwy sposób i choć odstaje nieco od poprzecdnich częsci to jednak jak dla mnie jest to przyzwoity sequel.
Co do Obcych powiem tak - trylogia trzymała poziom, A:R zupełnei to zaprzepaścił i trudno mówić w przypadku tej serii o równym poziomie.
15-01-2007, 01:29
Talking Head
Liczba postów: 16,009
Liczba wątków: 264
Jak dla mnie autoparodystyczne podejście do T3, z zachowaniem jednocześnie stylu i klimatu, było jedynym sensownym posunięciem, skoro już się za ten film zabrano. Wyszedł zadziwiająco dobrze - gdzieś na 8+. Seria trzyma poziom.
Powrót do przyszłości - naturalnie, trzy doskonałe filmy. Ciekawe kiedy zrobią remake...
Koszmar z ulicy Wiązów - czasem było nieco lepiej (najlepsza część - 3), czasem gorzej (najgorsza - 2, 4, 5, 6 ;) ), ale zawsze (no, może poza ostatnią częścią) jest campowo i wesolutko.
15-01-2007, 08:02
Banned
Liczba postów: 34,180
Liczba wątków: 77
military napisał(a):Koszmar z ulicy Wiązów - czasem było nieco lepiej (najlepsza część - 3),
W pełni się zgadzam. Część "szpitalna" zawsze najbardziej mi się podobała.
15-01-2007, 09:23
Stały bywalec
Liczba postów: 7,558
Liczba wątków: 50
Trylogii jeszcze kilka sie znajdzie, ale jezeli chodzi o serie skladajace sie z co najmniej 4 czesci, to do glowy nie przychodzi mi nic innego, niz "Zabojcza Bron".
15-01-2007, 12:04
^^
Liczba postów: 5,288
Liczba wątków: 73
military napisał(a):Koszmar z ulicy Wiązów - czasem było nieco lepiej (najlepsza część - 3), czasem gorzej (najgorsza - 2, 4, 5, 6 ;) ), ale zawsze (no, może poza ostatnią częścią) jest campowo i wesolutko.
Jak dla mnie czasem było świetnie (1), a czasem beznadziejnie (6), ja bym tej serii tu nie wpisywał.
A mi się średnio podobała 3, wolę 1 i 5 ;)
15-01-2007, 12:32
悟
Liczba postów: 11,558
Liczba wątków: 37
Jeszcze można dodac przygody Jasona Bourne'a. Dwie czesci trzymaja jeden ten sam swietny szpiegowski a zarazem realistyczny klimat. Oby nadchodząca powoli trójeczka była taka sama.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
15-01-2007, 12:49
Dużo pisze
Liczba postów: 513
Liczba wątków: 2
Ja bym jeszcze dodał serię o Bondzie. 21 filmów kręconych od blisko 45 lat, mimo zmian sytuacji na świecie, a także odtwórców głównych ról, seria bez podziału na filmy z konkretnym aktorami trzyma poziom. Oczywiście zdażają się pewne odchylenia, ale to jest już 21 filmów, więc pewne zmiany raz lepsze, a raz gorsze mogą się przytrafić.
Si vis pacem, para bellum (If you want peace, prepare for war)
15-01-2007, 13:32
|